Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial Black]Witam chciałbym mieć psa.Moje mieszkanie jest małe wiec kupiłem książkę o psach i patrzyłem na rasy małe.Po długim studiowaniu książki wybrałem buldoga francuskiego.Jest mały,kochający,łatwo przystosowujący się do domu,jest inteligentny....ma wiele zalet:p.Niestety moja mama nie zgadza się na psa ma takie argumenty:że jest brzydki ,że mamy za małe mieszkanie,że po kilku tygodniach mi się znudzi i nie będzie miał z nim kto wychodzić.Ja jej tłumacze że wybrałem tego psa bo miałem taki kaprys tylko dlatego że np.może mieszkać w małym mieszkaniu,i nie trzeba z nim wychodzić często na dwór ponieważ nie jest entuzjastą spacerów po prostu pasuje do naszego stylu życia.Co mam zrobić jak ją przekonać?[/FONT]

Posted

Pokaż mamie że jesteś systematyczny i obowiązkowy, dalsze gadanie i wałkowanie sprawy tylko zniechęca;) Wychodź np. na regularne spacery itp. A argument że pies jest brzydki jest beznadziejny, chodzi przecież głównie o predyspozycje rasy i charakter.

Posted

Nie wydaje mi się, aby buldog nie potrzebował regularnych spacerów, na pewno ta rasa nie jest sportowa, ale trzy razy dziennie np. po 15 minut to za mało dla jakiegokolwiek psa - nie wiem ile chcesz poświęcić psu czasu ale wnioskuje że raczej jesteś domownkiem, więc poważnie się zastanów... pies to przewrót o 360 stopni w domu, tym bardziej, że psa nigdy nie miałes..

Posted

Że buldogi francuskie często są chorowite to pewnie tam nie napisali :diabloti:
Jesteś przygotowany finansowo na zostawianie u weterynarza regularnie okrągłych sumek? Bo przy takim podejściu mamy wątpię, by ona miała ochotę finansować opiekę weterynaryjną psa.

  • 2 weeks later...
Posted

dołączam się do pytania o wiek.
i do wypowiedzi Matrens- czy jesteś przygotowany finansowo na wydatki? czy masz odłożone pieniądze na samego psa? pamiętaj że jak rasowy to tylko z rodowodem, z hodowli która robi badania psom. inaczej, jeśli kupisz psa bez rodowodu, automatycznie ryzykujesz na przyszłość bardzo duże wydatki na weta.....które mogą wielokrotnie przewyższych wartość psa!
Rasy nie znam, nie miałam, nie opiekowałam się. Mam doświadczenie z innymi rasami małymi:yorkami i chihuahua, ale jeśli nie lubisz spacerów to odradzam, te rasy uwielbiają i wymagają sporej dawki ruchu, codziennie!

a rodzice- bywają różni. jak byłam mała to niektóre koleżanki nie mogły mieć żadnych zwierząt, co najwyżej rybkę, a bardzo marzyły o piesku np. Moim zdaniem kupienie "dziecku" pieska może nauczyć do odpowiedzialności. napisałam w cudzysłowie, bo rodzic tak naprawdę kupuje psa sobie, nie można powierzać dziecku takiej odpowiedzialności, ale napewno karmienie pieska, wychodzenie z nim na spacery, zabawy- to wszystko uczy dziecko odpowiedzialności i miłości do zwierząt.

moi rodzice zaszczepili we mnie ogromną miłosc do zwierząt. zawsze mieliśmy psa w domu, poza tym zbierałam z piwnic koty chore, leczyliśmy je i znajdowaliśmy nowe domy. z tatą chodziliśmy po osiedlu po burzy i zbieraliśmy ptaszki które wypadły z gniazd, leczyliśmy gołębie ze złamanymi skrzydłami, kiedyś miałam młoda kawkę którą tez nauczyliśmy latac i oddaliśmy do schroniska...Dzięki temu kocham zwierzęta w stopniu trochę nienormalnym wręcz:)

Posted

pies jest jak dziecko - Lenny przewrócił mój świat do góry nogami - skończyło się znikanie z domu na całe dnie, skończyło się spanie po imprezie do południa - wracam po imprezie i nie ma, że padnięta czy pijana ;) - z psem trzeba wyjść, nie ważne o której się położę - 7-8 rano trzeba wstać bo pies. Później rzucanie piłeczki i cały dzień opieki - jak mam nockę czy dzień to psem zajmuje się TŻ, jak mam wolne, to mnie psiur nie odstępuje - nie można spokojnie usiąść i pooglądać tv - trzeba w tym czasie rzucać piłkę, miziać czy sprzątać bo pies postanowił pomóc w segregacji prania, czy chciał przesadzić kwiatki ;)
Na wszelkiego rodzaju grille, domki czy namioty jeździmy z psem, bo w domu kiedy nie ma mnie i TŻ pies wyje całą noc, nie chce wracać do domu tylko siedzi pod bramom i czeka, do tego rodzice nie potrafią go upilnować, zapominają o spacerach i o napełnianiu misek - nie są konsekwentni więc ich nie słucha, wstępuje w niego diabeł kiedy nas nie ma, niszczy i brudzi w domu - nie radzą sobie przez co psują naszą pracę nad psem, więc wolimy go zabierać niż co wieczór słuchać relacje telefoniczne, co pies zrobił, a później od nowa go wychowywać bo rodzice pozwalali jeść ze stołu np albo żebrać.

