Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć :calus:

_ChiQuiTa_ napisał(a):
hi hi one są do pary ino troszki krzywe :evil_lol:


nooo o to mi chodziło :lol:


http://i49.photobucket.com/albums/f298/migotkatbg/edyta/tn_Obraz255.jpg to dopiero wypłoszek :evil_lol: :loveu:

http://i49.photobucket.com/albums/f298/migotkatbg/edyta/tn_Obraz261.jpg no jakbym swoją Sare widziała :lol: lubi tak wyglądać między fotelem a stołem. Tylko ja chyba mam fotel mniejszy :hmmmm: :evil_lol:

Posted

furciaczek napisał(a):
Wzrok moze i ten sam....ale cala reszta juz nie:eviltong:


sierść troszki inniejsza :diabloti:

agaciaaa napisał(a):
Cześć :calus:

Cytat:
Napisał _ChiQuiTa_
hi hi one są do pary ino troszki krzywe :evil_lol:

nooo o to mi chodziło :lol:


http://i49.photobucket.com/albums/f2...n_Obraz255.jpg to dopiero wypłoszek :evil_lol: :loveu:

http://i49.photobucket.com/albums/f2...n_Obraz261.jpg no jakbym swoją Sare widziała :lol: lubi tak wyglądać między fotelem a stołem. Tylko ja chyba mam fotel mniejszy :hmmmm: :evil_lol:


Heeej :buzi:

:diabloti::diabloti::diabloti:

Wypłosz to prawie na każdym zdjęciu, tylko nie na wszystkich tak się rzuca to w oczy :evil_lol:

hii Tina się tak chowa zawsze jak już ma dość fot :) i tylko patrzy czy już sobie poszłam :evil_lol::evil_lol:

Dziewuszki niestety muszę Was opuścić, uciekam do sklepu i niestety potem nauka czeka mnie :(

PAPA :buzi:

Posted

Cześć dziewczynki :buzi:
Ciesze, się że Wam się Tinucha-ropucha podoba :evil_lol:
Fotek mamy kolejną porcję, ale czekają w aparacie i nie mam czasu ich zgrać. No może jutro :diabloti:
Bo teraz to padam na twarz i idę chyba zaraz spać :roll:
Taaak... bo ja się ostatnio w ogóle nie wysypiam

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
Cześć dziewczynki :buzi:
Ciesze, się że Wam się Tinucha-ropucha podoba :evil_lol:
Fotek mamy kolejną porcję, ale czekają w aparacie i nie mam czasu ich zgrać. No może jutro :diabloti:
Bo teraz to padam na twarz i idę chyba zaraz spać :roll:
Taaak... bo ja się ostatnio w ogóle nie wysypiam


no to w takim razie poczekamy do jutra :diabloti::loveu:

Posted

wpadłam jeszcze na chwilę bo zaraz spadam ale już tak na serio.
Wyszłam jeszcze z Tinuchą i poszłyśmy do sklepu z kolegami. Czekałam z nią pod sklepem i przyszedł jakiś facet z małym astem na smyczy. Kilka miesięcy, malutki, rozbrykany, ciągnęło go do innych psów.
To chyba normalne, ze szczenię chce bawić się z innymi psami. Oczywiście jego właściciel na to nie pozwalał szarpiąc za smycz i prawie krzycząc "Nie wolno!!!!" Zrozumiałabym to, bo może psiak jest na kwarantannie (w co wątpie), ale potem malucha ciągnęło do Tiny, a właścicielowi zależało, żeby maluch reagował na wszystkie jego komendy (siad, zostań, nie rusz,) co 5 sek powtarzał nową komendę na co psiak nie zwracał uwagi. Potem dostał z "liścia" w bok (co tez go nie ruszyło) ruszyło za to mną :angryy: Szczeniaka nadal to nie ruszyło to złapał go za ryjek i zaczął potrząsać :shake::angryy:
Nooo co za ludzie, facet wymaga od psa, posłuszeństwa i żeby w tym wieku był ułożony, ale ten pies nigdy nie będzie ułożony bo ten gość nie ma zielonego pojęcia o wychowaniu takiego malucha :angryy: Potem jak urośnie będzie wielką, agresywną bestią :shake: szkoda mi tego psiaka, jest naprawdę super a trafił w niepowołane ręce elity menelskiej :shake::shake:
Żal, po prostu żal mi tego wszystkiego... co ja miałam zrobić?? Podejść i powiedzieć gościowi, że rysuje mu psychikę? Że jak urośnie to nie będzie umiał nic, a jedynie pamiętał bicie i darcie jego pana po czym go przy jakiejś okazji zaatakuje, że potem będzie za późno na ułożenie? Miałam strzelić mu wykład na temat zachowań behawioralnych ??

