maciaszek Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 Ja nie wierzę w to, że ludzie mogli na to spokojnie patrzeć :shake:. A, nie wdając się w szczegóły, powiem Wam, że niejedna osoba widziała w jakim są stanie... :mad: Tej chudości to przez te dredy mogło nie być widać , ale tej plątaniny włosisk nie dało się raczej nie zauważyć... :angryy: A jeśli ktoś je choć raz pogłaskał to musiał poczuć te wystające kości... :-( Quote
__Lara Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Masakra jakaś :( :( :( :( :( :( :( :( ile one musiały cierpieć w tych dredach :( :( :( :( Quote
maciaszek Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 Marchewkowy napisał(a):dobrze ze nie maja odparzeńNie wiem czy nie mają w ogóle, bo aż tak dokładnie ich nie oglądałam, ale na pewno większość skóry jest ok (w sensie braku odparzeń czy ran). Quote
soboz4 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Czy to się kiedyś skończy??? Potworne te zdjęcia, jak można było dopuścić do takiego stanu??? Biedactwa, tak bardzo chciałoby się by teraz już miały tylko szczęśliwe chwile przed sobą... Quote
saphira18 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Kasiu a dla którego ten DT? może znajdzie się i drugi... bo pewnie psiaki będą rozdzielone:( Quote
sota36 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Moja propozycja wora karmy i witamin- jak najbardziej aktualna!!!!! Quote
Onaa Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 :( :( :( Skoro jest tatuaż (a myślałam że to psy z pseudohodowli) to można go odczytać i odnaleźć hodowce, może on jakoś pomoże. Quote
natija Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 biedne briardy,to sie w glowie nie miesci,zeby do takiego stanu doprowadzic psy :(((zal patrzec,mam nadzieje,ze szybko znajda nowe domki... Quote
__Lara Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 sota36 napisał(a):Moja propozycja wora karmy i witamin- jak najbardziej aktualna!!!!! Super! Ja dla przypomnienia zacytuję. Quote
Kama83 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 zrobilam im dzis kilka fotek na spacerze, ale wrzuce pozniej, jest pewien problem - otoz psy sa ze soba bardzo zzyte i bardzo sie pilnuja, wiec bedzie ciezko je rozdzielic, bez krzywdy dla nich; jest tez osoba (moze sama sie wypowie), wolontariuszka z Sosnowca, ktora zna jakas hodowczynie briardow, poprosi ja o pomoc w szukaniu domu... zdjecia pozniej. Quote
Eden Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Nawet na zdjęciach widać że sa ze soba zżyte, szkoda rozdzielać te biedactwa. Quote
Alicja Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Eden napisał(a):Nawet na zdjęciach widać że sa ze soba zżyte, szkoda rozdzielać te biedactwa. no właśnie szkoda ze nie mogą iść razem na DT wygladają jak młode wilczarze ;) Quote
maciaszek Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 saphira18 napisał(a):Kasiu a dla którego ten DT? może znajdzie się i drugi... bo pewnie psiaki będą rozdzielone:(Dt dla bardziej potrzebującego. sota36 napisał(a):Moja propozycja wora karmy i witamin- jak najbardziej aktualna!!!!!Wielkie dzięki! :loveu: Psiaki dostają w schronie wysokoenergetycznego Royala. Z witaminami nie wiem jakby by było (z podawaniem). Bardzo chętnie skorzystamy z Twojej propozycji (dzięki!), gdy trafią do dt. Dogo07 napisał(a):Skoro jest tatuaż (a myślałam że to psy z pseudohodowli) to można go odczytać i odnaleźć hodowce, może on jakoś pomoże.Nawet jeśli hodowca pomoże (w co osobiście wielce wątpię) to tylko Alasce. Pies nie jest rodowodowy. Z tego, co się wywiedziałam do teraz to hodowla, z której mogłaby pochodzić Alaska już od kilku lat nie opłaca związkowych składek, jest zatem duże prawdopodobieństwo, że nie działa już czynnie. Oczywiście można to sprawdzić, ale ja jakoś nie wierzę, że hodowca przyjmie Alaskę z otwartymi rękami... Rozmawiałam dziś z p.kierownik. W następnym tygodniu spróbują psy rozdzielić na 2 boksy i sprawdzić jak przetrwają rozłąkę. Jeśli chodzi o stosunek do innych psów to ciężko stwierdzić, bo Ares i Alaska są bardzo strachliwe i boją się nawet małych psiaków. Ale czy tak byłoby zawsze i z wszystkimi psami? Tego nie wiadomo. Może więcej na temat ich zachowania na spacerze napisze ta osoba, która je dziś wyprowadzała? Prosimy... Quote
miudzioszka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Bidule... widziałam je dzisiaj na spacerze. wiem tyle, że z Barceloną się nawet dogadywały choć nie były nią bardzo zainteresowane. Do domku kochane. Quote
saphira18 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Kamil i Mariusz wyprowadzili te bidy dzisiaj... stosunek trudno też ocenić bo psiaki są przerażone:( Dzięki ewes:) wybaczcie jestem po nocy w pracy;) Quote
Meeaw Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Zapisuję. Szkoda ich bardzo :( Wyróżniają się wśród schroniskowych bid, więc myślę, że szybko znajdą dom i tego im życzę, oraz oczywiście przybrania na wadze i nabrania odwagi do świata! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.