Awit Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Popłakałam się, biedaczek kochany, mam nadzieję że go oczko nie boli. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby dobrze się goiło i żeby widział. Mari powiedz mu że ciocie z całej Polski o nim myślą. Quote
Figunia Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Tez mam nadzieje, ze z oczkiem Dropsika jest juz lepiej. Bardzo mocno tego zycze!!! Quote
Havanka Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Pewnie za wcześnie, ale czy oczko troszkę lepsze? Quote
Nutusia Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 I ja się przyłączam do kciuków trzymania... Quote
Marinka Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Kochani, jeśli jesteście na fb polecajcie wydarzenie Dropsika: https://www.facebook.com/events/469110663141331/ Już dwie osoby zdeklarowały wpłatę :) Quote
mari23 Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 z oczkiem już troszkę lepiej, mniej wydzieliny i już tak mu nie dokucza jest jednak mętne i przekrwione zakrapiamy, tabletki, zastrzyki - stan zapalny już jest wyraźnie mniejszy..... oby już całkowicie zniknął niestety idioci strzelają, a Dropsik dostaje wtedy napadu skakania i wyrywania się z rąk nawet "na oślep" to w jego przypadku zbyt małe określenie.... on strasznie się boi, a idioci to nie wiem skąd się biorą aż w takich ilościach :( :( Quote
Mruczka Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Mari, a co słychać u Misia? Wiadomo coś o domu, który był nim zainteresowany? Myślę o biedaku, bo tak zimno i ponuro wkoło. Quote
Figunia Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Ciesze sie, ze z oczkiem Dropsia lepiej... Quote
mari23 Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 [quote name='Mruczka']Mari, a co słychać u Misia? Wiadomo coś o domu, który był nim zainteresowany? Myślę o biedaku, bo tak zimno i ponuro wkoło.[/QUOTE] Misio to straszny słodziak i przytulak :) zadomowił sie już na dobre w swojej zielonej budzie i jest najlepszym przyjacielem Ledy :) niestety domku nie widać.... ale on jest i tak szczęśliwy - brzuszek pełny, kochający ludzie i nikt nie uderzy(on wciąż ma odruch "uniku" ) a jak radośnie wita się z Beatą albo ze mną - cudny jest i kochany !!!! przytył już, teraz imię Misiek do niego pasuje, już nie jest szkieletem :) a tego "właściciela" ... no dobra, nie wolno tak źle życzyć, nie będę..... zło i tak do niego powróci... Quote
Havanka Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='mari23']Misio to straszny słodziak i przytulak :) zadomowił sie już na dobre w swojej zielonej budzie i jest najlepszym przyjacielem Ledy :) niestety domku nie widać.... ale on jest i tak szczęśliwy - brzuszek pełny, kochający ludzie i nikt nie uderzy(on wciąż ma odruch "uniku" ) a jak radośnie wita się z Beatą albo ze mną - cudny jest i kochany !!!! przytył już, teraz imię Misiek do niego pasuje, już nie jest szkieletem :) a tego "właściciela" ... no dobra, nie wolno tak źle życzyć, nie będę..... zło i tak do niego powróci...[/QUOTE] To dobrze, ze czuje się bezpieczniej. Jeszcze tylko wymieniłabym mu łańcuch na dłuuugą linkę. Quote
mari23 Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 [quote name='Havanka']To dobrze, ze czuje się bezpieczniej. Jeszcze tylko wymieniłabym mu łańcuch na dłuuugą linkę.[/QUOTE] wkrótce nie będzie nawet linki - zaplanowane "remont" furtki i ogrodzenia, psiaku będą swobodnie biegać ( Leda znów uciekła, bo idioci strzelali, ale wróciła po kilku godzinach) Misio jest taki kochany, że najchętniej..... zabrałabym go Beacie razem z Ledą do siebie do domu! ale..... "rzeczywistość skrzeczy" :( Quote
Havanka Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='mari23']wkrótce nie będzie nawet linki - zaplanowane "remont" furtki i ogrodzenia, psiaku będą swobodnie biegać ( Leda znów uciekła, bo idioci strzelali, ale wróciła po kilku godzinach) Misio jest taki kochany, że najchętniej..... zabrałabym go Beacie razem z Ledą do siebie do domu! ale..... "rzeczywistość skrzeczy" :( Tak, to byłoby lepsze od linki ! Mogę sobie tylko wyobrazić, co będzie na Sylwestra:shake: Quote
malagos Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 A nas zasypało, śnieg po kolana! Nie pamietam takiego grudnia, kurcze! Quote
