Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kava napisał(a):
ja nie wiem, gdzie wy mieszkacie....? na rowniku ?
tylko upaly i upaly .... slysze.... i nic nie rozumiem...
tu u nas tez troche sloneczka... ale o upalach nie mozna mowic...zwlaszcza ze nocami pada....tralala....pada... wiec i wszystko pieknie rosnie i w dzien jest fajnie....

moje towarzycho tez musi do fryzjera..w oczekiwaniu na cieplejsze dni....




Tobie to dobrze dzisiaj ok 15 w słońcu u mnie było 44 stopnie wczoraj prawie 50 ... nie do zniesienia

Posted

Iljova napisał(a):
Tobie to dobrze dzisiaj ok 15 w słońcu u mnie było 44 stopnie wczoraj prawie 50 ... nie do zniesienia


oj, tak, nie do zniesienia :( :( :(

nawet pieski na spacerek nie chcą..... ani jeden nie wyszedł przed chwilą ! rano były i chyba dopiero wieczorkiem znów się odważą - mają rację staruszki, jeszcze by mi udaru dostały :)

Posted

a ja zabieram psy na spacer wcześnie rano; trochę jeszcze chłodno jest i ludzi nie ma nad rzeką
mogą się wybiegać i wyskakać -młode sa oba, to potrzebuja codziennie pobiegać

Posted

Patmol napisał(a):
a ja zabieram psy na spacer wcześnie rano; trochę jeszcze chłodno jest i ludzi nie ma nad rzeką
mogą się wybiegać i wyskakać -młode sa oba, to potrzebuja codziennie pobiegać



moje starsze, więc tyle sił nie mają, ale pobiegać też lubią ( teraz tylko rano i wieczorkiem ;))
choć wstaje po 5.00, to psiaków tak wcześnie nie wypuszczam, bo do hałaśliwego Misia dołączył jeszcze bardziej hałaśliwy Puszek, a jak się reszta przyłączy - ech..... żal mi sąsiadów, żeby ich zbyt rano nie budzić - to w większości starsi wiekiem ludzie są...


to Maja
  • 26.07.2001


    dlaczego wkleiłam to zdjęcie?
    bo od 11 lat opłakuję jej śmierć, a teraz, kiedy tak bardzo do niej podobny Kilerek
  • odszedł, pustka zrobiła się podwójna.....:-(:-(

    wkrótce przyjedzie do mnie Majeczka..... tak - dziwnym zbiegiem okoliczności to samo imię, a wygląd i zachowanie - także bardzo, bardzo podobne, aż trudno uwierzyć, że takie śliczne i grzeczne stworzenie jakiś potwór:angryy: potrafił wyrzucić....

  • Posted (edited)

    mari23 napisał(a):
    moje starsze, więc tyle sił nie mają, ale pobiegać też lubią ( teraz tylko rano i wieczorkiem ;))
    choć wstaje po 5.00, to psiaków tak wcześnie nie wypuszczam, bo do hałaśliwego Misia dołączył jeszcze bardziej hałaśliwy Puszek, a jak się reszta przyłączy - ech..... żal mi sąsiadów, żeby ich zbyt rano nie budzić - to w większości starsi wiekiem ludzie są...


    to Maja
  • 26.07.2001


    dlaczego wkleiłam to zdjęcie?
    bo od 11 lat opłakuję jej śmierć, a teraz, kiedy tak bardzo do niej podobny Kilerek
  • odszedł, pustka zrobiła się podwójna.....:-(:-(

    wkrótce przyjedzie do mnie Majeczka..... tak - dziwnym zbiegiem okoliczności to samo imię, a wygląd i zachowanie - także bardzo, bardzo podobne, aż trudno uwierzyć, że takie śliczne i grzeczne stworzenie jakiś potwór:angryy: potrafił wyrzucić....



