Luna007 Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 do góry pieseczku - niestety tylko to moge zrobić......a może składkę na pobyt w tym azylu?? Quote
_Aga_ Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Wolałabym go nie oddawać do azylu, do którego na razie nie mam wstępu :angryy: Quote
Kar0la Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Lepiej go do tego Azylu nie oddawać. Jeszcze go wykończą. Quote
Luna007 Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 jeśli to taki azyl to faktycznie :angryy::angryy: ale może jakiś hotelik........??? bo piątku tak mało czasu........................... Quote
_Aga_ Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Luna007 napisał(a):ale może jakiś hotelik........??? bo piątku tak mało czasu........................... No właśnie.. W piątek będę musiała zabrać psiaka od znajomej.. Może mnie mój mąż nie zamorduje i pozwoli przechować do wtorku.. We wtorki Morgan jeździ do Krakowa, może mogłaby psiaka zawieźć do hoteliku.. Tylko tutaj potrzebne by były fundusze no i pomoc - jeśli będzie potrzeba, to może mar.gajko się nim w hoteliku zajmie?? Choć ona tak zapracowana, że nie mam śmiałości jej o to prosić.. Ale to już w ostateczności.. Ja cały czas mam nadzieję, ze do piątku znajdziemy domek dla maluszka... :roll: Quote
Luna007 Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 to trzymamy kciuki za domek - domku!!!!!!! domku!!! pokaż się!!!!!!!!!!! Quote
_Aga_ Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Miałam małą nadzieję.. Tak małą, że nawet tutaj nie pisałam.. I dobrze, bo miałam przeczucie, że nic z tego nie wyjdzie.. Znajoma z pracy zastanawiała się, czy by nie wziąść psa.. ale jednak nie weźmie... Quote
Hanna R. Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Agnieszko, w piątek będzie ogłoszenie w Dz.P. Pozdrawiam. Quote
_Aga_ Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 HankaRupczewska napisał(a):Agnieszko, w piątek będzie ogłoszenie w Dz.P. Pozdrawiam. Dziękuję Pani Aniu :Rose: Liczę na to, że Pani pomoc będzie równie owocna, jak w przypadku Niteczki :) Quote
_Aga_ Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 paniMysza napisał(a):ale sliczny psiak:-( Śliczny, tylko, że jakoś chyba nikomu się nie podoba.... Quote
_Aga_ Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Dlaczego tak jest, że tylko ludzkie okrucieństwo wzbudza falę reakcji?? Dlaczego pies, czy kot musi być zmaltretowany, żeby wzbudzić współczucie i chęć pomocy?? Dlaczego nikt nie pomyśli, że ten pies, który na razie ma dobrze, za parę dni wyląduje na ulicy i być może umrze z głodu, zamarznie, wpadnie pod samochód, ktoś go kopnie, odpędzi.. O tym nikt nie pomyśli, bo na razie ten pies jest ładny i na razie ma ciepły kąt.. Do piątku.. Przepraszam, ale jak widzę "wielkie" zainteresowanie moimi wątkami, to płakać mi się chce... Ja tylko próbuję pomóc temu psu, zanim będzie za późno.. Może niedługo założę jamnikowi nowy wątek - może znajdę go na ulicy potrąconego przez samochód... Może wtedy będzie można pomóc?? :sadCyber: Quote
_Aga_ Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 Myślałam, że chociaż ktoś podniesie :sadCyber: Quote
romenka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Agnieszka nie złość się.Tu na dogo jest mnustwo cierpiących i potrzebujących pomocy zwierząt.My jesteśmy tylko ludźmi i niestety nie raz nie ma możliwości by pomóc chodź bardz tego chcemy! Dlaczego piszesz że psiak wyląduje na ulicy?Nie macie tam schroniska żeby go oddać?Może jakaś zbiórka na hotelik?Ale pewnie jeśli schroniska nie macie to nie ma co myśleć też o hoteliku!Proszę napisz co z pieskiem.Jak się on zachowuje?Może da się coś wymyśleć! Quote
