elu Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Zapraszam na bazarek dla podopiecznych BUDRYSKA: http://www.dogomania.pl/threads/217804-%C5%9Awiece-%C5%9Bwieczniki-wazony-figurki-kubki-ramki-i-inne-na-dt-BUDRYSKA-do-03.12 Quote
ania shirley Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Smutne. Ale teraz myślę ,że było błędem umieszczać go w domowym DT. Gdyby był w budzie , nikomu nie przeszkadzałoby ,że jest brudny. Wtedy wystarczyłoby go przetrzeć szmatką. Natomiast życie w mieszkaniu z tak chorym i niesprawnym psem i opieka nad nim (szczególnie , gdy to nie jest jedyny pies) to nieporozumienie. Kofeino, zrobiłaś dla niego bardzo dużo. Nie mogłaś przewidzieć ,ile zostało mu życia. Quote
majku33krakow Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Fundacja BERNARDYN napisał(a):Dziękuję za odpowiedzi, mam obraz całości i wyrobione zdanie. Dalej nie będę ciągnąć, bo pies nie żyje. jeśli masz wyrobione zdanie to go napisz.Ja uważam że kofeina jeśli nie dostawała pieniędzy za tymczas to tez dziwnie jej się pracowało,bo za darmo dziwnie/źle się pracuje.nie ważne że nas nie stać. Quote
wapiszon Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Pies to nie mebel a tak został potraktowany :( Zegnaj Retro [*] Uważam,że niedobrze,że został zabrany od Czarodziejki. I nieładnie,że tak pisano o Czarodziejce. Jak pozbieram myśli to napiszę co sądzę o całej sytuacji, teraz nie chcę pisać,żeby nikogo nie skrzywdzić. Ale chyba nie tak należało postąpić z żywą istotą :( Jeszcze raz żegnaj Retrusiu :( :( :( Quote
Kofeina Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 majku33krakow napisał(a):jeśli masz wyrobione zdanie to go napisz.Ja uważam że kofeina jeśli nie dostawała pieniędzy za tymczas to tez dziwnie jej się pracowało,bo za darmo dziwnie/źle się pracuje.nie ważne że nas nie stać. wybacz ale nie chozilo tutaj absolutnie o pieniadze. bo w zdym z moim przypadkow tymczasowania nie prosilam o wyplate za opieke robilam to bezinteresownie... Karme zaczelam dostawac przy retro i teraz dostaje za dysie.. jak brkowalo dokladalam ze swoich. za leki plcilam wiekszosc za swoje lilou - wybacz ale ja mieszkam na mieszkaniu wynajmowanym, mam swoj om w ktorym obecnie klada panele i wszystko ysmy mogli sie wprowdzic.... Mieszkam na swoim mieszkaniu juz 3 lata i mam dobre relacje z ssiadami bo jak nie zdaze sasiedzi maja klucze wyjda z psem, bo jak cos sie stanie to gnaj ze mna przez caly wroclaw gdzie popadnie.. To ze pies smierdzi ok ale kiedy dostaje skarge od wlasciciela mieszkania ze albo pies albo my no to co mam zrobic?? grzecznie dzwonilam o budryskowej mowilm jaka jest sytuacja niestety nie mieszkam w omu jenorodzinnym poki co i nie moge olac ssiadow, sprztaczki administratora budynku strazy miejskiej i wlsciciela mieszkania... w zyciu bym nie podejrzewalaa ze retro narobi mi takich probemow ale ja jestem w stnie sie z nich jkos wytlumczyc sasidow.. gdybym wiedziala ze retro zdechnie cos bym wymyslila ale j nie mialam innego wyjscia bo jakie? nagle dostac wypoeiwedzenie? bba w ciazy z 3maa psami wprowadzajca sie n swiezo wylne posadzki?? to tez jest nieodpowiedzialne... Ja dzien w dzien sprzatlam po retrusiu nie skrzac sie ile lez przy tym wyllam... zadna z ws sie nie zastanowila ile ja razy plaklam ze z nim jest tak zle.. tyle razy powtarzlam ze boje sie o niego, o jego zdrowie pewnych rzeczy nie moge przeskoczyc jego wieku wczesniejszych chorob.. ja sie nim zajomowalm tak jak potrailam, kaarmilam sprzatlam , wychodzilam n spacery jak trzeba bylo splam z nim n podlodze by nie czul sie smotny osttia