malawaszka Posted November 17, 2006 Posted November 17, 2006 fona możesz dać mi linka bo nie mogę znaleźć:oops: Quote
fona Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Konga: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2354708#post2354708 Quote
Kate1205 Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Moim zdaniem najwazniejsze jest dobro psiaka. To piesek musi miec najlepszy dom, jaki ,,uda nam sie zalatwic". Jesli mozliwosci jest wiecej niz jedna, mozna zawsze sie zastanowic i zobaczyc ktory domek bedzie lepszy... Quote
AśkaK Posted November 18, 2006 Author Posted November 18, 2006 Kate, myślę że o lepszy domek niż Ty znalazłaś będzie bardzo trudno.:p Domek, ogródek i Pan z kochającym sercem - czego jeszcze potrzeba?:multi: Quote
Kate1205 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Dziekuje Asiu, w takim razie czekamy na rozwoj sytuacji. Quote
wildwind Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Witam. Dajcie koniecznie znać co w sprawie łyska. Cos słyszałam o konieczności przetransportowania go do Kielc? Czekam na informację, może będę mogła pomóc - to wszystko zależy w jakim miałoby to byc terminie. Czekam na info. Quote
Kate1205 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Tak, potrzebny jest transport do Kielc. Odnośnie terminu, to zależy od załatwienia formalności przez policję. Bliższych informacji może udzielić AśkaK... Na razie czekamy na decyzję. Quote
AśkaK Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 Nie mogę się dziś dodzwonić do lecznicy, pewnie w ciągu dnia mają tam zamieszanie więc spróbuję ok 21, może wtedy ktoś odbierze. Ale wetka obiecała dać mi znać jak tylko sytuacja się zmieni, więc pewnie sprawa nadal w toku.:oops: Quote
wildwind Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Ok,wiec i ja czekam.Napewno ok 1 moze 2 grudnia bede jechac z Bialegostoku do Krakowa - nie bedzie problemu zeby zahaczyc o Kielce. Quote
AśkaK Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Nie dodzwoniłam się wczoraj :shake: , spróbuję dzisiaj. A jutro odwiedzę Łysulka i zaniosę mu nowe ubranko. :cool3: Quote
Kate1205 Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 Dzięki Asiu za ubranko, całkiem zapomniałam :oops:. Ile zapłaciłaś? Oddam Ci pieniążki na konto, to które mi podałaś na obrazki. Ok??? Quote
AśkaK Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Ok Kasiu, dzięki!:loveu: Ale za ubranko jeszcze nie płaciłam, jutro najpierw skoczę do Łysulka go wymierzyć (ostatnim razem nie wzięłam miarki :oops: ), potem niedaleko jest zaprzyjaźniony sklep gdzie już oglądałam kubraczki, pójdę, kupię i zaniosę z powrotem Łysiowi.:p Niestety przez ten wypadek z Dudusiem który jest u nas na tymczasie, nie miałam ostatnio czasu odwiedzać Łyska :-( , wracałam z uczelni biegiem do domu, żeby biec do weta z maluchem.:oops: Ale z Dudusiem już ok, więc częściej będę do Łyska zaglądać. On tak się cieszy z każdych odwiedzin.:loveu: Quote
shara Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu... I chciałam spytac - jak wygląda teraz sprawa z Łyskiem? Ta biedna psina jest praktycznie identyczna jak mój śp. Czaruś :-(:placz: Jak tylko zeskanuję jego zdjęcia to je tu zamieszczę, żebym nie była gołosłowna... Quote
Magdina Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 a gdzie teraz jest psina bo juz sie gubie w tych wszystkich watkach? Quote
monroe Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 I co z psiakiem? ja jestem zainteresowana! Prosze o jakies wiadomosci.( gdzie przebywa? etc.) pzdr Quote
AśkaK Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Przepraszam, ale dużo spraw mi się na głowę zwaliło, chory Duduś, pobity psiak w lecznicy obok, impreza Stowarzyszenia :oops: . Z Łyskiem wspaniale, tzn. Łysio się doskonale czuje!:loveu: Byłam wczoraj na króciutko a dziś widziałam się z wetką (filia lecznicy jest obok mojego domu, więc zaglądam by o Łyska zapytać), zapomniałam wczotrj aparatu ale jeśli nie oddamy go jeszcze do naprawy, to w przyszłym tyg.zrobię nowe zdjęcia. Po konsultacji z wetką w środę okazuje się Kasiu, że jednak ubranka na razie Łyskowi nie powinno się kupować - co prawda Łysek szybko marznie na spacerach, ale to jest też czynnik pobudzający odrost sierści. Jeśli zaczniemy Łyska ubierać w kubraczek, to tym bardziej futerko mu nie odrośnie bo organizm nie będzie czuł takiej potrzeby.:oops: Teraz Łysek z zachowania jest nie do poznania!:p Radosny, żywy, kochany psiaczek! Ale sprawa się ciągnie i ciągnie.:angryy: :-( Wetka pogania policję, co 2-3 dni dzwoni dowiedzieć się kiedy Łyska można wydać. Policja wie już że na niego czeka domek... Kasiu,czy Brat nie rozmyśli się przez to czekanie...?:oops: Quote
AśkaK Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Masz rację fona, tytuł chyba już można zmienić.:p :multi: Quote
Kate1205 Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Mysle, ze on sie nie rozmysli..... Czekamy na pieska Quote
AśkaK Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Specjalnie dla Cioci Kasi i mojego przyszłego Pana dałem się dziś namówić na małą sesję zdjęciową::loveu: O taki jestem! Stoję już dzielnie na czterech prostych łapach. Czasem jeszcze trochę się trzęsę, ale ogólnie jest już git!;-) Czekaj, coś mnie tam z tyłu swędzi... Grzbiecik mam taki niespecjalny.:oops: No nie, a teraz ucho znowu!:lol: Idę się napić! Ten prawy bok mam zdecydowanie bardziej łysy niż lewy.:oops: Ale pani doktor mówi, że do wesela odrośnie!:p Idziemy na spacer!:multi: A co tam masz? Na spacerku: Szybko chodźmy, bo zimno! Biegnę do ciebie! Ale ten wiatr w uszy daje!:lol: Quote
Kate1205 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Zupelnie, jak moj Muffinek :loveu:..... Slicznosci, juz sie zakochalam.... Dzieki Asiu :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.