madalenka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Hodowli co prawda jeszcze nie mam, ale chetnie podpisze sie pod chipowaniem zamiast tatoo. :lol: Freyi jeszcze tatoo widac, w uchu ma, ale mala jest, wiec naprawde bym sie zdziwila, gdyby znikna. W Wawie tatuowalas?? To super, bo mam blisko. :eviltong: Quote
cockermanka Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 madalenka napisał(a):W Wawie tatuowalas?? To super, bo mam blisko. :eviltong: Niektórzy maja się dobrze :cool3: U mnie na szczęście szczenięta są rzadko,więc mogę sobie zaszaleć taką wyprawę;) raz na jakiś czas... Quote
flashka-g Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Tatuaze robi pani Supronowicz pod Warszawą. Nie wiem jeszcze gdzie taka maszynka jest. Nie wiem dokaldnie kto jeszcze w Polsce ma taka tatuownice, ale zdawalo mi sie ze ktos jeszcze ma. Oczywiscie trzeba troche pocwiczyc zanim sie wykona taki tatuaz na szczeniaczku, choc mysle ze nie wymaga to specjalnych zdolnosci manualnych;) Sprzet jest z USA. Wedlug mnie takze powinny byc chipy badz tatuaze. Ale problem etraz jest taki ze praktycznie niektorzy musza kupowac swoj wlasny czytnik do danego chipa. Brak zoorganizowania. Quote
karenina Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 cockermanka napisał(a):W Krakowie nie ma... Ja jechałam do Warszawy... heh..ponoć w USA... Robiłas pewno tatoo u p. Małgosi Supronowicz? Z tego co wiem, to sa w polsce 2 pisaki obecnie, i ona ma 1 z nich. Ja sie juz zastanawiam, czy nie sprowadzic takiego pisaka ze stanów, bo taki zakup to nie jest filozofia, ylko kto pozniej mi ten tatoo nim zrobi.. Chyba bym musiała sie do p. Małgosi udac na nauki.. Chyba to musze przemyslec.. A swoją dorga, to dzis zormawiałam z działczem oddziałowym. Koszt czytnika do chipów to podobno ok 300 euro. To w sumie tylko 1200 zł. Nie wiem o co poruta, gdyby biorą je od producenta chipów, podpisujac jednoczesnie umowe ze zwiazek bedzie chipował psy.. Mysle, ze czytniki dostałoby sie gratis.. Z tego co usłyszałam, to oddziały sa za, tylko góra jescze do decyzji nie dorosła. Swoja drogą, skoro nie maja czytników, to mnie ciekawi jak potwierdzaja przy miotach ze urodziła ta co w papieach suka, a nie podstawiona.. Ja mam suki tylko chipowane, ciekawe jak mi udowodnia ze to one czy nie one skoro w oddziale czytnika ne ma..Tak samo na wystawach powinni miec mozliwosc weryfikacji psa przy wejsciu na ring, czy jakiejs sytuacji spornej.. Ciekawe jak to zrobią .. I jak długo maja zamiar czekac, skoro od 2010 ( czy 2011) chipy beda obowiazkowe.. Quote
Nugatowa Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 puli napisał(a):No to juz jesteśmy dwie. Troche za mało.... 3..... 3.................. :multi: :multi: :multi: Ja tez jestem za ! Quote
cockermanka Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 karenina napisał(a):Robiłas pewno tatoo u p. Małgosi Supronowicz? Z tego co wiem, to sa w polsce 2 pisaki obecnie, i ona ma 1 z nich. Ja sie juz zastanawiam, czy nie sprowadzic takiego pisaka ze stanów, bo taki zakup to nie jest filozofia, ylko kto pozniej mi ten tatoo nim zrobi.. Chyba bym musiała sie do p. Małgosi udac na nauki.. Chyba to musze przemyslec.. Tak,robiłam u Pani Supronowicz :lol: Przemysl,przemyśl - do Krakowa mam bliżej :cool3: Quote
Mek Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 OK Ale Wy tu jakies przyszłosciowe marzenia opisujecie a ja do poniedziałku musze konkretna , rzeczywistą i już natychmiastową decyzje podjąc . Ucho czy pachwina ??co bardziej widoczne ?? Quote
KAŚKA Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Mek, ja jednak jestem za uchem. Z doświadczenia wiem, że to dla psa mniej stresujące. I nawet gdy ktoś zagubionego psa znajdzie, to łatwiej sprawdzić tatoo w uchu od razu niż w pachwinie. Quote
cockermanka Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Ja bym się nie zgodziła na tatoo tradycyjną tatuownicą w pachwinie. Quote
tkacka Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 ...hmmm....powiem tak...ucho jest bardzo dobre jesli nie musi i nie ma stac...sama hoduje goldeny-wszystkie moje psy maja czytelne tatuaze w uchu-oczywiscie szczeniaki-tatuazu w pierwszych kilku dniach po prostu pilnuje-nie pozwalam maluchom lizac uszu, ciagnac za nie i pozniej nie ma problemu z odczytaniem numerkow...gorzej jak ucho ma stac...wlasnie prowadze batalie o tatuaz w pachwinie psa, ktoremu ucho ma stac...nie chce psa wystawowego z numerem w uchu lub co gorsza z uchem, ktore nie stoi... A taki przypadek juz mam...u kolezanki biega piekny silek ale dokladnie na linii tatuazu ma zalamane ucho...nic dodac... Z przegladem mojej suni, ktora juz mam poczekam do czasu az pani tatuujaca odwazy sie jej wytatuowac brzuszek...moja 3 letnia silka tatuowana w brzuszku ma dalej widoczne cyferki i literke :-) Quote