noc wstawlam co godzine przytulac go... coz moglam wiecej?? drugiego zycia mu nie wroce... lilou rozmaawialysmy wczoraj i powiedzilas mi ze boisz sie ze retro zdechnie i wszyscy cie beda obwinic to dlczego obwiniasz i mnie?? pisalm ze z nim jest zle ze paskudzi ze czasem fisiuje napislas tez w postaach wyzej ze boisz sie ze retro zapaaskudzi auto a postw sie w mojej sytucji ze dzieki zyczliwosci mojego taty moglam go przewiezc i musilam go wykpac bo niestety niekotrym bruny pies przeszkadza a u mojego tty to tez firmowe auto kiedys dzwonilma o budrysek i pisalam ze nie moze wstac... o porde pytalaam mdrzejszej ode mnie Gosi od mojej luski godzine przegadalysmy co ja mam zobic w tkiej sytuacji... ale dbrze przyjme to na garba i napisze ze jesli uwzacie ze sie przyczynilam do tego ze retro odszedl w taki a nie inny sposob to ok jestem winna widocznie zrobilam za mlo by dzideczek mogl dalej zyc przepraszam Quote
majku33krakow Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Kofeina napisał(a):wybacz ale nie chozilo tutaj absolutnie o pieniadze. bo w zdym z moim przypadkow tymczasowania nie prosilam o wyplate za opieke robilam to bezinteresownie... Karme zaczelam dostawac przy retro i teraz dostaje za dysie.. jak brkowalo dokladalam ze swoich. za leki plcilam wiekszosc za swoje lilou - wybacz ale ja mieszkam na mieszkaniu wynajmowanym, mam swoj om w ktorym obecnie klada panele i wszystko ysmy mogli sie wprowdzic.... Mieszkam na swoim mieszkaniu juz 3 lata i mam dobre relacje z ssiadami bo jak nie zdaze sasiedzi maja klucze wyjda z psem, bo jak cos sie stanie to gnaj ze mna przez caly wroclaw gdzie popadnie.. To ze pies smierdzi ok ale kiedy dostaje skarge od wlasciciela mieszkania ze albo pies albo my no to co mam zrobic?? grzecznie dzwonilam o budryskowej mowilm jaka jest sytuacja niestety nie mieszkam w omu jenorodzinnym poki co i nie moge olac ssiadow, sprztaczki administratora budynku strazy miejskiej i wlsciciela mieszkania... w zyciu bym nie podejrzewalaa ze retro narobi mi takich probemow ale ja jestem w stnie sie z nich jkos wytlumczyc sasidow.. gdybym wiedziala ze retro zdechnie cos bym wymyslila ale j nie mialam innego wyjscia bo jakie? nagle dostac wypoeiwedzenie? bba w ciazy z 3maa psami wprowadzajca sie n swiezo wylne posadzki?? to tez jest nieodpowiedzialne... Ja dzien w dzien sprzatlam po retrusiu nie skrzac sie ile lez przy tym wyllam... zadna z ws sie nie zastanowila ile ja razy plaklam ze z nim jest tak zle.. tyle razy powtarzlam ze boje sie o niego, o jego zdrowie pewnych rzeczy nie moge przeskoczyc jego wieku wczesniejszych chorob.. ja sie nim zajomowalm tak jak potrailam, kaarmilam sprzatlam , wychodzilam n spacery jak trzeba bylo splam z nim n podlodze by nie czul sie smotny osttia noc wstawlam co godzine przytulac go... coz moglam wiecej?? drugiego zycia mu nie wroce... lilou rozmaawialysmy wczoraj i powiedzilas mi ze boisz sie ze retro zdechnie i wszyscy cie beda obwinic to dlczego obwiniasz i mnie?? pisalm ze z nim jest zle ze paskudzi ze czasem fisiuje napislas tez w postaach wyzej ze boisz sie ze retro zapaaskudzi auto a postw sie w mojej sytucji ze dzieki zyczliwosci mojego taty moglam go przewiezc i musilam go wykpac bo niestety niekotrym bruny pies przeszkadza a u mojego tty to tez firmowe auto kiedys dzwonilma o budrysek i pisalam ze nie moze wstac... o porde pytalaam mdrzejszej ode mnie Gosi od mojej luski godzine przegadalysmy co ja mam zobic w tkiej sytuacji... ale dbrze przyjme to na garba i napisze ze jesli uwzacie ze sie przyczynilam do tego ze retro odszedl w taki a nie inny sposob to ok jestem winna widocznie zrobilam za mlo by dzideczek mogl dalej zyc przepraszam najlepiej jest kogoś obwiniać a kofeinie pomóż nikt nie mógł sprzątać nie czystości po retro,no i to kofeina to wszystko wąchała a nie wy,najprościej jest teraz obwiniać biedną kobietę która była w ciąży Quote
