Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 966
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a czy mozecie przestac uwlaczaac czarodziejce??
to temat dawno skonczony..
wydarzyl sie tragedia retro nie zyje pomimo uslinych staran wszystkic n watku
dajcie spokoj.....


retro w chwili smierci bym u mnie i u lilou lilou jest nie winna pies praktycznie u mnie gasl...
wiec przestancie j was prosze...

ja juz dosc dzisiaj sie nasluchalam przykrych slow w swoim kierunku chce odpoczac
zasluzylam n to retro tez...:(
doranoc

Posted

Kofeina napisał(a):
yyy ja o czyms nie wiem???
nie urodzilam... z tego co ja pmietam to ja jestem w 11 tyg ciazy
nie przypominam sobie zebym miala inne dziecko...
jaakies nieporozumienie sie wdalo..


sory.tak czy siak,ciężko coś takiego znieś.smród.

Posted

szczerze? jestem z zapro Kofi Mojej przyjciolki niestety nie moge sie zalogowac
na stary nick czekolada292 czy jakos tak. Siedze teraz u niej a dziewczyna placze.
Nie raz, nie dwa bylam z nim na spacerze. Super psiak, troszke starawy, niedolezny
robiacy pod siebie. Wiec napisze jedenpost, taki w ktorym streszcze to co sie dzialo. Pamietam jak psa przywiezli- to bylymoje urodziny. O razu sie rzucil do suki kofi. Ona go odizolowala. Co dzien ustalala chory popieprzony grafik. Marcin lazi wtedy, ona wtedy, ja kiedy moge. Sasiadki
zaangazowala. Szczerze ja nie rozumiem jej misji pomocy. Ma dwa wspaniale psy
Luke plus kubuśka. dwa cudowne amstafy. Ale nie. Przygarnela. Sprzatla kochala.
Malo tego moj przyszly szwagier mowi ze jak poscielila na pododze w zasranym
pokoju to go szlag trafil - ale coz ona mila misje pomagac.
Troszczyla sie o owego psa choc Marcin do niej mowil ze on w koncu umrze
Co dzien sprzatanie, co dzien stres, co dzien awanti z Marcinem.
a dlaczego to robila? sama nie wiem. Dala mu dom. Jestem u nich dzis
i powiem wam wali psem na kilometr. Smierdzi wrecz. Ja absolutnie
nie chce jej usprawiedliwiac. W zaden sposob ale jak ona mi pokazala
co sie tutaj dzieje widze oblude klamstwo i cos czego nie umiem nazwac.
Znam ja na tyle ze psu krzywdy nie zrobilaby. Nic wiecej nie moge w tej
sytuacji zaradzic. Bo moim mysleniem kociary powinnyscie zrobic psu sekcje
by sie dowiedziec co sie stalo. Jesli ktokolwiek bedzie miec do niej pretensje
zawsze ja popre. Nie ze wzgledu na przyjazn ale na to co widzialam co sie dzialo.
Kube wychowla na pozadnego psa, Luke tez to co z dziadkiem miala sobie nie
poradzic? Wolne zarty. Na tym zakoncze swoja obecnosc na forum.
Po raz kolejny sie przekonalam ze swiata nie da sie zbawic.
pozdrawiam- gorzkaczekolada292

p.s i niech bedzie zla winna, niedobra, ona to zrozumie w imie dobra psa i
jego pamieci o nim! to taki czlowiek jest.Tak jak z Kuba dostala w fakcie i stanie
faktycznym! dzisiaj kuba ma wspanialy kochajacy dom. i Luka tez.
Teraz jest jeszcze owa danka. Podejrzewam ze ona u nich zostanie
bo znam ja na tyle ze nie odmowi w potrzebie. Tak jak i dziadkowi nie odmowila.

