AśkaK Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Bardzo się cieszę Kate, nie na żarty się zmartwiłam że coś poważnego Gizmulkowi dolega jak tak nie chciał jeść.:oops: Widać to bardzo wrażliwy psiak i każda zmiana miejsca bardzo daje mu się we znaki. Ale myślę że przy miłości jaką dostaje od swojego nowego pana wszystko powoli wróci do normy.:loveu: Ja też jestem baaardzo ciekawa fotek!:multi: :p Quote
Kate1205 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Podróż do nowego domu Pierwsze chwile w nowym domu Lubię głaskanko Jeszcze jestem troszkę przestraszony Jestem właśnie po kąpieli w specjalnym szamponie, który zaleciła pani doktor Już się nie boję, można się wyciągnąć obok pana na kanapie Następny dzień A taki jestem piękny po kąpieli i wycięciu kołtunów Quote
malawaszka Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 :klacz: mordeczka kochana :loveu: :loveu: :loveu: Quote
fona Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 słodki ma pysior, co za wspaniale zakonczenie!!! Quote
fona Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 a smutny jest czy to jest niezalezne od nastroju? :-( Quote
shara Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Śliczna psina, dobrze, że ma juz domek :) Mam nadzieję, że już niedługo odzyska apetyt. I że wszystko będzie dobrze juz... Caly czas nie moge jednak pojąc jak można było doprowadzić psa do takiego stanu :shake: A to jest zdjęcie mojego Czarusia [']['] Prawda, że podobne mają mordki? :( Quote
Kate1205 Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Podobne mają mordki... Piesek jest wesoły i radosny. Uwielbia być głaskany, chodzić na spacerki i spać na kanapie :lol:. Może mało je, bo były właściciel go prawie zagłodził na smierć, więc może żołądek ma jeszcze skurczony. Nie ma biegunki, wymiotów, ma zimny nosek, jest ruchliwy, więc może nic mu nie jest.... Quote
AśkaK Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Kate, dopiero dziś zajrzałam, nie wiem dlaczego wątku nie miałam w subskrypcjach (zawsze był), a tu takie zdjęcia!!!!!!:multi: :loveu: :loveu: :loveu: Bardzo się cieszę że Łysulek tak się zaaklimatyzował.:p I grzbiecik pokrył się już czarnym meszkiem, nie jest taki łysy!:multi: Ale z tym jedzeniem to mnie niepokoi trochę...powinien zajadać że hej!:oops: Czy on trochę przytył Kasiu? Wielkie uściski dla Ciebie i brata!:p Quote
Kate1205 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Naszym zdaniem kosteczki nie sa juz tak widoczne :multi:. Ostatnio je troszke wiecej. Mam kolejne zdjecia to Piotrek zamiesci. Ja niestety ostatnio mam tez problem z Muffinem, tez nie ma za bardzo apetytu. Quote
elik Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Kate1205 napisał(a):Naszym zdaniem kosteczki nie sa juz tak widoczne :multi:. Ostatnio je troszke wiecej. Mam kolejne zdjecia to Piotrek zamiesci. Ja niestety ostatnio mam tez problem z Muffinem, tez nie ma za bardzo apetytu. Bardzo prosimy o zdjątka przystojniaczka :lol: Quote
Kate1205 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Byłam ostatnio u Gizmusia-zmienił się nie do poznania. Zrobiłam zdjęcia, więc w wolnej chwili zamieszczę. Piesek wprawdzie nie je zbyt dużo, ale chyba nie ma powodu do niepokoju, bo zrobił się miejscami grubiutki, futerko przepięknie odrosło, teraz to już wyraźnie widać, że ma dobry dom :loveu::loveu::loveu: Dwa miesiące wystarczyły, aby pies zaczął wyglądać jak pies... tak niewiele trzeba było, a jednak niektórzy nic psu nie potrafią dać, co można było zobaczyć na pierwszych stronach tego wątku... Ale to wszystko już nie dotyczy Gizmusia, teraz ma prawdziwy dom i dobrego pana.... Quote
AśkaK Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Kate, dzięki za te dobre wieści!!!:multi: Nie mogę doczekać się fotek!:loveu: Quote
PiterW Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Ostatnie wieści to połowa marca, a mamy maj, :oops: . No własnie, tylko się mogę wstydzić, że cisza od tamtej pory na wątku. Gizmo bardzo się poprawił, futerko odrosło i okropny z niego pieszczoch:lol: Jak tylko znajdzie kogoś do głaskania to już nie ma przeproś, trzeba głaskać:loveu: Zdjęcia, hmmm, są są tylko wciąż nie zamieszczone. Piesek jak zapewnie wiecie jest u brata Kate, dość często tam jeździmy (Kate nawet częściej, pomagra bratu w problemach psich). Teraz też jest u Gizmo, miała wracać, ale piesek czymś się struł, więc razem do weterynarza jedżą. Ja jadę tam dzisiaj, a nasze psiaki Muffin i Dori bedą musiały zostać :( - teraz smacznie chrapią na kanapie, po spacerze, jedzonku i porcji szaleństw po domu:diabloti: Prym wiedzie oczywiście Muffinek:evil_lol:... Dzisiaj wracam, więc na spokojnie przejrzę zdjęcia Gizmo, może zrobię najnowsze i zamieszczę, bo to :oops: i należy się wszystkim zainteresowanym. Quote
AśkaK Posted May 2, 2007 Author Posted May 2, 2007 PiterW, ja tam się nie gniewam ;) , jeśli o Was chodzi to ze spokojem przyjmuję zasadę "brak wieści oznacza dobre wieści" !!!:p Cieszę się bardzo że mały Łysolek tak doszedł do siebie i oczywiście czekam z niecierpliwością na zdjęcia, ale już sama informacja słowna dodaje mi skrzydeł!:loveu: Buziaki dla Was i dla całej trójki psiaków!!!:p Quote
Kate1205 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Długo nie pisałam, ale teraz nadszedł niestety ten czas, kiedy muszę napisać choć kilka słów :( Po Świętach Bożego Narodzenia odszedł za Tęczowy Most Gizmuś. Chyba zaraz i ja się popłaczę, bo bardzo go lubiłam, wydarzenia znam tylko z relacji właścicieli. Był bardzo szczęśliwy w swoim domku i bardzo kochany. Niestety przed Świętami piesek zwymiotował, a następnie zaczął się zataczać nie mogac utrzymać równowagi, weterynarz zrobił badania i stwierdził, że piesek ma raka. nie ma już praktycznie wątroby i są przerzuty do mózgu. Właściciel nie mógł sie rozstac z pieskiem i na lekach piesek byl jeszcze z nimi przez Święta :( Wiem na pewno, ze bylo mu tam dobrze. byl z nimi 3 lata bardzo kochany. Mam troche zdjec w wolnej chwili kiedys zamieszcze jeszcze na tym watku. pisze w wolnej chwili bo niestety brak czasu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.