Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po krowim zapachu ślad powoli ginie, bo moja nieubłagana ręka doprowadza Retro do porządku. Przede wszystkim uszyska - długie i zasyfiałe są wreszcie definitywnie umyte. Oboje z Toro stanowią swoisty tandem. Chyba mają na względzie swój wspólny przyjazd. Toro dzisiaj bardzo pilnoweał Retro, delikatnie kierował go w odpowiednim kierunku, podszczypywał czule, a potem szarpnął za ucho, co już nie było zbyt miłe, więc Retro oddał z nawiązką. Lubią się oboje ;) Retro był straszliwie zaniedbany - oblepiony sfilcowanym łojem. Wszystko zczesałam, wyszorowałam go nawet w Hexadermie, ale wciąż wyłazi mu sierść. Pojedyncze włoski i wciąż wygląda jak sierot.

  • Replies 966
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Zosiu.
Mimo, iż osoby z tego wątku niewątpliwie dostały poufne wiadomości o koszmarnym życiu moich psów, to zgodnie z przyjętymi zasadami zamieszczam zdjęcia. Część zrobiona wczoraj zanim dowiedziałam się o akcji "CZARODZIEJKA"...









Posted



Więcej zdjęć Retro w ładnych ujęciach nie mam. Wszędzie są daty, o ile fotki są z aparatu. Przekrój życia psa u mnie macie więc jak na tacy.

Wątek oczyszczony z nienawiści i mam nadzieję, że tak pozostanie.
Podobnie, jak na wątku Toro zaznaczam, że sporne posty najeżone żółcią będą usuwane przez moderatora.

Osoby, które czują się przeze mnie oszukane, czy w jakiś sposób pokrzywdzone mogą zabrać odemnie swoje psy w lepsze warunki. Nie zamierzam w tej materii kwestionować niczyich decyzji. Jednocześnie nie oczekuję żadnego komentarza do zaistniałej sytuacji i tegoż posta. Chciałabym, by ten wątek pozostał przejrzysty, ponieważ wkrótce pojawią się nowe informacje i zdjęcia szczęśliwego Retro w korzystniejszych warunkach. Będę się cieszyć razem z wami, bo Retro jest dla mnie psem szczególnym, gdyż tak bardzo zasyfiały i zaropiały na początku zaczął mi tu powolutku pięknieć.

Jutro Retro wyruszy w kolejną podróż. Mam nadzieję, że w miejsce ostateczne, ponieważ ten schorowany, wyniszczony pies bardzo potrzebuje człowieka i jego uwagi.

W czasie tego 1,5 miesiąca, który Retro u mnie spędził był wielokrotnie oglądany przez wetów i zdiagnozowany jako pies bardzo wyniszczony i na skraju życia. Miałam nadzieję dbać o niego do końca.
Toro w przeciwieństwie do niego jest psem w bardzo dobrej kondycji jak na swój wiek i nie tak starym, jak pierwej zakładano. Retro niestety to staruszeczek.

Myślałam o badaniach w kierunku chorób serca i wydolności krążenia, ponieważ Retro straszliwie sapał drobiąc swoje kroczki. Na dzień dzisiejszy, po okresie swobodnego ruchu i spacerów sapanie jest mniejsze, ale wciąż występuje. Wypadające prącie już się nie pojawia. Retro ma kłopoty z chodzeniem i od początku lekko utyka na przednią łapkę. Zaropiałe oko jest zaleczone, ale korzystne jest częste zakrapianie, ponieważ jest ono wrażliwsze na urazy mechaniczne. Piasek, wietrzna pogoda, jakieś pyły mogą powodować ropienie, albo łzawienie. Ja mu je profilaktycznie codziennie zakrapiam zwykłymi kroplami do oczu lub sztucznymi łazami.

Retro i Toro zostali odrobaczeni i przeszli kurację rewitalizującą - 2 zastrzyki: domięśniowo kompleks witamin A, D3, E oraz podskórnie Combivit. Korzystne byłoby, gdyby ten sam zestaw był podany po dwóch tygodniach. Przynajmniej w przypadku Retro, ponieważ Toro jest w ogólnie dobrej kondycji i nie ma takiej potrzeby.
Retro ma też słabe wchłanianie i zanik mięśni, więc nie przybierze raczej na masie do końca swych dni. Podobnie jak Ząbalek.
Cóż jeszcze - Retro raczej nie trzyma moczu i kału. Idąc gubi kupy, a z siusiaka się leje, chociaż być może, gdyby mógł sobie chodzić, to by je chociaż trochę wzmacniał.

