Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na razie kastrować go nie można, jeszcze jest za słaby.
Pogadam o tym jak będę następny raz w schronie.

Rozmawiałam z potencjalnym dt. Decyzja zapadła taka, że skoro Ares miewa się dobrze i nic mu już nie grozi to dt weźmie do siebie innego psiaka, który jest w znacznie, znacznie większej potrzebie.

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miałam wczoraj Aresa na spacerze....co mogę o nim powiedzieć?

patrząc na zdjęcia kiedy trafił do schronu i na to co widziałam wczoraj....wygląda jak inny pies! nie jest już tak chudy, choć jeszcze kilka kilogramów musi przybrać bo kości dalej są odczuwalne :(
Wygląda jak wyłysiała owca :D Ale jest fajnym psem i aż mi się nóż otwiera na myśl że ich "właściciel" nie poniesie żadnych konsekwencji za doprowadzenie ich do takiego stanu....

Czasu się nie cofnie...prawa się od razu nie zmieni...ale dla Aresa nie ma to już znaczenia. Dla niego liczy się tylko tu i teraz i to co będzie jutro...


Z nadzieją patrząc w przyszłość cieszy się z każdej chwili kiedy jest poza boksem, poszłam z nim na wybieg, żeby sprawdzić jak się ma do suczek (był tam z owieczkami)...a więc jak się ma....no cóż...jest psim dżentelmenem :)


Z owieczkami dogadywał się bardzo dobrze, zapraszał je do zabawy, zachęcał, skakał wokół nich poszczekując, później miał inne zamiary wobec nich, ale owieczki swój honor mają i nie dopuściły Aresa do siebie^^' Za to kiedy jedna miała dość to całym stadkiem mówiły mu o tym otwarcie, szczekając, zaganiając i okrążając go..a Ares...Ares podkulał ogon i stawał w bezruchu chcąc zatrzymać szczekającą lawinę :)


zabawa i walka o dołek:)


a tu odganianie od dołka :D

Posted

gonitwa z Tosią


Z Gabi


i zapraszanie Kesi do zabawy:)



Z psami bywa różnie. Jeśli jakiś psiur się Aresowi nie spodoba to odwarknie na niego i zęby pokaże, ale nie ma od razu otwartej wrogości (nie rzuca się z zębami), po prostu po pokazaniu kto rządzi odwraca się, ewentualnie szybko reaguje na "Ares nie". Byliśmy na spacerze z innym psem i po jednym krótkim spięciu o jedzenie nie było więcej awantur. Ares bardzo jedzenia broni przed innymi psami, nie dziwie mu się, ciągle się boi że mu braknie. Bronił również saszetki z sucha karmą która leżała nieopodal, ale tylko podbiegł do niej szczeknął na zbliżającego się psa i zawrócił jak tylko krzyknęłam by wracał ^^

Po za zabawą z psami, lubi bawić się z ludźmi...ale trzeba uważać...


Ares pewnie nigdy nie dowiedział się że nie może podgryzać ludzi:D i jak się z nim goni to podstawia łapy i podgryza za nogi ^^' no i dobija czym nieraz zwala z nóg :)

Posted

Ale to kochane psisko które chodzi za człowiekiem jak cień


bardzo lubi pieszczoty


i tarzanie w trawie:)




uśmiech dla wszystkich którzy chcą mu pomóc:)

Posted

No i na koniec...Ares nie ma nic przeciwko przytulania, zdaje się to lubić, wtula się czasem w człowieka i odejść nie chce na krok, tu akurat sprawdzałam czy nie ma nic przeciwko obejmowaniu:)


czasem bywa lekko szalony;)


No jego niedźwiedzie łabska które są prawie tak duże jak moja dłoń^^




i nie wiem czy to normalne ale Ares ma po dwa wilcze pazury u tylnych łapek^^



więc podsumowując...Ares może mieszkać z innymi psami (lepiej suczkami), ale jadać musi osobno (przynajmniej na początku), ma trochę strupów na ciele, szczególnie na uszach i sporo się drapie (w gruncie najwięcej po uszach stąd pewnie ich stan). Do ludzi jest cudowny, ale nie nadaje się do dzieci ze względu na dziwny sposób zabawy ;) pewnie da się go tego oduczyć ale to długa droga. Doje sobie podnosić łapy, zajrzeć do pyszczka a jedzenie z reki bierze bardzo delikatnie. Tego psa nic tylko kochać!

