Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anisha
Bozita to karma szwedzka. Alex takowa wygral w Estoni za III miejsce na BIS i nie widzialam by tak pies sie zajadal !!!! Dlatego czekam by byla w Polsce bo napewno zamoiwe. Bylismy na Acanie , ale po pierwsze psy juz nie chca jesc a po drugie zrudzialy mi tak ze niedlugo moglyby byc jako irlandy

Po drugie jesli uzywasz piszczawki na ringu jak wystawiasz. to owszem Twoj pies pieknie stoisz ale inne moga sie rozpraszac. Jak ja sedziuje to tylko ja moge uzywac takiego top doga kiedy sprawdzam czy pies dobrze ucho nosi , a wystaawiaczy z tymi rzeczami gonie by inne psy mialy szanse ladnie sie pokazac

  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nitencja napisał(a):
wystaawiaczy z tymi rzeczami gonie by inne psy mialy szanse ladnie sie pokazac
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: A ze smakołykami też gonisz, bo inne psy będą się rozpraszać? ;-)

Ja co prawda piszczałek jak dotąd w Polsce na ringu nie używałam, ale pierwsze słyszę, żeby to było niedozwolone... Na pewno nie jest to wbrew regulaminowi, ale oczywiście doceniam, że każdy sędzia ma prawo sobie ustalać własne reguły - a przy okazji bardzo jestem zadowolona, że przynajmniej w Twoim przypadku, mam okazję wiedzieć o tym z góry. :-)

Posted

Flaire karma tak nie rozprasza jak piszczawki . wyobraz sobie ring z 10 czy nawet 6 psami i kazdy piszczy ......... :roll: No wyrzucac , nie wyrzucam ale zwracam uwage.. Tak samo nie lubie jak ktos rzuca karma i potem ja zostawia a drugi pies to widzi i juz nie moze psa wystawic ....... Nie lubie rowniez double handlingu . Jak jeden ma psa i wystawia a druga osoba albo piszczawkami piszczy albo psami macha albo robi inne takie rzeczy......... :razz:

Posted

Nitencja napisał(a):
Flaire karma tak nie rozprasza jak piszczawki . wyobraz sobie ring z 10 czy nawet 6 psami i kazdy piszczy .........
Nie muszę sobie wyobrażać, - wystawiałam niejednokrotnie w takiej sytuacji. Moja w tym głowa, żeby mój pies reagował na mnie a nie na cudzą piszczałkę. ;-)

Nitencja napisał(a):
Nie lubie rowniez double handlingu .
Ja też nie, ale to jest jednoznacznie zabronione regulaminem, a piszczałki - nie. ;-)

Posted

Popieram w całej rozciągłości to, co napisała tu Nitencja :klacz::klacz:

Flaire bardzo dobrze pamiętam taką jedną wystawę, na której dzieciak zaczął przeraźliwie piszczeć jakąś zabawką, akurat wtedy kiedy Bodryś był porównywany do BOB-a :angryy::angryy: a Bodryś to pies, który dałby się pokroić za piszczącą piłeczkę, tylko takimi się bawi, ja bardzo lubię, jak piłeczki piszczą i chętnie mu takie kupuję.
Nie muszę chyba pisać, jak wypadło porównanie :shake: :evilgrin:
Pamiętam, że gdybym mogła, tobym dzieciaka :grab: byłam wściekła :stormy-sad:
Nitencja ma recję, dobrze, że są sędziowie, którzy tak postępują :ylsuper:

Posted

[quote name='Ibolya']Flaire bardzo dobrze pamiętam taką jedną wystawę, na której dzieciak zaczął przeraźliwie piszczeć jakąś zabawką, akurat wtedy kiedy Bodryś był porównywany do BOB-a :angryy::angryy: a Bodryś to pies, który dałby się pokroić za piszczącą piłeczkę, tylko takimi się bawi, ja bardzo lubię, jak piłeczki piszczą i chętnie mu takie kupuję.
Nie muszę chyba pisać, jak wypadło porównanie :shake: :evilgrin:
Pamiętam, że gdybym mogła, tobym dzieciaka :grab: byłam wściekła Ibolya, to może lepiej popracować nad psem, bo to, co dzieciak robił jest absolutnie dozwolone i przez niektórych sędziów całkiem mile widziane... ;-)
[quote name='Ibolya']
Nitencja ma recję, dobrze, że są sędziowie, którzy tak postępują :ylsuper:

No to wiesz przynajmniej, u kogo warto Tobie się wystawiać ;-).

Posted

Chwala Bogu nie u wszystkich ;-) moge wymienic jeszcze kilku ktorzy tego nie toleruja , a moze lepiej nie ;-)
Poza tym pies dobrze obyty z wystawami, ringiem i sedziami powinien stac na ringu bez zadnego dopingu :cool3: . Tych najlepszych handlerow w Europie tez nie widzialam by piszczeli pieskom na ringach.