_Aga_ Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 Nie ma schroniska. Jest azyl. Pisałam już wcześniej - przyjmą psa, ale trzeba zapłacić 200 zł na utrzymanie. Do tego azylu ja i jeszcze jedna dziewczyna (jako jedyne działające w Tarnowie) nie mamy wstępu, przynajmniej na razie. Znalazła go znajoma, ulitowała się, bo pies był przemarznięty, zagłodzony. Ale ona nie może go zatrzymać. Mąż jej dał czas do piątku. Nie wiem, jak to zrobi.. Pewnie go wyprowadzi na spacer i zostawi.. Quote
_Aga_ Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 Hotelik jest najbliższy koło Krakowa. Funduszy praktycznie zero :shake: Mogłabym za dobę, dwie zapłacić.. Tyle, że ciężko byłoby mi psiaka doglądać, pilotowć sprawę ewentualnej adopcji, będąc w Tarnowie i nie mając praktycznie możliwości dojazdu do tego hoteliku... Quote
_Aga_ Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 romenka napisał(a):Agnieszka nie złość się.Tu na dogo jest mnustwo cierpiących i potrzebujących pomocy zwierząt.My jesteśmy tylko ludźmi i niestety nie raz nie ma możliwości by pomóc chodź bardz tego chcemy! Wiem, romenko.. Tylko że czytam inne wątki - najczęściej reakcja jest natychmiastowa - łańcuszek osób pomagających i udaje się psiaka uratować, znaleźć dom tymczasowy, fundusze na hotelik.. A w moich wątkach głucha cisza, choćbym nie wiem, jak rozpaczliwie błagała o pomoc... A ja już nie wiem, co mam robić.. Mam ograniczone możliwości - nie ma schroniska, które by przyjęło i w którym mogłabym psiaka codziennie odwiedzać i szukać mu w międzyczasie domu, nie ma hoteliku w pobliżu, w którym jeszcze lepiej byłoby psiakowi.. Żadna lokalna gazeta nie chce moich ogłoszeń zamieszczać. Mam dwa psy - jeden agresor, z jamnikiem się nie dogada, a ja nie mam siły na kolejne wojny, a drugi schorowany i trzeba się nim jak dzieckiem zajmować, może przez to, że jest niewidomy i czuje się niepewnie, najchętniej siedzi obok mnie, a ja go muszę głaskać, inaczej skuczy.. I co ja mam zrobić?? Quote
romenka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 A coś wcześniej czytałam o Warszawie.Może tu by go przewieść ,do Wawy?Trzeba by było zrobić zbiórkę na hotelik najwyżej. Dopytaj się tej pani co ona zamierza z nim zrobić?Bo jeśli wyrzucić na ulicę to dla psa napewno lepiej będzie jak wylądował by w Wawie nawet w schronisku na Paluchu!Co jak co ale Paluch jest dobrym schronem dla zwierząt i napewno lepiej dla psiaka będzie tam niż na ulicy!Taka jest prawda!A może ktoś na tymczas zabrał by psiurka?Agnieszka szukaj,pisz Pw do kogo się da z prośba o pomoc.Ja niestety nie jestem z Tarnowa i dużo osób z dogo tez nie jest dlatego może tak dużego odzewu nie ma.Ja jak jechalam szukać Dragona do Tomaszowa to też nikt w szukaniu już tam na miejscu mi nie pomóg ale tylko dlatego że nie ma tam ludzi z dogomani!Nie złość się tylko pisz!Może ktoś będzie w stanie pomóc! Quote
romenka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Agnieszka przyjdę z pracy i obiecuje że ruszę głowa.Pomogę ci prosić o pomoc dla pieska.Narazie jednak trzymaj się.W tej chwili już muszę wychodzić do pracy.Ty zapytaj się koniecznie tej pani co i jak zamnierza w związku z pieskiem. Quote
_Aga_ Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 W Tarnowie też nie ma ludzi z dogomanii.. Pisałam do znajomych, prosiłam, żeby rozsyłali maile do swoich znajomych - zero odzewu.. Jedynie pan z W-wy, który z naszego schronu brał psiaka odpisał, nie dając jednak wielkich nadziei.. O Warszawie pisaliśmy wcześniej, bo była chętna pani z Sopotu. W-wa miała być przystankiem. Pani była, ale się zbyła.. Quote
romenka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Aga poszukaj w mapie dogo kto mógłby wziąć psiaka na tymczas. Quote
romenka Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Widzisz Agnieszka tacy są właśnie znajomi żeby nie nazwać ikch koleżankami,kolegami a nie daj Boże przyjaciółmi!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.