Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no to ja się ładnych rzeczy dowiaduję :crazyeye: Bast zjadł królika Pani Małgosi i jeszcze go schował sobie w ogrodzie. Bestia z niego zaczyna wyłazić. Ja go od ciepłych kluch wyzywałam i tak go reklamowałam a on mi takiego psikusa zrobił. Muszę teraz królika odkupić, bo moge tylko gołębie w zamian oddać. :lol:

Posted

ale numer z tym królikiem :(
wiedzieliśmy już , ze królika załatwił, ale nie mogliśmy ciała znaleźć , jak siedzieliśmy w ogrodzie , to Guliwer zauważył, ze Bast coś niesie ( królik się znalazł ). Bast zakopał go błyskawicznie , tylko łapka z ziemi wystawała. trzeba było zwierzaka zabrać i pochować go gdzie indziej :(:(

Bast w świetnej formie , :) ale robi się bardzo zaborczy, tylko jego głaskać , tylko dla niego smaczki , ale wypieściłam za wszystkie czasy. :):)

Posted

O, rany! Nie wygłupiajcie się.Naprawdę zjadł królika? Bast, ty potworze!!! Jak mogłeś!
Musiało sie psisko włóczyć długo, to i musiał jakoś sobie radzić. No i mu zostało.Jestem w szoku. Wprawdzie nie mam długich uszu, ale chyba zacznę bać się Bastucha albo co?

Posted

Czorcik napisał(a):
nie zjadł go, zakopał sobie królika na później
eee bać to nie , do ludzi to on jest misio , łakomczuch :)


Narazie. Zobaczymy co z niego wyrośnie. Już obstawia Małgosię, jeszcze trochę a nie dopuści do niej nawet psiego i ludzkiego cienia.

Posted

Wiem, Czorcik, wiem. Jest naprawdę kochany, ale chyba tu jednak instynkt wziął górę. Miałam psiaka, który przyszedł do nas tak zagłodzony, że na łapach sie nie mógł utrzymać z osłabienia. Odchuchaliśmy go, odkarmiliśmy, ale i tak przez całe życie na widok śmietnika dostawał amoku, bo tam takie pyszności. Obok śmietników na trasie spacerkowej musieliśmy prowadzać go na smyczy. Myślę, że ten syndrom "głodnego psa" zostaje na bardzo długo, a czasem na całe życie takich psów po zagłodzeniu i ciężkich przeżyciach.One chyba nie mogą uwierzyć, że jutro micha też będzie pełna.:shake:

Posted

ja też miałam takiego psa , z Palucha , mimo iż w domu dostawał same frykasy, to na spacerze pierwsze kroki to do śmietnika, mimo że najedzony nigdy nie odmówił sobie zjedzenia czegoś na dworzu, aż doprowadził do tego , że w kagańcu wychodził.

Posted

luka1 napisał(a):
Narazie. Zobaczymy co z niego wyrośnie. Już obstawia Małgosię, jeszcze trochę a nie dopuści do niej nawet psiego i ludzkiego cienia.


taaak, dzisiaj też nieładnie się zachował , zobaczył, że głaszczę Dosię i doskoczył między nas i biedną Dosieńkę całym ciałem odepchnął ode mnie :-(

Posted

Nieee, no myślę, że takiego miniaturowego to nie wystarczy. Toż to pies słusznego wzrostu i postury.:evil_lol: Bast, ty łobuzie.Oj, Baścik, Baścik.

Posted

luka1 napisał(a):
Szkoda, że królikowi było mniej do śmiechu


niestety , przykra sytuacja :(
pochowaliśmy króliczka , żeby przynajmniej po śmierci miał spokój :(
zaskoczyło mnie to że Bast go tak szybko zakopał , to był dosłownie moment , pół minuty

Posted

necianeta89 napisał(a):
a może lepiej jakiegoś króliczka adoptować niż kupować?

a są króliczki do adopcji? A co będzie jeśli Bast znowu zaatakuje? Choć ja chcę wierzyć , że on zrobił to niechcący. (:crazyeye:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...