Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 435
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kejszo jest już w drodze do psa - trzymajmy kciuki, aby żył !!!!

Przy Radzymińskiej jest lecznica - chyba najbliżej miejsca zdarzenia, personel podobno skory do pomocy bezdomnym psom.

Posted

Tak.

Psa potrącił samochód. Ludzie , którzy byli na miejscu próbowali go złapać, ale pies uciekł :crazyeye: Kejszo z mężem szukają go w okolicy. Ktoś może pomóc???

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Hej Journey :)
Słuchajcie - ja już tej suczki szukałam (jakieś 3 tygodnie temu).
Zadzwoniła do mnie koleżanka, że niedaleko ronda Żaba, pasem zieleni, wzdłuż torów tramwajowych biega ON-ek. W/g niej pies wyglądał tak, jakby się zagubił.
Pojechałam tam jakieś 15 min po otrzymaniu informacji, ale nigdzie go nie widziałam.

Journej, a o której wieczorami ona się pojawia?

Abra w poniedziałek dzwonił do mnie kolega, że obok jego osiedla na Kondratowicza przy Ratuszu błąka sie taki pies, ale jak podjechałam już go nie było.

Posted

Journey napisał(a):
Tak.

Psa potrącił samochód. Ludzie , którzy byli na miejscu próbowali go złapać, ale pies uciekł :crazyeye: Kejszo z mężem szukają go w okolicy. Ktoś może pomóc???

O matko, przeciez on lezal bez ruchu, jaka w nim jest sila ucieczki:(

Posted

Zośka74 napisał(a):
Dziewczyny w którym dokładnie to miejscu jest, kolega mój obiecał że podjedzie i pomoże

Kejszo ma namiary

Posted

Później streszczę co dziś było, pies raczej nie byl potrącony, ale to później
WAŻNE!!!! - Właśnie dzwonił ktos do nas że pies 5min temu był na przystanku Szwoleżerów, róg bratniej. Może ktoś z Was/znajomych jest z tych okolic i może skoczyć???????

Posted

To tak od początku:
Wyruszyliśmy o 16:30 jak dotarliśmy na miejsce po psie nie było śladu, trochę telefonów do Marusi i ustaliliśmy dokładne miejsce, gdzie leżał ON (przy restauracji Sushi - nieopodal przystanku na rogu Piłsudskiego/Warszawska). W restauracji potwierdzili nam, że widzieli psa, dali mu wody i nawet próbowali złapać, ale im uciekł. Daliśmy im nasz nr telefonu. Poszliśmy go szukać po okolicy. Dowiedzieliśmy się że kilka osób widziało go leżącego w tych okolicach już o 9:00 rano. Po jakiejś godzinie dostaliśmy telefon od "Sushi", że znowu pojawił się na przystanku przy ich restauracji. My byliśmy w tym czasie kilka przecznic dalej. Jak przyjechaliśmy pod restaurację pies zdążył niestety już zniknąć :( Znowu zaczęliśmy szukać po okolicy i wypytywać ludzi. Niektórzy go widzieli, ale wcześniej za dnia. O 18:30 skończyliśmy poszukiwania :( Tak jak pisałam wyżej dostaliśmy po przyjeździe telefon, że pies był widziany na przystanku Szwoleżerów/Bratnia, stąd wnioskujemy że wsiada do autobusów i tak się przemieszcza. Niestety utrudnia nam to sprawę, bo trudno będzie ją lokalizować na bieżąco :/ Jeśli znacie jakiś ludzi w Ząbkach dajcie im znać, bo od "nas" sie niestety już oddala :( Może jakieś plakaty tam porozwieszać z nr tel. do nas?!

Posted

Ja jestem za plakatami, ale obawiam się, że ludzie mogą dzwonić widząc inne owczarki i tak będą nas wprowadzać w błąd. Jedno jest pewne. Jeśli tego owczarka nie uda się złapać to skończy tragicznie ! Przydałoby się zorganizować grupę 2-3 samochody, kilka osób i zrobić kilkugodzinne poszukiwania... ale to mało realne :(

Kejszo, ze swojej strony bardzo Wam dziękuję, że tam pojechaliście i wszystko sprawdziliście... !