jolakoz Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 wapiszon napisał(a):Pies to nie mebel a tak został potraktowany :( Zegnaj Retro Uważam,że niedobrze,że został zabrany od Czarodziejki. I nieładnie,że tak pisano o Czarodziejce. Jak pozbieram myśli to napiszę co sądzę o całej sytuacji, teraz nie chcę pisać,żeby nikogo nie skrzywdzić. Ale chyba nie tak należało postąpić z żywą istotą Jeszcze raz żegnaj Retrusiu :( :( :( Dokładnie to samo napisałam wczoraj. A dziś już nie piszę, bo ryczę. Nie tak to powinno być:( Quote
ania shirley Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Kofeina, gdybyś nie dała rady załatwić transportu, gdyby Tato Ci nie pomógł chodziłabyś teraz w glorii i chwale. A tak jesteś winna ,że jesteś tylko człowiekiem ... Łatwo pisać na wątku co należało zrobić. Nikt z piszących raczej nie mieszkał z tak chorym psem pod jednym dachem. Zacytuję post Dorobelli z 31.08.2011 z tego wątku -"Osobiście znam dwa psy,które z różnych przyczyn nie kontrolowały swoich potrzeb fizjologicznych. W pierwszym przypadku pies po wylewie mieszkał w kuchni. Pierwsze co powalało -to był smród. Zamach moczu o kału, pomimo że pies po kazdym wypróżnieniu był myty, a pomieszczenie wietrzone. W drugim wypadku pies był po urazie mechanicznym,miał do dyspozycji pokój.W pokoju na podłodze materac, napiszę brzydko- zaszczany. Nawet folie,gumowe podkłady nie pomogły. Dla jednego psa mieli full różnych materacyków kocyków, pościeli. Pranie non stop. Doszło do tego, że musieli kupoć nową pralkę,bo stara zaczęła śmierdzieć moczem i innymi nieprzyjemnymi zapachami. Psa kąpały 3 osoby. Wystarczy jeden owczarek , żeby zasikać tapczany,wersalki,materace. To potem trzeba wyrzucać. Jeśli te psy mają żyć w godnych warunkach,to powinny żyć we własnym smrodzie." Wydaje mi się ,ze jest on wyjety z kontekstu rozmowy , bo wątek w tym okresie jest mocno okrojony(tzn. zmoderowany) , ale chyba musiała sie do czegoś odnieść. Kofeina, zrobiłaś dla Retra dużo. Bardzo dużo... Dalej uważam ,że nie powinien był trafić do domowego DT Quote
jolakoz Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Aniu. Ja miałam 15 letniego owczarka belgijskiego, który dwa lata wcześniej miał lekki wylew. Doprowadziłam do tego,że pies chodził jako tako, bo miał słabe nogi, jakoś egzystował, ale też załatwiał się często pod siebie i mając ciepłe pomieszczenie w piwnicy zostawiłam psa razem z nami w pokoju,żeby nie był sam.Zdarzało się np, że pił wodę i jednocześnie zaczynał sikać, ale co było robić? Wiem ile czasu trzeba poświęcić takiemu psu, ile jest roboty i sprzątania, dlatego daleka jestem od krytykowania Kofeiny, a ze względu na to,że gubił kupy lepiej by mu było w takim pół ocieplanym pomieszczeniu, gdzie nie sprawiałby tyle kłopotu a nie w mieszkaniu. Quote
LILUtosi Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Nie wznawiajmy ponownie tematu Czarodziejki. Nikt mnie nie przekona że betonowa podłoga to miejsce dla 20 dużych schorowanych psów. Mam Toro i widzę w jego oczach radość i chęć życia, u Czarodziejki tego nie widziałam. U Kofeiny Retro też był radosny, pomijając że nie potrafił się u Kofeiny zgodzić z innymi psami. Kropelki uspokajające kazdy potrafi podać i zrobić spęd. Oba musialy zmienic miejsce. I kofeina dała jednemu z nich dom - i jak napisałam wcześniej ja nie zarzucam złej opieki. Napisalam że opieka taka wymaga poświęcenia i że bez sprzcznie należą sie słowa uznania. Ale ostatnie działania były katastrofalne w skutkach. Ja jego stanem byłam podłamana i przerażona. Piszę to bo wszystkie powinnyśmy uczyć się na swoich błędach i wyciagać wnioski. A przedewszystkim mierzyć siły na zamiary. Quote
