stonka1125 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 [FONT=Arial Narrow]Są ich dziesiątki w każdym schronisku, ale nikt poza pracownikami i obsługą o nich nie wie. Nawet my, wolontariusze widujemy je rzadko, na spacery wyprowadzamy te, które krzyczą całym swoim jestestwem że są, że chcą wyjść, że chcą być z nami. Te niewidzialne nie chcą, ktoś skrzywdził je tak bardzo że już nie ufają, nie wierzą, nie czekają na zmiany...Schronisko to ich dom, jedyny azyl, wszystko co mają...Nie przekona ich byle gest i parę czułych słów. Zamknięte w swoim świecie nie pragną już niczego więcej, nie zabiegają o względy....[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Spoglądają tylko nieśmiało wielkimi oczami....[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Ukryte w najdalszym kacie boksu...[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Tak jakby ich nie było...[/FONT] PSY NIEWIDZIALNE [FONT=Arial Narrow]Staramy się je obłaskawiać, jesteśmy cierpliwi.[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Większość z nich z boksów jest wynoszona na rękach, nie chcą opuszczać jedynego miejsca w którym czują się bezpieczne, nie chcą opuszczać swojego więzienia.[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Poza schroniskiem w panice ciągną z powrotem, do domu jedynego jaki znają.[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Ale kiedy zaufają chociaż odrobinkę to rozkwitają,[/FONT] [FONT=Arial Narrow]patrzą w oczy,[/FONT] [FONT=Arial Narrow]tulą się.[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Niestety nie wszystkie, ale marzę żeby one tez miały szansę…[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Czy jest dla nich nadzieja?[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Czy maja szansę na dom?[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Czy ktoś, kto szuka psa jest w stanie dojrzeć w tym zgiełku kupkę strachu ukryta za budą?[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Proszę o pomoc dla nich.[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Pomoc dla psów niewidzialnych.[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Niech ktoś poza nami je zobaczy[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Pokocha[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Da dom[/FONT] [FONT=Arial Narrow][FONT=Arial]Zakładem ten wątek, bo zawsze szczególnie bliskie były mi takie nieszczęścia. Wszyscy wiemy ze ich szansę na adopcję są bliskie zeru...Mówimy "nieadopcyjne", "słabo adopcyjne", a wszyscy wiemy że nie musi tak być. Wierzę, że maja szansę, że są gdzieś domy, które chcą adoptować takie bidy. Potrzebni są tylko ludzie o wielkich sercach i reklama, reklama, reklama. Ktoś musi je zauważyć. Nie chcę myśleć że muszą umrzeć w schronisku.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial Narrow][FONT=Arial] Wątek dedykuję jednemu z nich, niewidzialnemu któremu nie zdążyliśmy pomóc. [/FONT][/FONT] [FONT=Arial Narrow][FONT=Arial]Był stareńki i chory, przemykał po schronisku i tak sobie powolutku żył. Odszedł kiedy wgrywałam zdjęcia do komputera i zadzwoniłam do opiekunki co u niego, czy jest lepiej, czy jest jeszcze szansa. Dla niego już nie było. Wędruje teraz po łąkach za TM i jest szczęśliwy. Śpij spokojnie Hektorku [FONT=Comic Sans MS][SIZE=1]Dziękuję Grzesiu że byłeś przy nim... [SIZE=4]Banerek do wątku, proszę się częstować:) [/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Arial Narrow][FONT=Arial] [SIZE=2]Schronisko w Krotoszynie jest zarządzane przez krotoszyński TOZ, my jesteśmy