Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bakusiowa napisał(a):
Przeczytałam na wątku Daszy, że psy mieszkaja w garażu. Jakie tam mają warunki? Czy w tym garażu każdy pies ma swoją budę? Jak jest w okresie jesienno-zimowym? Czy ten garaż jest ogrzewany? Ja myślałam,że takie psie hospicjum to jest w warunkach domowych a każdy piesek ma swoje legowisko .Z tego co przeczytałam na wątku to tutaj są same ciężkie przypadki. Teraz noce są zimne i jest mokro. Psy z problemami stawowymi cierpią w taką pogode. Po drugie. Starsze psy potrzebują mieć spokój widzę to po moim psie. Tutaj psy wszystkie razem w stadzie wyczyniają jakieś cuda niewidy. Wycia , śpiewy i napastowanie słabszego przez silniejszego. Jakoś inaczej wyobrażałam sobie ten raj. Bardzo prosze o odpowiedź na zadane pytania i wklejenie fotek nie z podwórka, tylko z pomieszczenia mieszkalnego.


Proszę Czarodziejkę żeby odniosła się do tego postu...

  • Replies 966
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bakusiowa napisał(a):
Przeczytałam na wątku Daszy, że psy mieszkaja w garażu. Jakie tam mają warunki? Czy w tym garażu każdy pies ma swoją budę? Jak jest w okresie jesienno-zimowym? Czy ten garaż jest ogrzewany? Ja myślałam,że takie psie hospicjum to jest w warunkach domowych a każdy piesek ma swoje legowisko .Z tego co przeczytałam na wątku to tutaj są same ciężkie przypadki. Teraz noce są zimne i jest mokro. Psy z problemami stawowymi cierpią w taką pogode. Po drugie. Starsze psy potrzebują mieć spokój widzę to po moim psie. Tutaj psy wszystkie razem w stadzie wyczyniają jakieś cuda niewidy. Wycia , śpiewy i napastowanie słabszego przez silniejszego. Jakoś inaczej wyobrażałam sobie ten raj. Bardzo prosze o odpowiedź na zadane pytania i wklejenie fotek nie z podwórka, tylko z pomieszczenia mieszkalnego.


Bakusiowa, przede wszystkim zawsze zaznaczam, że nie opiekuję się psami, które wymagają opieki domowej i takich do siebie nie przyjmuję. Z założenia przyjmuję onki i onkowate, ponieważ są to psy, które z natury wolą dwór.
Jeżeli uważasz, że u mnie wyczyniają się wycia, śpiewy i napastowanie, to gratuluję wnikliwej obserwacji. Zawsze możesz założyć swój własny psi raj i zabrać ode mnie te wszystkie ciężkie molestowane przypadki, które tak pragną spokoju. Zapraszam do lektury o naturze owczarka niemieckiego. Co prawda mam sporo mixów, ale najsilniejszy znacznik onkowatych raczej nie ginie, chyba, że został gdzieś po drodze upośledzony przez głupotę człowieka. Onki to zwierzęta stadne ;) Tak jak wilki.
Wzystkie onki mają zazwyczaj problemy stawowe. Odpowiednia suplementacjia i leczenie objawowe lub intensywne w zależności od przypadku to wszystko, co można zrobić.
Poza tym, jeżeli masz wątpliwości, to czemu nie wyraziłaś ich na wątku umierającej Daszy? Tam można sobie pogadać o spokoju, ciszy, odosobnieniu i podobnych bzdurach. Nikt nie chce umierać sam w sterylnych warunkach i w opuszczonym pokoju. Nawet pies.

