Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 966
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozdrowionka dla Retrunia ,ja mam caly czas nadzieje ,ze sie poprawi .Bo to mozna zalamki dostac,jak pies codziennie paskudzi poslanko i trzeba go jeszcze dodatkowo myc .

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ja miałam to samo z Badym, robił na rzadko i strasznie smierdząco. Teraz daje mu proplana z rybą dla seniorów i jest ok.


Nie mam sama bezpośrednich doświadczeń z tego typu problemem, ale może warto spróbować z tymi "specjalistycznymi" karmami?

Posted

czarna anda napisał(a):
czytam....watek od jakiegos czasu a jako ze zajmuje sie onkami 20 lat niesiety nie zgodze sie z tym zupelnie... Onki nie wola dworu ....Onki kochaja czlowieka i za nim pojda w ogien Onki kochaja cieplo a ich stawy kochaj acieplo jeszcze bardziej ....
mam dosc spora probe onkow ktore maj aproblemy kregoslupowe stawowe - zdecydowanie te dolegliwosci zmniejszaja sie w cieple i wspomagane suplementacja
suplementacja to jedno ale cieplo i sucho to bardzo wazny element ktory wspomaga zycie i zdrowie onkow szczegolnie starych.
Onki to zwierzeta stadne nie tylko jak wilki ale wszystkie psowate ale czlowiek przez setki lat udomawiania stal sie czescia ich stada -Onki to jednak nie wilki a ich zachowanai roznia sie zdecydowanie - czytam o wilkach wszystko co tylko wyszlo na rynku to drugi moj konik po owczarkach - onki to psy towarzyszace i czlowiek jest dla nich nad wolnoscia - onki niesiety zatracily swpje uztkowe predyspozycje bo glupi czlowiek skoncentrowal sie na ich eksterierze tym samym obnizajac zad i jeszcze bardziej uszkadzajac i tak wadliwy kregoslup
to oczywiscie moje subiektywne zdanie podparte 20 letnim doswiadczezniem w pracy z owczarkami i ich miksami ..ale jako ze wyrazam swoje zdanie zawsze dosyc wprost tak i tu czynie
wyrazam swoja opinie na temat onkow - nie odnosze sie do watku oraz czyichkolwiek dzialan


Nie mam tak bogatego doświadczenia odnośnie Onków, ale rozumowałam podobnym tokiem... choć przyznam, że bardziej wychodziłam od potrzeb i zachowań starych psów.
Dziękuję za pokazanie problemu starszych ONków z nieco innej strony. To nowe dane do przemyśleń.

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Retro...co u Ciebie?


Jestem ale tyko na chwile, mam zdecydowanie za malo casu po L4 by siedziec na dogo...
Otoz rozmawialam dzisiaj budryskiem.. Niestety ale musimy sukac innego tymczasu dla dziadeczka.

Przez ostatni weekend mielismy troszke klopotow z sasiadami. Sasiedzi sie skarza ze retro paskudzi w windzie, na schodach i pod blokiem. Przeszkadza im jego zapach a dokladniej zapach moczu i kupa gdzie popadnie jak wyjdzie.

Na nic sa nasze tlumaczenia ze pies jest stary i ze ma problemy zdrowotne.
nie bardo wiem co mamy robic bo retro posikuje w windzie i zdarza mu sie kupnac czasem nie wychodzac
z klatki nic nie daje nasze sprzatnie po nim, sasiedzi sa u kresu wytrzymaosci..

Posted

majku33krakow napisał(a):
może retro musi dostawać karmę na wątrobę trovetu,nasz fifi tez miła rozwolnienie non stop puki nie dostał karmy trovet na wątrobę to się uspokoiło.


co do karmy to dodam tylko tyle ze dog chow, bosh, acana, royal, i teraz arion nie maja u niego wiekszego znaczenia.
Gotowane tez mial i to samo....

Posted

Kofeina napisał(a):
Jestem ale tyko na chwile, mam zdecydowanie za malo casu po L4 by siedziec na dogo...
Otoz rozmawialam dzisiaj budryskiem.. Niestety ale musimy sukac innego tymczasu dla dziadeczka.

Przez ostatni weekend mielismy troszke klopotow z sasiadami. Sasiedzi sie skarza ze retro paskudzi w windzie, na schodach i pod blokiem. Przeszkadza im jego zapach a dokladniej zapach moczu i kupa gdzie popadnie jak wyjdzie.

Na nic sa nasze tlumaczenia ze pies jest stary i ze ma problemy zdrowotne.
nie bardo wiem co mamy robic bo retro posikuje w windzie i zdarza mu sie kupnac czasem nie wychodzac
z klatki nic nie daje nasze sprzatnie po nim, sasiedzi sa u kresu wytrzymaosci..


a nie może non-stop pieluchy nosić?