Ta ludzka mentalność mnie przeraża, ta nie wiedza i to, że myślą że wszystko wiedzą. Przeraża mnie chęć szpanowania rasowymi psami, a właściwie kundelkami do tych ras podobnych... bo wątpię, żeby ten maluszek miał papiery. To więcej niż pewne... :roll:
Z chęcią podeszłabym i strzeliłabym temu facetowi w pysk po czym zabrałabym mu aścika... :razz:
Nie zdziwię się, jak za jakiś czas ten uroczy malec trafi do naszego Stowarzyszenia. Tylko czy nie będzie dla niego już za późno... :roll:

Obiecuję sobie, że jak jeszcze spotkam tego gościa (a wiem, że spotkam) i będę znowu świadkiem takiego jego zachowania, to powiem co na ten temat myślę, a co mi zależy... założę się że frajer zrobi oczy jak 5zł, nie mając pojęcia o czym ja mówię....
Teraz właśnie przypomniała mi się sytuacja jak siedziałam w wakacje na ławce i szedł facet z żoną która prowadziła wózek. Wymarzony niedzielny spacerek, z tym że facet na smyczy miał przerażonego boskera, który ciągnął brzuchem po ziemi. Co ułamek sekundy spoglądał z górę czy "pan" na niego patrzy. A w ręku "pan" trzymał cieniutki pręcik (wyobraźcie sobie do czego go używał, że jego pies był tak zestresowany :shake:) To jest ogólnie szczyt.... Pies powinien znać hierarchę wartości, ze pan jest ważniejszy i należy się słuchać, ale nie osiąga się tego poprzez maltretację bo ten pies bał się go panicznie.
ehh... chociaż właściwie co to da, że opisze się jak głupia na temat co mnie boli i przeszkadza, jak nie zmienię nic...

ale ulżyło mi:roll:

Dobranoc :buzi:

Edit: Wybaczcie, nie wiedziałam że taka litania mi wyjdzie :) Ale czytać nie musicie :)

Posted

_ChiQuiTa_ napisał(a):
wpadłam jeszcze na chwilę bo zaraz spadam ale już tak na serio.
Wyszłam jeszcze z Tinuchą i poszłyśmy do sklepu z kolegami. Czekałam z nią pod sklepem i przyszedł jakiś facet z małym astem na smyczy. Kilka miesięcy, malutki, rozbrykany, ciągnęło go do innych psów.
To chyba normalne, ze szczenię chce bawić się z innymi psami. Oczywiście jego właściciel na to nie pozwalał szarpiąc za smycz i prawie krzycząc "Nie wolno!!!!" Zrozumiałabym to, bo może psiak jest na kwarantannie (w co wątpie), ale potem malucha ciągnęło do Tiny, a właścicielowi zależało, żeby maluch reagował na wszystkie jego komendy (siad, zostań, nie rusz,) co 5 sek powtarzał nową komendę na co psiak nie zwracał uwagi. Potem dostał z "liścia" w bok (co tez go nie ruszyło) ruszyło za to mną :angryy: Szczeniaka nadal to nie ruszyło to złapał go za ryjek i zaczął potrząsać :shake::angryy:
Nooo co za ludzie, facet wymaga od psa, posłuszeństwa i żeby w tym wieku był ułożony, ale ten pies nigdy nie będzie ułożony bo ten gość nie ma zielonego pojęcia o wychowaniu takiego malucha :angryy: Potem jak urośnie będzie wielką, agresywną bestią :shake: szkoda mi tego psiaka, jest naprawdę super a trafił w niepowołane ręce elity menelskiej :shake::shake:
Żal, po prostu żal mi tego wszystkiego... co ja miałam zrobić?? Podejść i powiedzieć gościowi, że rysuje mu psychikę? Że jak urośnie to nie będzie umiał nic, a jedynie pamiętał bicie i darcie jego pana po czym go przy jakiejś okazji zaatakuje, że potem będzie za późno na ułożenie? Miałam strzelić mu wykład na temat zachowań behawioralnych ??