wolontariuszami jarocińskiego oddz. Fundacji Emir. Jest jeszcze zuzolina, całkiem świeży członek jarocińskiego TOZ-u, obsługuje bazarki i śmiga jak dzika po lesie i polach z krotoszyniakami. Czyli można wspólnie pomagać:) Jak zacznie działać serwis schronisko.net to podam link do strony schronu. Link do ogólnego wątku krotoszyńskich psów: http://www.dogomania.pl/threads/207456-Krotoszyniaki-DO-ADOPCJI [SIZE=4] [/FONT][/FONT][FONT=Garamond][SIZE=4]Psy niewidzialne ze schroniska w Krotoszynie (informacje o psach będą uzupełniane w trakcie bliższego poznawania się) [/FONT] Rysio, starutki szorściaczek, podaje łapkę przez kraty, chce się przytulać ale troszkę się boi, na spacer nie chciał z nami wyjść, boks to jego dom. Wychodzi tylko z pracownikiem. Werka, sunia z interwencji z tego watku:http://www.dogomania.pl/threads/198190-Tragedia-zwierz%C4%85t!!!!!!!!!!! , cały czas w budzie, brak ząbków, wycofana, niewiele jej pozostało. Kiedy siedziałam z nimi w boksie to nieśmiało spoglądała w moją stroną, strach był jednak silniejszy. Na razie nie ma mowy o spacerach :( Szyszka, w boksie z Werką, troszkę nieśmiała ale przytulaśna, nadawałaby się do każdego domu, spokojna kanapowa sunia, myślę że co najmniej 8-9-10 lat Tina, totalne zaskoczenie, była w boksie z młodymi suniami i wielokrotnie tam wchodziłam, nigdy jej nie widziałam... Wyprowadzona z boksu wracała od razu i czekała na otwarcie boksu. Poza schroniskiem panika i ciągniecie do bramy. Starszaczek, bóle reumatyczne w dropiatej łapce, w schronisku "od zawsze", a jak juz się polubiłyśmy to było tak jak na focie. W boksie nadal niewidzialna, siedzi w budzie.Więcej fot:https://picasaweb.google.com/stonka1125/Tina# [FONT=Arial Narrow][FONT=Arial][SIZE=2] [/FONT][/FONT] [FONT=Arial Narrow] [/FONT] Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Stroszek, pies z wyrokiem!!!! Bardzo pilnie potrzebny doświadczony dt albo hotelik!!!! Nad Stroszkiem widmo igły wisi już od roku, decyzja cały czas jest odkładana bo może się uda, moze przestanie sie bać...Ja jestem pewna ze w schronisku nie przestanie...Udało się zrobić mu zdjecia tylko dlatego, że były czyszczone budy a on zaczął w panice biegać po schronisku. Socjal zero, paniczny strach i jeszcze Albert daje mu popalić w boksie. Ratujmy go, to śliczny psiak!!! Jest długi na krótkich łapkach i cały w strachu...Będzie żył??? Zdjęcia:[SIZE=2]https://picasaweb.google.com/stonka1125/Stroszek# [SIZE=2]Pasja [SIZE=2]to uosobienie nieśmiałości, kochane uległe stworzonko. Na początku nieśmiało wygladała z budy, teraz stoi na budzie i macha kitą. Wyglada tak niepozornie, taka bidna... Bajka jest młodziutka, max 3 lata, ani razu nie udało mi się do niej podejść, cały czas na dystans, Bajka chodzi cały czas po schronisku, czasami nawet nieśmiało pomacha kitą, bardzo nieśmiało i ucieka, więcej info później bo niewiele o niej wiem... Oskar, powoli zaczynam mieć nadzieje, że mnie polubi, na spacerze był z nami raz, bardzo niepewny siebie, cały czas leżał albo chodził powolutku na przykurczonych łapach, długo mieszkał w lesie, biegał z sarnami, unikał ludzi, nawet jego karmicielka nie mogła go dotknąć (jest jego wirtualna opiekunką). Prawdopodobnie czeka go usunięcie gałki ocznej, na zdjęciach widać, że lewe oko jest większe i niestety to postępuje, czeka na diagnozę. Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/stonka1125/Oskar# Diana, w boksie zupełnie niezauważalna, kiedy była poza schroniskiem to nie miałam pojęcia co to za pies, a ona cały czas przy człowieku, kochana, wesoła, stara sunia.Byłam w szoku skąd tyle energii w starszym jednak ciałku i troszkę opasłym. Dianka jest miłośniczką długich wypraw i potworem bagiennym, w boksie jej nie widać, leży smutna i nie podchodzi do krat...przynajmniej nie do nas...Więcej zdjęć, warto zajrzeć: https://picasaweb.google.com/stonka1125/Diana# Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Neron, pies z latającą łapą, stare złamanie, łapka bezwładnie się kołysze we wszystkie strony, są dwie opcje śrubowanie łapki albo amputacja, zdecyduje wet.. Neron jest słabo kontaktowy, taki wędrujący, czasami udaje się nawiązać z nim kontakt, częściej nie. Lubi ludzi, nie boi się ale też sam nie szuka kontaktu. Ja wariuję z radości jak chociaż na mnie spojrzy. Pies powyżej 9 lat albo bardzo doświadczony przez życie...Włóczykij.Spacerki chętnie, bez smyczy, wędruje dzielnie. Więcej zdjęć:https://picasaweb.google.com/stonka1125 /Neron02# Neron juz po amputacji łapy!!!!!! Czuje się świetnie i brak łapki nie sprawia mu żadnego problemu!!! . Grot, kolejny starszak wędrownik, wypuszczony poza schronisko połazikuje i leży pod bramą. Nie chce z nami gadać, kocha Grzesia (pracownik), pakuje mu się na kolana i czeka na kochanie. Cierpi na wiotkość tchawicy, jedyna rzecz którą może na siebie zwrócić uwagę to okropne charczenie, tez go tak zauważyłam. Cały czas na lekach żeby się nie podduszał :( Latek wiele... Kasia, średnia sunia, w ogóle nie wychodzi z budy, strach w oczach a oczy przepiękne... Sabinka, szorściakowata panika, chowała się za Smerfem, biegała jak oszalała w kółko, z budy wyszła tylko dlatego, ze podniosłyśmy dach, starsza, do schroniska trafiła z siostrą, siostra dawno w domu a ona siedzi biedna i coraz bardziej się boi. Więcej zdjęć:https://picasaweb.google.com/stonka1125/Sabinka# Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Nasi szczęściarze w nowych, wspaniałych domach, mam nadzieję że będzie ich coraz więcej!!!! Sabusia, teraz Rosa pojechała do Holandii i grzeje dupkę przed kominkiem.Państwo kochaja nad zycie i piszą że daje im wiele szczęścia!!! Więcej zdjęć i informacji na stronie:http://www.dutchyadoptions.com/ w zakładce Happy endings :) Szyszka teraz Suzie dołączyła do Sabusi. Maja teraz wspólny dom tak jak kiedyś boks, ale jaka różnica:):):) Pysia też już szczęśliwa, państwo przyjechali po młodego psiaka ale Pyśka tak ujęła ich za serca, ze adoptowali właśnie ją, oby wiecej takich zakończeń!!! Misia tak jak Sabusia szczeka po holendersku :) Więcej info w tym samym miejscu gdzie info o Sabci :) Michu, nasz słodki molosek tez spotkał już swoją miłość! Zamieszkał z Anettą i resztą jej rodzinki:) Maszka zamieszkała w Pobiedziskach pod Poznaniem, powodzeniu strachulcu! Pasja zostaje na stałe w dt, zamieszkały z nią Sara i Mysza też z krotoszyńskiego schroniska :) Rysiek w nowym domu dostał na imię Leo, zamieszkał w Holandii z kotami i 15 letnia suczką w której się nasz Rysiek na stare lata zakochał:) Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Nasze bidoczki w domach tymczasowych, tez mamy nadzieje ze więcej osób zechce pomóc im zrozumieć świat... Maniuś w dt u ulvhedinn, jest juz po operacji girki i potrzebuje wsparcia finansowego! Watek Maniusia: http://www.dogomania.pl/threads/210493-Maniek-po-operacji!!!!Pom%C3%B3zcie-mu-sp%C5%82acic-d%C5%82ug!!!/page3 Adela w dt schudła i jest już po operacji, czeka na super dom:) Watek Adeli:http://www.dogomania.pl/threads/212392-ADELA-najgrubsza-i-najbrzydsza-!-czy-ma-jeszcze-szanse-na-dom/page23 Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 (edited) Tęczowy Most... Edited March 19, 2012 by stonka1125 Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Nie, to ten myszak przemykający za ostatnimi boksami w Kro. Quote