Myślę, że napisałam wszystko odnośnie Retro.
Będzie nam tu brakować kłapouszka.

Posted

A ja mam prośbę. Od początku czytam wątek - na ogół po cichu, bo jeszcze nie wiem jak tu się "poruszać" i kibicuję obu psiakom Jedno mnie uderzyło. Otóż odniosłam wrażenie, że oba pieski zostały potraktowane jak meble. Zostały zabrane ze schronu o oddane do psiego hospicjum. Dlaczego ich opiekunka nie sprawdziła wcześniej czy warunki w jakich będą przebywać Jej odpowiadają? Parokrotnie czytałam,że zimą będą inne warunki,że trwają remonty a także z radością patrzyłam na roześmiane pychole piesków w hospicjum Czarodziejki. Może nie mam doświadczenia w ratowaniu zwierząt, ale mam całe życie pieski i jedno jest pewne. Dla psa nie jest ważne gdzie jest i czy śpi w salonie, natomiast jest bardzo ważne z kim. Nie rozumiem więc dlaczego ktoś naraża te staruszki na przeżycia związane z ponowną zmianą miejsca, człowieka z którym będzie mieszkał i w ogóle otoczenia. "A poza tym starych drzew się nie przesadza". W związku z tym wstrzymałam się z darowizną na pieski i bardzo oczekuję wiadomości gdzie one teraz będą, jak zniosą przeprowadzkę i jak często my będziemy informowani o ich losie

Posted

Ponieważ dałam 30 zł na zastrzyk rewitalizujący dla Retro zwracam się do czarodziejki z bardzo uprzejmą prośbą aby zamieściła na wątku skan rachunku za w/w zastrzyk wraz z jego nazwą.

Posted

Napisałam powyżej nazwę zastrzyków, więc bądź uprzejma zerknąć ;) Skanów nie biorę, ponieważ wet przyjeżdża i przeglądane jest całe stado, ale oczywiście w najbliższym możliwym czasie poproszę o potwierdzenie kuracji i wkleję na wątku, skoro taka twoja wola.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Napisałam powyżej nazwę zastrzyków, więc bądź uprzejma zerknąć ;) Skanów nie biorę, ponieważ wet przyjeżdża i przeglądane jest całe stado, ale oczywiście w najbliższym możliwym czasie poproszę o potwierdzenie kuracji i wkleję na wątku, skoro taka twoja wola.

Bardzo będę wdzięczna.

Posted

Osobiście znam dwa psy,które z różnych przyczyn nie kontrolowały swoich potrzeb fizjologicznych.
W pierwszym przypadku pies po wylewie mieszkał w kuchni. Pierwsze co powalało -to był smród. Zamach moczu o kału, pomimo że pies po kazdym wypróżnieniu był myty, a pomieszczenie wietrzone.
W drugim wypadku pies był po urazie mechanicznym,miał do dyspozycji pokój.W pokoju na podłodze materac, napiszę brzydko- zaszczany. Nawet folie,gumowe podkłady nie pomogły. Dla jednego psa mieli full różnych materacyków kocyków, pościeli. Pranie non stop. Doszło do tego, że musieli kupoć nową pralkę,bo stara zaczęła śmierdzieć moczem i innymi nieprzyjemnymi zapachami. Psa kąpały 3 osoby.

Wystarczy jeden owczarek , żeby zasikać tapczany,wersalki,materace. To potem trzeba wyrzucać. Jeśli te psy mają żyć w godnych warunkach,to powinny żyć we własnym smrodzie.

Niestety znam kobietę, która w takich warunkach w szpitalu, na łóżku obok mnie- odchodziła. Nie mogłam się pielęgniarek doprosić o zmienienie jej pampersa,po wycięciu wyrostka- ledwo chodząc- myłam ją ją.

Mój 11 letni kot jak popuszcza mocz na kocyk, po jakimś czasie na tym nieprzyjemnie pachnącym miejscu nie chce spać. Jego rzeczy są najczęściej prane. Chyba,że ktoś uważa, że zwierzęta się do smrodu przyzwyczajają i nie robi im to różnicy.