W przyszłą sobotę znów z nim wyjdę...jeśli ciągle będzie ;)

Posted

Briardy tak mają że lubią podgryzać, chociaż mój psiak nigdy tego nie robił. No i te zabawy z obejmowaniem łapą lub obiema łapami :). Aresik jest taki chudy na tych zdjęciach że aż żal patrzeć, taka drobinka.

Posted

[quote name='Dogo07']Briardy tak mają że lubią podgryzać, chociaż mój psiak nigdy tego nie robił. No i te zabawy z obejmowaniem łapą lub obiema łapami :). Aresik jest taki chudy na tych zdjęciach że aż żal patrzeć, taka drobinka.[/QUOTE]

Chcialam napisać to samo: briardy łapią za łydki jakby hakiem , nasz jeszcze jak był mały i dolatywał do nas to pakował sie z całej siły nosem w łydkę ( hamował na nas :diabloti:) tak, że miałyśmy całe fioletowe łydki :evil_lol:
Briardy zaganiają grupę : "owiec" :evil_lol:
Nasz jeszcz łapal za rękę i wciągał na kanapę, żeby potem zalizać na śmierć :loveu: Był kochany... To najcudowniwejsze psy świata

Posted

[
Do ludzi jest cudowny, ale nie nadaje się do dzieci ze względu na dziwny sposób zabawy ;) pewnie da się go tego oduczyć ale to długa droga. Doje sobie podnosić łapy, zajrzeć do pyszczka a jedzenie z reki bierze bardzo delikatnie. Tego psa nic tylko kochać!

W przyszłą sobotę znów z nim wyjdę...jeśli ciągle będzie ;)[/QUOTE]

Co do dzieci, to briardy bardzo ładnie opiekują się i nie robią krzywdy. Nasz briardzik nigdy nie bawił się w ten sposób z moją siostrzenicą, nie ganiał za nią i nie łapal, jedyne czego nie lubila, gdy pies usiłował przelizać ję po twarzy swoim wielkim jęzorem :evil_lol:
Może wystarczy powiedzieć Aresowi, ze nie wolno, albo uprzedzić ew. panstwa o zabawach psiaka, żebu dziecko nie zachęcało psa do biegania i łapania za nogi, ale to już dziewczyny, które poznały Aresa wiedzą lepiej ode mnie co ew. nowej rodzinie psinki mówić

Posted

hehe szczerze Ares jest pierwszym briardem jakiego poznałam, tak myślałam że te zabawy to coś w stylu "hej gdzie leziesz" :D

a co do dzieci...jak tylko jakieś się w schronisku pojawi z rodzina poproszę by pod nadzorem podeszło do Aresa :) no i napisałam że nie bardzo do takich maluchów bo wiem jak niektórzy rodzice reagują...mówi się im i niby wiedzą jak jest, ale przychodzi co do czego i psa oddają bo dziecko gryzie. Niestety na wołanie Ares nie wolno, psina mało reaguje jeśli chodzi o podgryzanie..patrzy się wtedy i mówi...ja tylko się bawię o co Ci chodzi:D, ale pewnie kwestia czasu, musi przywyknąć do nowego opiekuna...co on tak niby od razu ma się słuchać ^^

Ares jest chudy...ale i tak już dobrze wygląda, jak na stan w jakim trafił do schroniska..jeszcze parę tygodni i będzie już normalnym ...ogolonym...psem :D

Posted

[quote name='Beat2010']A u nas oddają szczeniaki/psy po jednym dniu, bo :
1. jest dominatorem ( 3 miesiące i już dominator )
2. wszysycy, nagle, dostają alergii na psy[/QUOTE]

A ja mam alergię na takich ludzi....

Posted

jeszcze ciekawym pomysłem na oddanie szczeniaka jest - bo załatwia się w domu -.-

ale wracając do kochanego Aresa...banerki dla chłopaka takie na szybko, jak będę mieć czas w tygodniu to zrobię jakieś lepsze...jak będę mieć czas ...







Posted

To ja też się poczęstuję banerkiem :D

Dobrze, że to właśnie ty Istar dostałaś Aresa...coś mi się zdaje, że długo z nim nie będziesz wychodzić ;) :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...