no i pies to jednak spory wypadek - Lenny jako szczeniak bardzo chorował, był śmietnikiem, którego nie można było upilnować, więc średnio raz w tyg lądowaliśmy na ostrym dyżurze - bo oczywiście pies zaczynał rzyganko wieczorem, więc stawki nocne u weta.. albo zamawianie weta do domu.. kilka razy mieliśmy kłopoty z zapaleniem gardła.. raz kaszel keenelowy przywleczony nie wiem skąd.. niby był szczepiony a jednak złapał..
ogólnie przez pierwsze pół roku jego życia na samego weta (szczepienia, kilka razy kroplówki, leki na trawienie, antybiotyki i inne badziewia żeby wyzdrowiał..) wydałam koło 3tyś.. a do tego ma delikatny brzuch - ilość przerobionych karm nie zliczę.. ale na "próbki" też poszło trochę kasy..

z tego co wiem francuzy mają kłopoty ze skórą i są alergikami strasznymi (info od właścicielki 3 francuzów z którą spotykałam się u weta ;) )

nie można zakładać że pies będzie potrzebował mało ruchu.. Lenny jest nakręcony na pracę - nie wiele takich pudli spotkałam, nie byłam przygotowana na aż taką energię bijącą z psa.. biega przez 3h, idzie spać na 30min i znów może biegać 3h.. od progu wita mnie z piłką, rano budzi mnie z piłką, po śniadaniu przynosi piłkę - kiedy jedziemy nad jezioro wracamy do domku tylko na posiłki - tak non stop spacery po polach, po lesie, pływanie, aport z wody, posłuszeństwo - nie pamiętam żebym się opalała plackiem na pomoście odkąd on z nami jeździ - mam chwilę przerwy jak TŻ idzie z nim pływać..

nie myśl, że cię straszę - ja jestem bardzo zadowolona z mojego obecnego trybu życia - choć muszę przyznać że czasem musiałam urywać się z pracy czy odpuścić jakieś wykłady na uczelni, bo z psem trzeba wyjść na spacer (przez pół roku nie wytrzymywał dłużej bez spaceru niż 4-5h.. dopiero w wieku 8miesięcy mógł zostawać w domu sam na 8h i nie było wypadków.. teraz wytrzymuje nawet 12h o ile dobrze go wybiegam przed wyjściem, żeby porządnie się załatwił..)

Musisz być pewien, że jesteś gotowy na poświęcenia dla psa - że wiesz, że przez kolejne 15lat, nie ważne co by się działo, zawsze znajdziesz dla niego czas i będziesz go w stanie utrzymać.
Musisz mieć pewność że jeśli coś się stanie będziesz mieć kasę na pomoc weta - jasne, niektóre procedury są tak drogę, że ciężko wyskrobać kasę pod koniec miesiąca - ale musisz mieć pewność, że będzie od kogo pożyczyć albo jak spłacić dług w lecznicy..
Jeśli nie zarabiasz, a rodzice są przeciwni, to ja bym poczekała jeszcze - wiele rzeczy w życiu może się wydarzyć. Ja o psie marzyłam od 14roku życia - kupiłam go dopiero w wieku 23lat, bo wcześniej nie było kasy, żeby go utrzymać, a rodzice mówili podobnie jak twoja mama ;) więc zaczekałam, aż mogłam odłożyć na kupno szczylka z hodowli i na utrzymanie go.

Posted

nie chce psuc twojego entuzjazmu ale to rodzice beda miec psa...Oni go beda utrzymywac i to oni musza podjac decyzje.Psy z rodowodem kosztuja troche i rodzice musza pomyslec czy ich stac i czy na pewno ta rasa ...Buldogi sa slodkie ale tez wymagajace...Czesto chorowite(chociaz pewnie to tez nie regula ze chorowac musi) i trzeba byc przygotowanym na wydatki...To nie jest tak ze chce psa-i go kupuje a potem mysle...
A jesli nie chcecie rasowego to moze wzieli byscie malego psa ze schroniska?Tyle calkiem sympatycznych psiakow jest w schronach,kazdy z nich potrzebuje milosci:)
Nie kupujcie psa rasowego bez rodowodu bo to sie moze bardzo zle skonczyc...Od chorob po psychike nie odpowiednia dla rasy czy problemach z agresja itd......
Niech rodzice poczytaja fora o rasie,ew dogomanie i zobacza ile psiakow jest do adopcji:)

Posted

ja bym na twoim miejscu jeszcze poczekała, mimo wszystko.. przynajmniej do studiów - o ile zamierzasz iść.. jeśli będziesz musiał wyjechać z twojego miasta to pies może się okazać wielkim kłopotem - nie każdy chce wynająć mieszkanie dla osoby z psem, jeśli wybierzesz wymagający kierunek to nie będzie się miał kto psem zająć.. a przecież to ma być Twój pies, a nie rodziców, więc nie można od nich wymagać że przez 5lat będą się nim zajmować, bo ty będziesz daleko od domu..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...