Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Avaloth mi napisała, że Liwia już w drodze do domu!!!!!!!!!! :multi: Państwo bardzo fajni, tak jak mówiłam, młodzi będą pomagać Pani przy psie i nie ma w ogóle opcji, żeby wróciła do schroniska!! Jedyne o co się trzeba martwić teraz to to, żeby Pani Liwii nie utuczyła jeszcze bardziej! :evil_lol: Więcej pewnie napisze Avaloth.

Boże, tak strasznie się cieszę!!! To wyszło tak zupelnym przypadkiem, Pan napisał o Nockę, jednak chcieli psiaka ok. 8 lat, a Nocka ma 12. Wysłałam w mailu pierwsze psy, jakie mi się nasunęły, nawet nie wiedziałam jeszcze dla kogo ma być ten psiak, czy do domu, czy do bloku, nic nie wiedziałam. Wysłałam bullowatą Donę, potem Eleonorę i Balbinę. Stwierdziłam, że na pewno jak zawsze, nikt się już nie odezwie, więc większych nadziej sobie nie robiłam. Już miałam wysyłać, ale nagle mnie coś oświeciło, że może by w sumie Liwię też dodać? Nie byłam pewna, ile ona ma lat, więc spytałam paoiii, powiedziała, że ok. 8. Bez większych emocji wysłałam maila, nie licząc na jakąkolwiek odpowiedź. Na drugi dzień, Pan zadzwonił właśnie o Liwię (wygrała z taką konkurencją :crazyeye:)!! Byłam w szoku, gdy zobaczyłam, że to właśnie ten Pan od transportu psów, opowiedział mi jak wygląda sytuacja, że jego ciocia, która chce psa, jest mocno starsza (więc psy typu Dona czy Eleonora odpadają całkowicie, wiadomo). Pani chciała chyba psa trochę większego niż Balbina, więc wybór padł na Liwię. :crazyeye: :multi: Potem Pan jeszcze rozmawiał z ciocią i decyzja natychmiastowa, dostałam sms "jutro ok. 11 jesteśmy po Liwię!" :multi: ale się cieszę, 3 lata w schronie i TAKI cudny dom!!!!

Posted



Właśnie wróciłam ze schroniska. Natalia, będę Ci wdzięczna do końca życia za podesłanie Panu Liwii, masz u mnie czekoladę (albo coś innego jak wolisz):evil_lol:.
Na początku Państwo mówili, że oglądali zdjęcia, filmik i nie są pewni czy Liwia nie będzie za duża, ale chcą ją zobaczyć. Ale jak ją wyprowadziłam, to już nie było opcji, żeby w grę wchodził inny pies. Cała trójka (Pan z żoną, i ciocią, która jest główną właścicielką) się nad nią zachwycała, jaka to ona spokojna, kochana, jaką ma mięciutką i błyszczącą sierść. Jeszcze chwile porozmawialiśmy, pani Iza też wychwalała im Liwię i od razu praktycznie podjęli decyzję, że ją biorą. Pod weterynarzem czekaliśmy dość długo, przy okazji jeszcze rozmawialiśmy z panem, który adoptował szczeniaka, o nowej ustawie, o wyrzucaniu zwierząt etc, wszyscy mieli do tego bardzo fajne podejście, co też mnie cieszy. Większość czasu Liwię prowadziła jej właścicielka i nie miała z nią najmniejszych problemów. Pod koniec Liwia już się sama w Panią wtulała, merdała ogonkiem, podniosła uszka, bo na początku była trochę zestresowana.
Pani mieszka na Alejach 29 listopada, od razu dostałam zaproszenie, żeby wpaść do Liwii i zobaczyć jak się miewa.
Liwcia ma obiecane od Pani 3 spacerki dzienne, wszyscy ją ostrzegaliśmy, żeby Liwi nie spasła. Wet Olga Liwię zważyła, żarłok waży 22 kg, a powinien koło 17, więc Pani ma misję odchudzenia Liwci :eviltong:
Siostrzeniec (albo bratanek?) z żoną obiecali wozić Liwię do weterynarza, mówili, ze córka może przyjeżdżać czasem Liwcie wyprowadzać, że na wiosnę pomogą ją wykąpać itp. Generalnie są chętni do pomocy, i jak już pisałam Natalii, nie ma opcji żeby w razie jakiejś choroby Pani (odpukać), Liwia wróciła do schroniska czy coś podobnego.

Miałam już telefon od pani Ani Szybist, strasznie się cieszy, razem z panią Różą, która była wirtualną opiekunką chcą zaprosić Liwie z właścicielką na herbatkę i są gotowe na pomoc w razie gdyby Liwcia zachorowała czy coś było nie tak.

Generalnie bardzo się cieszę, jestem pewna że Liwiunia dobrze trafiła i w koncu będzie mieć to na co zasługuje :loveu:

Posted

Rany Julek !!!!!! Liwcia ma dom :multi::multi::multi::multi:
Ależ się cieszę! Od dawna kibicuję carnuszkom, choć na wątku się mało udzielam.
Oby tak dalej.

Posted

Kurcze, bardzo fajnie, że wszystkie pojechały do domków, ale Saba jest taka młodziutka że aż dziw, że sie nią nikt jeszcze nie zainteresował.. Tak przy okazji, nie wiecie może czy ktoś się opiekuje G1?

Posted

Dokładnie, Saba z tej czwórki była najmłodsza, a została jako ostatnia. Ale i na nią przyjdzie pora, mam nadzieję że już niedługo :)
No i na Plazę i Bezika też.