  • Maja już u mnie !!!!
    przyjechała wczoraj z Marinką, Jej wspaniałą córką Anią i równie wspaniałym Adrianem....
    przemili, przesympatyczni, pełni ciepła i dobra.....szkoda, że tak wiele kilometrów nas dzieli....
    uśmiecham się wciąż na wspomnienie tej zbyt krótkiej wizyty ( pewnie nad ranem dopiero do domu dotarli)

    Puszka musieliśmy zamknąć w kenelówce, bo nie dawał Maji spokoju, ale już wszystko dobrze, i Puszek i Maja spokojnie spacerują po domu
    nad ranem próbowała zaczepiać Maję do zabawy lękliwa Róża, Maja na nią szczeknęła i Róża uciekła skulona....


    najbardziej bałam się reakcji męża - powiedziałam mu, że przyjadą goście, ale nie mówiłam nic o Maji..... kiedy ją zobaczył - od razu powiedział:
    "jaka podobna do naszej Maji", a kiedy goście odjechali, dopiero zauważył, że Maja została - zapytał tylko, czy zostanie u nas na stałe....

    Maja jest bardziej podobna do Maji
  • , niż do Kilerka, ale to lepiej.... śmierć Maji
  • po 11 latach już jakoś spokojniej wspominam, a do pokoju, w którym leżał chory Kilerek wczoraj weszłam po raz pierwszy od ponad 3 miesięcy.....kilka razy tam wchodziłam, by podlać kwiaty, przeniosłam zniszczone przez Różę storczyki, ale za każdym razem musiałam szybko wyjść, wciąż widzę tam wpatrzone we mnie oczy Kilerka
  • :( :( :(

    wczoraj rano na widok uschniętych roślin, zakurzonych grubo mebli i wciąż leżącego na kanapie Kilerkowego posłanka - (być może wskutek leków od kochanej czerdy) jakbym "kopa" dostała - posprzątałam, choć jeszcze wiele pracy zostało, ale kanapę, fotele i pufy przykrylam kocami, żeby obicia nie przypominały już tak bardzo widoku sprzed 4 miesięcy ( dzisiaj 4 miesiące, jak Kilerek zachorował)


    zgodnie z regulaminem zaktualizowałam pierwszy post, choć pewnie jeszcze parę stworzeń dopiszę, jak sobie przypomnę, pisałam "z głowy"
    tutaj też wkleję:

    obecnie mieszkają u mnie( kolejność od najstarszego, wg szacunkowego wieku)
    Hektor - lat 12
    Pusia - lat 12
    Misiek- lat 11
    Miłka - lat 11
    Dropsik - lat 10
    Puszek - lat 10
    Tiara - lat 5
    Maja - lat 7
    Łatek - lat 4
    Róża - lat 2
    czarny kotek bez 1 łapki czyli Węgielek - lat "dużo" ;)

    Leda z Dobrocina( też trochę pod moją opieką, choć mieszka u Beaty ;) )

    ********************************
    za TM :
    Maja
  • 26.07.2001
    Krecik
  • 14.09.2010
    Bunia
  • 05.08.2011 (szczeniaczek)
    Charliś
  • 23.11.2011
    Mikuś
  • 30.12.2011(szczeniaczek)
    Mimi
  • 06.01.2012 (szczeniaczek)
    Ślepek
  • 23.01.2012
    Kiler
  • 24.01.2012

    ***************************************
    moje kochane - już w swoich domkach szczęśliwe:


    Szarik
    Tina
    Pufa - sunia z lasu
    Białas vel Albin ( terier)
    Kropka
    Gracja
    Lusia ( szczeniak i kilka innych szczeniaczków podrzuconych)
    Misia ( teraz Sonda), 2 razy wracała z adopcji
    Fiolka ( biszkoptowe cudo)
    Atos (szkielet)
    Diego ( też szkielet)
    Roki
    Diana ( teraz Rzepa)
    Bambo
    Mały ( teraz Oskar)
    Tosia
    Mimi- córeczka Tosi
    Randja ( zamknieta w opuszczonym baraku amstafka)
    Bruna
    Tropek
    Alfa i Beta (w nowym domu: Igła z Nitką )
    Spanielka Mika ze szczeniaczką (w nowym domku: Maja)
    Bokser z nowotworem nerek
    Nora ( amstafka)
    Maksymilian( wzięty jako szczeniaczek Maksio i oddany po roku z adopcji :( )

