Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A niech to, co jej w tej główce siedzi?...
Ja polecam stress-out (nie pamiętam czy o tym już pisałam). Niedrogi, ziołowy specyfik. Na naszą zastraszoną i półdziką Milkę podziałał bardzo pozytywnie i wyciszająco.

Posted

Nutusia napisał(a):
A niech to, co jej w tej główce siedzi?...
Ja polecam stress-out (nie pamiętam czy o tym już pisałam). Niedrogi, ziołowy specyfik. Na naszą zastraszoną i półdziką Milkę podziałał bardzo pozytywnie i wyciszająco.


pisałaś, nawet pytałam w naszej aptece, ale nie wiedza, nie mają :( będę szukać

na wtorek umówiony jest na kastracje Dropsik - z dwóch powodów - po pierwsze brzydko wygląda z taka "ozdobą"
( długowłose jakoś tak ładniej się prezentują:evil_lol:),
po drugie - znaczy-obsikuje wszystko w domu - jest nadzieja, że pozbawiony męskości zaniecha samczych odruchów:mad:
bo to pewnie kolejny "dożywotni tymczas"..... no,chyba, że cud się zdarzy

Posted

Maryniu, stress-out to preparat weterynaryjny - nie do nabycia w aptekach. Albo u weta albo przez internet.
Oby Dropsikowi psikanie przeszło. Mój Lesio niestety jest niereformowalny (choć od kastracji minął rok z okładem) i już sobie obiecałam, że to ostatni psi chłopak w moim domu. Bo o ile podłogę zasikaną przez dziewczyny jeszcze jakoś zetrzeć można - nawet szpary pomiędzy deskami zdezynfekować, o tyle wyprać, odsmrodzić i odplamić rogi wszystkich tapicerowanych mebli trudniej ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Maryniu, stress-out to preparat weterynaryjny - nie do nabycia w aptekach. Albo u weta albo przez internet.
Oby Dropsikowi psikanie przeszło. Mój Lesio niestety jest niereformowalny (choć od kastracji minął rok z okładem) i już sobie obiecałam, że to ostatni psi chłopak w moim domu. Bo o ile podłogę zasikaną przez dziewczyny jeszcze jakoś zetrzeć można - nawet szpary pomiędzy deskami zdezynfekować, o tyle wyprać, odsmrodzić i odplamić rogi wszystkich tapicerowanych mebli trudniej ;)


oj, to prawda..... ale biorąc z ulicy nie mam wpływu czy chłopak to, czy dziewczynka....
ale pierwszy gładkowłosy chłopak, nie sądziłam, że tak brzydko prezentują się "klejnoty".... nie- drugi jednak! Ślepek też był gładkowłosy, ale miał krótkie łapki, a grubiutki tułów, więc nie było tak widać ;)

ale co ja tu czytam - Lesia kastrowałaś ??????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
to może ja mojego też..... :cool3:
(mój mąż ma na imię Leszek):evil_lol::evil_lol:

Posted

No - i to nie byle jaka kastracja była, bo aż...trzy etapowa! :) Mój Lesio tak w ogóle jest, nie wiem jak to powiedzieć... NIEBANALNY! ;) Przez niego nawet z ulicy mogę zbierać tylko dziewczynki. Jednemu tylko chłopaczkowi odpuścił - niewidomemu Krecikowi (i będę mu za to wdzięczna do końca dni moich, bo gdyby wtedy zaprotestował, nie wiem co bym zrobiła). Kretek był malusi, niewidomy i przyjechał do nas nieprzytomny po narkozie. Lesław go powąchał, po czym strzelił focha, usiadł przy bramie tyłem do nas i dał wyraz "sami nie wiecie w co się pakujecie". Gdy Krecik wrócił do żywych, lali na rogi mebli na wyścigi!!!!!! :)

Posted

mari23 napisał(a):
oj, to prawda..... ale biorąc z ulicy nie mam wpływu czy chłopak to, czy dziewczynka....
ale pierwszy gładkowłosy chłopak, nie sądziłam, że tak brzydko prezentują się "klejnoty".... nie- drugi jednak! Ślepek też był gładkowłosy, ale miał krótkie łapki, a grubiutki tułów, więc nie było tak widać ;)

ale co ja tu czytam - Lesia kastrowałaś ??????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
to może ja mojego też..... :cool3:
(mój mąż ma na imię Leszek):evil_lol::evil_lol:

No Marysiu lepiej męża wygnaj a o takich rzeczach nawet nie myśl!!:crazyeye:
Bo to przemoc w rodzinie i na błękitną linię dzwonić trzeba:crazyeye:
Co innego doktora inaczej tam to jest nawet zalecane:mad::mad::mad:

Posted (edited)

