Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poczytałam sobie na klikerowej liście dyskusyjnej o seminarium Turid Rugaas, autorki "sygnałów uspokajających", w Warszawie i ciakawi mnie kilka kwestii. Przeczytałam tam np. o tym, że istnieje coś takiego jak "nadmiar ruchu" i przeginanie z aportowaniem, które może przyczyniać się do nerwowości i nadpobudliwości u psa. Bardzo mnie to zaciekawiło, bo Turid twierdzi, że pies może a nawet powinien wytrzymywać spokojnie 2-3 dni bez aktytwnego spaceru - zwłaszcza jeśli jest psem z natury nadpobudliwym.
Nie sądziłam, że zabawa piłeczką, codzienna najczęściej może "unadpobudliwiać" nam psa...I teraz zastanawia mnie co zrobić z psem, który to robić uwielbia i "nie wyobraża" sobie spaceru bez tego?
Przyznam, że to twierdzenie o powodowaniu nadpobudliwości wzmożoną aktywnością trochę mnie zbiło z tropu...
Wynika z tego, że na psa dobrze i uspokajająco działa leniuchowanie w domu a aktywny ruch powinien być tylko 2- góra 3 razy w tygodniu...:roll:
Jedyny sposób to obserwować psa i znaleźć "złoty środek".
Mnie się wydawało do tej pory, że nadmiar ruchu to może psim mięśniom zaszkodzić conajwyżej niż mózgowi...a tu wychodzi, że nadmiar może być tak samo groźny dla np. nerwowego psa jak niedobór. Tylko jak znaleźć ten "złoty środek"?:p

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja juz gdzies o tym pisalam- w przypadku mojego psa- zdecydowanie nadpobudliwego wcale sie nie zgadza ta teoria.
1) nie zauwazylam, by reagowal mocniej, agresywniej na rózne zjawiska po zabawie piłką intensywnej, czy wybieganiu się- wrecz przeciwnie, w drodze na spacer szaleje, po wybawieniu się pilką jest spokojniejszy, nie reaguje tak na wszystko, nie zauwazylam niczego, co tam jest opisywane jako następstwo nadprodukcji adrenaliny.
2) jesli nie wybawi sie na spacerze- jest "marudny"w domu, znosi mi piłki, rózne zabawki, zdecydowanie dązy do zajecia jakiegoś.
3) ale- u mojego psa nie ma czegoś takiego jak zafiksowanie na pileczke, wprawdzie jak tylko w parku spuszczam go ze smyczy, to pierwsze co patrzey z oczekiwaniem na kieszen pileczkową, ale jesli nie wyjme pilki, idzie sie zajac czyms innym. Jesli po zabawie pilka chowam ja do kieszeni i mowie nie lub dosc to nie skacze, nie domaga się jej nachalnie. Zaczyna się bawic w inny sposb, lub po prostu rusza w teren, obwachiwac otoczenie. Gdy spacer jest bez zabawy pilka - jest bardziej uciazliwy.

Posted

Karolciast ..... hmmm trudno to wyrazić słowami ... wiesz jak na codzień obserwujesz psa to rozpoznajesz, ze cos jest niby takie samo ale jednak nie takie samo ... :-). Ona tak drapie się w ... hmm ... "widać", że nic ją nie swędzi a poza tym sytuacja jest taka, że pies nawet nie powinien pomysleć o swędzeniu ... nie opisze tego "specyficznego" sposobu ... po prostu to widzę, Głównie jednak powtarzalność i sytuacje w jakich ona się tak drapie skłaniają mnie do podejrzeń, ze to jest własnie odstresowujące albo może inaczej mówiąć czasami to chyba taki "stres" zniecierpliwienia .... ale to podobno tez stres :-)

Posted

Bo ja mam właśnie problem z rozgraniczeniem objaw stresu od sygnałów odstresowujących(uspokajających). Szczególnie właśnie jeśli chodzi o to nieszczęsne drapanie. Bo to właśnie trudno określic czy to jest skutek, czy przyczyna. Ale ok, wiadomo, że jak się drapie to cos jest nie tak. I to musi mi wystarczyc.