Posted

Kofeina , nie płacz, proszę Cię. Dla mnie jesteś jednym z bohaterów dogomanii. (I uważam , że może 2 dni brakło,żeby myśleli tak Ci , którzy dziś Cię krytykują).
Nikt, kto nie spędził kilkudziesięciu dni z psem załatwiającym się pod siebie nie powinien się wypowiadać.
Gdyby nie Ty , może dawno by już nie żył...

Posted

wapiszon.
Ja zrozumialam to inaczej. Ona sobie niczym nie zasluzyla. czytam te posty
i szlag mnie trafia. Zle bylo u czarodziejki owej zle u kofi to gdzie by mu bylo dobrze?
Nie rozumiem takiego stwierdzenia jak pisano ze powinnas wytrzymac.
Supcio tylko ze to ona sprzatala gowna po nim. Pisze do niej idziemy do kina?
Nie nie idziemy bo retro sie zasral po pachy. Tego nie ma a ona sama w chwili gdy dzwigac
nie moze wklada go do wanny myje suszy. Jak nie daje rady dzwoni po sasiadki.
Prosze was oszczedzcie oskarzenia i wazcie je bo ja ma swoje za uszami
ale ona? w zyciu.. moim zdaniem wybaczcie on dawno powinien byc uspany
chorba serca- widzilam wyniki, do tego popuszczanie, wszystko na jej karku.
szkoda mi jej a ja jej mowilam jaka jest dogomania. ma za swoje moze
wyciagnie z tego lekcje i nauczy sie ze swiata sie nie da zbawic.
Pozdrawiam gc292

Posted

Nie ma już Retro -żegnaj staruszku ....:-(
Dzięki dobrym ludziom mogleś te ostatnie lata życia spędzić lepiej ,będąc leczony oraz mając dobrą opiekę . Biegaj teraz szczęsliwy i bez cierpienia za TM -razem z innymi psami. A wszystkim ciotkom,które bardzo zaangażowlay się w ratowanie i pomoc Retro i poswięcily wiele sił ,czasu i zdrowia należą się slowa podziękowania za Ich ogromny trud .A szczegolnie w tych ostatnich m-cach i tygodniach życia Retro.



Posted

Dopisze jeszcze jedno. Kofi jestes dla mnie bohaterem, Ja z Ewa przywiozlam Ci kube powiedzialam KEN bedzie twoim psem. to ty go wychowalas to ty chodzilas do behawiorysty i to ty sprawilas ze jest twoim psem twoim owsikiem jak ty go nazywasz. To ty dalas Luce dom choc ja cie ostrzegalam przed dogomania. Nie posluchalas. Wiem ze to przeczytasz rano. I ja ci to mowilam Ale chce by inni przeczytali. Ze to ty zmienilas swiat kilku zwierzakow. Kuby Luki moze danki?;) Wiem ze sie staralas, Nie wyszlo. Na nie jednym upadku zycie sie konczy.Retro teraz biega szczeliwy. Po czesci dzieki Tobie. Pamietaj o tym.

Posted

[quote name='ania shirley']Jakim upadku???????????????????? Przepraszam, ale nie wiem o czym piszesz? Nie było czegoś takiego.

upadkiem dla mnie jest porazka Kofi w przypadku staruszka.


rano to przeczytasz a to cie rozwesela wiec wkleje
http://www.youtube.com/watch?v=7-2cn6Ez0IE
baja bo baja ale twoje psy i ty tego rano sluchasz.
widzisz czego inni nie widza, a ja widze cie. pamietaj o tym


na tym zakoczylam swoja przygode kolejna na dogo
pozdrawiamy wszystkie ciotki walczce o dobro dla zwierzat.
gc292

Posted

Jeszcze raz napisze: NIKT NIE ZARZUCA KOFEINIE ZŁEJ WOLI, wielokrotnie napisałam że opieka taka wymaga wielkich poświęceń. I nie ma sensu się licytować!!!!