Posted

No właśnie!
U takich sędziów, którzy myślą i postępują podobnie, jak Nitencja.
Ja wiem, że to nie jest zabronione (piszczenie), ale podoba mi się sposób myslenia Nitencji. Ona myśli o wszystkich właścicielach i ich pupilach, nie tylko o tych, którzy mają wielką pasję i zdolności i dużo czasu do poświęcenia swojemu psu i nauczenia go wszystkiego profesjonalnie, którzy mają psy doskonale wytrenowane, Nitencja myśli również o tych mniej doświadczonych, mniej zdolnych amatorach, zarówno psach, jak i właścicielach.
To mi się podoba, bo jest sprawiedliwe :klacz: :cool2: :modla::modla:

Posted

[quote name='Ibolya']Ona myśli o wszystkich właścicielach i ich pupilachIbolya, o wszystkich się nie da - co pomaga jednemu w tym przypadku przeszkadza drugiemu i to działa w obie strony.

[quote name='Nitencja']Poza tym pies dobrze obyty z wystawami, ringiem i sedziami powinien stac na ringu bez zadnego dopingu :cool3: . Tych najlepszych handlerow w Europie tez nie widzialam by piszczeli pieskom na ringach.No a w USA ci najlepsi również piszczą. Nie wszystkim psom, oczywiście - ale tym, na które to korzystnie wpływa. I nikomu by nie przyszło do głowy, że coś jest z tym nie w porządku. Ja też tutaj pierwsze słyszę, ale lepiej tutaj niż na ringu. ;-)

Natomiast bardzo cieszy mnie, Nitencja, że wyrzucasz z ringu double handlerów, bo jeszcze w Polsce nie spotkałam sędziego, który by to robił, POMIMO że double handling jest regulaminem zabroniony.

Posted

Wojenka napisał(a):
Nie dotyczy to On-ów? :hmmmm:

ONów wystawianych na wystawach FCI też dotyczy. Tam najlepiej widać, jak bardzo to jest przestrzegane...

Nitencja, kiedy się rozszerzysz na tę grupę? :cool3:

Posted

Znowu się narażę :lol: ;) ,ale ja nie widzę nic złego w double handlingu.
Raczej ;) tego nie stosowaliśmy(pojedyncze przypadki zagwizdania podczas oceny na stój w celu postawienia uszu),ale np.Wojtuni bardzo się podobało koło ringu ONów...:evil_lol: Ją w ogóle hałas podnieca,ma wtedy ochotę robić zadymkę przez co lepiej się prezentuje.Na nią ONkowe metody chyba by podziałały doskonale....:evil_lol:

Posted

Flaire w Stanach nie bylam i nie widzialam zadnej wystawy ale widzialam multum wystaw w Europie. Jestesmy tu i przepraszam Ciebie bardzo, ale przywolywanie przykladow zza oceanow jakos mnie nie porywa i nie przekonuje :roll:
Poza tym oczywiscie co sedzia to opinia. Dla mnie psy powinny byc tak nauczone by nie trzeba wzywac stada ONkow lub piszczaw. No chyba ze sa to osoby ktore stawiaja pierwsze kroki na ringach ....
Nie zamierzam sie rozszerzac na zadna grupe wiecej, chyba ze na CTR i boston teirery - ale to spiewka przyszlosci a w ogole nie wiem czy nie zostane tylko hodowca.......mam ostatnio totalnego dola kynologicznego

Posted

Kochani, na wystawach jest niekiedy taki hałas,że własnych mysli nie słychać :evil_lol:,zwłaszcza, jesli w poblizu jest ring On-ków. Bo tam jest juz nie tylko double-handing,ale pewnie i family -handing, bo czasami na 1 psa przypadaja 3-4 osoby gwizdżące, biegajace, machające plastukowymi butelkami,etc.. Na nagraniach video z europejskiej w 200o wyraźnie słychac jakiegos maniaka, ustawicznie nawołującego swojego psa gromkim wrzaskiem :evil_lol: i to dobry kwadrans. A ogolnie rzecz biorąc,sa psy które lubia takie dziwne hałasy i reagują fajnie, są i takie , które to peszy i one maja po prostu pecha. Uważam, że nalezy po prostu wykorzystywac takie hałasy i ludzi karmiacych swoje psy-jesli jakies dzieciak hałasuje piszczałka i psa to intryguje-trzeba go ustawić w tym kierunku i wykorzystać jego pasję-będzie stał pieknie napięty i pokaże się ekstra. Podobnie z jedzeniem-jesli ktos pogina na ringu ze smakolykiem w garsci ( np camembertem ;)) to jego sprawa, wystarczy wykozrystac to i ustawic swojego psa na to jedzonko. A że czasami nioe wychodzi :mad:trusno, nasze psy tez miewaja swoje nastroje ,lepsze i gorsze dni i coś,co czasami pomaga,może nagle zaszkodzić. A najbardziej szkodza nerwy własciciela :diabloti:sama wiem o tym najlepiej :mad::mad:

Posted

Wojenka napisał(a):
Znowu się narażę :lol: ;) ,ale ja nie widzę nic złego w double handlingu.