Mek Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 tkacka napisał(a):az pani tatuujaca odwazy sie jej wytatuowac brzuszek...moja 3 letnia silka tatuowana w brzuszku ma dalej widoczne cyferki i literke :-) czyli Tkacka szczeniak bedzie mieć teraz tradycyjny tatoo w pachwinie ?? Quote
flashka-g Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 mek jezeli ma ucho lezec, to moze byc w uchu, ale jak stojace to lepiej w pachwinie...choc jak pisalam dla mnie w pachwinie tylko pisakiem;) Quote
mia_mia Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 w uchu wyglada nieestetycznie [o ile ucho jest stojace i widac] bułka ma w pachwinie i jak na razie tatoo jest dobrzse widoczny [sunia ma rok] Quote
Nitencja Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 A bedzie pies pokazywany ?? W pachwinie dosc trudno sedziemu pokazac tatuaz :angryy: to moze jednak ucho . Poza tym jesli tatuaz bedzie nieczytelny mozna dac chip Quote
KAŚKA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Jeszcze nie widziałam, żeby sędzia na wystawie tatuaż sprawdzał.:shake: Quote
Agnieszka K. Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 KAŚKA napisał(a):Jeszcze nie widziałam, żeby sędzia na wystawie tatuaż sprawdzał.:shake: Ja też nie. Ja byłam zaskoczona, jak lekarz wypisujacy certyfikat po badaniu oczu też nie sprawdził, czy badany pies jest tym, którego rodowód otrzymał. :shake: Quote
KAŚKA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 W sumie jedyną osobą, która widziała tatuaże moich psów, jestem ja. Quote
puli Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 KAŚKA napisał(a):Jeszcze nie widziałam, żeby sędzia na wystawie tatuaż sprawdzał.:shake: A życie pokazuje,ze powinien...... Quote
KAŚKA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Ciekawe, jak długo by trwało sędziowanie w ringu, skoro wielu z nas ma problem odczytac tatuaż u swego psa? a co dopiero sędzia. I potem porównanie z rodowodem, bo z czymś trzeba by skonfrontować numer. Myślę, że sprawdzanie mogło by być ewentualnie wyrywkowe. Quote
Nitencja Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Kaska jedz do NIemiec tam sprawdzaja lub do Szwecji czy Finlandii :) Quote
Elitesse Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Nitencja napisał(a):Kaska jedz do NIemiec tam sprawdzaja lub do Szwecji czy Finlandii :) w niemczech bylam 2 razy i nie sprawdzali :) Quote
tkacka Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 ...tatuowana w pachwinie w Walbrzychu-tatuaz bardzo dobrze widoczny, tatuowana we Wroclawiu...juz na drugi dzien kilka kropek...i nic...ale nie zgodzialam sie na tatuowanie ucha-ma przeciez stac i dla swojego spokoju ja zaczipuje...:lol: Quote
ursus Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 czasu swego było pismo z ZG rozesłane po oddziałach, że jak zaczęli w ucho robić to muszą dojść do numeru 999 i wtedy przechodzą np. na prawe ucho albo na pachwinę i nie inaczej............. Osobiście wiem,że w ucho lepiej robić z 2 powodów: 1. z natury szarpią się małe i tak za uszy więc jak go ktoś ugryzie mocniej to nie będzie dużo większego stresu.......... 2. jak psiaka ukradną to łatwiej kawałek skórki z pachwiny usunąć niż ucho...... mit o stojącym lub niestojącym uchu jest ciekawy......... ci od ON twierdzą ,że po tatuażu ucho nie stanęło a co id foksów ,że po tatuażu stanęło i klapnąć nie chce........... gdzie prawda?? teraz nikomu już sie nie obcina nic.......(przydało by się niektórym właścicielom co nieco obciąć) więc kwestia umieszczenia numerka na uszku to tylko kwestia miejsca, bo u tych gdzie mają być klapnięte można to zrobić przed linią załamania i tyle......... moje tatuowane i tak i tak (import nie miał żadnego tatuażu więc ma teraz w pachwinie) czytelne są obie wersje, tyle tylko ,że w pachwinie mam zawsze wątpliwości czy było to 1 czy też 7 bo skórka ruchoma dość. u mnie w oddziale to chyba tylko shar pei jest robiony w pachwinę bo tam się w ucho nie da zrobić, zbyt grube i ukrwione......... za duże ryzyko...... Nie wiem jak to u was w oddziałach przebiega, ale więcej czasu zajmuje hodowcy odniesienie zrobionego psiaka i przyniesienie następnego niż zmiana numerka na sprzęcie i sam tatuaż razem wzięte !! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.