asiamm Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 porównałam sobie te fotki z tymi z pierwszej strony wątku, tam taki zagubiony bidulek, a tu lew salonowy :cool3: Quote
akteris Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Faktycznie taki lewek:lol: z niego, a taki już rozpuszczony,że czasami trudno sobie z nim radę dać :evil_lol: [IMG=http://img291.imageshack.us/img291/7140/dscn0254aq1.th.jpg] Quote
Patia Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Rozpuszczajcie i zaglądajcie do nas częściej . A jak ze zdrówkiem , wszystko w porządku ? Quote
akteris Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Ze zdrówkiem nawet w porządku, zażywa magnez i od czasu do czasu tabletkę na poprawienie krążenia krwi wiec nawet te wcześniej pojawiające się skurcze prawie ustały. Ostatnio tylko cały czas jakieś kleszcze się do niego przyplątują, szczególnie po wypadzie na wieś :cool3: No ale cóż taki to już urok krzaczków i zarośli ;) no a poza tym wszystko w najaktywniejszym porządku :evil_lol: Dziękujemy za odwiedziny na naszym wątku :kiss_2::Rose: Quote
akteris Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Dziewczyny dzisiaj znalazłyśmy na klatce schodowej prawdopodobnie wyrzuconego kociaka. Ma około 2 miesięcy, nie boi się ludzi. Szukamy mu domu, bo raczej nikt sie po niego nie zgłosi. Jest dość chudy, prawdopodobnie z robakami w okrągłym brzuszku :shake:. Teraz ma dobrą opiekę, zostanie odpchlony i odrobaczony:) Trzeba go powrzucać na jakieś kocie fora, ja nie umiem :( Jeśli możecie to załóżcie mu wątek, proszę. Kontakt do koleżanki, u której teraz będzie kociak: 503 497 207 My zrobimy jeszcze ogłoszenia papierowe i porozklejamy gdzie się da. Quote
Patia Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Jak dobrze że się nim zaopiekowaliście !:loveu: Potrzebne wieksze zdjęcia , najlepiej parę fotek , bedziemy ogłaszać buraska . To kotek czy kotka ? Quote
akteris Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 To pan kotek :) jest kochany, taki mruczuś, tylko biedna chudzinka, u mnie sie wkomponował w takie małe dywaniki i słodko spał. Widać że był zmęczony tułaczką :shake: Patia dziękuję za odpowiedź, jak tylko go powrzucacie albo jesli powstanie jakiś wątek, podrzucie tu linka, z góry dziekuję Quote
Patia Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Tu wątek buraska : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10547732#post10547732 Zamieściłam link do wątku na wątku krakowskim . Quote
Patia Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Akteriski co tam u Was ? Stęskniłam się ! :oops: Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Jesteśmy i żyjemy :) Właśnie wybieramy się do weta na ściągnięcie kamienia bo ząbki znowu nie wyglądają najlepiej i zapach też taki gorszy niż zwykle... Pozdrawiamy Patia Ciebie i wszystkie zwierzaki:loveu: Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 No i mamy mały problem.... Nie wiem co zrobić, lekarz twierdzi, że usunąc kamień moze tylko pod narkozą ( to wiaze się z róznymi zagrożeniami, mogą nie wytrzymać nerki albo serce, proponuje zrobić badania krwi, które oczywiscie wykonam, ale nawet jesli wyjdą przyzwoicie to nie ma 100% gwarancji, ze nie bedzie skutków ubocznych). Ja pytałam czy nie mozna zatem tego zrobić na lekach uspakajających ( słyszałam że starszym pieskom wykonuje sie takie zabiegi na tkz "głupim jasiu") wet stwierdził, że nie może wykonać na takich lekach, bo pies może sie poruszać. Nie wiem co o tym sadzić, muszę zająć sie tymi ząbkkami bo są w coraz gorszym stanie, krwawią dziąsła podczas czyszczenia wacikiem,oddech jest okropny i widzę, że bola go dziąsła. Jeśli mozecie to proszę o jakaś podpowiedź co robić, czy rzeczywiście trzeba Ebiego poddać narkozie przy tym zabiegu? Może ograniczyć sie zatem do antybiotykoterapii? tylko, ze to na krótka metę mu pomoze...:shake: Proszę o jakiekolwiek informacje... i z góry dziękuję:oops: Quote
Patia Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Ale się cieszę , że jesteście !! :loveu::loveu::loveu: Ja mam podobny problem z Fafikiem i Bąblem . Ich stan zdrowia sprawia , ze narkoza to wielkie ryzyko , kamień jest już duzy , u obydwu :shake: Próbujemy teraz z żelem Orozyme , kamienia pewnie całkiem nie usunie ale ułatwi zdejmowanie . Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Pati z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że mój wet miał rację, usuniecie kamienia nie jest mozliwe przy środkach uspakajających??:shake: Kurcze teraz nie bardzo wiem co mogę zrobić...Tak sobie myślę, ze nawet jeśli te badania wyjdą w miarę dobrze to nie zaryzykuję tej narkozy...tylko co teraz mogę zrobić? ten antybiotyk i ten żel, który stosujesz? Biedny ten mój staruszek jak i inne staruszki:shake: Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 I jeszcze jedno pytanie: Pati gdzie można w Krakowie kupić ten żel? Przepraszam,ze tak marudzę, ale Twoja wiedza i doświadczenie jest nieocenione :) Quote
kiwi Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 jeśli jest konieczna narkoza to może być wziewna, znacznie mniej obciąża organizm niż zwykła. podobno był gdzieś weterynarz, który zeskrobywał psom kamień bez narkozy,a le nie udało mi sie dotrzeć do dokładnych danych. stan zapalny w buzi może zagrażac tez np nerkom, wiec na dłuższą mete jest rownie niebezpieczny..... trzymam za was kciuki :) Quote
Patia Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Ja zamówiłam u weta . Jeszcze popytam co oni sądzą o głupim jasiu ale u Fafcia i to niebezpieczne , on ma już tak słabe serduszko :shake: w zeszłą sobotę zasłabł , stracił przytomnośc tylko dlatego , ze pies przechodził koło ogrodzenia i bardzo ujadał i skakał na ogrodzenie , Fafcio sie zdenerwował . Quote
Patia Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 kiwi napisał(a): podobno był gdzieś weterynarz, który zeskrobywał psom kamień bez narkozy,a le nie udało mi sie dotrzeć do dokładnych danych. Tak , własnie Agnieszka z Atwetu robiła tak u Fafcia , on ją uwielbia i nawet pozwalał trochę .Teraz mamy nadzieję , że zel ułatwi usuwanie i zeskrobiemy kamień ale na duzych zębach Fafika łatwiej pewnie niz na małych Ebisia. Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Dzięki dziewczyny za pomoc. Zrobimy na razie te badania krwi i zobaczymy co mu wyjdzie... Spróbuję się skonsultować jeszcze z innym weterynarzem zobaczę, co on doradzi... Jeśli będziecie dziewczyny coś więcej wiedzieć na ten temat, to nie zapomnijcie o nas i skrobnijcie nam jakąś podpowiedź :) Dziękuję i pozdrawiam:loveu: Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 biedny Fafcio, musi być bardzo słaby,ze już mdleje ze zdenerwowania:-( Na szczęście jest w doskonałych rękach ...:calus: Quote
Patia Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 A Wy piszcie i zdjecia wstawiajcie i już nigdzie nie uciekajcie ! Quote
akteris Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 My cały czas jesteśmy, tylko bardziej w realu jednak niż w sieci;) Ale obiecuję będziemy się częściej odzywać "po tej stronie lustra". :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.