Nikaragua napisał(a):
Marysiu kochana cieszę, że wróciłaś do żywych :lilangel: skoro się Ciebie żarty trzymają:B-fly:


jakie znów żarty?
ja całkiem serio.... ;) ;)

no i przy pomocy dobrych ludzi oraz tabletek powoli "wracam do żywych", choć wciąż wracają te wszystkie tragedie i wciąż pustka, mimo, że takie liczne stadko po domu biega:-(

i jeszcze na serio pilnie szukam domu dla półrocznego rasowego beagla - cudny i słodki, niestety szuka dobrego domu ( mieszka w bloku, nauczony czystości, słodki dzieciak)
psiak kupiony z rodowodowej hodowli, choć rodowodu mu nie robili - ogłoszeń się boję, bo może się jakiś rozmnażacz lub inny cwaniak trafić... w końcu rzadka "okazja" to dla takich...

Edited by mari23
Posted (edited)

[quote name='mari23']jakie znów żarty?
ja całkiem serio.... ;) ;)

no i przy pomocy dobrych ludzi oraz tabletek powoli "wracam do żywych", choć wciąż wracają te wszystkie tragedie i wciąż pustka, mimo, że takie liczne stadko po domu biega:-(

i jeszcze na serio pilnie szukam domu dla półrocznego rasowego beagla - cudny i słodki, niestety szuka dobrego domu ( mieszka w bloku, nauczony czystości, słodki dzieciak)
psiak kupiony z rodowodowej hodowli, choć rodowodu mu nie robili - ogłoszeń się boję, bo może się jakiś rozmnażacz lub inny cwaniak trafić... w końcu rzadka "okazja" to dla takich...


oprócz półrocznego rasowego beagla mam dwie bidy spanielkowate w pilnej potrzebie:







to zdjęcia "polowe" - psiaki wyrzucono "w szczerym polu", przy rowie niedaleko lasu....



tu zmęczone odpoczywają - oczywiście u mnie w domu....

:wolfie:suczka - mama to biały 3-letni prawie spaniel z beżowymi uszami i niewielkimi plamkami koloru beżowego

:wolfie:suczka-córka to 4-miesięczne przesłodkie szczenię bardzo tulące się do człowieka, czarna podpalana, brewki, łapki i pyszczek w kolorze brązowo-beżowym, sierść na ogonku i uszach będzie z pewnością dłuższa, jak u mamy, już to widać:cool3:

sunia-mama jak tylko znajdzie się na podwórku natychmiast próbuje wsiąść do samochodu, otworzyłam drzwi to wskoczyła i nie chciała wysiąść - patrzy tak smutno, chyba prosi o zawiezienie do jej domu :(

obie są czyściutkie i zadbane ( wyjątek - uszy wewnątrz)

bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach, może ktoś dałby DT choćby jednej....
za dużo ich w domu, Tiara warczy na zaczepiające ją szczenię.... jak ja w poniedziałek pójdę do pracy i je tu zostawię?????

i jeszcze przed chwilą opowiadał mi sąsiad, że jego kolega pół godziny temu z tzw. "ambony" widział, jak facet wyrzucił w lesie psa, za daleko było, by numery zapisać....
od rana ryczę co chwilę, a teraz to już mam dość.....nie mam już siły:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Edited by mari23
Posted

Witam wszystkich serdecznie :-)
dzisiaj jestem ale kiedy znowu nie wiem chyba tylko w soboty dam radę ewentualnie trochę w niedzielę bo w tygodniu jest masakra :( przemęczenie, brak czasu ..... 3 tygodnie muszę jeszcze wytrzymać to wszystko ..... Dlatego rzadko teraz będę pisać.
Cudownego wieczoru :-)

Posted

:angryy: Mari ja od dawna wstydzę się że jestem człowiekiem:angryy:
Wiesz na polu blisko lasu pewnie dobry człowiek psinkom wolność chciał zwrócić:angryy:

"sunia-mama jak tylko znajdzie się na podwórku natychmiast próbuje wsiąść do samochodu, otworzyłam drzwi to wskoczyła i nie chciała wysiąść - patrzy tak smutno, chyba prosi o zawiezienie do jej domu :-("

Do domu ech... :placz::placz::placz:

