Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 966
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majku33krakow napisał(a):
a jakie były słowa czarodziejki?

Witam. Retro był u Czarodziejki między 20 lipca a 31 sierpnia i Czarodziejka w swych postach dokładnie opisuje jego stan i zachowania. Oczywiście od końca sierpnia upłynęło dla niego dużo czasu, zmieniły się diametralnie warunki bytowe i "towarzyskie" i rzeczywiście to wszystko mogło wpłynąć na pogorszenie jego stanu. Oby to się udało komuś "zahamować". Sama miałam stareńkiego owczarka belgijskiego, który też niestety często załatwiał się "pod siebie". Gotowałam mu jedzenie i nie łykał żadnych leków, ale niestety - starość nie radość. Bardzo się martwię o Retrusia. Od początku wątku mu kibicuję i teraz życzę mu, aby ta przeprowadzka była z korzyścią dla pieska. Pozdrawiam bardzo Kofeinę

Posted

dziekujemy za pozdrowienia....
retro da mi w kosc choc j nprawde robilm wszystko...
on jest w zlym stnie ten stan sie moze pogorszyc...
widze psa wiec wiem co sie dzieje.. ja niestety z rzyczyn opisywanych wyzej
nie moglam go dale tymczasowac...
pomoge jak tylko moge

Posted

Kofeina napisał(a):
dziekujemy za pozdrowienia....
retro da mi w kosc choc j nprawde robilm wszystko...
on jest w zlym stnie ten stan sie moze pogorszyc...
widze psa wiec wiem co sie dzieje.. ja niestety z rzyczyn opisywanych wyzej
nie moglam go dale tymczasowac...
pomoge jak tylko moge


nie obwiniaj się,i tak dużo zrobiłaś,inni wyrzucili by psa na bruk,a ty w ciąży sprzątałaś,JA CIE PODZIWIAM,dobre masz serce.nie które rzeczy są ponad nasze siły.

Posted

ania shirley napisał(a):
Kofeina, nikt by nie podołał...
Nie wielu dałoby radę tak długo... Ja na pewno nie....



dziekuje choc mnie to jakos nie raduje... przepraszam ale ja sie przywiazuje niesmowicie
kzdemu psu poswiecam mnostwo czasu
kazdego kocham a on niczym sobie nie zasluzyl na cierpienie
do ktorego j sie tez przyczyniilm cgle kpiele stres.. ehhh

Posted

Kofeina napisał(a):
serce to nie wszystko.. niestety
obwiniam sie bo nie podolalam...

Ja też uważam,że zrobiłaś dla niego wszystko, co w tych warunkach było możliwe Już raz się okropnie naraziłam, ale jednak powtórzę. Nadal uważam, że te psiaki powinny zostać u Czarodziejki. Ktoś, przepraszam nie pamiętam już kto, napisał na forum,że Retro musi być na zewnątrz... No właśnie. Może nie byłby taki uciążliwy, a z kolei musi bywać w cieple, bo jak "urobiony" a potem umyty, to musi wyschnąć.

Posted

jolakoz napisał(a):
Ja też uważam,że zrobiłaś dla niego wszystko, co w tych warunkach było możliwe Już raz się okropnie naraziłam, ale jednak powtórzę. Nadal uważam, że te psiaki powinny zostać u Czarodziejki. Ktoś, przepraszam nie pamiętam już kto, napisał na forum,że Retro musi być na zewnątrz... No właśnie. Może nie byłby taki uciążliwy, a z kolei musi bywać w cieple, bo jak "urobiony" a potem umyty, to musi wyschnąć.


wydaje mi sie ze na ta akurat sytuacje nie ma wlasciwego rozwiazania..
retro u mnie wychudl jadl po 60 dag krmy dziennie ja mu nie zalowlam le te 60 krmy dziennie pozniej sprztlam
wyglda jk cien leki dostawal.. skrupulatnie pilnuje wszystkich lekow gdyz mm tymczsowiczke dysie ktora musi regularnie miec kropione oczy uszy wsio plus moj kuba alergik encorton...

Moj mrcin powiedzial jedno tyle lat zaniedbnia nie da sie nprwic w miesiac...

