Majaa Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 patch75 napisał(a):pewnie nie da rady go zlapac i umiescic w hotelu?? on przeciez jest tak bojazliwy; jak patrze na te zdjecia, na ktorych on beztrosko wedruje sobie po nulicy, to az mnie ciarki przechodza:( niezbyt to bezpieczne; zeby go tylko mozna bylo zlapac, to juz inaczej-cos by mozna bylo zrobic No cóż! Miejsce, w którym koczuje jest fatalne - szczyt górki niewidoczny dla kierowców nadjeżdząjących tak z jednej, jak i drugiej strony ! Próba wyłapania go spełzła na niczym :( Psiak jest tak zestresowany, ze mimo, że wydawało się że śpi snem sprawiedliwego na wyciągnięcie do niego ręki zareagował ucieczką! Brak pomysłów co z nim zrobić :shake: Quote
KamaG Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Niestety trudno będzie Puszek nie chce nawet na normalne podwórko wejść jak mu furtkę otwartą zostawiają. To na którym bywa ma praktycznie co dwa metry dziurę w płocie i chyba tylko dlatego tam bywa, bo w każdej chwili można je szybko opuścić..Oj Puszku zaufaj człowiekowi. Quote
patch75 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 sprobujcie go oswajac na tyle ile mozecie-biedny pies:placz: Quote
KamaG Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Puszek przepada na całe dnie, jak poszłam z michą to się okazało, że jeszcze nie opędzlował tego co mu ludzie z sąsiedniego domku zostawili, więc raczej nie głoduje.On chyba rzeczywiście nie chce takiej pomocy(nowy domek) dziś się pojawił na michę i znów zniknął, jestem bezsilna. Rozumiem, że psiak po takich przejściach potrzebuje czasu żeby zaufać, ale ja nie mogę przesiadywać całymi dniami na jego skwerku:placz:. Oczywiście dalej będę go odwiedzać i dokarmiać, ale ja chyba nie potrafię inaczej pomóc. Nie działają żadne smaczki, ani sunia, ani dzieci, ani czułe słówka on za każdym razem odchodzi gdy widzi jak się zbliżam. Nie mam pomysłu, ..................Tak się chciałam wyżalić troszkę, sorki za to marudzenie, już przestaję. Quote
Madzialajda Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 hm,sama nie wiem... może wystawić mu budę jak Czarnej? tylko, tak jak Majaa pisała to nie szczególnie bezpieczne miejsce...:shake: Quote
patch75 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 kamkam, ty i tak duzo robisz-probujesz, a to sie liczy; on nie zaufa szybko, tzrebaby mu bylo baaaardzo duzo czasu i pracy poswiecic, a to, co robisz, to duzo Quote
patch75 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Boze, ile on musial pzrejsc zeby tak sie ludzi bal:placz: Quote
wobie Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 dokładnie co ma zapisane w życiorysie że tak panicznie boi się ludzi nawet tych co go karmią. Biedny Puszek :-( Kamkam odwalasz dobrą robotę całusy dla Ciebie! Quote
Majaa Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Kamkam napisał(a):Nie mam pomysłu, ..................Tak się chciałam wyżalić troszkę, sorki za to marudzenie, już przestaję. Kamkam, tak niestety jest czasami z tymi psiakami ! Ręce opadają czasami! Ale warto próbować, zawsze warto ... Kamkam robisz bardzo dużo i wielkie Ci dzięki raz jeszcze za to, co robisz, nie tylko dla Puszka! Tak trzymać ! Quote
KamaG Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Dzieki za ciepłe słowa, staram się jak mogę. Byłam dziś u Puszka trochę dłużej i po widnemu. Dałam mu michę a jak już trochę zjadł to kucnęłam jakieś 4-5m od niego i powolutku krok po kroku się zbliżałam. Puszek spoglądał co chwila w moim kierunku ale jakoś nieszczególnie. skupiał się raczej na przebieraniu w misce, a wcale głodny nie był bo wybierał tylko mięsko a makaron wypluwał obok michy. Ale pozwolił się zbliżyć tylko na jakiś metr i prysnął, a właściwie odszedł nieśpiesznie. Fakt skończyły się mieska został tylko makaron, może to był powód?? Może on tylko nie lubi ludzi a nie boi się ich? Właściwie to on nigdy nie uciekał, on zawsze odchodzi powolutku ale skutecznie. Quote
