Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Suchego to on raczej w życiu nie dostawał :shake:
A co do innych wymagań możesz zajrzeć do Pani w tym domu, gdzie był Boy. Ona będzie wiedziała więcej pewnie

  • Replies 280
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam, on też, dostał kaszkę na mięsku i troszkę resztek z kurczaka(skórki, chrząstki), nie chciał podeść jak byłam ale jak odeszłam ze 20m to zaszczekał i wziął się za michę. Dostał też obsuszone swińskie skórki do memłamia, moje lubią więc mam nadzieję ze i jemu posmakuje. Kto go karmi do tej pory? Nie chcę komuś w paradę wchodzić. Ale jak potrzeba to mogę jutro z rańca też zajrzeć do niego.

Posted

Kamkam napisał(a):
Byłam, on też, dostał kaszkę na mięsku i troszkę resztek z kurczaka(skórki, chrząstki), nie chciał podeść jak byłam ale jak odeszłam ze 20m to zaszczekał i wziął się za michę. Dostał też obsuszone swińskie skórki do memłamia, moje lubią więc mam nadzieję ze i jemu posmakuje. Kto go karmi do tej pory? Nie chcę komuś w paradę wchodzić. Ale jak potrzeba to mogę jutro z rańca też zajrzeć do niego.

Kamkam Super Wielki dzięki za zainteresowanie staruszkiem!
Niestety Puszek właśnie taki jest - jak była szansa na domek to nawet po Sedalinie przysypiał, ale i tak zwiał jak się nim zainteresował człowiek :placz:
Kto go karmił? Karmiła go przede wszystkim opiekunka Eks Właścicielki Boya i ostatnio właśnie bardzo płakała do słuchawki, co z nim będzie jak ona już tam nie będzie bywać .... Mówiła że cyt. "ludzie gnaty rzucają, ale gdzie taka psina gnata zje" i miała rację!
Tak jak widziałaś to nie jest psiak zgłoszony przez kogokolwiek Wypatrzyliśmy go przy okazji i po nitce do kłębka doszliśmy jako tako do jego na pewno tragicznej historii ;(
Aha wiem jeszcze że psinie przeniesiono budę do domu do którego zaglądał czasami, ale on nie chce tam być .... Ale może wie co robi, bo to rodzina, w której się od rana drinkuje :(

Posted

klusek04 napisał(a):
To Puszek staruszek ma szczęście bo miseczka ciepła moze codzień będzie dla niego. Dzięki za ludzi takich jak Wy dziewczyny.

Wzajemnie Klusek04, wzajemnie

Posted

Byłam u Puszka dziś rano, ale to chyba było za wcześnie na wizyty towarzyskie 6.30, obszczekał mnie i zwiał w bocznę uliczkę. Zostawiłam mu podgrzaną kaszkę i palnęłam do domu, bo do pracy trzeba. Ale myślę że on chyba zajrzy do tej michy, co? Loj o mało się do pracy nie spóźniłam, ale rodzinka bieg miała:evil_lol:. Nie wiem czy dam radę codziennie z rana, wieczorkiem mogę. Ale jak go ta Pani dokarmia trochę to chyba nie powinno być problemu, nie?

Posted

To super że Puszek ma codziennie ciepłe jedzonko dawno tu nie zaglądałam ale myślałam że Puszek juz znalazł domek :-( hops Puszek na pierwszą stronkę.

Posted

Kamkam napisał(a):
Byłam u Puszka dziś rano, ale to chyba było za wcześnie na wizyty towarzyskie 6.30, obszczekał mnie i zwiał w bocznę uliczkę. Zostawiłam mu podgrzaną kaszkę i palnęłam do domu, bo do pracy trzeba. Ale myślę że on chyba zajrzy do tej michy, co? Loj o mało się do pracy nie spóźniłam, ale rodzinka bieg miała:evil_lol:. Nie wiem czy dam radę codziennie z rana, wieczorkiem mogę. Ale jak go ta Pani dokarmia trochę to chyba nie powinno być problemu, nie?

Kamkam Tak jak mówiłysmy dzisiaj Myślę że jemu naprawdę wystarczy raz dziennie porządne jedzonko !
A co do Pani - wyprowadziła się a właściwie przestała tam bywać !
Ale przyszło mi do głowy, ze może Twoja Duśka by chłopaka na tyle zainteresowała, ze dałby się oswoić! Ja kiedyś próbowałam na swoje sucze go skusić ! Ale moja Susia nie lubi jak się jakiś mały koło nbiej kręci, a Dinka kokietka wtedy sobie uptrzyła Boya do kokietowania!