Jedynie wolałabym żeby Retro umarł w jej ramionach - dłoniach które się nim opiekowały i w które wierzył. Bo jak przyjechał do mnie od razu Wam powiedziałam że on nocy nie przeżyje - piesł gasł i nie dlatego że Kofeina jest zła tylko dlatego że był jego czas.

Posted

[quote name='LILUtosi']Jeszcze raz napisze: NIKT NIE ZARZUCA KOFEINIE ZŁEJ WOLI, wielokrotnie napisałam że opieka taka wymaga wielkich poświęceń. I nie ma sensu się licytować!!!!


Jedynie wolałabym żeby Retro umarł w jej ramionach - dłoniach które się nim opiekowały i w które wierzył. Bo jak przyjechał do mnie od razu Wam powiedziałam że on nocy nie przeżyje - piesł gasł i nie dlatego że Kofeina jest zła tylko dlatego że był jego czas.[
MOŻE WOLAŁ W TWOICH UMRZEĆ,TEGO SIĘ NIE DOWIEMY.

Posted

W emocjach łatwo źle interpretować pewne posty. A na pewno osoby, które miały kontakt z Retro czytają tu z pełnymi emocjami każdy wpis.
Ja tylko za wapiszonem chciałam pokreślić, że jako osoba wg której nie było potrzeby zabierania Retro od Czarodziejki, nie mam nic do zarzucenia Kofeinie. Która pisała na bieżąco co się działo, sprzątała te gówna, co jest ogromnym poświęceniem, opiekowała się nim i wszystko na wątku było jasno opisywane. Dodatkowo biorąc go nie spodziewała się pewnie skali problemów z jakimi przyjdzie jej się zmierzyć. Nie dawała rady, co sygnalizowała. Ja też bym nie dała rady. Myślę, że sporo osób myśli podobnie: pisząc, że pies nie powinien być przerzucany, bardziej jest żal, że te przeprowadzki w ogóle się zaczęły...

Kofeino, nie przepraszaj, zrobiłaś dla tego psa wiele więcej niż inni by zrobili. Jestem pełna podziwu dla tego co robiłaś, i jak czytałam o codzienności z tym psem, to podobnie podziwiałam Cię, że w ogóle dajesz radę!

Miałam tu już nic nie pisać, ale nie mogłam się powstrzymać widząc, że źle interpretowane są pewne posty.

Posted

[quote name='ania shirley']Kofeina, gdybyś nie dała rady załatwić transportu, gdyby Tato Ci nie pomógł chodziłabyś teraz w glorii i chwale. A tak jesteś winna ,że jesteś tylko człowiekiem ...
Łatwo pisać na wątku co należało zrobić. Nikt z piszących raczej nie mieszkał z tak chorym psem pod jednym dachem.
Zacytuję post Dorobelli z 31.08.2011 z tego wątku
-"Osobiście znam dwa psy,które z różnych przyczyn nie kontrolowały swoich potrzeb fizjologicznych.
W pierwszym przypadku pies po wylewie mieszkał w kuchni. Pierwsze co powalało -to był smród. Zamach moczu o kału, pomimo że pies po kazdym wypróżnieniu był myty, a pomieszczenie wietrzone.
W drugim wypadku pies był po urazie mechanicznym,miał do dyspozycji pokój.W pokoju na podłodze materac, napiszę brzydko- zaszczany. Nawet folie,gumowe podkłady nie pomogły. Dla jednego psa mieli full różnych materacyków kocyków, pościeli. Pranie non stop. Doszło do tego, że musieli kupoć nową pralkę,bo stara zaczęła śmierdzieć moczem i innymi nieprzyjemnymi zapachami. Psa kąpały 3 osoby.

Wystarczy jeden owczarek , żeby zasikać tapczany,wersalki,materace. To potem trzeba wyrzucać. Jeśli te psy mają żyć w godnych warunkach,to powinny żyć we własnym smrodzie."

