Havanka Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Wspaniałe wieści ! Czy pani czasem napisze, co z Fifim? Quote
Ingrid44 Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Duzo szczescia Fifiaczku w nowym domku :) Quote
mari23 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 [quote name='Havanka']Wspaniałe wieści ! Czy pani czasem napisze, co z Fifim?[/QUOTE] pani obiecała zalogować się na dogo, pisać i wklejać fotki - to Nikaragua i Terierfanka podczas wizyty przedadopcyjnej zachęciły panią do tego podałam pani nawet tytuł wątku, gdzie będziemy czekać na fotki Fifiaczka po raz pierwszy oddałam do adopcji psa-śmierdziuszka, był brudny i zaniedbany, jak do mnie trafił, trochę go "ogarnęłam", ale ten zabieg uniemożliwił kapel, a mały odmawiając wczoraj chodzenia ( bolało go) po prostu sikał pod siebie, miał mokry ogonek i tylne łapki.... dzisiaj już suchy, ale zapach został :( wyniki wszysrkie dobre ( mocznik, cukier, wątrobowe i trzustkowe, cholesterol), tylko kreatynina 0,4 przy nornie od 1 do 1,7- wetka mówi, że to może być spowodowane dużą aktywnością, nie ma się czym martwić i wiecie co..... pustawo się zrobiło bez Fifiego, ale to pierwsza adopcja, przy której nie ryczałam, jak przysłowiowy bóbr Quote
Havanka Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 Cieszę się bardzo, ze będą wieści z pierwszej ręki ! Może Fifi będzie w końcu szczęśliwy ! Powodzenia psiaczku ! Quote
mari23 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 [quote name='Havanka']Cieszę się bardzo, ze będą wieści z pierwszej ręki ! Może Fifi będzie w końcu szczęśliwy ! Powodzenia psiaczku ![/QUOTE] :) masz rację -on już jest szczęśliwy- nareszcie nie będzie zabawką czy ozdobą, a kochanym członkiem rodziny oto wiadomość, jaką właśnie dostałam: "Do Wrocławia dotarliśmy be problemów. Fifuś ma apetyt i nawet już bryka po mieszkaniu, przed chwila pierwszy raz wskoczył na łóżko" Fifi zna się na ludziach, więc od razu poczuł się u siebie ;) Quote
Havanka Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='mari23']:) masz rację -on już jest szczęśliwy- nareszcie nie będzie zabawką czy ozdobą, a kochanym członkiem rodziny oto wiadomość, jaką właśnie dostałam: "Do Wrocławia dotarliśmy be problemów. Fifuś ma apetyt i nawet już bryka po mieszkaniu, przed chwila pierwszy raz wskoczył na łóżko" Fifi zna się na ludziach, więc od razu poczuł się u siebie ;)[/QUOTE] Czyli przystosował się do nowych warunków, zaraz po wejściu do mieszkania:diabloti: Super ! Quote
Nutusia Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Baaaaaaardzo się cieszę i jestem, Marysiu, baaaaaaaaaaaaardzo z Ciebie dumna! :) Quote
NikaEla Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 [quote name='mari23']pani obiecała zalogować się na dogo, pisać i wklejać fotki - to Nikaragua i Terierfanka podczas wizyty przedadopcyjnej zachęciły panią do tego podałam pani nawet tytuł wątku, gdzie będziemy czekać na fotki Fifiaczka [/QUOTE]na każdej PA namawiamy do korzystania z dogomanii :) jako źródła wsparcia dla domków Quote
Awit Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Ojej trochę mnie nie było, i ile zmian:-) Pieseczki powodzenia!! Mari ale miałaś przeżycia, cieszę się, że jest dobrze:-) Quote
Havanka Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Wiem, minęły dopiero 2 dni, ale chcę zapytać, czy były jakieś wieści z nowego domu? Quote
Figunia Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Jak pięknie, że trafiają się takie domki... Miał Fifuś (w końcu) wielkie szczęście!!! Kochany i bezpieczny - wszystkim zwierzakom tego życzymy!!! Quote
Ingrid44 Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Ogromnie sie ciesze ze Fifus juz w nowym Kochajacym Domku. Quote