Posted

[quote name='Journey']Ja jestem za plakatami, ale obawiam się, że ludzie mogą dzwonić widząc inne owczarki i tak będą nas wprowadzać w błąd. Jedno jest pewne. Jeśli tego owczarka nie uda się złapać to skończy tragicznie ! Przydałoby się zorganizować grupę 2-3 samochody, kilka osób i zrobić kilkugodzinne poszukiwania... ale to mało realne :(

Najlepiej byłoby na miejscu pojeździć rowerami, po dzisiejszej wyprawie widać że nie wszędzie da się dojechać samochodem, a i często on utrudnia sprawę bo trzeba nagle parkować a nie ma gdzie:/ Ale to prawda - przydałaby sie większa grupa, jakieś 5 osób...Jeszcze jedna pewna rzecz - pies ma coraz mniej sił :(
A już tak na poważnie - deklarujcie się z wolnymi popołudniami, może coś uda się zorganizować.

Posted

Ja dosyć często przejeżdżam tą trasą (Piłsudskiego, Szwoleżerów), dzisiaj ok. 16.45 też tamtędy jechałam, ale nie widziałam żadnego psa...
Kejszo - nie do końca zrozumiałam? Psiak był potrącony? Po wypadku, tak jak pisała Ellig wcześniej? Czy tylko "odpoczywał"?

PS. Mąż Zośki74 też często tamtędy jeździ :) (Zośka - wkopałam Cię)..
Znam większość psów, które tam się regularnie "plączą", wypuszczane przez beztroskich właścicieli na spacerki...

Żadnego ON-ka nie ma na tej liście.

Posted

Sądzimy że tylko odpoczywał, ludzie widzieli go od rana takiego wylegującego się w kilku miejscach. Jest już bardzo zmęczony więc pewnie nie wygląda dobrze, stąd można było wysnuć takie wnioski, kiedy leżał na samym środku chodnika. PS. o 16:45 był na pewno jeszcze przy warszawskiej, bo wtedy do nas dzwonili że się tam plącze. Dopiero po 19:00 dostaliśmy tel. o tych Szwoleżerach...

Posted

Kejszo, ja mogę tylko wtedy, gdy zorganizuję opiekę do moich psów. Porozmawiam z siostrą kiedy mogłaby przyjechać.
Mogłybyśmy spotkać się wtedy np. na Radzymińskiej, ja wezmę swoją onkę i będziemy szukać... może na owczarka ten pies da się złapać? Hmmm???

Abrakadabra, myślę, że nikt z nas nie potrafi udzielić 100% odpowiedzi... może odpoczywał, a może został potrącony... pewne jest to, że trzeba go JAK NAJSZYBCIEJ złapać, bo robi się coraz niebezpieczniej....

Posted

po kilku już kontaktach i doświadczeniach z nim jesteśmy skłonni z Pawłem do metody może stresującej ale skutecznej - zarzucenia siatki. Każdy dzień dla niego to ryzyko śmierci pod kołami aut, a czasu też coraz mniej. Jeśli trafi nam się go spotkać, to szkoda okazji by znowu ją schrzanić :( Psa oczywiście można wykorzystać by się zbliżyć. Ale samo to nie spowoduje raczej że pies da się zapiąć w obrożę :(

Posted

Kejszo, Abrakadabra, w razie czego macie mój numer tel. Chętnie ''służę'' moim owczarkiem - tak może uda się tamtego złapać - potem siatka i hyc.

Pan Daniel mówił mi o jakimś stowarzyszeniu , z którym można skontaktować się poprzez straż miejską, ale szczegółów nie znam... Podobno oni wyłapują psy. Kojarzy ktoś?

Posted

Journey napisał(a):
Ja jestem jak najbardziej za. Zestresuje się, trudno, ale być może tak uda się go wreszcie złapać!


Journey, ja jestem nawet za chwytakiem, jesli to jedyny sposób na odłowienie psa.
Stowarzyszenie, wyłapujące psy? Nie mam pojęcia o jaką organizację może chodzić.
Jeśli mówił o powiązaniach ze Strażą Miejską, to może miał na myśli Straż dla Zwierząt? Ale to raczej niemożliwe..
Nie, nie ... to na pewno nie SdZ.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...