Posted

Kofeina, podziwiam Cię za wytrzymałość. Zrobiłaś bardzo dużo dla Retro.
Szkoda psiaka,że jest tak przerzucany z miejsca na miejsce...
Szkoda,że wcześniej o tym nie pomyślano .... :(

Posted

wapiszon napisał(a):
Kofeina, podziwiam Cię za wytrzymałość. Zrobiłaś bardzo dużo dla Retro.
Szkoda psiaka,że jest tak przerzucany z miejsca na miejsce...
Szkoda,że wcześniej o tym nie pomyślano .... :(

Niektórzy pomyśleli i nawet na forum napisali,że "pies nie mebel". Niedobrze,że pokarm przez niego przelatuje. W poprzednim miejscu też schudł.

Posted

jolakoz napisał(a):
Niektórzy pomyśleli i nawet na forum napisali,że "pies nie mebel". Niedobrze,że pokarm przez niego przelatuje. W poprzednim miejscu też schudł.


tak ale my mamy wrzenie ze to starosc i zaniedbanie sprzed lat
lilou zostawilam wyniki wszystkiego.. we krwi nie ma niczego w moczu tez...
generalnie nie mamy nic zeby sie czepic w s ercu porwa skurczowa
wczesniej serce mniej sie kurczylo teraz bardziej...
poprawa widoczn ale chlopak chudnie... a jadl za moje 3 spslaki

Posted

Kofeina napisał(a):
tyle lat zaniedbnia nie da sie nprwic w miesiac...


Kofeina, a może to po prostu starość. Organizm odmawia posłuszeństwa... Skoro je i chudnie, a nie stwierdzono żadnej choroby, to jest to chyba jedyne wytłumaczenie.

Posted

generalnie w pierwszych postach jest opisane przez mrcina
wiem ze to nie wiarygodne lub mniej wirygodne bo jestesmy para ale
pies strasznie stary i strasznie wyniszczony brak tolerancji n wysilek
takie bylo stwierdzenie marcina jako weterynarza

jak ja przyprowdzilam retro on sie zlapal za glowe i mowi masz babo placek:(
przy daysy sie oboje poplakalismy ale przy retro nam rece opadly

Marcin jest mlodym wetem ale patrzy tez jako czlowiek i mowi damy raade
a jak nie to nie wiem.. ostatnio powiedzial brak mi sil nie wiem co n to zaradzic
nie jest sztuk w ps wladowac grsc tabletek rano popoludniem i wieczorem gdy
to nie skutkuje stad nasza bezsilnosc....

Posted

Kofeina napisał(a):
generalnie w pierwszych postach jest opisane przez mrcina
wiem ze to nie wiarygodne lub mniej wirygodne bo jestesmy para ale
pies strasznie stary i strasznie wyniszczony brak tolerancji n wysilek
takie bylo stwierdzenie marcina jako weterynarza

jak ja przyprowdzilam retro on sie zlapal za glowe i mowi masz babo placek:(
przy daysy sie oboje poplakalismy ale przy retro nam rece opadly

Marcin jest mlodym wetem ale patrzy tez jako czlowiek i mowi damy raade
a jak nie to nie wiem.. ostatnio powiedzial brak mi sil nie wiem co n to zaradzic
nie jest sztuk w ps wladowac grsc tabletek rano popoludniem i wieczorem gdy
to nie skutkuje stad nasza bezsilnosc....


trovet też ma karmę/dietę dla mocno starych psów na mózg.trzeba spróbować trovetu karme to dobra firma,robi karmy weterynaryjne naszemu fifkowi to samo było,identyczne miał objawy,tylko fifi miał biegunkę a retro normalne kupy robi .

Posted

Kofeina napisał(a):
generalnie w pierwszych postach jest opisane przez mrcina
wiem ze to nie wiarygodne lub mniej wirygodne bo jestesmy para ale
pies strasznie stary i strasznie wyniszczony brak tolerancji n wysilek
takie bylo stwierdzenie marcina jako weterynarza

jak ja przyprowdzilam retro on sie zlapal za glowe i mowi masz babo placek:(
przy daysy sie oboje poplakalismy ale przy retro nam rece opadly

Marcin jest mlodym wetem ale patrzy tez jako czlowiek i mowi damy raade
a jak nie to nie wiem.. ostatnio powiedzial brak mi sil nie wiem co n to zaradzic
nie jest sztuk w ps wladowac grsc tabletek rano popoludniem i wieczorem gdy
to nie skutkuje stad nasza bezsilnosc....