patch75 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 a moze po prostu przychodz z jedzeniem i go ignoruj-nie staraj sie do niego podchodzic, niech sie do ciebie przyzwyczai,stoj i czekaj az zje i sie oddali, po jakims czasie zrozumie ze nie chcesz mu zrobic krzywdy i zaufa; a tak moze myslec ze cos od niego chcesz; gdzies to w moim psie wyczytalam a moze daloby rade go karmic z reki? choc wiem,z e w tym przypadku to niezbyt mozliwe, ale warto sprobowac, choc do tego pewnie musialaby byc bardzo glodny Quote
Majaa Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Kamkam napisał(a):Dzieki za ciepłe słowa, staram się jak mogę. Byłam dziś u Puszka trochę dłużej i po widnemu. Dałam mu michę a jak już trochę zjadł to kucnęłam jakieś 4-5m od niego i powolutku krok po kroku się zbliżałam. Puszek spoglądał co chwila w moim kierunku ale jakoś nieszczególnie. skupiał się raczej na przebieraniu w misce, a wcale głodny nie był bo wybierał tylko mięsko a makaron wypluwał obok michy. Ale pozwolił się zbliżyć tylko na jakiś metr i prysnął, a właściwie odszedł nieśpiesznie. Fakt skończyły się mieska został tylko makaron, może to był powód?? Może on tylko nie lubi ludzi a nie boi się ich? Właściwie to on nigdy nie uciekał, on zawsze odchodzi powolutku ale skutecznie. Uważam, że to co i jak robisz jest najlepszym podejściem do niego ! Mogę tylko wnieść jedną uwagę i jeżeli będzie trzeba Ci pomocy w tym, to jak najbardziej pomogę! Może psiaka po prostu trzeba nauczyć, że tylko jedna osoba go karmi ! Moze w ten sposób po prostu komuś zaufa szybciej ! Rozmowy z sąsiadami, chociaż to naprawdę trudno wyczuć kto go karmi!~ Madzialajda ! Budę puszek ma wstawioną przez eks opiekunów Boya, na jedno z podwórek, gdzie wcześniej korzystał ze starej rozwalającej się budy Czasami Puszek tam bywa .... czasami .... :-( Niestety nie zmieniło to szczególnie jego podejścia do tematu :shake: Quote
Madzialajda Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 a to nieposkromiony i nieufny wędrowiec... co tenbiedaczek musiał przeżyć?...:( Quote
Majaa Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 Kamkam napisał(a):Raz jest raz go nie ma... No i co takiemu zrobić :placz: Quote
KamaG Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 No i co takiemu zrobić :placz:A chyba nic, moze mu sie charakter zmieni? Zostawiłam mu dziś papu razem z miseczką(zielona) bo mnie już ten gar złościł, raz był raz go nie było, zupełnie jak Puszek. A jak nie było gara to nie bardzo miałam gdzie zostawiać, może mnie bardziej polubi za tą miseczkę?:cool3: Quote
Majaa Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Kamkam napisał(a):A chyba nic, moze mu sie charakter zmieni? Zostawiłam mu dziś papu razem z miseczką(zielona) bo mnie już ten gar złościł, raz był raz go nie było, zupełnie jak Puszek. A jak nie było gara to nie bardzo miałam gdzie zostawiać, może mnie bardziej polubi za tą miseczkę?:cool3: No i jak? Miseczka przypadła psiakowi do gustu?:cool3: Quote
KamaG Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 No i jak? Miseczka przypadła psiakowi do gustu?:cool3:A bo ja wiem, myślisz, że on powie. Nie mam pojęcia jak zostawiałam to go nie było. Papu zniknęło! Quote
klusek04 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 No to chociaż głodny nie chodzi. Ciekawe co on sobie myśli? On niewdzięcznik jest okropny. Quote
klusek04 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 albo bardzo mocno doświadzcony przez los. Hop do góry Puszku okruszku. Quote
KamaG Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Dziś był Puszek za to zniknęły miski:-o. I to dwie, ta wczoraj zostawiona i mala granatowa która tam była odkąd zaczełam odwiedzać psiaka. Nie wiem co o tym myśleć??? Dobrze, że noszę papu w takim pudełeczku to było jak zostawić awaryjnie. Quote
KamaG Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Chyba ktoś ma odmienne zdanie na temat dokarmiania Puszka, zniknął i ten pojemnik:angryy: Quote
patch75 Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 po prostu ktos stwierdzil ze mu se przydadza...:shake: Quote
Majaa Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 Kamkam napisał(a):Chyba ktoś ma odmienne zdanie na temat dokarmiania Puszka, zniknął i ten pojemnik:angryy: To niestety też całkiem możliwe :angryy: Z doświadczenia wiem, że nie kradną pojemników po lodach litrowych ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.