Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Obiecany dowód wpłaty z labolatorium za biochemię Mary :)
http://img27.imageshack.us/img27/5504/maraparagon.jpg

U nas pogoda do bani, wciąż pada i pada :(
A ja tak czekałam na lato! :(

A Marę chciałam pochwalić, bo od paru dni nie zostawia żadnych niespodzianek w boksie, nawet po nocy. Mam nadzieję, że się to przełoży także na dom. Obecnie niestety nie możemy tego sprawdzić, bo mamy dwa nadprogramowe psiaki (zwroty z adopcji) i skutkiem tego 9 psów w domu...
Coraz rzadziej też popłakuje.
Z psiakami bawi się cudnie. Ale swojej miski nadal broni ;) I baardzo lubi zachodzić do misek innych psiaków ;)

Posted

Agucha napisał(a):

Co do tego bronienia miski - może z nią jakoś popracować?
Co będzie jak trafi do domu z dziećmi?


Myślę, że nie jest to aż taki problem.
Bronienie miski tyczy się tylko psów i wygląda to przeważnie tak, że gdy boks Marci jest uchylony i jakiś osobnik czterołapy przechodzi tamtędy, to Marcia nagle odczuwa ogromny głód i pędzi do swojej michy. Przeważnie "czterołapy" nawet tego nie zauważa.. a jak oddala się to Mara spokojnie wraca do swoich czynności. Zdarzyło mi się już nie raz wygoniać z boksu Marci małą sunię - głodomora, która ma wyjątkowe zdolności do prześlizgiwania się przez bramkę boksu w chwili jej zamykania/otwierania (bo zawsze zamykam boks Mary, aby inne psy nie wyjadały jej karmy) i Mara na to nie zwracała uwagi (była poza boksem, ale w pobliżu).
Gryzaków w ogóle nie szanuje ;) Muszę sama pilnować, żeby inne psy się do nich nie podkradły, zbierać kiedy Mara ich niechcący wypcha przez kraty z boksu itd.
Generalnie zauważam, że jej ta obrona miski przechodzi. Podejrzewam, że jest to skutek głodu jaki przeszła (?) a teraz kiedy jedzenia ma pod dostatkiem miska przestaje być dla niej najważniejszą rzeczą. Może musiała walczyć o jedzenie z rodzeństwem lub innymi psami.
Człowiek może jej grzebać w misce i nie ma żadnego problemu. Nasza Hania też ją karmiła smaczkami, czasem coś upadło, podnosiła itd. Nigdy nie było z tym problemów.

Posted

Murka napisał(a):
Myślę, że nie jest to aż taki problem.
Bronienie miski tyczy się tylko psów i wygląda to przeważnie tak, że gdy boks Marci jest uchylony i jakiś osobnik czterołapy przechodzi tamtędy, to Marcia nagle odczuwa ogromny głód i pędzi do swojej michy. Przeważnie "czterołapy" nawet tego nie zauważa.. a jak oddala się to Mara spokojnie wraca do swoich czynności. Zdarzyło mi się już nie raz wygoniać z boksu Marci małą sunię - głodomora, która ma wyjątkowe zdolności do prześlizgiwania się przez bramkę boksu w chwili jej zamykania/otwierania (bo zawsze zamykam boks Mary, aby inne psy nie wyjadały jej karmy) i Mara na to nie zwracała uwagi (była poza boksem, ale w pobliżu).
Gryzaków w ogóle nie szanuje ;) Muszę sama pilnować, żeby inne psy się do nich nie podkradły, zbierać kiedy Mara ich niechcący wypcha przez kraty z boksu itd.
Generalnie zauważam, że jej ta obrona miski przechodzi. Podejrzewam, że jest to skutek głodu jaki przeszła (?) a teraz kiedy jedzenia ma pod dostatkiem miska przestaje być dla niej najważniejszą rzeczą. Może musiała walczyć o jedzenie z rodzeństwem lub innymi psami.
Człowiek może jej grzebać w misce i nie ma żadnego problemu. Nasza Hania też ją karmiła smaczkami, czasem coś upadło, podnosiła itd. Nigdy nie było z tym problemów.

No to mnie uspokoiłaś :) :) :)

Posted

Marusiu, ciotka wybywa na 2 tygodnie... Nie będę do Ciebie zaglądać, bo tam gdzie jadę nie ma netu :roll:

Masz wszystko poopłacane, tak więc o to jestem spokojna :)
Sprawuj się dobrze i może jakieś zdjęcie zróbcie?
Ponoć urosłaś i łobuzujesz :loveu:

Posted

W końcu dzisiaj pojawiło się słońce i zapowiada się na to, że może do końca dnia nie spadnie deszcz :roll: więc na pewno coś porobimy dziś/jutro.

Sunia faktycznie urosła. Mam wrażenie, że z dnia na dzień jest trochę większa ;)
Ale szczerze powiem, że wcale nie rozrabia, jest grzeczna. Lubi pobawić się z psami, pobrykać, czasem skoczy i pociągnie za rękaw w napływie radości. Ale poza tym nie ma sprawia żadnych problemów. Nie jest to jakiś żywioł nie do opanowania, zapowiada się bardzo fajna sunia.

Posted

Agucha napisał(a):
Marusiu, ciotka wybywa na 2 tygodnie... Nie będę do Ciebie zaglądać, bo tam gdzie jadę nie ma netu :roll:

Masz wszystko poopłacane, tak więc o to jestem spokojna :)
Sprawuj się dobrze i może jakieś zdjęcie zróbcie?
Ponoć urosłaś i łobuzujesz :loveu:

Aga, odpocznij sobie, zasłużyłaś na to i to bardzo :) Marusia jest w dobrych rękach :)

Posted

Ciekawe co dziś Marusia narozrabiała i jak Kasia sobie radzi ze swoją gromadką powiększoną o Marusię. Pewnie, że nasza Gwiazdka jest w dobrych rękach. :)

Posted

170 zł doszło, dziękuję!

Marcia waży już ok. 12 kg. Ma jedną wadę: jest strasznym dziamgotem ;) Tzn. jak jest poza boksem to jest ok, w ogóle nie szczeka, ale jak jest w boksie to nic nie może się ruszyć, szczeka na przechodzące psy, na sąsiedni psy itd. Właściwie to nie szczeka tylko dziamgocze ;)

A teraz "trochę" fotek.





Ale dużo nasikałam!




Posted

Zdjecia prześliczne, suńka na nich, taka radosna.Teraz mam inne pytanie.Mureczko, gdzie kupujesz te miseczki pieskowe, te, w których śpikają, albo leżakują? Mam stare, 2 sunie, sikające i kupkające i bardzo by mi to ułatwiło życie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...