Posted

Niestety dziś z rana Puszka nie było?! Chociaż może poszedł na poranny spacer? Ale zniknął też garnek do którego dawałam mu papu, czyżby komuś się coś niespodobało? Zostawiłam jedzonko w niebieskiej miseczce którą znalazłam sporo dalej,mam nadzieję, że to też jego. Pójdę później zobaczyć czy zniknęło.

Posted

Kamkam napisał(a):
Puszek jest, widziałam przejeżdzając, ale garnek to chyba na stałe zniknął. Ciekawe komu się przyda:-o

Dobrze, ze Puszek jest znowu W tym tygodniu tam nie byłam Przyznaje się bez bicia ;)
A co do garnków Ehhh... Rajek opowiadał kiedyś, że złomiarze są tak bezzczelni, że wchodzą na teren jego firmy i wywalają żarełko z miski po to żeby wziąść miskę :mad: :mad: :mad:
Kamkam a moze kiedyś się wybierzemy razem do sąsiadów :cool3: Może uda się ustalić kto go karmi i kto ma najlepszy kontakt z nim

Posted

Ja mogę z chęcią, a co do gara to chyba niepotrzebnie narobiłam zamieszania, bo już jest. Przepraszam bo mogłam kogoś urazić przez tą nadgorliwość. Garnek wrócił na swoje miejsce i było w nim jeszcze trochę jedzonka, czyli ktoś wziął w dobrej wierze, umył i oddał pełny. Dzięki w imieniu Puszka. Dołożyłam mu jeszcze ciepłe papu i przyszedł do gara, nawet nie bardzo czekał aż odejdziemy daleko. Ale ani sunią ani psem nieszczególnie się zainteresował. Będziemy próbować.

Posted

Majaa napisał(a):
Ależ to wędrowiec z tego Puszka!
Biedna psina :-(

Dokładnie, wczoraj po południu był i nawet nas nie obszczekał, byłam z syniem, tylko obszedł w odległości jakichś 4-5m, i zaczął nam się przyglądać.
Wieczorkiem jak poszłam z michą to puszka nie było, dziś rano jak przejeżdzałam to też go nie wypatrzyłam. Jakoś mam szczęście odwiedzać go w czasie gdy Puszek bywa na wychodnym.

Posted

Kamkam napisał(a):
Puszku gdziekolwiek jesteś życzymy na Te Święta zmian na lepsze!

I oby się sprawdziło Mam nadzieję kamkam, że uda nam się go jutro zlokalizować !

Posted

Witam, rozmawiałam dziś z najbliższymi sąsiadami Puszka a może Kajtka(tak go nazywają), czyli ludzmi którzy mieszkają w okolicy Puszkowego trawnika i trochę go znają. Wszyscy sąsiedzi dokarmiają psiaka jak tylko mogą, więc nasz Puszek głodny nie chodzi. Podobno zwykle sypia w tych swoich liściach ale wrazie niepogody chowa się w opuszczonym domu w okolicy, prawdopodobnie to właśnie w swoim dawnym domu, bywa też na jednym podwórku gdzie dziś korzystał z budy. Niestety psiak jest tak dziki, że nie pozwala do siebie podejść za blisko, nawet tym którzy go regularnie karmią i on ich zna. Mówią, że jest jedna Pani której dał się pogłaskać, ale dziś nie zastałam, spróbuję z nią porozmawiać.
Życzę Wszystkim Wesołych, Pogodnych Świąt a Puszkowi zawsze pełnego brzuszka i bezpiecznego schronienia, oraz jeśli tylko pozwoli wspaniałego kochającego Człowieka.
:tree1:

Posted

Zyczę wszystkim dogomaniakom i ich podopiecznym , żeby Święta przebiegały jak najspokojniej i przyniosły wszystkim, tak ludziom, jak i czworonogom mnóstwo ciepła i miłości na całe życie!A Puszkowi dodatkowo odrobiny zaufania do niektórych !
:tree1: :tree1: :tree1:

Posted

pewnie nie da rady go zlapac i umiescic w hotelu?? on przeciez jest tak bojazliwy; jak patrze na te zdjecia, na ktorych on beztrosko wedruje sobie po nulicy, to az mnie ciarki przechodza:( niezbyt to bezpieczne; zeby go tylko mozna bylo zlapac, to juz inaczej-cos by mozna bylo zrobic

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...