    Kruczek - cudowny "szaleniec", który spędza u mnie prawie każde święta ( 2 tygodnie zawsze)
    Szczeniaczka Lusia wyjątkowo długo na dom u mnie czekała, razem z Kruczkiem rozebrali mi choinkę z łańcuchów - łobuziaki dwa ;)

  • Edited by mari23
    aktualizacja imion piesków
    Posted

    Maryniu... witamy serdecznie Maje ....

    i podobnie jak i twoj wspanialy maz .... pytamy,czy Maja zostanie u ciebie na stale?

    zapewne jej obecnosc wzbudzi w tobie wiele milych ale takze i smutnych wspomnien.... sadze jednak ze jej obecnosc bedzie dla ciebie ciagla radoscia ....


    paczuszka z lekarstwami dla Pusia jest w drodze... dolozylam takze dobry srodek przeciwbolowy dla seniorow majacych problemy ze stawami...

    sciskam cie serdecznie i cala twoja gromadke miziam za uszkami...

    Posted

    Mari-po wizycie malutkiej moj owczar tak nabrał ochoty , że zaczepiał wszystkie 9 kotów ....skoro nic z tego nie wyszło trochę pomęczył Ritę i...spał zmęczony do rana

    dziękuję za wizytę , pozdrawiam Lublin, kochani są

    może malutka znajdzie domek u Twojej Mamy , mari..?

    Posted

    czerda napisał(a):
    Mari-po wizycie malutkiej moj owczar tak nabrał ochoty , że zaczepiał wszystkie 9 kotów ....skoro nic z tego nie wyszło trochę pomęczył Ritę i...spał zmęczony do rana

    dziękuję za wizytę , pozdrawiam Lublin, kochani są

    może malutka znajdzie domek u Twojej Mamy , mari..?


    No ładne rzeczy biedne koty ;-)
    Byłaby taka możliwość ?

    Posted

    Kava napisał(a):
    Maryniu... witamy serdecznie Maje ....

    i podobnie jak i twoj wspanialy maz .... pytamy,czy Maja zostanie u ciebie na stale?

    zapewne jej obecnosc wzbudzi w tobie wiele milych ale takze i smutnych wspomnien.... sadze jednak ze jej obecnosc bedzie dla ciebie ciagla radoscia ....


    paczuszka z lekarstwami dla Pusia jest w drodze... dolozylam takze dobry srodek przeciwbolowy dla seniorow majacych problemy ze stawami...

    sciskam cie serdecznie i cala twoja gromadke miziam za uszkami...


    no proszę, znów na dogomanii męża mi kanonizują ;)
    ale macie rację - choć ma swoje minusy - jest naprawdę dobry dla zwierzaków

    Dziękuję za paczuszkę w imieniu swoim i kochanych psich staruszków

    czerda napisał(a):
    Mari-po wizycie malutkiej moj owczar tak nabrał ochoty , że zaczepiał wszystkie 9 kotów ....skoro nic z tego nie wyszło trochę pomęczył Ritę i...spał zmęczony do rana

    dziękuję za wizytę , pozdrawiam Lublin, kochani są

    może malutka znajdzie domek u Twojej Mamy , mari..?