Wydaje mi się ,ze jest on wyjety z kontekstu rozmowy , bo wątek w tym okresie jest mocno okrojony(tzn. zmoderowany) , ale chyba musiała sie do czegoś odnieść.

Kofeina, zrobiłaś dla Retra dużo. Bardzo dużo...

Dalej uważam ,że nie powinien był trafić do domowego DT

Ja też tak uważam. Obydwu psów dawno nie ma, jeszcze jakiś czas po ich przejściu za TM czuć było smród. W moim cytacie jest parę literówek, bo dopiero niedawno zmieniłam rozpadającą się klawiaturę. Psy nie powinny żyć we własnym smrodzie, bo uważam, że doskonale sobie zdają z tego sprawę.

Jeden z wymienionych psów, po wylewie miał niedowład tylnych łap, nie kontrolował potrzeb, nie chodzi - pełzał. Zastane stawy, weterynarz powiedział po badaniu, ze pies cierpi, odczuwa ból. To nie ma znaczenia, że nie wyje z bólu. Poddano go eutanazji, przy której zresztą byłam. Drugiemu też skrócono cierpienie (doszła niewydolność nerek).

Myślę, że starsze zwierzaki nie lubią zmian. Retro u Czarodziejki poczuł się bezpiecznie, wietrzył się i nie śmierdział tak. Częste zmiany na pewno miały wpływ na jego stan zdrowia. Czas pokazał, że Retro w stanie w jakim był - nie powinien był trafić do domowego DT.

Teraz Retro biega szczęśliwy po zielonych pastwiskach.

Posted

Czytam i mam mieszane uczucia. Tłumaczy się Kofeina a gdzie są osoby, które były odpowiedzialne za psa, które powinny posłużyć swoim doświadczeniem, pomóc w trudnej sytuacji? Przykre,że nie ma tu ich wpisów.:-(

Posted

LILUtosi napisał(a):
Opiekunką jest Budrysek i nie ma internetu.

Wiem. Czytam wątek; i to co jest i to, czego już nie ma. Dlatego to napisałam, ale dość już roztrząsania tego tematu. Nic to nie zmieni. Pozdrawiam:-(

Posted

jolakoz napisał(a):
Wiem. Czytam wątek; i to co jest i to, czego już nie ma. Dlatego to napisałam, ale dość już roztrząsania tego tematu. Nic to nie zmieni. Pozdrawiam:-(


to jest ważny temat,poco popełniać te same błędy

Posted

bric-a-brac napisał(a):
W emocjach łatwo źle interpretować pewne posty. A na pewno osoby, które miały kontakt z Retro czytają tu z pełnymi emocjami każdy wpis.
Ja tylko za wapiszonem chciałam pokreślić, że jako osoba wg której nie było potrzeby zabierania Retro od Czarodziejki, nie mam nic do zarzucenia Kofeinie. Która pisała na bieżąco co się działo, sprzątała te gówna, co jest ogromnym poświęceniem, opiekowała się nim i wszystko na wątku było jasno opisywane. Dodatkowo biorąc go nie spodziewała się pewnie skali problemów z jakimi przyjdzie jej się zmierzyć. Nie dawała rady, co sygnalizowała. Ja też bym nie dała rady. Myślę, że sporo osób myśli podobnie: pisząc, że pies nie powinien być przerzucany, bardziej jest żal, że te przeprowadzki w ogóle się zaczęły...

Kofeino, nie przepraszaj, zrobiłaś dla tego psa wiele więcej niż inni by zrobili. Jestem pełna podziwu dla tego co robiłaś, i jak czytałam o codzienności z tym psem, to podobnie podziwiałam Cię, że w ogóle dajesz radę!

Miałam tu już nic nie pisać, ale nie mogłam się powstrzymać widząc, że źle interpretowane są pewne posty.

Zgadzam się z bric-a-brac.Kofeino, zrobiłaś bardzo dużo dla Retro....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...