piesia Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Pajda , zdejmij mu te galotki :) . Moje obydwa dały radę bez kołnierza , a o galotkach to w ogóle nie słyszałam i się super zagoiło :). A Bazyluś piękny :) No i Pajdunia , ale ma fajnie , non stop fajne chłopaki w domku ;) Quote
pajda Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Cały dzień w zasadzie biega już bez zabezpieczenia rany, ale przylapuje go na wylizywaniu. Dziś Bazyl został na kilka godzin sam w domu, zachował się tak spokojnie, jakby byla to dla niego nie pierwszyzna.:) Quote
Sarunia-Niunia Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Pies marzenie... nie dość że śliczny, to jeszcze mądry i grzeczny!!! Przytulam Cię Bazylku i całuję w noseczek...:buzi::buzi::buzi:... Quote
yunona Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Pozdrawiamy Bazyla i Pajdunię, która udziela mu gościny. Fajny duecik coooooooo?:knuje::hmmmm: Quote
pajda Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Psia perspektywa:) Bazyl z przyjaciółmi Bazyl bez przyjaciół:) Quote
pajda Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Dzwonila mloda pani z Warszawy (Mokotowa) w sprawie Bazyla, którym jest zainteresowana jej babcia. Jutro mają przyjechac poznać Bazyla. Starsza pani straciła jamnisię dwa tygodnie temu i pragnie przygarnąć jamniczka. Mam jedynie obawy, co z nim będzie, jeśli np starsza osoba podupadłaby na zdrowiu lub pojawiłyby się innne przykre okoliczności. Jak rozmawiać, czy mam o to zapytac wprost? Bardzo się boję, by Bazyl źle nie trafił i nigdy się nie tułał... Quote
yunona Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Ja przepraszam, ale myslę, że powinien iść do młodszych osób, aktywnych. Sorry wiem, że domki dobre na ulicy nie leżą ale dobro psiaka też ważne....:oops: Quote
pajda Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Też tak myślę, czyli odwolać grzecznie spotkanie? Quote
Sarunia-Niunia Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Aż mi serce mocniej zabiło... Też chciałabym jak najlepszego domku dla Bazylka!!! Skoro jednak Pani miała już jamnisię wie o co chodzi... że te Niuńki muszą mieć ludzia i łóżeczko i trzeba je kochać!!! Pajduniu! "Starsza Pani" to pojęcie względne... więc Twoje obawy zupełnie uzasadnione... Quote
Sarunia-Niunia Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 pajda Też tak myślę, czyli odwolać grzecznie spotkanie? A może nie skazywać tej Pani zaocznie... Może się okaże, że "starsza Pani" wcale nie jest taka starsza? I tak trzeba zrobić wizytę p/a - bo przecież Bazylek musi iść w najlepsze warunki, więc... no nie wiem, może warto spróbować... Quote
yunona Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Może umów się i zobacz tą babcię. Powiedz dyplomatycznie , że decyzja nie tylko do Ciebie należy. Fakt, że Bazyl bierze na serducho tabletki tez może domek mniej aktywny ale, żeby nie było pasienia bo pies prosi. On nie powinien przytyć. Jeśli to Ty decydujesz to nie dawaj od razu odpowiedzi, może pogadaj jeszcze z Isadorą? Quote
jofracy Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Ja myślę, że jeśli to nie jest babcia po siedemdziesiątce, to może nie byłoby najgorzej. Poza tym różnie aktywne babcie są ... Quote
pajda Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Tak, zadzwonię do Isadory. A decyzja rzeczywiscie nie zalezy tylko ode mnie, bo Bazyl jest przecież naszym maluchem, wspólnym.:) U mnie tylko mieszka, ale kocha go wiele osób. Dziekuję.:) Quote
Sarunia-Niunia Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 pajda napisał(a):Tak, zadzwonię do Isadory. A decyzja rzeczywiscie nie zalezy tylko ode mnie, bo Bazyl jest przecież naszym maluchem, wspólnym.:) U mnie tylko mieszka, ale kocha go wiele osób. Dziekuję.:) To fakt - kocha Go wiele osób - jestem jedną z nich! Quote
pajda Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Spotkania nie będzie, pani zrezygnowała. Quote
yunona Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 A powód jakiś podała? Może dla niej to jeszcze za wcześnie, za świeża rana. Quote
pajda Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Duży wpływ na decyzję pani, ma wada serca Bazyla, nie była przekonana czy sobie z tym poradzi i jak to się może dalej rozwijać. Na koniec powiedziała, że wolałaby czarnego jamnika. Patrząc na Bazyla tryskajacego radością i zapałem do zabawy, ... wierzę, że znajdzie wspaniały dom, którego nie zniechęci wada serca:) Quote
__Lara Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 pajda napisał(a):Duży wpływ na decyzję pani, ma wada serca Bazyla, nie była przekonana czy sobie z tym poradzi i jak to się może dalej rozwijać. Na koniec powiedziała, że wolałaby czarnego jamnika. Patrząc na Bazyla tryskajacego radością i zapałem do zabawy, ... wierzę, że znajdzie wspaniały dom, którego nie zniechęci wada serca:) A poważna ta wada serca? Quote
Sarunia-Niunia Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 pajda napisał(a):Spotkania nie będzie, pani zrezygnowała. Czyli Bazylek nadal szuka domku... A póki co, jest szczęśliwy u Ciebie Pajdo...:):):)... Quote
piesia Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Na wątku jamniczym pojawiła się starsza sunia , którą oddał właściciel . Urocza . Może taka niunia byłaby dobra dla Pani , tylko nie wiem jak to z bliskością miejscowości . Tak na szybkiego rzucam hasło . No i czarna nie jest ;) . Pajda , zerknij jak będziesz mogła . Quote
jofracy Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Czyli się sami wyeliminowali nie pozostawiając miejsca na dylematy. Dobrze, że teraz ... Quote
pajda Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Szykuje się chyba domek dla Bazyla. Jestem po wielu rozmowach telefonicznych z państwem z okolic Wałbrzycha, miejscowość Golińsk. Państwo w średnim wieku, mają juz dorosłe córki, mieszkają w domu z ogrodem, w końcu lutego odszedł ich ukochany jamnik Cezar, wcześniej długo chorował. Znają stan zdrowia Bazyla. Kochają jamniki i z rozmowy telefonicznej wynikało, że dobrze rozumieją charakter i potrzeby tej rasy,( że to przytulaśne uparciuchy, śpiące w łóżku z państwem, wesołe kopidołki ogrodowe itd) Cezar był z nimi kilkanaście lat, a znalezli go błąkajacego sie w grudniu przy granicy. Planują przyjazd jutro. Rozmawiałam z Isadorą. Uważa, że domek ok.:) Państwo rozumieją naszą troskę o Bazyla i oczywiście zgadzaja się na wizytę poadopcyjną. Quote
Sarunia-Niunia Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 No, to wygląda na to, że Bazylek dobrze trafi! Dom z ogrodem, Pantwo kochający jamniki - wygląda obieccująco! To zostaje trzymać kciuki i czekać na wieści od Ciebie Pajduniu... Póki co miziaj Bazylunia ode mnie... i cmoknij go w nosiu...:):):)... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.