Posted

beataczl napisał(a):
jeszcze raz prosba bo nie widze postu?
chce kupic leki na stawy. ile wazy Retro, na jaki czas zostaly leki , ile tabletek bierze dziennie
adres na pw prosze,zeby je wyslac


Retro waży dokładnie 21,40kg.
Toro- 22 kg.
... reszta informacji jutro- dzisiaj już nie mam siły, a BUDRYSEK nawet jeszcze nie dojechała do domu.

Posted

Toffikowa... Retro i Toro bardzo dziękują za kocyki...całą drogę wtulały się w nie i "wiły" gniazdka moszcząc się jak najwygodniej... Retro spokojniej i dostojniej, jedynie sie przeciagając, Toro zaś co jakiś czas wstając i przekopując, i poprawiając nieustannie... dziękujemy w ich imieniu.



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us


Posted





Uploaded with ImageShack.us


Toro i Retro zostali w lecznicy(Retro została natychmiast podana kroplówka, obu czeka kąpiel specjalistyczna )... wstępna diagnoza zostanie dzisiaj skonkretyzowana( pobrana została krew do badania, Retro musi zostać zbadany kardiologicznie, Toro nie podobał się wetowi ze względu na "dziwne" zachowania w czasie chodzenia- obserwacja w kierunku neurologicznym)... zostanie ustalony sposób leczenia.
Od tego zależy, czy psiaki w piątek wyruszą do domów tymczasowych.
Oba zamieszkają w warunkach domowych.
Konkrety zostaną przekazane przez BUDRYSEK.

Posted

beataczl napisał(a):
jeszcze raz prosba bo nie widze postu?
chce kupic leki na stawy. ile wazy Retro, na jaki czas zostaly leki , ile tabletek bierze dziennie
adres na pw prosze,zeby je wyslac


Aktualna waga psiaków podana został wyżej.

Rozmawiałam z BUDRYSEK i skonkretyzowałam informacje. Powtarzam za BUDRYSEK:
Ze względu na stan obu psów- Retro i Toro, BUDRYSEK zdecydowała by leki wspomagające na stawy podawać obydwu dozując 1 tabletke na dzień każdemu. Wczoraj były 2 ostatnie tabletki.
Rimadyl zaś dostawał Retro i te leki już skończyły się.

Edit do powyższego:
źle zrozumiałam BUDRYSEK, więc musze sprostować...po podaniu dzisiaj 2 tabletek artrofosu, pozostało jeszcze 7 tabletek.
Przepraszam za zamieszanie...zasięg czasami robi swoje.:oops:

Ze względu na brak środków BUDRYSEK nie ma możliwości kupić następnej dawki. Pomoc w tym względzie jest bardzo potrzebna i Retro, i Toro.
Wszystkie dane kontaktowe przekaże BUDRYSEK na pw.

Beataczl... bardzo dziękuję w imieniu tych dwóch staruszków.

Posted

jolakoz napisał(a):
... W związku z tym wstrzymałam się z darowizną na pieski ...


...zgodnie z życzeniem, BUDRYSEK odnotuje Twoją decyzję o wstrzymaniu się od stałych deklaracji na rzecz Retro w zestawieniu deklaracji stałych dla tego staruszka.

Dziękujemy za dotychczasową pomoc udzielaną Retro.

jolakoz napisał(a):
...i bardzo oczekuję wiadomości gdzie one teraz będą, jak zniosą przeprowadzkę i jak często my będziemy informowani o ich losie


Wiadomości wstawiane przez BUDRYSEK są i będą na bieżąco... oba psiaki zamieszkają w warunkach domowych(dosłownie).

Dzisiaj Retro i Toro pozostają w lecznicy... są obserwowane i diagnozowane... ew. wdrożone zostanie konieczne leczenie.
Od decyzji lekarza zależy termin "przeprowadzki" do domów tymczasowych. Jeśli nie będzie przeciwskazań medycznych, psiaki pojadą do domów w piątek.
Konkrety przekaże opiekunka.