Te dziewczyny chyba nadal wychodzą z G1, na 100% pewna nie jestem, ale raczej tak. Jedna z nich ma na imię Judyta, druga nie pamiętam. One w soboty chyba najczęściej są.

Posted

Judyta to taka z loczkami?
Ile Sabcia ma? Jak się da, to ją reklamujemy ludziom ale kurcze jakoś nikomu jeszcze nie przypadła do gustu.

Posted

Ank@ napisał(a):
Judyta to taka z loczkami?
Ile Sabcia ma? Jak się da, to ją reklamujemy ludziom ale kurcze jakoś nikomu jeszcze nie przypadła do gustu.

Nie, taka szczupła z ciemnymi włosami. Zawsze chodzi z taką drugą, niską blondynką. One też z B9 wychodzą na pewno.

Saba kiedy je sprawdzałam miała wpisane 2 lata, więc teraz tak 2,5-3. Można mówić że uwielbia aportować i jest coraz bardziej kontaktowa (ona teraz na A4 siedzi, z Majką i taką bardzo mix collie krótkowłosej). Dzieki za wszystkie 'reklamy' ;) W podobnym wieku jest też Plaza- przytulanka z ADHD, na C8 w razie czego.

Posted

A to je kojarzę :)

Ok, no to będziemy reklamować Plazę i Sabę. W zamian bardzo bardzo bardzo proszę o reklamę Loli, tej mega przestraszonej suki z C7. Ona okropnie boi się ludzi, aut, wszystkiego, ale w towarzystwie psów zmienia się o 180st i jest pewnym siebie psem. Tak więc w jej przypadku dom z co najmniej jednym psem wchodzi w grę. W schronisku nie zrobi żadnych postępów, jest mega przestraszona, na smyczy zupełnie nie kontaktuje.... Ma zaledwie rok.

Tak nawiasem mówiąc, co z Tasmanią? robi jakieś postępy?

Posted

Ank@ napisał(a):
A to je kojarzę :)

Ok, no to będziemy reklamować Plazę i Sabę. W zamian bardzo bardzo bardzo proszę o reklamę Loli, tej mega przestraszonej suki z C7. Ona okropnie boi się ludzi, aut, wszystkiego, ale w towarzystwie psów zmienia się o 180st i jest pewnym siebie psem. Tak więc w jej przypadku dom z co najmniej jednym psem wchodzi w grę. W schronisku nie zrobi żadnych postępów, jest mega przestraszona, na smyczy zupełnie nie kontaktuje.... Ma zaledwie rok.

Tak nawiasem mówiąc, co z Tasmanią? robi jakieś postępy?

Dzięki :) Ok, będę pamiętać o Loli, urocza dziewczynka jest ;)

Nie mam pojęcia.. jakiś miesiąc temu widziałam wolontariuszki na spacerze z tym boksem, pytałam o Tasmanię, mówiły że nie wiedzą jak było wcześniej, ale z tego co mówiły postępów brak.. Nie wiem, czy to nie jest pies, dla którego jedynym ratunkiem będzie dom..
Tak samo zaczynam bać się o Beze, na początku robiła postępy, zaczynała się przekonywać do człowieka, brać smaki z ręki, a od kilku spacerów nie widzę żadnych zmian..

Posted

jedynym rozwiązaniem dla Tasmanii byłby dom wg mnie... albo dlugie spacery w schronisku 3/4 razy dziennie (co jest jak wiadomo, nierealne). tak samo jest z 'moją' Malwą z a3, zrobiła duże postępy, ale teraz stoimy w miejscu, jedyne wyjście dla niej to dom, gdzie będzie się szybciej przełamywać i mieć szansę na normalne życie.
przypomnijcie sobie mega wystraszoną Lunę, ok. roczną, w schronisku to byłą po prostu masakra, a po 3 tyg. w nowym domu tak się przywiązała do właścicielki, że ta na spacerach była w stanie spuścić ją ze smyczy. ;)

Posted

abero napisał(a):
Plaza poszła dziś w tymczas mrozowy do mojej znajomej. Jak się dogada z ich pieskiem i dzieckiem, to pewnie zostanie. Strasznie jest chuda :-(

Jejku, super! Ona jest taka chuda od początku, biega jak nienormalna a jeść nie bardzo chce.. Trzymam kciuki żeby została.

Ja przed chwilą dostałam zawału, pan od Liwi z 40 min temu dzwonił że wyszła z obroży i uciekła, a Pani nie była w stanie za nią biec. Ale na szczęście szybko podjechali z żoną na miejsce, Liwia daleko nie odbiegła i na wołanie sama wróciła. Ale się stresu najadłam, zresztą nie tylko ja, pani Szybist, Natalia i Paoii też.
Państwo mają obrożę jutro zmienić, a poza tym mówią że wszystko jest ok, tylko wczoraj wieczorem i dzisiaj rano Liwcia była chyba jeszcze zestresowana bo nie chciała wychodzić na spacer, ale już w południe było ok.

Posted

Kurcze no... bo to G1 ma tam kilka zmarznietych psiaków a mnie chodzi głównie o Mopisia który był u nas na dawnym H1, a teraz jest w opłakanym stanie... :-( :angryy: Eh.. taka temperatura nie służy :( Przynajmniej Liwcia domek znalazła :)

Posted

Jak wchodziłam na boksy we wtorek to w środku było niewiele zimniej niż w samym budynku, wszystkie trzy piecyki grzały. Także wydaje mi się że o zamarznięcia na boksach ogólnych nie ma się co martwić.
O Mopiku słyszałam od Ani, biedak..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...