mari23 Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='Havanka']Tak, to byłoby lepsze od linki ! Mogę sobie tylko wyobrazić, co będzie na Sylwestra:shake:[/QUOTE] no, Sylwestra to one raczej w domu spedzą, żeby nie ryzykować, a ja najbardziej boję sie o Dropsika no i każdy wystrzał to wspomnienie przerażonego Kilerka [*] [quote name='malagos']A nas zasypało, śnieg po kolana! Nie pamietam takiego grudnia, kurcze![/QUOTE] u nas za to czarno i brzydko :( rozmawiałam z doktor Natalią o Dropsikowym oczku - to, co się stało, to mogło być ciało szkliste i "wróciło" na swoje miejsce, ale też mogło to być tylko "wydalenie" rozpuszczonych pod wpływem kropelek skrzepów, których w przedniej komorze oczka sporo pani Natalia zauważyła przy badaniu Dropsia co dokładnie to było okaże się podczas badania dzień po świętach, czyli w czwartek 27 grudnia - wtedy jedziemy z Dropsikiem i będzie wiadomo, co dalej.... Quote
Ingrid44 Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Zycze sybkiego gojenia kochanemu Dropsikowi i trzymam mocno kciuki zeby oczko zaczelo widziec. Quote
Havanka Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Marysiu, sorry, że tak codziennie pytam, czy oczko dziś troszkę lepsze? Oby czwartkowa wizyta przyniosła dobre wieści ! Quote
mari23 Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='Ingrid44']Zycze sybkiego gojenia kochanemu Dropsikowi i trzymam mocno kciuki zeby oczko zaczelo widziec.[/QUOTE] [quote name='Poker']ja też trzymam kciuki za oczko[/QUOTE] [quote name='Havanka']Marysiu, sorry, że tak codziennie pytam, czy oczko dziś troszkę lepsze? Oby czwartkowa wizyta przyniosła dobre wieści ![/QUOTE] dziekuje, kochane, że jesteście i wspieracie Dropsika oraz mnie.... oczko wciąż bez zmian - ani na lepsze, ani na gorsze.... wciąż wpatruję się w to jego oczko, wciąż mam nadzieje, że zareaguje na ruch, na światło, że pojawią się pierwsze oznaki widzenia.... myślę jednak, że dopóki stan zapalny nie ustąpi to szans nie ma.... a jeśli ustąpi - ważne jest to ciało szkliste - czy trzyma się na swoim miejscu..... dzisiaj chociaż względnie spokojnie, idiotom skończyły się petardy :) Quote
Havanka Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 To już tyle dni a ten stan zapalny wciąż jest. cały czas myślę, że gdyby udało się jakoś go wyleczyć, byłaby też szansa na widzenie. Biedny ten Dropsio. Stresuje się bardzo od tych petard. Za chwilę znów zakupią i zacznie się od nowa.:shake: Mam prośbę, podpiszcie proszę petycję;http://www.petycje.pl/9131 Quote
Nutusia Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Petardy - rozrywka dla kretynów - dramat dla psów i ich właścicieli :( Quote
Ingrid44 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Havanka'] Mam prośbę, podpiszcie proszę petycję;http://www.petycje.pl/9131 Petycja podpisana. Quote
mari23 Posted December 19, 2012 Author Posted December 19, 2012 (edited) [quote name='Havanka']To już tyle dni a ten stan zapalny wciąż jest. cały czas myślę, że gdyby udało się jakoś go wyleczyć, byłaby też szansa na widzenie. Biedny ten Dropsio. Stresuje się bardzo od tych petard. Za chwilę znów zakupią i zacznie się od nowa.:shake: Mam prośbę, podpiszcie proszę petycję;http://www.petycje.pl/9131 [quote name='Nutusia']Petardy - rozrywka dla kretynów - dramat dla psów i ich właścicieli :( niestety kretynów nie brakuje, jedyna nadzieja, że zabraknie im petard i pieniędzy na ich zakup oczko Dropsika wciąż bardzo mętne :( stan zapalny może i się zmniejszył, ale nie ustępuje niestety :( są wpłaty dla Dropsika - z całego serca dziękuję w imieniu tego wielkiego duchem maleństwa: 30,- Grazyna K.-Sz. z Lublina (17.12.) 100,- Agata Monika Z. , Gostyń (17.12.) dotychczas poniesione koszty: 500,- zabieg usunięcia soczewki (11.12.) 27,- krople Tobrexan (12.12.) 15,- Krople Difadol (14.12.) dwukrotne badania krwi - faktury do odbioru ( nie zdążyłam) Metacam - zastrzyki i Clavaseptin tabletki - faktura będzie po zakończeniu leczenia dojazdy: 130km każdy wyjazd do dr Nestorowicz- paliwo -koszty moje własne Edited December 19, 2012 by mari23 Quote
Nutusia Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 Maryni - czyli rozumiem, że masz dług w lecznicy. Może wystąpię do Baloniarek o pomoc dla Dropsia? ;) Należy Ci się jak... psu miska :) Quote
Havanka Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 [quote name='Ingrid44']Petycja podpisana.[/QUOTE] Dziękuję Ingrid. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.