Posted

[quote name='terierfanka']wkleiłam info na wrocławski wątek spanielowy http://www.dogomania.pl/threads/206393-Spaniele-we-wroc%C5%82awskim-schronisku-potrzebne-DS-i-DT/page17


wielkie dzięki!!!!
ja naprawdę nie wiem, co zrobię.... sunia w obronie szczeniaka warczy na przechodzące blisko psiaki, mała wszystkie do zabawy zaczepia, co bardzo się nie podoba Tiarze ( nie wiem, czemu ona nie lubi szczeniąt - przecież to ona zrobiła krzywdę malutkiej Mimi)

jestem załamana :(

Posted

Ależ Paczek to nie tak to nie Ty masz powód żeby sie wstydzić wręcz przeciwnie trzeba być dumnym że jest się Człowiekiem że ciągle sie nim jest pomimo tego jak zmienia się i w jakim kierunku zmierza współczesny świat .....
To My jesteśmy ciągle Ludźmi ..... Prawdziwymi Ludźmi
Marysiu to bo Tiara przeszła zostawiło w niej wielki ślad my nie mamy pojęcia co jej tak naprawdę zrobiono, dlatego nigdy nie będziesz y stanie zrozumieć jej zachowań :( to smutne ale taka jest prawda

Posted

Nikaragua napisał(a):
Takie piękne sunie wyrzucił!!!
co to się porobiło :niewiem:


Ingrid44 napisał(a):
Moze cioteczki od spanielkow by pomogly albo mialy jakis pomysl .


ja już chyba tylko na jakiś cud liczyć mogę....
Puszek jutro wraca do mnie - miałby cudowny dom, gdyby nie tyran - pan domu... niestety... :(

Posted

[quote name='Havanka']Marysiu, czy przed wydaniem do adopcji suczki będą sterylizowane?
Zrobię im trochę ogłoszeń. Gdybyś mogła jeszcze jakieś ładne zdjęcia z bliska zrobić mamusi i córeczce .

http://tablica.pl/oferta/dwie-suczki-mama-i-corka-szukaja-nowych-domow-IDT1er.html
http://wroclaw.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Dwie-suczki-mama-i-corka-szukaja-nowych-domow-W0QQAdIdZ364234752
http://www.morusek.pl/ogloszenie/98521/Dwie-suczki-mama-i-corka-szukaja-nowych-domow/
http://wroclaw.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/dwie-suczki-mama-i-corka-szukaja-nowych,id5c91f5ci2596c.html
cdn.

wielkie dzięki, Havaneczko moja kochana!!!
fotki postaram się zrobić - spanielka będzie sterylizowana za tydzień w czwartek ( 29.03.), a córeczka - dopiero po pierwszej cieczce, czyli już w nowym domu ( na nasz koszt)

po raz pierwszy mam problem z zachowaniem psów względem siebie - niestety Puszek i spanielka się nie lubią - rywalizując o moją miłość rzucają się do siebie.... moje psiaki są tylko przestraszone, nie włączają się w bójki, a mała szczeniaczka nie przejmując się niczym w najlepsze potrzeby załatwia w sekundę po powrocie z podwórka.... mam zas...ny dom :(

Dropsik stracił wczoraj jajka i śrut, który miał w mięśniu tylnej łapki, zabieg zniósł doskonale i ma się dobrze :)

Posted

Mamusié mozna by wysterylizaowac w marcowej akcji, ale potrzebna jest metryczka i uzyskanie zgody mailem:

[FONT=Arial]Proszę wypełnić poniższą metryczkę i przed wykonaniem zabiegu, a po uzgodnieniu ceny z lekarzem, przesłać na adres Fundacji: [/FONT][FONT=Arial]info@fundacjakastor.org[/FONT][FONT=Arial]

[/FONT]
[FONT=Arial]Data i typ zabiegu: [/FONT][FONT=Arial]
Imię psa / płeć:
Cena zabiegu:
Nazwa Gabinetu Wet.:
Miejscowość:
Zdjęcia lub link do wątku: [/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Nazwisko i imię zgłaszającego:[/FONT][FONT=Arial]
Nick z dogo: [/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]E-mail zgłaszającego: [/FONT][FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]

Proszę powiedzieć wetowi, że na fakturze ma być napisane, że to za sterylizację/kastrację psa i imię tego psa, a nie jak zwykli pisać "Usługi weterynaryjne".Musi być wyraźnie napisane, że to za sterylizację lub kastrację i imię psa lub kota[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT][FONT=Arial]oraz nazwisko i imię zlecającego zabieg.[/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=Arial]Faktury proszę nie płacić, faktura ma być przelewowa na:[/FONT][FONT=Arial]

Fundacja KASTOR
ul. [/FONT]
[FONT=Arial]Siewna 23/23[/FONT][FONT=Arial]
31-231 Kraków
NIP 9452164992

Metryczkę proszę wypełnić i przysłać jak najszybciej.[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Ważne: [/FONT][FONT=Arial]
Faktury będą honorowane tylko po uprzednim zaakceptowaniu przez Fundację ceny zabiegu podanej w metryczce.[/FONT]
[FONT=Arial]
[FONT=Arial]Fakturę należy wystawić i wysłać bezzwłocznie. Faktury przysłane po upływie 2 tygodnia nie będą regulowane.[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT][FONT=Arial][/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...