wobie Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Puszek okruszek pchaj się mały uparciuchu na pierwszą stronkę Quote
klusek04 Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Do góry Puszku. Może ktoś cię samotniku wypatrzy? Quote
Majaa Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 klusek04 napisał(a):Do góry Puszku. Może ktoś cię samotniku wypatrzy? Ja dzisiaj trzy razy byłam na puszkowej górce i nic ... chłopaszek nawet się nie pojawił :placz: Quote
KamaG Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Niestety mój TZ też go nie widział jak był z michą! Możliwe, że ktoś mu dał jeść wcześniej i Puszek wyruszył na spacer po osiedlu. On tak ma, sprawdzone:roll:. Quote
Majaa Posted January 6, 2007 Author Posted January 6, 2007 Kamkam napisał(a):Niestety mój TZ też go nie widział jak był z michą! Możliwe, że ktoś mu dał jeść wcześniej i Puszek wyruszył na spacer po osiedlu. On tak ma, sprawdzone:roll:. Kamkam Uważam, ze to wymaga dokładnego wybadania kto i gdzie go karmi .... Jak masz czas jutro po południu to Cie porwiemy na wybadanie sytuacji, chyba, ze znów będzie potrzeba interwencji .... Sama wiesz, że od wczoraj znów liczba interwencji i psów rośnie ..... Myślę, ze tam potrzeba sensownego rozmówienia się z sąsiadami co do karmienia Puszka, a nie na przykład psów sąsiadów, bo ja dzisiaj Puszka nie spotkałam, ale za to 3 inne psy przy domyślam się wystawionej przez Was misce ..... Quote
patch75 Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 no to nielatwe zadanie ptrzed wami z tymi sasiadami-zycze powodzenia Quote
KamaG Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 A dziś Puszek był a jakże i wiecie co, siedział sobie w budzie, tej o której tu już wspominano, że dla Puszka wystawiona. Wrąbał papu które zaniosłam a przynajmniej zaczął (nie mogłam zostać do końca), ale nie sądzę żeby zostawił jak się już wziął. Nie chcial przyjść do jedzenia jak go wołałam, podszedł dopiero jak zostawiłam i odsunęłam się, bardzo nieufne to psisko. Ale pocieszające, że przynajmniej mu się na głowę nie leje. Quote
Majaa Posted January 7, 2007 Author Posted January 7, 2007 Kamkam napisał(a):A dziś Puszek był a jakże i wiecie co, siedział sobie w budzie, tej o której tu już wspominano, że dla Puszka wystawiona. Wrąbał papu które zaniosłam a przynajmniej zaczął (nie mogłam zostać do końca), ale nie sądzę żeby zostawił jak się już wziął. Nie chcial przyjść do jedzenia jak go wołałam, podszedł dopiero jak zostawiłam i odsunęłam się, bardzo nieufne to psisko. Ale pocieszające, że przynajmniej mu się na głowę nie leje. I wygląda na to, że tak już zostanie .... dopóki nie znajdziemy nowego domku dla Puszka :placz: Quote
Majaa Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Z tymi sąsiadami na razie po debacie odpuściliśmy ! Bo Puszek postanowił jednak zamieszkać w budzie, a szanse na domek raczej żadne na razie :placz: przy jego charakterku Dzisiaj widziałam się z Klusek04 po doświadczeniach sylwestrowych ze swoją suczynką, której odrobinę sedalinu podała, była pełna podziwu, że ten mały cholernik nie zareagował na to co dostał podczas próby wyłapywania :placz: Quote
KamaG Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ja tak sobie nieśmiało myślę, że w sumie warunki w jakich żyje Puszek nie są tragiczne odkąd zamieszkał w budzie ma pełny brzuch i w sumie tyle swobody ile chce. Pewnie, że zasługuje na lepsze, ale czy taki nieufny staruszek jak on byłby w stanie zaakceptować całkowitą zmianę? Nie mam pojęcia ale jemu chyba trudno będzie się przekonać do mieszkania u kogoś skoro taak bardzo boi się ludzi. Nie wiem... Quote
Madzialajda Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 a ja i tak podniosę. może znajdzie się człowiek, który zaakceptuje Puszka i pokocha go takiego jaki jest?... Quote
Majaa Posted January 11, 2007 Author Posted January 11, 2007 Madzialajda napisał(a):a ja i tak podniosę. może znajdzie się człowiek, który zaakceptuje Puszka i pokocha go takiego jaki jest?... DOKŁADNIE!!! MOŻE JEDNAK ZNAJDZIE SIĘ KTOŚ TAKI! Quote
klusek04 Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Hopaj Puszku na pierwszą. NApewno pan na ciebie gdzieś czeka. A jśli się nie onajdzie to myślę że rzeczywiście Puszek ma szczęście że trafił na takich ludzi jak wy i ma troskę i zainteresowanie z waszej strony, no i miskę oczywiście pełną. Powodzenia Puszku staruszku. Quote
KamaG Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Ach ten Puszek! Wieczorami zawsze ma wychodne, albo ja mam takie szczęście!? Zagłądałam dziś rano koło 7,30 to był, nawet raczył wstać i wyleżć z budy, ale szyneczki to już nie bardzo. Pewnie zjadł jak pojechałam. PS. Majaa na to rzekome imię to on nie reaguje wogóle, tyle, że na Puszek też nie, i na Kajtek nie a tak mówią do niego mieszkający w pobliżu ludzie???? Zero reakcji, totalna ignorancja. Taki to już jest ten nasz Puszek Okruszek. Quote
Majaa Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Kamkam napisał(a):PS. Majaa na to rzekome imię to on nie reaguje wogóle, tyle, że na Puszek też nie, i na Kajtek nie a tak mówią do niego mieszkający w pobliżu ludzie???? Zero reakcji, totalna ignorancja. Taki to już jest ten nasz Puszek Okruszek. Tak jak przypuszczałysmy ... pewnie znowu kolejna podpucha ! Zbyt wiele się nie zgadzało .... ale odpiszę osobie, która pewnie ten wątek czyta ... tylko czyta ... :mad: choć na poprzednie maile nie raczyła odpowiedzieć ! Quote
Mefi Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 ćesi zaginoł mój pies. Miał na inię Kumpel był bardzo podobny do psa puszka po prosty ten sam pies. justyssiaa@poczta.onet.pl Nie wiem czy to podpucha czy nie, ale taki wpis pojawił się u mnie na stronie w księdze gości. Dziewczyna jest podobno ze Skarżyska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.