Kofeino, myślę,że absolutnie nie powinniście sobie niczego wyrzucać. On tak ma i chyba już lepiej nie będzie. Oby nie było za szybko gorzej! Tak już jest ze staruszkami. Nie mamy wpływu na przebieg chorób. Co zrobić? Pozdrawiam

Posted

Jestem i nie mam dobrych wiadomości. Widziałam Retro jak bylam u Kofeiny ze dwa, trzy tygodnie temu i szczerze powiedziawszy nie poznaje psa.
Niestety ale Retro tej nocy może nie przezyć. Nie potrafi już ustać na nogach, wyglada to na paraliż, wylew. Kofeina mowiła że dziś już nic nie zjadł, u mnie też nie. Nie chce też pić - zwilżam mu morde bo jest rozpalony.
Jak tylko przyjechał - mnie nie bylo, tz pokazał mu budę a on tam wszedł i już nie mial siły wstać. Jak przyjechałam pojękiwał, płakał i się trząsł. W budzie już kupa - i tu zdziwienie bo przedewszystkim jest tam śluz i.... nie wiem co, ciemno bylo - ale chyba trawa. Ściągneliśmy dach żeby go wyciągnąć. Kiedy go wyciągneliśmy a on prawie sztywny, mokry cały - zapadła decyzja - nie dam rady go tam zostawić. Była kłótnia ale jak już postanowie to po co tracic czas na spory. No i pies wyladował w łazience, jak poczuł miękko i ciepło od razu zasnął.
I tyle. Ranek pokaże ile w nim życia. Ale myślę że to już czas. Przykro mi.

Posted

Ciekawa jestem opinii Lilu... jakie ma obserwacje na temat stanu Retro.
Jak minęły pierwsze godziny pobytu w nowym miejscu?... bardzo boję się tego, ze po kąpieli pies został przewieziony "do budy".

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale wydawało mi się, że Retro wczoraj był nie swój, nie jadł, w nocy nie mógł spać i szczekał, a dzisiaj pojawił się bezwład, czy też powłóczenie, kulawienie tylną lewą łapą? ...i tak nie było stale, ale pojawiło się wczoraj/dziś?
Dobrze zrozumiałam?

Edit: przeczytałam post Lilu...

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Ciekawa jestem opinii Lilu... jakie ma obserwacje na temat stanu Retro.
Jak minęły pierwsze godziny pobytu w nowym miejscu?... bardzo boję się tego, ze po kąpieli pies został przewieziony "do budy".

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale wydawało mi się, że Retro wczoraj był nie swój, nie jadł, w nocy nie mógł spać i szczekał, a dzisiaj pojawił się bezwład, czy też powłóczenie, kulawienie tylną lewą łapą? ...i tak nie było stale, ale pojawiło się wczoraj/dziś?
Dobrze zrozumiałam?

Edit: przeczytałam post Lilu...



tak dobrze pisalam i o 5 tej rano i o poranku...
musilm go wykapc byl caly obsikany i zakoopiony...
nie moglam go nie wykapac...
tak a dzisiaj powloczyl noga lewa tylnia

Posted

nie wiem co mm npisac...
ja po prostu staruszk dalej nie moglam trzymac z powdow afery z sasiadami
o ie jest w najlepszym stnie nigdy nie byl, aleego stan ewidentnie sie pgarsza...
moje mrcina dzisiaj nie bylo nie mila za wiele popisow i manwrow by cokolwiek zdzialac...

mam nadzieje ze retro to przetrzyma ale ja tez sie obwim ze za dobrze nie jest...
wskazuje to jego stan... pisalam ze z nim cos jest nie tak.. :(:(:(
nie wiem co za bardzo mam jeszcze napisac sensownego ale nie jest dorze...

Posted

Zobaczymy, może to tylko przeziębienie i oslabienie. Czasem po prostu nie wszystko zgrywa się czasowo.
Byłam u niego tak jakby trochę bardziej obecny.
Czas pokaże. Ide spać bo jutro też ciężki dzień.

Posted

Retruś przeżył. Całą noc tak co jakiś czas wołał. To takie nawoływanie bardziej. Bo jak przyszłam pogłaskałam to spał dalej. Nie wstał. Kupy też nie zrobił. Na podkładzie tylko plamy rozcieńczonej krwi. On nie ma już czym pewnie. Ale jak mu dałam bobka pod nos to się na niego rzucił. Wypadł mu a ja sobie przypomniałam że może lepiej jak będzie dzisiaj na czczo. Pojedzie dzisiaj na badania. Przynajmniej dzisiaj patrzy przytomniej i tak się w tula w rękę człowieka. Poddaje się każdym pieszczotom mrucząc przy tym. On ma taką poczciwą tą mordę. Trochę jak pies myśliwski, ogar a nie owczarek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...