Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja nie wierzę w to, że ludzie mogli na to spokojnie patrzeć :shake:. A, nie wdając się w szczegóły, powiem Wam, że niejedna osoba widziała w jakim są stanie... :mad:
Tej chudości to przez te dredy mogło nie być widać , ale tej plątaniny włosisk nie dało się raczej nie zauważyć... :angryy: A jeśli ktoś je choć raz pogłaskał to musiał poczuć te wystające kości... :-(

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marchewkowy napisał(a):
dobrze ze nie maja odparzeń
Nie wiem czy nie mają w ogóle, bo aż tak dokładnie ich nie oglądałam, ale na pewno większość skóry jest ok (w sensie braku odparzeń czy ran).

Posted

Czy to się kiedyś skończy??? Potworne te zdjęcia, jak można było dopuścić do takiego stanu??? Biedactwa, tak bardzo chciałoby się by teraz już miały tylko szczęśliwe chwile przed sobą...

Posted

zrobilam im dzis kilka fotek na spacerze, ale wrzuce pozniej, jest pewien problem - otoz psy sa ze soba bardzo zzyte i bardzo sie pilnuja, wiec bedzie ciezko je rozdzielic, bez krzywdy dla nich; jest tez osoba (moze sama sie wypowie), wolontariuszka z Sosnowca, ktora zna jakas hodowczynie briardow, poprosi ja o pomoc w szukaniu domu... zdjecia pozniej.

Posted

Eden napisał(a):
Nawet na zdjęciach widać że sa ze soba zżyte, szkoda rozdzielać te biedactwa.


no właśnie szkoda ze nie mogą iść razem na DT

wygladają jak młode wilczarze ;)

Posted

saphira18 napisał(a):
Kasiu a dla którego ten DT? może znajdzie się i drugi... bo pewnie psiaki będą rozdzielone:(
Dt dla bardziej potrzebującego.

sota36 napisał(a):
Moja propozycja wora karmy i witamin- jak najbardziej aktualna!!!!!
Wielkie dzięki! :loveu:
Psiaki dostają w schronie wysokoenergetycznego Royala. Z witaminami nie wiem jakby by było (z podawaniem).
Bardzo chętnie skorzystamy z Twojej propozycji (dzięki!), gdy trafią do dt.

Dogo07 napisał(a):
Skoro jest tatuaż (a myślałam że to psy z pseudohodowli) to można go odczytać i odnaleźć hodowce, może on jakoś pomoże.
Nawet jeśli hodowca pomoże (w co osobiście wielce wątpię) to tylko Alasce. Pies nie jest rodowodowy.
Z tego, co się wywiedziałam do teraz to hodowla, z której mogłaby pochodzić Alaska już od kilku lat nie opłaca związkowych składek, jest zatem duże prawdopodobieństwo, że nie działa już czynnie. Oczywiście można to sprawdzić, ale ja jakoś nie wierzę, że hodowca przyjmie Alaskę z otwartymi rękami...


Rozmawiałam dziś z p.kierownik. W następnym tygodniu spróbują psy rozdzielić na 2 boksy i sprawdzić jak przetrwają rozłąkę.

Jeśli chodzi o stosunek do innych psów to ciężko stwierdzić, bo Ares i Alaska są bardzo strachliwe i boją się nawet małych psiaków. Ale czy tak byłoby zawsze i z wszystkimi psami? Tego nie wiadomo.

Może więcej na temat ich zachowania na spacerze napisze ta osoba, która je dziś wyprowadzała? Prosimy...

Posted

Zapisuję. Szkoda ich bardzo :( Wyróżniają się wśród schroniskowych bid, więc myślę, że szybko znajdą dom i tego im życzę, oraz oczywiście przybrania na wadze i nabrania odwagi do świata!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...