Kocurek Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Pani Micha napisala na Facebooku,ze nasz staruszek ma dobre biegi-wrecz jak mlodzian i gania obce koty...:)Wyglada na to ,ze Miszka sie rozkreca....:) Quote
Aimez_moi Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Bardzo dobrze......niech czuje sie potrzebny.....:) Quote
fochu Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 [SIZE="3"]wieści o Michu są takie cytuję : Witam. U już wszystko jasne - Michu jednak nie dowidzi. Był wet obejrzał oczka. (był olbrzymi stres dla Micha)..... Dlatego teraz tym bardziej zrozumiałam niektóre (przedtem dziwnie wyglądajace) zachowania Micha. Np. suche chrupki miał wsypywane do takiego wielkiego kubełka, aby mordką nie rozsypywał- tak wszystkie moje psy mają. Nie jadł ich. Namoczone dostawał w takiej dużej płaskiej dość misce i jadł. Teraz wsypałam suche do tej płaskiej miski - zjedzone bez problemu, Najprawdopodobniej bał wsię włozyć łepek do tego kubła.. tak przynajmniej sądzę. Rozumiem, dlaczego zawsze długo stoi przy furtce i podnosi łeb jak "zmienia teren" czyli z sadu na podwórko, albo na odwrót... No, ale widzicie - koty zawsze wyczuje, usłyszy i pogoni.... I teraz rozumiem dlaczego chodzi tak chętnie krok w krok za mną - wtedy czuje się jeszcze bardziej pewien siebie. Jednak wyraża lęk przed moimi pozostałymi psami. Ale ogólnie daje sobie radę - dobrze, że to wiem - i teraz z Michem tym bardziej się rozumiemy, Quote
Aimez_moi Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Ciekawe jak tam nasz Michu Kochaniutki?......:) Quote
RenW Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Aimez_moi napisał(a):Ciekawe jak tam nasz Michu Kochaniutki?......:) No właśnie.. co tam u Micha? Quote
fochu Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 zatem wieści są takie :) wklejam to co napisała mi Anetta U Micha wszystko w porządku. W albumie "znowu Michu" jest kilka fotek. Nauczyliśmy się i ja i Mchu jak żyć kiedy piesek niedowidz, a znalazł się w nowym otoczeniu. Na kontakt z rezydentami w tej sytuacji nie mam odwagi. Misiu jest pieskiem specjalnej troski i ak jest raktowany. Apetycik dopisuje. Na perwszym miejscu : ryżyk z mięsem, na drugim puszki, na trzecim chrupki. Staram się, aby nabrał troche ciałka, ale ciężka sprawa. Wet twierdzi, że przez lata taką juz nabrał budowę po prostu. Pomimo, że nie dowidzi tak jak pisałam - gania koty. Nawet te co stołuja się u mnie od lat. Musiały zmienić swoją trasę dojścia do stodoły. Ale jak fajnie biega... No i trawa... Ulubiony przysmak. Pozdrowiena dla wszystkich wielbicielek od Micha , no i od Jego Pani oczywiście też. Quote
Aimez_moi Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Super wiesci.......:) pozdrawiamy Michu i Pancie....:) Quote
Mysza2 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Michu wybacz zajrzyjcie cioteczki http://www.dogomania.pl/threads/213272-Pi%C4%99kny-ON-Madox-znaleziony-na-trasie-szybkiego-ruchu.Czeka-na-operacje!-Amputacja Quote
fiorsteinbock Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Krótka relacja z pobytu u Micha :) Wpierw wnętrze budki, wyściełanej słomą. Ocieplonej dodatkowo styropianej. Budka jak pamietamy nie jest wolnostąjąca, lecz jest umieszczona w pomieszczeniu gospodarczym. Quote
fiorsteinbock Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Sam bohater wątku "na żywo" jest otwartym, pogodnym psiakiem. Chętnym i gotowym cały czas do miziania ;) Podąża krok w krok za swoją opiekunką, która pokochał najbardziej z całej ludzkiej rodzinki. Na co dzień przechadza się i nadzoruje potężne podwórko pilnie strzegąc aby żaden futrzak/czyt. kot, nie zbłądził i przypadkowo nie zaszedł w michowe progi. Co jak co, ale z kotami w zgodzie żyć nie zamierza :) Jak dobrze pamiętam, Michu w schronisku był wycofanym psiakiem(?). U p. Anetty przeszedl swoistą metamorfozę i z zadumanego olbrzyma pozostały jedynie...zdjęcia na pamiątke. Michu wraz ze swoją Panią przywitał nas serdecznie, nie uciekając ani tym bardziej unikając kontaktu z człowiekiem. Pewny siebie oprowadził nas po swoi m królestwie i ani przez moment nie było widać w nim lęku czy strachu, nie mówiąc o jakiejkolwiek depresji. Michu jest szcześliwy, ma ogromny teren na swoją wyłączność. Wspaniale sie zaaklimatyzował i chyba zapomniał o schroniskowej tułaczce, może nawet o wczesniejszym życiu! Nie znam dobrze Micha, ale chyba pracownicy schroniska, którzy znają spojrzenie oczu psa - przyznają, że lepiej nie mógł trafić :) Quote
Kocurek Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Wspaniale nowiny,ja caly czas sledze na facebooku wydarzenia u Miszki....:) Kochana mordeczka. Quote
RenW Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Śliczna, kochana mordunia!:loveu::multi: Taki starszy pan, poważny i stateczny..;) Quote
gojda1971 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 moim zdaniem michowi już sie przytyło i sierść nabrała połysku a mordka cała żywa radość ten pies żyje prawdziwym życiem do jakiego tak bardzo tęsknił w naszym schronisku Quote
fochu Posted August 26, 2011 Author Posted August 26, 2011 Edytko dziękuję za foto relację :) dobrze widzieć Micha zadowolonego :) Quote
agniecha82x Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 dziękujemy pięknie za odwiedziny Micha i za relację :) to już nie ten sam zadumany i smutny pies :) Quote
Aimez_moi Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Cudowny starszy pan.....:) spokojny i zadowolony....:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.