Posted

A teraz o Retro.
Wciąż niestety muszę separować biedaka od Toro, gdyż ten wciąż jeszcze zakochany. Tak więc noc Retro spędza w kojcu, a w dzień zmiana. Przez ostatnie kilka dni praktycznie wciąż leje, ale wczoraj przez chwilę było ładnie i porobiłam zdjęcia.
Retro został dzisiaj wyczesany na tyle, na ile daliśmy razem radę, bo ma straszliwie zasyfiałą sierść i nie tyle ją zczesuję, co jakieś trociny i łojowaty sfilcowany bród, a to na pewno nie jest przyjemne. Po zczesaniu smalcu i filców okazało się, że on wcale nie jest taki tłustawy, jak mi się na początku wydawał. Toro jest w lepszej sytuacji, bo ma czysty włos.
Retro ogólnie jest bardzo przyjazny. Ma jednak odruch obronny przed dotykiem znienacka, ale raczej łapie niż gryzie. Jedyna rzecz, która mnie niepokoi, to obnażony siusiak. Budrysek powiedziała, że wypadł mu tuż przed przyjazdem do mnie. I tak po dziś dzień pozostaje. Jutro, o ile nic nie stanie na przeszkodzie przyjadą moje wetki. O przypadłości Retro już powiedziałam, więc jeśli nie będzie wymagał specjalistycznych badań, dostanie leki na miejscu + receptę na wykup.
Tu wczorajszy Retruś z pierwszą kością, jaką u nas dostał.







Posted

No właśnie Budrysek wspomniała, że jak się ruszył ze schronu, to mu się tak stało. Myślałyśmy, że się schowa, ale niestety nie. Może to zwiotczałe mięśnie. Biedak jest tak zastały, a tak spragniony ruchu, tak sapie podczas przechadzek, ale idzie dalej swoim dziadzim kroczkiem, ogonek macha. Myślę, że siedział i leżał, Bóg jeden wie, jak długo. To jest bardzo wyniszczony pies.

Posted

Dziś rano Retro pokazał nam się bez siusiaka :) Chodzi sobie normalnie i nic mu nie wisi! Wizyta wetek została przełożona na środę. Stwierdziły, że skoro prącie się schowałao, to Retro może zostać obejrzany później. Zamówiłam szczepienie 8 psów i przegląd, ale mają tylko kilka szczepionek, więc musiałyby dojeżdżać specjalnie. Myślę, że nie ma co mnożyć kosztów, skoro Retrusiowi przeszło.
Rozmawiałam dziś z Budryskiem i jej wet zaleca smarowanie siusiaka wazeliną. Całe szczęście nie ma co smarować. Zaraz załącze fotki.
Paulinken - w zasadzie wszystkie jedzą prawie to samo, bo wszystkie są stare. Różnice są drobne. Nie mam obecnie psów na specjalnej diecie, ale wyniszczone dostają więcej mięsa i dodatkowe posiłki.

Posted

a ja chciałam się zapytać Czarodziejki tak zupełnie informacyjne. Widzę, że psiaki zajadają się kośćmi z mięskiem. Jak często dostają taki smakołyk? Pytam bo psiaki w większości są stare a po kościach jest spore zatwardzenie. No i wysiłek nie lada przy oddaniu tego co się zjadło. Czy to nie szkodzi staruszkom? Bo szkoły są dwie, jak przy wszystkim. Pytam się bo doświadczenie Czarodziejko masz ogromne. Ja unikałam podawania kości moim staruszkom aczkolwiek nie ma to to jak dobry gnat lizany i ciamkany na trawniku :-)

Posted

Zazwyczaj kupuję im kości żebrowe - są miękkie i bezpieczne, ale w soboty mam możliwość przywiezienia większej ilości takich właśnie gnatów, jak na fotkach, które są znowu bardzo twarde i nie sposób je starymi zębami obrobić, więc pozostaje ponadgryzać i porzucić. Ja po konsultacjach z wetami nie mam obaw, ani nie zauważyłam żadnych problemów. Poza tym, pies z natury zje tyle ile da radę, resztę zostawi, albo zakopie.
Poza tym dla higieny psiego żołądka dobrze jest czasem dać coś na przetracie, nie mówiąc o zębach.

