Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Ja już mówiłam kiedyś, że podanie ze zdjęciem swoim i całej rodziny, zaświadczenie o stanie zdorwia, zarobkach, przebytych chorobach zakaźnych, odbyciu służby wojskowej... Quote
lavinia Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 ciasto :evil_lol: :evil_lol: domowej roboty:evil_lol: :evil_lol: ciotka/babcia Lavinia uwielbia domowe ciasto !!!! Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 OOOOOO..... Ciaaaastooooo..... Przekupna to istota jest! Quote
lavinia Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 :evil_lol: :evil_lol: tak, tak !!!:evil_lol: :evil_lol: Quote
tkacka Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 ...a tak-sprawdzac i to konkretnie trzeba...by docelowy dom byl tym ostatnim... Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Ja Ci Ciotka upiekę, bo na przykład taka Maupa to nic w ogóle nie jada, jej to bez sensu piec... A w zamian Ty mi nie dasz buldożka. Czysty układ, nie? Quote
Ja&Roniuś Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 lavinia napisał(a):Gucio nagle zrobił się bardzo popularny :multi: :multi: :evil_lol: Nic dziwnego, że Gucio jest popularny i rozchwytywany ponieważ jest naprawdę słodziastym psiakiem :loveu: TYlko temu właścicielowi byłemu to się należy :mad: :mad: :mad: Powodzenia Guciu :multi: Quote
lavinia Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 ciotka Neris, a Ty widziałaś jaka ta Maupa jest chuda ????? normalnie patyczek !! dobra - to Ty mi upiecz ciasto, a ja Ci za to nie dam Gucia, ani małej buldoziej dziewczynki, po którą jutro jadę, może tak byc ??? Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 No to jesteśmy umówione. A Maupę to ja znam 14 lat i ona zawsze jak patyczek była. Quote
mama_Dorota Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Neris napisał(a): A Maupę to ja znam 14 lat i ona zawsze jak patyczek była. To w takim razie powinna mieć w domu charciki, a nie bulwy :evil_lol: W końcu to właściciel upodabnia się do swojego pieska :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Wszystko przed nią, w końcu bulgotki ma od niedawna... Quote
lavinia Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Gucio ładnie mówi dzień dobry wszystkim !! Quote
akucha Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 No i co u Gucia słychać???? Domek sie klaruje? Ładnie Maupę obgadywać? Quote
Neris Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 My jej nie obgadujemy! My tylko jej nie damy ciasta! Lavinia, na kiedy wypiek i co byś chciała najbardziej? Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Nie bądźcie okrutne dajcie dziewczynie ciasta pojeść. Ona cała przejęta opieką nad maluchami. Pewnie będę musiała do Niej z pączkami pojechać, tylko nie wiem czy ma czas i ochotę mnie przyjąć. Pozdrawiam Anka Quote
lavinia Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 Neris, na kiedy chcesz.....:-) najbardziej lubie takie proste z owocami, nic udziwnionego...albo jakis placek...mniam :loveu: jutro wyprawa po kolejne dwie bulwki !!!! mialo byc wczesniej, ale chora bylam caly weekend, a i moje psiaki sie pochorowaly.... Gucio jest ok, a nawet bardziej niz ok, jutro napisze wiecej, na razie sza ! Quote
Neris Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 Lavinia jeździ po kraju i kolejne bulwki ratuje pewnie... Quote
joannaw Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 witam, tak, to prawda, gustaw vel gucio znalazł nowy dom, a my znaleźliśmy nowego członka rodziny, na którego czekaliśmy ... od około roku asia (moja żona) poszukiwała w konspiracji przede mną młodziutkiej, małej, ślicznej suczki ... pisany był nam gustaw: ślepy na jedno oko, z problemami wątrobowymi, wymiotujący, harczący, etc ... mimo początkowych obaw o zdrowie gucia oraz jego reakcję na wylewną miłość naszych dzieci (4 i 8 lat), zaryzykowaliśmy i stała sie rzecz niesłychana w ciągu 7 dni gustaw przeszedł metamorfozę, z apatycznego, wystraszonego i uległego pieska przeobraził się w upartego, zabawnego, uwielbiającego dzieci i wszelkie zabawy typowego przedstawiciela swojej rasy zdajemy sobie sprawę, że to początek drogi i dopiero za kilka miesięcy gustaw odblokuje się całkowicie i poczuje pewnie w naszej rodzinie to co najpiekniejsze w nim pozostało - wspaniały, zrównoważony charakter, niewyobrażalna potrzeba bliskości człowieka i całkowity brak agresji wobec innych zwierząt i ludzi o innych "cechach fizjologicznych" typowych dla tej rasy nie wspomnę przez grzeczność (one też pozostały) gustaw, oprócz nas, ma jeszcze jednego przyjaciela, królika kłopota, z którym fantastycznie się dogaduje (zdjęcia za parę dni) nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o lavinii, której chłodna ocena sytuacji oraz znajomość rasy uratowała gucia przed kilkoma poważnymi operacjami (przeszczep serca, wymiana oka, twarzoplastyka, kontrast żołądka itp ...) poważnie - lavinia, dziękuję za serce i zapał, dzięki którym mamy tak wspaniałego psa pozdrawiam, joanna & rodzina Quote
zasadzkas Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Gratuluję wszystkim, Gustawowi najbardziej :loveu: Świetne wieści, świetne. Quote
lavinia Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 a ja powiem tak - jestem spokojna, bo Gucio ma świetny, odpowiedzialny i kochający dom !! Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się spotkać z Asią i Maćkiem, no i oczywiście z Guciem, będą fotki:loveu: Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Gratuluję i ogromnie się cieszę, że Gucio ma dobry domek. Muszę powiedzieć, że to kolejny Gucio, któremu się poszczęściło. Dwa lata temu uratowałam 7 miesięcznego Gucia, który był chowany w komórce skóra i kości. Dzisiaj ma doskonały domek taki jak Wasz Gucio. Jesteście THE BEST. Pozdrawiam Anka Quote
Ja&Roniuś Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 Oj chyba należałoby przenieść temat do szcęśliwych zakończeń :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.