Posted

majku33krakow napisał(a):
a nie może non-stop pieluchy nosić?


Teoretycznie moze ale w praktyce wychodzenia na spacer i opieki nad nim nie jest to mozliwe...
Jak moge pozwolic na to by pies caly czas w odosobnieniu bo przypomne ze nie potraafi sie dogdac
z moimi innymi psami w takim stanie zdrowia robil rekreacyjne spacery i walil w pieluche.
Jest to niemozliwe, a myslenie ze jest jest w wielkim bledzie.

Niestety ale ja nie jestem w stanie sprztac non stop jego pokoju plus biegac po klatce i windzie
sprzaatajac jego pozostalossci... Sytuacja sie polepszyla z jego zdrowiem natomiast z jego paskudzeniem nie
nie do konca wiem czym to jest spowodowane bo napewno nie brakiem spacerow...

Na spacery chodzi, 3-4 razy dziennie jak i inne psy
Dodam ze jego mocz smierdzi acetonem co jest dodatkowa przykroscia
ja niestety nie jestem w stanie tego dalej pociagnac...

Mam psa ktory tez robi w domu ale w jednym miejscu i nie osikuje mi windy
wiec sprzatanie po nim to pestka w porownaniu do tego co w stanie zrobic jest retro...

Ja to dzielnie sprzatam ale moje rogie kobiety mi juz braknie sil
nie moge w kolko chodzic i sprztac psich kup... scierc sikow i klocic sie z sasiadami

ten weekend przelal czare mojej goryczy. Latwiej by mi bylo gdyby chlop dogadywal sie ze wszystkimi
ale to jest po prostu nierealne. Jestesmy w kropce. Bo nie mamy jednego psa a niedlugo na swiaat przyjdzie dziecko
na dodatek przeprowadzka do nowego domu i niestety le ja sobie nie wyobrazam ze retro bedzie mi zasikiwaal i
robil kupe gdzie popadnie..

Ten kto opiekowal sie kiedykolwiek psem ktory robil w domu wie co mam na mysli
ja juz po prostu nie daje rady....
jest godz 22.30 tak jak wczoraj... wstaje rano o 6 pierwszego biore dziadke i co?
zasrane pol pokoju - przeciez byl, pozniej 11 obszczane pranie (przeciez byl 0 6)
ilez tak mozna..

zamiast czas poswiecc na rozwoj psa i leczenie mojego tymczaasowicza ja godzine sprzatam
pokoj, scieram, pozniej myje domestosem pozniej zwyklym plynem...

Nie mam sil wybaczcie kobiety.... nie mam do tego pamietac musze o lekach o artroflexie o badaniach o etmedinie..
troszke tego jest.... stad moja dzisiejsza rozmowa z budrysek

prosila mnie bym npisl napislam uczciwie jak jest musimy mu znalezc nowy dom.
my juz dalej nie pociagniemy tego...

Posted

Kofeina napisał(a):
Teoretycznie moze ale w praktyce wychodzenia na spacer i opieki nad nim nie jest to mozliwe...
Jak moge pozwolic na to by pies caly czas w odosobnieniu bo przypomne ze nie potraafi sie dogdac
z moimi innymi psami w takim stanie zdrowia robil rekreacyjne spacery i walil w pieluche.
Jest to niemozliwe, a myslenie ze jest jest w wielkim bledzie.

Niestety ale ja nie jestem w stanie sprztac non stop jego pokoju plus biegac po klatce i windzie
sprzaatajac jego pozostalossci... Sytuacja sie polepszyla z jego zdrowiem natomiast z jego paskudzeniem nie
nie do konca wiem czym to jest spowodowane bo napewno nie brakiem spacerow...

Na spacery chodzi, 3-4 razy dziennie jak i inne psy
Dodam ze jego mocz smierdzi acetonem co jest dodatkowa przykroscia
ja niestety nie jestem w stanie tego dalej pociagnac...

Mam psa ktory tez robi w domu ale w jednym miejscu i nie osikuje mi windy
wiec sprzatanie po nim to pestka w porownaniu do tego co w stanie zrobic jest retro...

Ja to dzielnie sprzatam ale moje rogie kobiety mi juz braknie sil
nie moge w kolko chodzic i sprztac psich kup... scierc sikow i klocic sie z sasiadami

ten weekend przelal czare mojej goryczy. Latwiej by mi bylo gdyby chlop dogadywal sie ze wszystkimi
ale to jest po prostu nierealne. Jestesmy w kropce. Bo nie mamy jednego psa a niedlugo na swiaat przyjdzie dziecko
na dodatek przeprowadzka do nowego domu i niestety le ja sobie nie wyobrazam ze retro bedzie mi zasikiwaal i
robil kupe gdzie popadnie..

