Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kalyna napisał(a):
nie ma to jak zabawy "małych" psów :D

i mam nadzieję, że dobrze odchowasz maleństwo :loveu:


Jak przeżyje noc to będą większe szanse aby zyła. Jak będzie to zobaczy się. Mam nadzięję że będzie dobrze. :)

Posted

Co do ryjówki.
Szanse, że przeżyje u Ciebie w domu, jak i na wolności są minimalne...
Ale podejrzewam, że nie będziesz chciała jej zostawić na pewną śmierć (ewentualnie uśpienie... to byłoby chyba najlepsze wyjście...). Kup specjalne mleko dla kociąt w proszku (powinno być do kupienia u weterynarza). Rozcieńcz je w stosunku 1:8 z przegotowaną, lekko ciepłą wodą. Podawaj jej je co jakieś dwie godziny najlepiej za pomocą strzykawki lub pipety (i w dzień i w nocy). Po karmieniu konieczny będzie masaż brzuszka patyczkiem do uszu, żeby jelita zaczęły pracować , bo sama nie będzie umiała się wypróżniać. Koło maleństwa połóż też jakiś termofor, gdyż musi być cały czas w cieple.
Powodzenia!

Posted

Dawno nas nie było, ale już nadrabiam zaległości ;)

http://img692.imageshack.us/img692/3046/45480387.jpg jacy modele, w tą samą stronę patrzą :evil_lol:

http://img714.imageshack.us/img714/1305/23349818.jpg amstafka cudnie wygląda ! świetną podpurkę na przednie łapki sobie znalazła :evil_lol:

http://img684.imageshack.us/img684/3420/80310422.jpg jaki uszy jak u króliczka :eviltong:

http://img189.imageshack.us/img189/8726/42619701.jpg ataaak !

http://img28.imageshack.us/img28/2127/cesar4.jpg przystojniacha :loveu::loveu::loveu:

http://img36.imageshack.us/img36/55/54505817.jpg ależ oni się superaśnie bawią ! jednak olbrzymkowi z olbrzymnkiem zdecydowanie lepiej idzie zabawa ;)

http://img4.imageshack.us/img4/7190/82182085.jpg a ta parka wygląda ze sobą ślicznie :loveu:

http://img21.imageshack.us/img21/3193/pies9.jpg jaki usmiech od ucha do ucha :loveu::loveu:

Pozdrawiamy i obiecuję że będę systematycznie oglądać galerię :)

Posted

Misia&Ruby napisał(a):
Co do ryjówki.
Szanse, że przeżyje u Ciebie w domu, jak i na wolności są minimalne...
Ale podejrzewam, że nie będziesz chciała jej zostawić na pewną śmierć (ewentualnie uśpienie... to byłoby chyba najlepsze wyjście...). Kup specjalne mleko dla kociąt w proszku (powinno być do kupienia u weterynarza). Rozcieńcz je w stosunku 1:8 z przegotowaną, lekko ciepłą wodą. Podawaj jej je co jakieś dwie godziny najlepiej za pomocą strzykawki lub pipety (i w dzień i w nocy). Po karmieniu konieczny będzie masaż brzuszka patyczkiem do uszu, żeby jelita zaczęły pracować , bo sama nie będzie umiała się wypróżniać. Koło maleństwa połóż też jakiś termofor, gdyż musi być cały czas w cieple.
Powodzenia!


Właśnie wpadłam żeby podsunąć podobne pomysły :)
Masaż brzuszka jest bardzo ważny, mój Aston sam wylizywał naszego bobasa więc częściowo miałam z głowy.
Ale jak mała jeszcze ma oczka zamknięte to naprawdę kiepsko bo to słabiutkie maleństwo.
Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze!

Posted

Powodzenia w wychowywaniu małego gryzonia, maluchy są super, a jaka duma gdy trafiają na wolność :) Ja wychowywałam nieduże ptasię, niezwykle ciekawe doświadczenie.

Ja zawsze brałam małe myszy do domu, ale to był okres "laikowy", zero wiedzy - umierały.

Posted

A więc tak ryjówka przeżyła noc, miała termoforek, więc było jej cieplutko, bo kazdym jedzeniu masaż brzuszka patyczkiem do uszu, zrobiła kilka kupek. Dziękuję za wszystkie podpowiedzi bo na codzień nie mam do czynienia z takimi zwierzętami :loveu: Dodam że ryjówka jest bardzo ruchliwa :)

Posted

Misia&Ruby napisał(a):
To super! :)
Pewnie musisz być bardzo niewyspana, co? ;)


Oj taak. Wstawanie co póltorej godziny, karmienie, nagrzewanie termoforka nieźle dało popalić :)

astridq napisał(a):
Ekstra!! Wygląda na to,że świetnie Ci idzie niańczenie! Jeszcze kilka dni takich kryzowych a potem już z górki ;)


Mam nadzieję że się uda :)

deer_1987 napisał(a):
My trzymamy kciuki!


Ryjówka dziękuje :loveu:


Jedynym problemem dla mnie jest piątek bo zaczyna się już szkoła i nie wiem ile będę miała lekcji. :( I co z tą małą zrobić?

Posted

Jak wróciłam ze spaceru to poszłam od razu nakarmić ryjówkę, niechciała wejśc na rekę co było dziwne bo szybko sie pchała zazwyczaj, wogóle jakoś tak dziwnie podwijała tylne łapki, miała taki brzuszek inny jakby. Nakarmiłam ją mimo wszystko, jadła chętnie nawet, zagrzałam termoforek i niestety zdechła. Podejrzewam że mogło to być przez możliwe obrażenia wewnętrzne ( wkońcu przytargał ją kot) lub mleko. Jednak ja mam czyste sumienie, bo nie zostawiłam jej na pewną śmierć na dworze.

No i zdjęcia z dzisiaj na poprawienie humoru:







Posted

astridq napisał(a):
Szkoda małej ;(
Moje kundle jeszcze odpoczywają!! Najfajniejsze są te zdjęcia jak jest cała trójka ;))


Cesara ledwo zaciągnęłam do jedzenia bo spać tylko chce :lol:

oj szkoda szkoda :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...