Posted

Dlugo zastanawialam sie ,czy wogole mam wyrazac swoj poglad na to wszystko ,co dzieje sie na watku . I wiecie co? jestem przerazona ....podwojnie .Co tu jest grane? Tu sie zrobilo jakies kolko wzajemnej adoracji ..jakies przytakiwania ,posty uwielbiajace Czarodziejke ,namaszczone nienawiscia dla Budrysek .I tak jedna druga nakreca ...ja juz jestem czlowiekim ,ktory duzo przezyl i widzial ,jak to sie mowi nie powali mnie na lopatki byle co ..ale tu moje granice wytrzymalosci zaczynaja popuszczac .Przeciez Budrysek nie wyrazala sie negatywnie do Czarodziejki jako osoby (na marginesie ja tez tego nie robie ,,,bo Jej nie mialam mozliwosci poznac ...) tylko jedynie brala pod lupe warunki jakie maja psy i te skrytykowala ...I jak to sie dzieje ,ze post Budrysek ,ktory byl kilka dni temu na watku (sama go czytalam ..) zostal usuniety ...z ktorego mozna bylo sie dowiedziec o tym dlaczego Budrysek tak postepuje a nie inaczej ...Pragne jeszcze raz nadmienic ,ze nie naleze do zadnego kolka wzajemnej adoracji -chce byc neutralna ....bo ja jestem dalej na watku ,gdzie najwazniejszy jest PIES .....a drogie cioteczki jakos w tej calej zlosci nie zauwazyly ...Przeraza mnie to tez ,ze zaczynaja sie odgrywac na psie ...odbieraja deklaracje .....Co w tym wszystkim zawinil biedak Retro? Czy ta cala sytuacja nie jest jedna wielka groteska? Bo jak ja deklaruje sie dac cos na psa -to daje i tyle .I nie jest wazne ,czy psa prowadzi pani X czy pani Y .Jak sie rejestrowalam na dogomanii ,to myslalm ,ze trafilam do raju ..same JANIOLY ...jak w niebie .Ale jakos szybko wrocilam na ziemie ....Janiolom...odpadly skrzydla ..a mnie "koparka" ....po tym wszystkim ....Moze ten moj post tez zostanie usuniety ,(w razie co robie sobie kopie) moze zostane zbanowana ...za wyrazanie wlasnych pogladow .Tym co napisalam ,nie chcialam obrazic zadnej z ciotek -jedynie uswiadomic ,ze takie wzajemne podjudzanie do niczego nie doprowadzi ....Zacznijcie w koncu pomagac a nie szkodzic bo Retro wymaga pomocy ....i to ON jest najwazniejszy w tym calym zamieszaniu ....I jeszcze jedno -ja jestem na dogo nie po to ,by byc lubiana ,wychwalana ..ale po to ,by pomoc w miare mozliwosci psim bidom .A jak szanowne cioteczki po mojej wypowiedzi dojda do wniosku ,ze unixena to wrog ...to juz ich sprawa .Tylko staralam sie neutralnie spojrzec na sprawe .

Posted

jolakoz napisał(a):
... z radością patrzyłam na roześmiane pychole piesków w hospicjum Czarodziejki...


Nie będę się wypowiadała na temat innych uśmiechniętych psiaków, natomiast "uśmiech" Retro nie koniecznie wypływa z radości, lecz może być spowodowany problemami kardiologicznymi.
Wczoraj trudno było jednoznacznie podać diagnozę- psiaki były zmęczone, zestresowane i podniecone, pełne wrażeń. Muszą wypocząć. Poddane zostały obserwacji. Dzisiaj najprawdopodobniej znana będzie ostateczna diagnoza i ew. zaprzeczenie lub potwierdzenie niepokojacego stanu serduszka Retro.