jolakoz Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 LILUtosi napisał(a):Nie wznawiajmy ponownie tematu Czarodziejki. Nikt mnie nie przekona że betonowa podłoga to miejsce dla 20 dużych schorowanych psów. Mam Toro i widzę w jego oczach radość i chęć życia, u Czarodziejki tego nie widziałam. U Kofeiny Retro też był radosny, pomijając że nie potrafił się u Kofeiny zgodzić z innymi psami. Kropelki uspokajające kazdy potrafi podać i zrobić spęd. Oba musialy zmienic miejsce. I kofeina dała jednemu z nich dom - i jak napisałam wcześniej ja nie zarzucam złej opieki. Napisalam że opieka taka wymaga poświęcenia i że bez sprzcznie należą sie słowa uznania. Ale ostatnie działania były katastrofalne w skutkach. Ja jego stanem byłam podłamana i przerażona. Piszę to bo wszystkie powinnyśmy uczyć się na swoich błędach i wyciagać wnioski. A przedewszystkim mierzyć siły na zamiary. Pozdrawiam Cię LILU. MNie nie chodziło o piernaty, tylko o doświadczenie:-( Wyciuchraj ode mnie Torusia za uchem Quote
MagCH Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 LILUtosi napisał(a):Nie wznawiajmy ponownie tematu Czarodziejki. Nikt mnie nie przekona że betonowa podłoga to miejsce dla 20 dużych schorowanych psów. Mam Toro i widzę w jego oczach radość i chęć życia, u Czarodziejki tego nie widziałam. Hmm, sorry, ale byłaś u Czarodziejki i widziałaś te psy? I warunki jakie miały? Bo ja byłam i widziałam. Jeżeli jesteś w stanie napisać, że wszystko, co mogła im zaoferować, to betonowa podłoga, i że psy tam nie mają radości i chęci do życia, to niestety, muszę wnioskować, że tam nigdy nie byłaś. Bardzo łatwo kogoś potępiać na podstawie wpisów internetowych. Bardzo trudno się przed nimi bronić. A Retro bardzo, bardzo mi szkoda... Quote
ania shirley Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 jolakoz napisał(a):Aniu. Ja miałam 15 letniego owczarka belgijskiego, który dwa lata wcześniej miał lekki wylew. Doprowadziłam do tego,że pies chodził jako tako, bo miał słabe nogi, jakoś egzystował, ale też załatwiał się często pod siebie i mając ciepłe pomieszczenie w piwnicy zostawiłam psa razem z nami w pokoju,żeby nie był sam.Zdarzało się np, że pił wodę i jednocześnie zaczynał sikać, ale co było robić? Wiem ile czasu trzeba poświęcić takiemu psu, ile jest roboty i sprzątania, dlatego daleka jestem od krytykowania Kofeiny, a ze względu na to,że gubił kupy lepiej by mu było w takim pół ocieplanym pomieszczeniu, gdzie nie sprawiałby tyle kłopotu a nie w mieszkaniu. Jolakoz, podziwiam Cię. To naprawdę duże obciążenie opiekować się tak chorym psem . Zrobiłyście coś wielkiego : Ty i Kofeina. LILUtosi, nie twierdzę ,że lepiej byłoby mu na betonie. Szczególnie teraz, gdy jest tak zimno. Zaglądałam od poczatku na wątek Tora i Retra. Cieszyłam się ,że Retro jedzie do domowych warunków,ze bedzie mu ciepło, bezpiecznie .Uważam tylko,że opieka nad nim była za dużym obciążeniem dla Kofeiny, o czym zresztą pisała. I zgadzam się, że trzeba mierzyć siły na zamiary. Potencjalnego opiekuna też. Szczególnie takiego, który nie ma doświadczenia. Quote