Co do tej "nadpobudliwości". To moja psica mogłaby biegac za piłka cały dzień, nigdy jej dosyc. Tak samo dopomnia sie o rzucanie gdy ją ignoruję, kiedy znajdzie gdzieś piłkę, zabawkę i tak samo gdy jej rzucam, a chcę skończyc. Nie ma mowy żeby skończyc, i tak przynosi, włazi na mnie, zachęca
Nie piszę w tej chwili o Ince( ona nie uznaje takiego czegoś jak piłka, nie wpominając juz o aportcie...), tylko o jej mamie - Amidali:)

Posted

[quote name='Delay']Poczytałam sobie na klikerowej liście dyskusyjnej o seminarium Turid Rugaas, autorki "sygnałów uspokajających", w Warszawie i ciakawi mnie kilka kwestii. Przeczytałam tam np. o tym, że istnieje coś takiego jak "nadmiar ruchu" i przeginanie z aportowaniem, które może przyczyniać się do nerwowości i nadpobudliwości u psa.

U mnie to się sprawdza. Tzn. to też zależy jaki to jest rodzaj ruchu. Wika jest nadpobudliwa, ale np. bieganie i węszenie uspokaja ją. A bieganie za piłeczką czy frisbee - przeciwnie. Oczywiście znaczenie ma też wiele innych czynników, ale jeśli idziemy na długi poranny spacer i spodziewam się gości, to raczej wybiorę zabawę w tropienie, ew. szukanie przedmiotów, niż frisbee czy latanie za piłeczką/patykiem. Bo po bieganiu za piłeczką jest większe prawdopodobieństwo, że będzie miała niższy próg pobudliwości i zanim pomyśli, to wyleci na gości z wrzaskiem.
Kiedyś gdzieś pisałam o różnych konfiguracjach zabaw na spacerach i jaki układ sprzyja szkoleniu. Po zabawie piłeczką Wika ma większe trudności ze skupieniem się na ćwiczeniu niż np. po kilkunastuminutach swobodnego biegania czy po tropieniu. Oczywiście nie jest to taka 100% reguła, ale pewna zależność jest wyraźna.

Mnie się wydawało do tej pory, że nadmiar ruchu to może psim mięśniom zaszkodzić conajwyżej niż mózgowi...a tu wychodzi, że nadmiar może być tak samo groźny dla np. nerwowego psa jak niedobór. Tylko jak znaleźć ten "złoty środek"?:p


Obserwować psa... :p

Posted

No u mnie jest tak, że suka jest szkolona m.in na piłeczkę i jak najbardziej potrafi się skupić. Ciężko jest też jednoznacznie stwierdzić, czy frisbee ją nakręca, a spokojny spacer nie. Ona generalnie nie jest przede wszystkim nadpobudliwa. Jest nieszczekliwa i zrównoważona.
Bywa tak, że po spokojnym spacerze jest lekko nakręcona i wygląda jakby miała niedosyt, nawet jeśli to dłuugi spacer a po treningu frisbee śpi jak zabita :lol: i bądź tu człowieku mądry i obserwuj psa :p

Co do "CS-ów" to u nas sprawdza się - mrużenie oczu, przeciąganie się, ziewanie, odwracanie głowy, zwalnianie kroku i oblizywanie się (w połączeniu z mrużeniem oczu najczęściej) - stosowałam je z ciekawości w czasie socjalizacji mojej suki, kiedy była szczenięciem. Taka forma komunikacji została nam do dziś, choć ludzie nieraz patrzą na mnie jak na wariatkę ;)

Posted

Jestem szczęsliwą posiadaczką sznaucerki olbrz. obecnie prawie 10miesięcznej. Jest u mnie od 3 mcy.
Myśle, że można o niej powiedzieć, że jest psem energicznym z tentencja do nadpobudliwości.

Książkę SU przeczytałam. Również spodziewałam się po niej czegoś więcej. Nie wiem dlaczego, ale razi mnie w niej język i samo podejście do tematu. Właściwie nie potrafie tego sprecyzować ale coś mi w tej ksiązce nie leży.
Niemniej jednak uważam, że wnosi ona ciekawe informacje do naszej psiej wiedzy. Tak jak wszyscy cośtam już wiedziałam, cośtam doczytałam.
Uważam, że warto ją mieć w swojej biblioteczce.

