MARCHEWA Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 W schronisku pojawiły się chore kociaki,mają zaropiałe oczy i wielkie wrzody,bez dt mają niewielkie szanse na przeżycie:shake: Ta koteczka miała ogromny wrzód ropny na lewej łapce i drugi w pachwinie,przestała chodzić z bólu(ją zabrałam) Niestety nasz jedyny w mieście dt dla kotów jest zapchany nie jesteśmy w stanie ich zabrać.Udało mi się zabrać tylko dwie koteczki w najgorszym stanie,jedna nie chodziła z powodu ogromnych ropni na łapie i pachwinie,a druga z wielkim ropniem na plecach leżała w rogu apatycznie,jak się okazałoma też ropnia na szyi,który powodował ból przy jedzeniu.Kociak z chorym oczkiem został w schronisku:-(ma podawany Unidox i zakrapiane oczko. Quote
MARCHEWA Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Gracja jest mniejsza,bardzo chuda,jest apatyczna,chyba nie jadła długo,bo ma ropień pod brodą na szyi,który najprawdopodobniej sprawia jej ból przy jedzeniu,drugi ogromny wrzód jest na łopatce.W dwie godziny po antybiotyku zaczęła powoli jeść. Tu widać rozmiar ropnia(wetka powiedziała,że jak po 3 dniach nie pęknie to będą go przecinać i czyścić) Gracja cały czas pokładała się bezwładnie,jest taka słabiutka: Przytulona do kolanka: Quote
MARCHEWA Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Florcia jest większa od siostry,żywsza mimo bólu.Jeden ropień na nóżce już pękł i rana została oczyszczona,jest drugi rozlany od brzucha aż do pachwiny drugiej łapki,dlatego Florcia ma problemy z chodzeniem,siedzeniem i leżeniem. Quote
MARCHEWA Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Przez tydzień dziewczyny będą miały podawany antybiotyk i czyszczone rany po wrzodach,ale już szukamy dla nich ds i dt dla pozostałych w schronisku maluchów. Quote
malagos Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Boziulko, ależ to musi bolec, te ropnie......... Quote
Isabel Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 A skąd te ropnie, jaka przyczyna? U kotek z tego samego chyba miotu... Quote
MARCHEWA Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 malagos napisał(a):Boziulko, ależ to musi bolec, te ropnie......... Tak,kociaki bardzo cierpią. Isabel napisał(a):A skąd te ropnie, jaka przyczyna? U kotek z tego samego chyba miotu... Ja podejrzewam,że są gryzione przez dorosłe kotki,ale pewności nie mam.To nie jest pierwszy przypadek miotu z takimi ropniami.W zeszłym roku też kilka maluchów miało takie wrzody,po pęknięciu rana jest do kości. Quote
horacy dwa Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Isabel napisał(a):A skąd te ropnie, jaka przyczyna? U kotek z tego samego chyba miotu...Ropnie pewnie są z powodu obniżonej odporności i ew.ugryzień,zadrapań.W ubiegłym roku ropnie były u kociąt z różnych miotów.Niektóre były ogromne,ropa ciekła w ogromnych ilosciach. Quote
Isabel Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Bidulki malutkie...:( Ale teraz musi być już lepiej! Quote
MARCHEWA Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Gracja czuje się lepiej,wrzód na szyjce zmalał,natomiast Florcia wymiotuje......... Quote
MARCHEWA Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 A u nas niewesoło. Właśnie dostałam wiadomość,że dwa maluchy w schronisku odeszły za TM ,burasek walczy o życie Nasze koteczki po dzisiejszej wizycie o 13.00 gdzie dostały podskórną kroplówkę,bo obie nic nie jadły i mało co piły,oraz antybiotyk po kilku godzinach po tej wizycie obie leżały osowiałe i Florcia znowu wymiotowała po tym jak się napiła.Przed chwilą znowu byłyśmy u weta,kotki dostały Zylexis oraz Convalescence support do rozrabiania z wodą,podajemy to im do pychola strzykawką,mam nadzieję,że do jutra ich stan się trochę polepszy,Florcia nawet sam zaczęła pić i zjadły trochę mokrego Royala,który wsadzałyśmy im do pychola. Tak wygląda noga Florki po wrzodzie,myślę że ładnie się to wygaja: Obie są bardzo słabiutkie: Quote
Isabel Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Można tylko trzymać kciuki, żeby organizm poradził sobie z chorobą :thumbs: Quote
MARCHEWA Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Niestety dzisiaj rano Florcia odeszła za TM :-( Quote
Isabel Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Biedactwo, nie dała rady...:( Florciu [*] [*] [*] Quote
sarenka_87 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 [*] [*] [*] [*] :( biedactwo...żeby choć jedna wygrała walkę z chorobą Quote
horacy dwa Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 sarenka_87 napisał(a): :( biedactwo...żeby choć jedna wygrała walkę z chorobąTak żeby chociaż jedna przeżyła. Quote
almetka Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 [*] Dla kiciorynki ... Oby ta druga dała radę... Quote
horacy dwa Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Niestety Gracji tez nie udało sie uratować odeszła dzisiaj w nocy na panleukopemię.Żegnajcie maleńkie nie tak miało być. [*] [*] Quote
róża35 Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Koteczki szczęśliwe ,bo odeszły wspierane przez dobrych ludzi i nas ,wirtualnych obrońców ich życia:bluepaw: Quote
MARCHEWA Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Dziewczynki nie miały szans niestety. Ale okazało się,że w schronisku przezył jednak kotek z 1 fotki,ten z chorym oczkiem. Dzisiaj jak byłyśmy w schronisku to miał mocno spuchnięte te oczko i postanowiłysmy zabrać go do lecznicy w Olsztynie dzięki pomocy Magenki i Anetek kociak już tam jest i zostanie do wyleczenia,a potem musimy skołować mu dt lub ds. Quote
MARCHEWA Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Isabel napisał(a):Jemu MUSI się udać! Trzymam kciuki :thumbs: Dokładnie,on musi żyć.Tyle przeszedł to teraz musi być lepiej.W klinice pod opieką Ani i Kropki będzie miał większe szanse.W schronisku tylko on został z maluszków,reszta nie przeżyła............ Jutro wstawię więcej jego fotek,kiciuś jest piękny i zasługuje na wspaniały domek,którego mu szukamy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.