jolakoz Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 ania shirley napisał(a):Jolakoz, podziwiam Cię. To naprawdę duże obciążenie opiekować się tak chorym psem . Zrobiłyście coś wielkiego : Ty i Kofeina. LILUtosi, nie twierdzę ,że lepiej byłoby mu na betonie. Szczególnie teraz, gdy jest tak zimno. Zaglądałam od poczatku na wątek Tora i Retra. Cieszyłam się ,że Retro jedzie do domowych warunków,ze bedzie mu ciepło, bezpiecznie .Uważam tylko,że opieka nad nim była za dużym obciążeniem dla Kofeiny, o czym zresztą pisała. I zgadzam się, że trzeba mierzyć siły na zamiary. Potencjalnego opiekuna też. Szczególnie takiego, który nie ma doświadczenia. Nie podziwiaj. My się razem zestarzeliśmy. On był u mnie 13 lat Quote
ania shirley Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 jolakoz napisał(a):Nie podziwiaj. My się razem zestarzeliśmy. On był u mnie 13 lat Nie mniej jednak podziwiam. Mój pies ma 3 lata. NIE WIEM jak się zachowam kiedyś. "Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono".- dla wszystkich, którzy potępiają Kofeinę. Quote
unixena Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Zegnaj Retro... :placz::placz::placz: To tylko pies, tak mówisz Tylko pies... A ja ci powiem Że pies to często więcej niż Człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz... Psia dusza większa jest od psa I kiedy uśmiechasz się do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko przecież pies wyrusza Z tobą zostanie jego dusza... B.Borzymska Quote
Cantadorra Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Smutek i żal. Podczytywałam wątek i moje wnioski są takie: Retro odszedł niczyj, sam jak palec, przesuwany z miejsca na miejsce jak mebel. Po co zabierano go od Czarodziejki? Po co wywożono go mokrego? Nie rozumiem. Z jednej strony ratowanie, wydawanie pieniędzy i OGROMNE poświęcenie dla psiaka, który nie trzyma moczu i kału, a z drugiej działanie na jego szkodę, choćby to, że było z nim gorzej, ale nikt nawet nie zmierzył mu temperatury, nie wezwał weta. Może cierpiał! Jedno wielkie nieporozumienie. Żegnaj Retro, nie tak miało być :( Teraz już wolny od błędnych decyzji chwilowych opiekunów i już nie czujący bólu. Twój czas nadszedł, tak, jak nadejdzie dla każdego z nas i naszych podopiecznych :( [*] Quote
zioberek87 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 masakra, podejrzewałam że tak może się stać był starszym schorowanym psem....Retro biegaj za tęczowym mostkiem [*] ale co do waszych oskarżeń to się wkur***. masakra!!!! teraz to łatwo jest gderać to to to tamto, to było źle to było dobre Czarodziejka zajebista Kofeina beznadziejna bo ciepło itd. może idealnie was nie zacytowałam bo nie uzyliście takich słów ale sory tak wynika z kontekstu!!! WSTYDZCIE SIE!!!! masakra Kofeina chciała dobrze, nie dość że męczyła się za darmo, sprzątała myłago to teraz niby źle bo po co go codziennie kąpać jak można szmatką otrzeć itd a same sobie tak spróbujcie zobaczymy ile wytrzyamcie. ktoś napisał nie zbawił by Cię jeden dzień, a wiedziałaś że tylko tyle mu zostało???? każdy chciał dla niego jak najlepiej KAŻDY wiec nie ma co kogo tu obwiniać i wytykać. Gdybyście wiedziały że upadniecie to byście usiadły proste, nikt tu wróżką nie jest! a z tego co pamiętam to kazda się cieszyła że z zimnego garażu Retruś przyjedzie do ciepłego mieszkania. Retro spędził cudowne tygodnie u Kofeiny iw jego imieniujej ogromnie DZIĘKUJĘ!!!! Quote