Złe jest to, że double handling łamie regulamin. Gdyby nie to, ja również bym to uprawiała, bo czemu nie?

Posted

Nitencja napisał(a):
Flaire w Stanach nie bylam i nie widzialam zadnej wystawy ale widzialam multum wystaw w Europie. Jestesmy tu i przepraszam Ciebie bardzo, ale przywolywanie przykladow zza oceanow jakos mnie nie porywa i nie przekonuje :roll:
Tyle że mowa była o hadlerach, nie o wystawach ;-) , a ci ze Stanów czasami tutaj przyjeżdżają i nawet nieźle sobie radzą. ;-)

Nitencja napisał(a):
Poza tym oczywiscie co sedzia to opinia. Dla mnie psy powinny byc tak nauczone by nie trzeba wzywac stada ONkow lub piszczaw.
A ja po prostu uważam, że regulamin tu też powinien się trochę liczyć. ;-)

niedźwiedzica napisał(a):
Uważam, że nalezy po prostu wykorzystywac takie hałasy i ludzi karmiacych swoje psy-jesli jakies dzieciak hałasuje piszczałka i psa to intryguje-trzeba go ustawić w tym kierunku i wykorzystać jego pasję-będzie stał pieknie napięty i pokaże się ekstra.
Dokładnie tak uważam i tak staram się robić.

Posted

P Meszaros ma "na wyposażeniu" gumową piłeczkę którą popiskuje oceniając psa. Gdyby mu wystawcy na ringu piszczeli to nie byłby z pewnościa zachwycony.
Psy,które lubią piszczące zabawki u niego mają szansę pięknie się pokazać.

Posted

puli napisał(a):
P Meszaros ma "na wyposażeniu" gumową piłeczkę którą popiskuje oceniając psa. Gdyby mu wystawcy na ringu piszczeli to nie byłby z pewnościa zachwycony.

Ja widziałam kiedyś, jak sędzia, który chciał skłonić psa do postawienia uszu, rzucał sporą kartką papieru i... kilka psów nieźle się wystraszyło! Można powiedzieć, że dało to sędziemu możliwość ocenienia psychiki tych psów, ale nie za bardzo było to upewnienie się, że każdy pies wystawi się jak najlepiej! ;-)

Posted

Flaire napisał(a):
Złe jest to, że double handling łamie regulamin. Gdyby nie to, ja również bym to uprawiała, bo czemu nie?


Jest masa nieżyciowych przepisów...;)

Ja na jedną wystawę wiozłam nawet mysz...:evil_lol: Przed wejściem na ring dałam się suce sztachnąć i szła jak burza :evil_lol: .

Posted

Nie lubię double handlingu przy ONkach. Hałas do kwadratu i mam wrażenie, że duzo psów z tego głupieje.
Kilka razy spotkałam się natomiast, że sedzia przy uzyciu zabawki piszczacej czy czegoś innego chałasujacego sprawdzał reakcję psa i jak mu uszy stają. Ale nie ogólnie na ringu, tylko gdy pies jest na stole ( w mojej rasie w zasadzie ocena jest na stole).

Posted

Na moja Zuleczke najlepiej dzialaja dwa slowa, pierwsze - kot jest niezastapione, suka od razu robi sie elektryczna i pieknie sie porusza. A jak wiadomo CTR w ruchu musi wygladac pieknie :). Drugie slowko jest tez niezle, tyle, ze efekt moze byc rozny, suka traktuje je jak komende do ataku, wyglada wtedy imponujaco, prezy sie i wydaje ogromna, ale go nie stosuje na ringu :). Co do ON-kow, na ktorejs wystawie mielismy namiot niedaleko miejsca, gdzie wlasciciele zostawiali je przypiete do plotu. Masakra - caly dzien byl tylko jazgot. A ogolnie najwazniejsze w przypadku mojej suki jest to, abym to ja ja wystawiala. Raz powierzylam ja pewnej Rosjance, efekt byl odwrotny od zamierzonego. Zula sie czula tak niepewnie, chowala pod siebie ogon i byla bardzo niespokojna. Teraz nie popelniam juz tego bledu, zawsze wystawiam ja sama, moze nie tak profesjonalnie, ale cos za cos.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...