mari23 Posted September 22, 2012 Author Posted September 22, 2012 [quote name='Havanka']Wiem, minęły dopiero 2 dni, ale chcę zapytać, czy były jakieś wieści z nowego domu?[/QUOTE] są, są :) Fifi ma apetyt, śpi oczywiście w łóżku ( pomimo tego, iż wymaga kąpieli, a to można zrobić dopiero, jak rana po kastracji się zagoi) jest grzeczny, w domu jeszcze nie zdarzyło mu się nabrudzić, chętnie biega na spacerek - staje przy drzwiach i szczeka - a więc to on decyduje, kiedy spacerek w tej rodzinie ;) jak tak dalej pójdzie - będzie "alfą" w stadzie ludzkim ;) Miłeczce rana po operacji zaczyna się goić, martwi mnie ten jej wrzód rogówki.... trzeba będzie pomyśleć o wizycie u okulisty, wspólnej z Dropsikiem wizycie, marzenie - żeby u doktora Garncarza - czy ktoś ma namiary, albo.... znajomości? :) potrzebna wizyta dla 1,5 ślepka ( bo Dropsik 100% niewidomy, Miłeczka tylko na 1 oczko ) z funduszami jakoś to będzie, ale wiem, że trudno o taka wizytę u słynnego specjalisty Quote
Havanka Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Fifi, bądź grzeczny w nowym domku ! Planuję zrobić kolejny bazarek, tym razem na wizytę u okulisty Dropsika i Miłeczki. Quote
NikaEla Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Fifi biega na spacerek? Staje przy drzwiach? SUPER!!! A 4 piętra po stromych schodach na do przejścia! Quote
mari23 Posted September 24, 2012 Author Posted September 24, 2012 (edited) udało mi się tu wkleić fotki mojego najmłodszego a zarazem najnowszego tymczasa Adaś ma na imię malutki szczeniaczek poraniona szyja ( ten biały pasek to rana) i 2 rany na grzbiecie - już podgojone, ale co ktoś temu słodkiemu maluszkowi zrobił??? mały był dla Kasi ważniejszy, niż cudny, nowy domek, jaki dzisiaj dostała od babci :) jestem dumna z mojej wnusi wymarzony domek został w domu, a Kasia poszła na spacerek z Adasiem, nie mogąc zapamiętać imienia wołała go "Staś":) a łobuziak oczywiście szarpał Kasię za poncho czyż on nie jest słodki??? jak ktoś mógł go tak poranić??? zmęczony - przytulił się mocno w domu tak szalał bawiąc się z Majeczką, że śpią oboje "ledwie żywi" Fotosik .... ech, brak słów :(, zdjęcia się wgrały, ale kodów pobrać nie sposób:angryy:..... pięć zdjęć dodawałam ponad 20 minut! czy ktoś mi podpowie, jak inaczej dodać fotki na dogo? mam naprawdę dość Fotosika!!! Edited September 24, 2012 by mari23 Quote
Poker Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Kasia przekochana ,a mały słodziutki. Ja mam problem z wklejeniem zdjęć przez Imageschack, więc myślę ,ze to coś z dogo nie tak. Quote
Havanka Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 [quote name='Poker']Kasia przekochana ,a mały słodziutki. Ja mam problem z wklejeniem zdjęć przez Imageschack, więc myślę ,ze to coś z dogo nie tak.[/QUOTE] Ja też tak myślę, bo też chciałam wkleić foty, korzystając z różnych, bezpłatnych hostingów zdjęć i nie udało się. Dogo nie przyjmuje kodów.:shake: Quote
Nutusia Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 Jaki cudny ten Adam Stanisław! :) Kasia - jak zwykle - stanęła na wysokości zadania. Domek też niczego sobie - będzie służył jako luksusowa... psia buda ;) Quote
Marinka Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 [quote name='Havanka']Ja też tak myślę, bo też chciałam wkleić foty, korzystając z różnych, bezpłatnych hostingów zdjęć i nie udało się. Dogo nie przyjmuje kodów.:shake:[/QUOTE] Ja też miałam z tym problem...ale wklejam link normalnie i dopiero później dodaję zdjęcie, p czym usuwam nieaktywny przecież adres. Śliczny maleńki Adaś:) A Majeczka lubi szczeniaczki...wow :) Co do Kasieńki byłam pewna, że ma priorytety :) Brawo Kasiu :) Quote