wapiszon Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Cantadorra napisał(a):Smutek i żal. Podczytywałam wątek i moje wnioski są takie: Retro odszedł niczyj, sam jak palec, przesuwany z miejsca na miejsce jak mebel. Po co zabierano go od Czarodziejki? Po co wywożono go mokrego? Nie rozumiem. Z jednej strony ratowanie, wydawanie pieniędzy i OGROMNE poświęcenie dla psiaka, który nie trzyma moczu i kału, a z drugiej działanie na jego szkodę, choćby to, że było z nim gorzej, ale nikt nawet nie zmierzył mu temperatury, nie wezwał weta. Może cierpiał! Jedno wielkie nieporozumienie. Żegnaj Retro, nie tak miało być :( Teraz już wolny od błędnych decyzji chwilowych opiekunów i już nie czujący bólu. Twój czas nadszedł, tak, jak nadejdzie dla każdego z nas i naszych podopiecznych :( Mam takie same odczucia :( :( :( I nie oskarżam Kofeiny Quote
zioberek87 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Kur*** nie mogę co za tekst "Żegnaj Retro, nie tak miało być :-( Teraz już wolny od błędnych decyzji chwilowych opiekunów i już nie czujący bólu." Kofeina była jego nie chwilową ale tak naprawdę jedyną dobrą opiekunką i nie podjeła błędnej dezycji tak widocznie musiało być,gdyby mu się zmarło za 2 dni to oczywiście też byłby pojazd na nią co nie?? racja a Pani Czarodziejka jest teraz najlepszą osobą na świecie!!! pewnie ech nie wypowiadam się już bo szkoda czasu Quote
MagCH Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Ja uważam, że Kofeina zrobiła dla niego wszystko co mogła i więcej. Ale - podjęła się zadania ponad siły. I przyjęła psa, który nie powinien w takie warunki w ogóle trafić. Quote
Kofeina Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 [quote name='zioberek87']Kur*** nie mogę co za tekst "Żegnaj Retro, nie tak miało być :-( Teraz już wolny od błędnych decyzji chwilowych opiekunów i już nie czujący bólu." Kofeina była jego nie chwilową ale tak naprawdę jedyną dobrą opiekunką i nie podjeła błędnej dezycji tak widocznie musiało być,gdyby mu się zmarło za 2 dni to oczywiście też byłby pojazd na nią co nie?? racja a Pani Czarodziejka jest teraz najlepszą osobą na świecie!!! pewnie ech nie wypowiadam się już bo szkoda czasu zioberku nie nerwuj sie:) kbiety ja nie chce zeby zadn z was kogokolwiek obwinaila i zeby do kogos ktos mial pretensje jest mi przykro ze sie tak stalo... ja zpamietam retra jko szczekajacego do lustr pieska regujcego na slowo dziadzius i zzerajcego kulke mocy czyli roztaialam ser w mikroali wsadzalam tam leki robilm z niego kule i on zawsze to jadl tak bylo piekniej;) kulki mocy byly superasne:) nigy tego nie zapome kzdemu mojemu psu robie takie nie zapomne wspolnej nocy... ale chrapal ojej:D nie wiedzialco to pilka nie umial sie baawic ale umial sie glaskac nawet buzi mi dawal:) ja go takim zapamietam terz przepraszam ied spac zmeczona jestem ciezki dzie milam... Quote
majku33krakow Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 kofeina robiła to wszystko będąc w ciąży,nie dawno urodziła. Quote
Kofeina Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 majku33krakow napisał(a):kofeina robiła to wszystko będąc w ciąży,nie dawno urodziła. yyy ja o czyms nie wiem??? nie urodzilam... z tego co ja pmietam to ja jestem w 11 tyg ciazy nie przypominam sobie zebym miala inne dziecko... jaakies nieporozumienie sie wdalo.. Quote
Cantadorra Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 I jeszcze jedno, zgadzam się z postem powyższym, że Kofeina zrobiła dla niego ogromnie dużo. Jest dorosła, odpowiedzialna, dała z siebie wszystko. Nikt absolutnie nie umniejsza wkładu i pracy Kofeiny. Nie zamierzam i ja tego robić, gdyż pewnie nie dałabym rady tyle czasu, jak Kofeina. Nie zamierzam też udawać, że wszystko było ok. Co do postów Zioberek: jak męczy cię ferment, to go nie siej. No comment. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.