Posted

Załączam zdjęcia z legowiskami psów. Tak obecnie wygląda garaż. Podobnych pomieszczeń jest 4. Reszta jest zamykana i czasem nocują tam jakieś szczególne przypadki. Po ostatnich zalaniach trzeba było zerwać stare posadzki, bo nie były izolowane i je dosłownie rozsadziło. Tak więc czekam na pogodę. To pomieszczenie jest bardzo użyteczne dla staruszków. Niektóre za potrzebą muszą wyjść natychmiast i nagle, albo się zabrudzą pod siebie. Niektóre i tak zostawiają qoopy. Rano trzeba wszystko sprzątnąć, a i w dzień też się zdarza. Koce piorę ile się da, a kiedy się już nie da spalam albo wyrzucam. Dlatego wciąż są potrzebne.
Zimą było dostępne pomieszczenie obok z piecem - obecnie ma zerwane posadzki i jest przygotowywane do wylewek. Garaż również będzie zabudowany. Pozostanie mniejsze wyjście i też będzie otwarte. Mówcie co checie, ale w tzw sterylnych warunkach psy leżą w konsekwencji we własnych odchodach, ponieważ nie mają możliwości same sobie wyjść. A z doświadczenia wiem, że każdy pies póki może i ma siłę, to wyjdzie się załatwić po swojemu. I należy tę funkcję pozwolić mu utrzymać jak najdłużej. Umierająca Daszka przez jakiś czas siusiała pod siebie. Zachowanie czystości w upał to była na prawdę ciężka sprawa, ale mając możliwość nie mogła sama wyjść. Prałam codziennie, dezynfekowałam pomieszczenie i pryskałam środkiem przeciwko muchom - specjalnym od weterynarza bezpiecznym dla zwierząt. Teraz Daszka już wychodzi i pozostają kupy, np. Retro :)



W sekretarzyku trzymam opatrunki i inne potrzebne akcesoria pierwszej pomocy.



Stół miał być wyniesiony, ale Daszka wyjątkowo lubi pod nim spać, więc póki co wciąż tu jest.



Na stole paczki z kocami i ręcznikami w ciągłym użyciu.





Może nie jest jeszcze otynkowane i budynek w stanie surowym, ale wszystko jest czyste i zadbane na ile sytuacja pozwala.

Posted

Secia napisał(a):
dzięki :-) piękny ten nasz staruszek Retro, uśmiechnięty od ucha do ucha


tak śliczny jest, a ja cieszę się że zajrzałaś do niego :-)

Posted

[quote name='monika083']dobrze, ze siusiak juz sie schowal, bo pewnie go to bolalo,


Nie wiem, czy bolało, ale na pewno nie było bezpiecznie, bo w kojcu i w budach piasek, więc nazbyt łatwo mogło urażać. Ciekawa jestem, co powiedzą wetki po obejrzeniu prącia Retro- to jednak nie jest zgodne z fizjologią,że przez kilka dni było na zewnątrz...myslę, że nie od rzeczy byłoby mu je przepłukać, choćby z drobinek piasku.

BUDRYSEK szuka już po lumpeksach miękkich kołderek dla chłopaków...niech stare kosteczki maja mięciutko i wygodnie i izolowane sa od betonowego chłodu( tego zawsze się obawiałam i obawiam, szczególnie przy starszych psach)...
mam też sugetię: zwykłe koce wełniane i temu podobne zbyt łatwo wilgoć wchłąniają, a dostęp wilgoci i od betonu, i z otwartych drzwi jest jednak, a przed nami sierpień z jego porannymi mgłami, a potem jesień, więc jeśli możecie podrzućcie zbędne karimaty i koce, ale polarowe- to idealne podłoże na takie warunki.Nawet najcieńszy koc polarowy jest znacznie lepszy niż z innych surowców.
Wilgoci nie wchłania, ciepło w chłodne dni utrzymuje, od podłoża izoluje...

Posted

Dzięki za rady Zuzlikowa. Ja w chłodnym sezonie stosuję podkłady z palet, albo styropian do ociepleń owinięty kocem, dopiero na to jeszcze koce. Jest jakieś 20 cm wyżej, ale cieplej. Polarki miałam, ale już zniszczone.

Posted

Koce polarowe są idealne. Sama opiekuje się pewną suczką do ktorej jeżdżę raz w tygodniu i pilnuję, żeby w budzie miała sucho. Nawet jak teraz padają deszcze to kocyk jest suchy. Jak kiedys był lekko wilgotny to wystarczyło wystawić na 20 minut na słońce. Duża oferta koców polarowych jest teraz w Jysku , jest promocja do 3-go sierpnia. Najtańsze są po 9 zł , takie z frędzelkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...