Posted

unixena napisał(a):
Dlugo zastanawialam sie ,czy wogole mam wyrazac swoj poglad na to wszystko ,co dzieje sie na watku . I wiecie co? jestem przerazona ....podwojnie .Co tu jest grane? Tu sie zrobilo jakies kolko wzajemnej adoracji ..jakies przytakiwania ,posty uwielbiajace Czarodziejke ,namaszczone nienawiscia dla Budrysek .I tak jedna druga nakreca ...ja juz jestem czlowiekim ,ktory duzo przezyl i widzial ,jak to sie mowi nie powali mnie na lopatki byle co ..ale tu moje granice wytrzymalosci zaczynaja popuszczac .Przeciez Budrysek nie wyrazala sie negatywnie do Czarodziejki jako osoby (na marginesie ja tez tego nie robie ,,,bo Jej nie mialam mozliwosci poznac ...) tylko jedynie brala pod lupe warunki jakie maja psy i te skrytykowala ...I jak to sie dzieje ,ze post Budrysek ,ktory byl kilka dni temu na watku (sama go czytalam ..) zostal usuniety ...z ktorego mozna bylo sie dowiedziec o tym dlaczego Budrysek tak postepuje a nie inaczej ...Pragne jeszcze raz nadmienic ,ze nie naleze do zadnego kolka wzajemnej adoracji -chce byc neutralna ....bo ja jestem dalej na watku ,gdzie najwazniejszy jest PIES .....a drogie cioteczki jakos w tej calej zlosci nie zauwazyly ...Przeraza mnie to tez ,ze zaczynaja sie odgrywac na psie ...odbieraja deklaracje .....Co w tym wszystkim zawinil biedak Retro? Czy ta cala sytuacja nie jest jedna wielka groteska? Bo jak ja deklaruje sie dac cos na psa -to daje i tyle .I nie jest wazne ,czy psa prowadzi pani X czy pani Y .Jak sie rejestrowalam na dogomanii ,to myslalm ,ze trafilam do raju ..same JANIOLY ...jak w niebie .Ale jakos szybko wrocilam na ziemie ....Janiolom...odpadly skrzydla ..a mnie "koparka" ....po tym wszystkim ....Moze ten moj post tez zostanie usuniety ,(w razie co robie sobie kopie) moze zostane zbanowana ...za wyrazanie wlasnych pogladow .Tym co napisalam ,nie chcialam obrazic zadnej z ciotek -jedynie uswiadomic ,ze takie wzajemne podjudzanie do niczego nie doprowadzi ....Zacznijcie w koncu pomagac a nie szkodzic bo Retro wymaga pomocy ....i to ON jest najwazniejszy w tym calym zamieszaniu ....I jeszcze jedno -ja jestem na dogo nie po to ,by byc lubiana ,wychwalana ..ale po to ,by pomoc w miare mozliwosci psim bidom .A jak szanowne cioteczki po mojej wypowiedzi dojda do wniosku ,ze unixena to wrog ...to juz ich sprawa .Tylko staralam sie neutralnie spojrzec na sprawe .


...niestety to prawda- Retro wymaga pomocy.
W opinii weterynarza oglądającego wczoraj oba psiaki..."Toro ma ze 110 lat, a Retro ponad 140".

Posted

Dziękuję za info. Ja również myślę przede wszystkim o pieskach bo są stareńkie i nie wiem, czy ta przeprowadzka dobrze zrobi zwłaszcza Retro. Miejmy nadzieję,że tak. Piszesz "domów tymczasowych". Czy znaczy to,że pieski będą rozdzielone?Pozdrawiam i bardzo trzymam kciuki za pieski,żeby już były zawsze tylko spokojne iszczęśliwe

Posted

jolakoz napisał(a):
Dziękuję za info. Ja również myślę przede wszystkim o pieskach bo są stareńkie i nie wiem, czy ta przeprowadzka dobrze zrobi zwłaszcza Retro. Miejmy nadzieję,że tak. Piszesz "domów tymczasowych". Czy znaczy to,że pieski będą rozdzielone?Pozdrawiam i bardzo trzymam kciuki za pieski,żeby już były zawsze tylko spokojne iszczęśliwe


Nie ma za co dziękować... informowanie zainteresowanych userów jest obowiązkiem opiekuna psa. Mnie poproszono o przekazanie informacji.
Dyskusji nad tematem przeprowadzki nie będę kontynuowała.... a nikt nikogo i niczego być pewnym nie może.

Jedno jest pewne natomiast- te psiaki to staruszki, potrzebowały i potrzebują warunków dla staruszków.
Po to by jak najdłużej mogły w spokoju, wygodzie i max. zdrowiu żyć.
Czy ktoś to zauważy i zechce w tym staruszkom pomóc?
Nie mnie o tym decydować. To wybór każdego z nas.
Zapewnienie im odpowiednich warunków na szczęśliwe dożycie należy także do obowiązków opiekuna.

Z mojej wiedzy wynika, że będą w różnych dt... Retro wymaga bardziej zindywidualizowanej opieki.
Jednak tutaj już konkrety(miejsce, data...) poda opiekun psiaków po zapoznaniu się z ostateczną diagnozą i skonsultowaniu się z lekarzem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...