mari23 Posted September 25, 2012 Author Posted September 25, 2012 maluszek na zdjęciach to nic w porównaniu do maluszka "na żywo" ;) możecie mi zazdrościć:cool3: dzisiaj był u weta ( odpchlenie, odrobaczenie, antybiotyk - stan zapalny w jednej z ranek) waży 2,6 kg, ma około 2,5 miesiąca, duży nie będzie, raczej mały, maksymalnie średni tyle wetka - maluszek oczywiście dostał mnóstwo głasków i buziaczków od wetki i jej asystentki Quote
Figunia Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 Kochany, śliczny maluszek! Znalazł się w takich rękach i rączkach, że można być spokojnym o jego dobry los. Serdeczności dla Mari i cudownej Kasieńki! Quote
mari23 Posted September 25, 2012 Author Posted September 25, 2012 [quote name='Figunia']Kochany, śliczny maluszek! Znalazł się w takich rękach i rączkach, że można być spokojnym o jego dobry los. Serdeczności dla Mari i cudownej Kasieńki![/QUOTE] malutki, jak to dziecko, choć psie - do dziecka najchętniej biegnie i najlepiej czuje się w Kasi rączkach właśnie aż nie do wiary, jak on za nią biega :) ale niestety, zapchlił mi chyba psiaki..... ech, odpchlenie tej gromady to niemała "inwestycja", a juz myslałam, że "przetrwamy" do wiosny... niedawno minął miesiąc od zakrapiania, a te te preparaty coraz krócej działają :( Misiek się drapie, Majka się drapie, grubasek Pusio też..... Quote
mari23 Posted September 26, 2012 Author Posted September 26, 2012 [quote name='Awit']Ojej trochę mnie nie było, i ile zmian:-) Pieseczki powodzenia!! Mari ale miałaś przeżycia, cieszę się, że jest dobrze:-) przeżycia? ech.... oj, trauma straszna od soboty, ale nie chciałam Was martwić, już wszystko dobrze, to mogę napisać, co u Róży: w sobotę pojechałam razem z mężem zawieźć podest drewniany dla Róży - jej ulubiony podest, żeby miała coś swojego, znajomy zapach w nowym domu.... tymczasem na posesji nie było ani Róży, ani gospodarzy..... niedziela, poniedziałek..... wciąż tak samo..... a ja po nocach albo nie spałam, albo śniła mi się wygłodzona Róża zabłąkana po ucieczce.... jedynie nadzieja, że zadzwoniliby, gdyby się coś stało tliła się uparcie i trzymała mnie jeszcze jakoś " w formie", choć łez wylałam, oj, niemało..... właśnie z radości aż podskakuję pisząc - państwo wrócili i zobaczywszy podest od razu się domyślili skąd się tam wziął.... pani zadzwoniła - byli w górach u rodziny ( na weselu), a Różę zawieźli do syna, tam teściowa ich syna pilnowała i Różyczki, i drugiego psa teraz już i państwo, i Róża u siebie :) a zaraz po adopcji było tak: Róża przez pierwsze 3 dni była przerażona, potem z każdym dniem było lepiej, teraz już cieszy się na widok pani i liże ją po twarzy, kiedy ta przy niej przykucnie wciąż bojaźliwa, ale już dużo, dużo lepiej; luzem wciąż jej nie puszczają, bo ogrodzenie jeszcze nie dokończone, ale chodzą z nią na spacery nad to jezioro, przy którym mieszkają, Róża z każdym dniem mniej się boi - a ja znów ronię łzy, tym razem z radości miałam dobrze przeczucia - to dobrzy i wrażliwi ludzie, a dla Róży - to ten wspaniały domek!!!! Quote
Nutusia Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 O matko! Maryniu, nie zazdroszczę tych nerwów. Ja tak mam np. gdy dzwonię do domku i nikt nie odbiera, albo piszę maila i brak odpowiedzi. Już sobie wyobrażam nie wiadomo co, zamiast pomyśleć, że nie mają czasu, wyjechali, odsypiają, w pracy są... Już widocznie taki nasz los, że popadamy w rozpacz, ale na szczęście, jak do tej pory, i oby zawsze tak było, okazuje się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, a nawet lepiej niż możemy się spodziewać. SUPER! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.