    Iljova napisał(a):
    No ładne rzeczy biedne koty ;-)
    Byłaby taka możliwość ?


    no właśnie - TOZ zawiadomię, że kotki biedne, udręczone ;)
    ten Twój Czerda skradł mi serce....

    a co do Majeczki - jest taka możliwość ..... Mama bardzo by ją chciała, obie - i Mama, i Majeczka razem byłyby szczęśliwe ( choć ja już nie chę Majeczki nigdzie oddawać! )
    na razie Majeczka będzie u mnie, za 2 tygodnie sterylizacja więc conajmniej 3 tygodnie nie muszę myśleć o rozstaniu z tą cudowną psią istotką

    Posted (edited)

    Iljova napisał(a):
    Marysiu rozsądek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dla dobra zwierzaków !!!! nie możesz wszystkich zatrzymać ....:iloveyou:


    przez mój rozsądek nie żyje Puszek :( :( :(



    miał do mnie przyjechać, zabrakło miejsca w samochodzie..... nie pojechałam po niego......
    i znów czuję się winna....

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/219631-Grosik-zagryziony-Tragedia-kilkunastu-psów-Głodują-Zbieramy-karmę-Szukamy-DT-DS?p=19046444#post19046444

    Edited by mari23
    Posted





    im wyżej, tym bezpieczniej....
    Majeczka przed zalotami Puszka skryła się nawet.... w pudełku po butach!

    a ja zastanawiam się nad kastracją Puszka - świntuszka.....
    dla zdrowia jego i Majeczki też...

    Posted (edited)

    Nikaragua napisał(a):
    Śliczne psiaki,
    Puszek ma urodę i spojrzenie mojej Niki ;)
    a Majeczka wystraszona maleńka


    jak tylko go zobaczyłam - od razu pomyślałam, że to Nika, tylko kudłata ;)

    a Majeczka wcale nie taka wystraszona i smutna:




    Puszek z Dropsikiem bezpiecznie sie zaprzyjaźniają



    i rzecz niezwykła - Tiara na fotelu!
    zdjęcie zrobiłam komórką, bo ona boi się aparatu, ale i tak zdążyła się wystraszyć...

    Edited by mari23
    Posted

    To się nazywa oswajanie z wrogiem! Skoro Kasieńka weszła dobrowolnie i taka uśmiechnięta, znaczy że klateczka nie taka straszna i jeśli tam zamykają, to nie jest psi koniec świata. Jako metoda wychowawcza - de bomba! :)

    Posted

    [quote name='Kava']


    paczuszka z lekarstwami dla Pusia jest w drodze... dolozylam takze dobry srodek przeciwbolowy dla seniorow majacych problemy ze stawami...

    sciskam cie serdecznie i cala twoja gromadke miziam za uszkami...

    paczuszka dotarła - Puszek i inne seniorki bardzo, bardzo dziękują !!!!!!

    a ja na pewnym banerku znalazłam.... mojego Charliego


  • http://www.dogomania.pl/forum/thread...omóż!


    nawet historia podobna - też powrót po 3 miesiącach z adopcji, tylko Bingo wrócił do kikou, a Charliś do mnie trafił od kikou....
    ciekawe, czy kikou też skojarzyła go z moim Charlisiem kochanym....
    kuchnia ( tymczasowa) jeszcze nie była po śmierci Charliego malowana, ślady, gdzie miał miejsce wciąż więc pozostały na ścianie, podobnie, jak ślady Krecikowego noska na ścianie w salonie

    (ależ to zabrzmiało... salon....hmmmm.... :oops:to tylko nazwa wielkiego pokoju traktowanego przez pieski jak wybieg, takie małe podwórko do załatwiania potrzeb - nawet krzaki rosną duże takie jakieś )

  • Posted

    Kochani, potrzebujemy jeden dyspozycyjnej i chętnej do pomocy osoby, która przez 2-4 dni podjęła by się całodobowej opieki nad szczeniakiem po operacji serca (można zamieszkać u Poker we Wrocławiu) http://www.dogomania.pl/forum/threads/226399
    [quote name='Poker']
    Podczas pobytu Tonia i kogoś do opieki zapewnię dowożenie, pomoc w opiece, wikt i opierunek i co najważniejsze wsparcie duchowe.
    Gabinet dr Szczypki jest 3 minuty ode mnie ,a weterynaria 6 - 7 minut.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...