iwonamaj Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Pięknie napisane...Wzruszająco...Zapisuję :( Quote
TERESA BORCZ Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 zapisuję z zainteresowaniem, znam takie przypadki i czasem też je goszczę i obłaskawiam Quote
majqa Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Jestem Stonko. Czy masz szansę "dobrać się" mocniej do Szyszki (foty, więcej konkretów o niej, dane kontaktowe) i przesłać mi to na mail? Im szybciej tym lepiej niech to mam, a ja z kolei w góra 7-14 dni obrobię Ci ją tekstowo i ogłoszeniowo. Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Oczywiście że się dobiorę, daj mi czas do niedzieli ok? Info będę miała wcześniej ale nowe foty dopiero w weekend. Wyślę wszystko razem. Quote
Panca Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 zapisuje watek - swietny pomysl ze go zalozylas:) ja tez jestm za pomoca tym starym,chorym,zrezygnowanym..wlasnie ratujemy staruszka wyzla ktory 6 lat siedzial w klatce po tym jak go wlasciciel oddal do schronu:( oraz drugiego slepego wyzla -oba z Palucha Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Jakoś tak siedzą mi w głowie te starszaki, mam nadzieję że uda się im pomóc :) Quote
Tola Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Świetny pomysł, piękne, wzruszające słowa, potrzebujące psy. W kazdym schronisku mozna takie znależć. Gratulacje Ania; zapisuję sobie wątek. Mam nadzieję, ze przyniesie niejednemu staruszkowi wspaniały dom. Quote
Miła od Gucia Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 dziękuję za zaproszenie jestem, pomysł z takim tematem uważam za bardzo trafny Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Wśród tych niewidzialnych z Krotoszyna są tez młodsze psy, staruszków jednak zatrzęsienie, przykre to że ludzie tak łatwo pozbywają sie przyjaciół... Quote
Tola Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 stonka1125 napisał(a):Wśród tych niewidzialnych z Krotoszyna są tez młodsze psy, staruszków jednak zatrzęsienie, przykre to że ludzie tak łatwo pozbywają sie przyjaciół... No niestety wiele osób w ten sposób pozbywa się psów. Przed chwilą wróciłam od takich z interwncji- para dalmatyńczyków znaleziona w lesie - pies ok 9 lat, sunia młodsza, wyeksloatowana, z wiszącymi cycuchami. Oba psy mają tauaże. Siedziały tak jakis czas w jednym miejscu, czekając na człowieka, któremu na pewno ufały przez wiele lat, a który tak je zostawił. Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Tola napisał(a):No niestety wiele osób w ten sposób pozbywa się psów. Przed chwilą wróciłam od takich z interwncji- para dalmatyńczyków znaleziona w lesie - pies ok 9 lat, sunia młodsza, wyeksloatowana, z wiszącymi cycuchami. Oba psy mają tauaże. Siedziały tak jakis czas w jednym miejscu, czekając na człowieka, któremu na pewno ufały przez wiele lat, a który tak je zostawił. Jezu...."Człowiek" Quote
stonka1125 Posted June 16, 2011 Author Posted June 16, 2011 Jo37 napisał(a):Zapisuję sobie wątek. Super :):):):) Quote
BUDRYSEK Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 niestety to rzeczywistosc kazdego schronu :( Quote
xxxx52 Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 te sliczne seniorki siedza w krotoszynskim schronisku? czy pieski sa szczepione ,kastrowane? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.