A wracając do mojego czarnego diabełka...
Z początku mieliśmy duzy problem by rozruszać umysł naszej suni - przez 7 miesięcy nie była uczona niczego.
Teraz widać, że chce pracować z człowiekiem. Jeśli słyszy komendę na którą nie wie jak zareagować zaczyna próbować: siadanie, warowanie itd. Jednocześnie bacznie nas obserwuje. Widac, że coś kombinuje ale nie do końca wie o co chodzi.
Z jej nadpobudliwością mieliśmy mały problem.
Codzienne długie spacery na których była puszczana luzem (sama lub z innym psem), krótkie lekcje nauki. Pies sie nie uspokajał.
Można powiedzieć, że im więcej miała zabaw tym trudniej było jej się skupic na ćwiczeniach.
Polecono nam wstrzymanie sie ze spacerami na jakiś czas.
Obecnie gdy wychodzi na spacer zawsze jest na smyczy. Zawsze pod kontrolą. Jako zmęczenie stosujemy pracę węchową - 1, 2 x w tygodniu po ok 20 min.
Widać rezultaty.
Pies robi sie spokojniejszy. Łatwiej się skupia w trakcie ćwiczeń. Mniej szczeka.
Robi się inny pies:lol:

  • 2 weeks later...
Guest Mrzewinska
Posted

Skanowanie i przesylanie ksiazki przez internet jest kradzieza - tak dlugo, jak dlugo autor i wydawca nie wyrazi zgody na to. Jest cos takiego jak prawa autorskie.

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Skanowanie i przesylanie ksiazki przez internet jest kradzieza - tak dlugo, jak dlugo autor i wydawca nie wyrazi zgody na to. Jest cos takiego jak prawa autorskie.

Zofia


Dokładnie to samo chciałam napisać. Sama myśl ile lat pracy autora kosztuje napisanie takiej książki, ile ludzi włożyło w to swój trud żeby ta książka ukazała się w Polsce, powinna cie skłonić do tego aby wydać te marne kilkanascie złotych. A naprawdę warto.

Posted

Polna napisał(a):
Dzięki :multi: Juz wysyłam.
Marta słyszałas moze cos o jakims obozie dla klikerowców początkujących ?(przydało by mi się cos takiego)


Słyszałam ;-)
Będzie, jak co roku, w weekend majowy. Najprawdopodobniej w Jeziorach Małych koło Poznania. We wtorek okaże się na 100%, bo jadę tam obejrzeć (jest wstępnie zarezerwowane). Będzie info w różnych miejscach, na pewno nie przegapisz.

Posted

Moniasek napisał(a):
Pamiętajcie, że oboz klikerowy jest tylko dla uczestników listy kliker. Więc szybko zapisuj się na listę i pisz sprawozdania :)

dlaczego tylko dla ludzi z listy klikerowej? ;)
dostałam mail z linkiem, ale nie moge wejśc :/

Posted

Moniasek napisał(a):
Pamiętajcie, że oboz klikerowy jest tylko dla uczestników listy kliker. Więc szybko zapisuj się na listę i pisz sprawozdania :)


sprawozdania z czego ? :oops:
wysłałam tego maila i .... cisza
niech mi ktoś na pw wytłumaczy łopatologicznie co gdzie nacisnąć...
ja tam muszę mieć chyba jakis login yahoo. :/

Posted

Obozy te powstały dla ludzi z listy i są prowadzone przez jej uczstników. Są to spotkania starych listowiczów oraz miejsce gdzie starzy listowicze dzielą się swoim doświadczeniem z młodszymi listowiczami. Nikt za nic nie bierze pieniędzy.
A sprawozdania piszemy z postępów w szkoleniu :) Oczywiście z braku postępów też można pisać :D

Posted

Nie wiem czy dam radę wyjaśnić bo nowy komputer jest u lekarza (rozchorował się chłopak ;) i siedzę na starym komputerze który robi mi rózne dziwne psikusy, tzn pracuje tak jak się jemu podoba. Napisz mi na priv monia@dagmonia.com co się dzieje i co juz dostałaś.

PRzede wszystkim jak sie zapisujecie na liste to wasze zapisanie akceptuje admin, lecz najpierw prosi was o list w którym macie napisać coś o sobie (chodzi głownie o to żeby spamerzy się nie wpisywali, rózne automaty itp) a także musicie zgodzić się z regulaminem listy, czyli między innymi nie polecanie metod awersyjnych w szkoleniu.
Poza tym najlepiej założyć sobie od razu yahoo id, łatwiej można zapisywać się na inne grupy psie na yahoo a jest ich sporo :)

Posted

a wracajac do tej listy kliker - przyszedl do mnie mail i pisze zeby kliknac w linka i zeby cos odpowiedzec, ale co trzeba tam napisac w odpowiedz?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...