Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 393
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[SIZE="3"]wieści o Michu są takie cytuję :
Witam. U już wszystko jasne - Michu jednak nie dowidzi. Był wet obejrzał oczka. (był olbrzymi stres dla Micha).....
Dlatego teraz tym bardziej zrozumiałam niektóre (przedtem dziwnie wyglądajace) zachowania Micha. Np. suche chrupki miał wsypywane do takiego wielkiego kubełka, aby mordką nie rozsypywał- tak wszystkie moje psy mają. Nie jadł ich. Namoczone dostawał w takiej dużej płaskiej dość misce i jadł. Teraz wsypałam suche do tej płaskiej miski - zjedzone bez problemu, Najprawdopodobniej bał wsię włozyć łepek do tego kubła.. tak przynajmniej sądzę. Rozumiem, dlaczego zawsze długo stoi przy furtce i podnosi łeb jak "zmienia teren" czyli z sadu na podwórko, albo na odwrót... No, ale widzicie - koty zawsze wyczuje, usłyszy i pogoni.... I teraz rozumiem dlaczego chodzi tak chętnie krok w krok za mną - wtedy czuje się jeszcze bardziej pewien siebie. Jednak wyraża lęk przed moimi pozostałymi psami. Ale ogólnie daje sobie radę - dobrze, że to wiem - i teraz z Michem tym bardziej się rozumiemy,

Posted

zatem wieści są takie :)
wklejam to co napisała mi Anetta

U Micha wszystko w porządku. W albumie "znowu Michu" jest kilka fotek. Nauczyliśmy się i ja i Mchu jak żyć kiedy piesek niedowidz, a znalazł się w nowym otoczeniu. Na kontakt z rezydentami w tej sytuacji nie mam odwagi. Misiu jest pieskiem specjalnej troski i ak jest raktowany. Apetycik dopisuje. Na perwszym miejscu : ryżyk z mięsem, na drugim puszki, na trzecim chrupki. Staram się, aby nabrał troche ciałka, ale ciężka sprawa. Wet twierdzi, że przez lata taką juz nabrał budowę po prostu. Pomimo, że nie dowidzi tak jak pisałam - gania koty. Nawet te co stołuja się u mnie od lat. Musiały zmienić swoją trasę dojścia do stodoły. Ale jak fajnie biega... No i trawa... Ulubiony przysmak. Pozdrowiena dla wszystkich wielbicielek od Micha , no i od Jego Pani oczywiście też.

  • 2 weeks later...
Posted

Sam bohater wątku "na żywo" jest otwartym, pogodnym psiakiem. Chętnym i gotowym cały czas do miziania ;)
Podąża krok w krok za swoją opiekunką, która pokochał najbardziej z całej ludzkiej rodzinki. Na co dzień przechadza się i nadzoruje potężne podwórko pilnie strzegąc aby żaden futrzak/czyt. kot, nie zbłądził i przypadkowo nie zaszedł w michowe progi. Co jak co, ale z kotami w zgodzie żyć nie zamierza :)

Jak dobrze pamiętam, Michu w schronisku był wycofanym psiakiem(?). U p. Anetty przeszedl swoistą metamorfozę i z zadumanego olbrzyma pozostały jedynie...zdjęcia na pamiątke. Michu wraz ze swoją Panią przywitał nas serdecznie, nie uciekając ani tym bardziej unikając kontaktu z człowiekiem. Pewny siebie oprowadził nas po swoi m królestwie i ani przez moment nie było widać w nim lęku czy strachu, nie mówiąc o jakiejkolwiek depresji.

Michu jest szcześliwy, ma ogromny teren na swoją wyłączność. Wspaniale sie zaaklimatyzował i chyba zapomniał o schroniskowej tułaczce, może nawet o wczesniejszym życiu!

Nie znam dobrze Micha, ale chyba pracownicy schroniska, którzy znają spojrzenie oczu psa - przyznają, że lepiej nie mógł trafić :)

Posted

moim zdaniem michowi już sie przytyło i sierść nabrała połysku a mordka cała żywa radość ten pies żyje prawdziwym życiem do jakiego tak bardzo tęsknił w naszym schronisku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...