aneta Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Mamy dziś 1 listopada . Wspominamy tych co odeszli. Wspomnijmy tu o tych co kochali pudle i o naszych wspaniałych pudlach z Tęczowym Mostem. Quote
aneta Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 GEMMA Aga - Regi 1988-2001 ['] Pierwszy mój pies, wymarzony od lat dzieciństwa pewnego pięknego dnia dowiedziałam się ,m że sie już urodziła - miałam to szczęście dane nielicznym aby zobczyć swojego piewszego psa gdy miał zaledwie kilka godzin. Po kilku tygodniach Gemcia pojawiła się w naszym domu. Odeszła nagle. PANTHERA Czarna Fuga 1991-2006 ['] Jej niezapomniana córka, wspaniała pod każdym względem ... Biegajcie szczęśliwe po Tęczowych Łąkach. Quote
BiBi Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 ATENA Bi-Bi 20.03.1994 - 31.10.2006 ['] Nasza mała Tusinka odeszła od nas nagle:placz: :placz: :placz: Quote
kamaz Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Mój niezapomniany Capri Kulisty Piorun-1981-1993 :lilangel:. Pamiętam jak dziś gdy jako 6 letnia dziewczynka spotkałam go na spacerze gdy tak szedł potulnie na smyczy jak owieczka z pewnym państwem. Zakochałam się natychmiast :iloveyou:w tym czarnym zarośniętym pudelku z dzwoneczkiem na szyi. Niestety mogłam tylko wyrazić swój zachwyt:loveu: i pójść dalej:puppydog:. Dlatego uznałam za cud gdy tego samego dnia wieczorem ci obcy ludzie odnaleźli nasz dom i przyprowadzili mi Kaprusia i powiedzieli, że jeśli chcę to dają mi go na zawsze i za darmo :lying::bigcool:. Oni bowiem jako rodzina jego właściciela zmarłego nagle na zawał jedynie tymczasowo mogą pełnić nad nim opiekę. To dzięki niemu tak pokochałam pudle, stała się to moja ukochana rasa. Kapri był psem mojego dzieciństwa i dorastania, wiernym towarzyszem mojego jedynaczego życia:). Umarł kochany ogromnie przez nas wszystkich w godnym wieku- niezrastajace się złamanie kości udowej, nowotwór przełyku pokonały jego organizm. Przez 12 lat po jego odejściu powracał :bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw:do mnie regularnie w snach. Aż w końcu ten powracajacy z tęsknoty za nim wielki ból i brak skłonił mnie do zapełnienia tej pustki. Już nie powraca do mnie w snach, którejś nocy we śnie przyszedł chyba po raz ostatni aby się pożegnać:hand:, Poznał Taffika swojego radosnego następcę. :Dog_run: łojeju az sie sama wzruszyłam :bigcry::oops: Kasia Quote
cAROL Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 DAN HABEZA 15.O8.1989-27.04.2006 Nigdy nie zapomne tego złośnika,który śmigał po drabinach jak cyrkowiec,zawsze miał swoje zdanie i nigdy nie słuchał nikogo ale kochał tylko mnie i do konca swych dni dreptał za moj osobą jak cień. Nie moge też zapomnieć o jego braciszku DINIE HABEZA który odzedł od nas już 5 lat temu w zimny sylwestrowy poranek. ZAWSZE BĘDE WAS KOCHAĆ MOJE CHŁOPAKI I MAM NADZIEJE,ZE SIE KIEDYŚ SPOTKAMY PO TEJ DRUGIEJ LEPSZEJ STRONIE Quote
aneta Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 [quote name='BiBi']ATENA Bi-Bi 20.03.1994 - 31.10.2006 ['] Nasza mała Tusinka odeszła od nas nagle:placz: :placz: :placz: Bibi, Olmery - bardzo mi przykro :placz: :placz: :placz: Quote
Gośka Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Co prawda dzisiaj nie 1 listopada, ale pozwoliłam sobie odświeżyć wątek, aby pożegnać psy, które na pewno większość zna. KUMA FATIMA Merkambertaner 1991.03.14 - 2007.03.12 Wild Wine FITZGERALD 1993.05.05 - 2007.03.12 CUMA FATIMA Nontiscordardime 2001.07.04 - 2007.06.30 Quote
IraKa Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 :-( Co za czarna seria. Bardzo, bardzo współczuję:placz: Quote
aneta Posted July 2, 2007 Author Posted July 2, 2007 [quote name='Gośka']Co prawda dzisiaj nie 1 listopada, ale pozwoliłam sobie odświeżyć wątek, aby pożegnać psy, które na pewno większość zna. KUMA FATIMA Merkambertaner 1991.03.14 - 2007.03.12 Wild Wine FITZGERALD 1993.05.05 - 2007.03.12 CUMA FATIMA Nontiscordardime 2001.07.04 - 2007.06.30 IWONKO JESTEM W SZOKU A MYŚLAMI Z TOBĄ :crazyeye: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
KingToy's Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 :glaszcze: The Rainbow Bridge....... uwierz mi Ivonka ... one tam są ... Twoje , moja Dyanae ... i te wszystkie kochane pieski , które nadal pozostają w naszych sercach ... i ogromna paląca do bólu tęsknota za nimi ..... , której kres przyjdzie w chwili , w której sami przekroczymy próg ,,Teczowego Mostu'' Quote
Sonya-Nero Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Iwona, bardzo ci współczuję :-( , trzymaj się... Quote
KingToy's Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 ,, DYANAE '' ...... odeszla 16 kwietnia 2004 roku - w 16 roku swojego życia ... tego dnia padał deszcz .... w chwili Twojego odejścia rozbłysło złote słońce ..... Ja wiozłam Cię tam ..... tonęłam w strugach kwietniowego deszczu i swoich łez..... i naprawde .... na niebie ukazała się tęcza... , która długo pozostawiała otwarte wrota na tęczowy most...... tej wiosny minęły 3 lata jak odeszłaś ..... czy mniej kocham ...? albo czy mniej tęsknię ...? odpowiedź znasz DYANAE..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.