Ten kto opiekowal sie kiedykolwiek psem ktory robil w domu wie co mam na mysli
ja juz po prostu nie daje rady....
jest godz 22.30 tak jak wczoraj... wstaje rano o 6 pierwszego biore dziadke i co?
zasrane pol pokoju - przeciez byl, pozniej 11 obszczane pranie (przeciez byl 0 6)
ilez tak mozna..

zamiast czas poswiecc na rozwoj psa i leczenie mojego tymczaasowicza ja godzine sprzatam
pokoj, scieram, pozniej myje domestosem pozniej zwyklym plynem...

Nie mam sil wybaczcie kobiety.... nie mam do tego pamietac musze o lekach o artroflexie o badaniach o etmedinie..
troszke tego jest.... stad moja dzisiejsza rozmowa z budrysek

prosila mnie bym npisl napislam uczciwie jak jest musimy mu znalezc nowy dom.
my juz dalej nie pociagniemy tego...


trzeba psu zrobić badania,nie wiem jakie ale trzeba,musisz go do dobrego specjalisty zawiesc,albo ktoś niech go zawiezie,prawdo podobnie to cos jest z przewodem pokarmowym.

Posted

majku33krakow napisał(a):
może sprubujcie mu zmienić na trovet dla chorych na wątrobe

fifi miał te same objawy jak retro,i tez acetonem mu mocz smierdział
http://www.dogomania.pl/threads/183435-%C5%9Alepy-dziadzio-Fifi-straci%C5%82-100-z%C5%82-deklaracji-Ratunku!-Kto-pomo%C5%BCe-zgredkowi


Kilka postw wczesniej pisalam ze pies jest pod stala opieka weterynaryjna..
dostaje leki kazdeego dnia niestety to nie pomaga.

To ze ma cos z przewodem pokarmowym sygnalizowalam juz wczesniej.
zeby zrobic takie bdania niestety potrzebne sa fundusze, ktorych nie ma

Ja niestety nie daje sobie juz z nim rady i nie jestem w stanie tego dalej pociagnac.
Jego sikanie i popuzczanie nie jest na moje nerwy i sily.

I po rozmowie z buryskiem jest jeden wnioek, szukamy mu innego DT
Ja mam jecze woch tymczasowiczow ktorzy tez potrzebuja mojego czasu
a ja poswiecam go naa sprztanie kup retro:(

zeby to sie stalo raz czy dwa- niestety ale sie to zdarza kazdego dnia

Posted

Kofeina napisał(a):
zuzlikowa napisala ze trzeba sprobowac ze specjalistycznymi karmami dostawal royala od nas gastrycznego tez nie wiele pomogl


...niestety nie mogę niczego konkretnego radzić, bo nie mam doświadczeń w tym wzgledzie... dlatego prosiłam o przemyślenie rad osób, które mogą coś poradzić. U góry są właśnie ich posty.

Jakie badania potrzeba wykonać, by sprawdzić co dzieje się z przewodem pokarmowym?... jakie byłyby to koszty?

Posted

napewno trzeba zrobic kontrast i rtg.
My u siebie nie posiadamy rtg wiec u obcego weta nie orientuje sie...
wiem ze jak nasz kuba zlamal noge placilismy 100 z samo rtg

U mnie pies przebywa w warunkch domowych
nie na dworze...

Wlasnie jestesmy po kolejnej kapieli....

Posted

malawaszka napisał(a):
czy u Czarodziejki tez były te problemy z załatwianiem się niekontrolowanym?


Ja sobie właśnie nic takiego nie przypominam.... dlatego moze coś się podziału w organizmie (?).

Posted

__Lara napisał(a):
Ja sobie właśnie nic takiego nie przypominam.... dlatego moze coś się podziału w organizmie (?).


dodam tez ze psy u czrodziejki mieszkly na dworze wiec mogly sikac soie kiedy chca

Posted

Pozwolę sobie zacytować fragment postu Czarodziejki z 27.08.2011

-"Cóż jeszcze - Retro raczej nie trzyma moczu i kału. Idąc gubi kupy, a z siusiaka się leje, chociaż być może, gdyby mógł sobie chodzić, to by je chociaż trochę wzmacniał."

Posted

ania shirley napisał(a):
Pozwolę sobie zacytować fragment postu Czarodziejki z 27.08.2011

-"Cóż jeszcze - Retro raczej nie trzyma moczu i kału. Idąc gubi kupy, a z siusiaka się leje, chociaż być może, gdyby mógł sobie chodzić, to by je chociaż trochę wzmacniał."


No i tutaj sie zgodze.. tak dokladie jest idzie i robi pod siebie to samo robi w domu w klatce na schodach, przed
brama... wsio sie zgadza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...