Ta ludzka mentalność mnie przeraża, ta nie wiedza i to, że myślą że wszystko wiedzą. Przeraża mnie chęć szpanowania rasowymi psami, a właściwie kundelkami do tych ras podobnych... bo wątpię, żeby ten maluszek miał papiery. To więcej niż pewne... :roll:
Z chęcią podeszłabym i strzeliłabym temu facetowi w pysk po czym zabrałabym mu aścika... :razz:
Nie zdziwię się, jak za jakiś czas ten uroczy malec trafi do naszego Stowarzyszenia. Tylko czy nie będzie dla niego już za późno... :roll:

Obiecuję sobie, że jak jeszcze spotkam tego gościa (a wiem, że spotkam) i będę znowu świadkiem takiego jego zachowania, to powiem co na ten temat myślę, a co mi zależy... założę się że frajer zrobi oczy jak 5zł, nie mając pojęcia o czym ja mówię....
Teraz właśnie przypomniała mi się sytuacja jak siedziałam w wakacje na ławce i szedł facet z żoną która prowadziła wózek. Wymarzony niedzielny spacerek, z tym że facet na smyczy miał przerażonego boskera, który ciągnął brzuchem po ziemi. Co ułamek sekundy spoglądał z górę czy "pan" na niego patrzy. A w ręku "pan" trzymał cieniutki pręcik (wyobraźcie sobie do czego go używał, że jego pies był tak zestresowany :shake:) To jest ogólnie szczyt.... Pies powinien znać hierarchę wartości, ze pan jest ważniejszy i należy się słuchać, ale nie osiąga się tego poprzez maltretację bo ten pies bał się go panicznie.
ehh... chociaż właściwie co to da, że opisze się jak głupia na temat co mnie boli i przeszkadza, jak nie zmienię nic...

ale ulżyło mi:roll:

Dobranoc :buzi:

Edit: Wybaczcie, nie wiedziałam że taka litania mi wyjdzie :) Ale czytać nie musicie :)



wiesz, chyba też kiedyś widziałam tego chłopaka z tym psiakiem. Szczeniak nie wiecej niż pół roku, taki brązowy z białymi znaczeniami, dokładnie juz nie pamiętam gdzie. Koleś załozył mu obroże jak na najgorźniejszego psa na świecie do tego straszny kaganiec i wielka smycz:shake:
szpan na odległość, a szczeniak nie wiedział czego sie od niego wymaga, gość trzymał go przy nodze nawet na chwile nie pozwalał odejśc od siebie. Okropne jest to że własnie takie psy mają ludzie kompletnie nie odpowiedzialni, którzy o psach tak na prawde nic nie wiedzą:angryy:i daleko im do zrozumienia choćby najprostszych zasad obowiązujących w "psim świecie"...

Posted

Ludzie tacy już są.... ja ostatnio słysze takie rzeczy, że ręce opadają :shake: i NIC nie da sie z tym zrobić :roll: bo to ich psy... i wydaje im sie, że moge sobie z nimi robić co chcą :angryy:

Posted

Pianka napisał(a):
Trzeba nosić zawsze ze soba wałek i walic każdego faceta, który się tak zachowuje:razz:

Szkoda psa..


O dokladnie to samo mam na mysli...

Juz mialam podobne sytuacje...:shake: brak slow..

Posted

ech straszne jacy ludzie potrafia byc okrutni.

Szkoda biednego astka ktory niczym nie zawinil.

tak bardzo podobaja mi sie te psy, niestety nie moge sobie na niego pozwolic :(

Ja ostatnio bylam z tztem w tesco w przejsciu miedzy jednymi a drugimi drzwiami siedziala przywiazana malutka, wystraszona krouszynka. szczeniaczek taka "sarenka" gora 2miesiace mial i byl tam sam przywiazany. Godziene bylam w tesco jak wychodzilismy on nadal tam siedzial:angryy: jak sie pozniej okazalo jego wlascicielka pila kawke kolo nas i dobrze sie bawila. Zaczekalismy ze szczeniakiem na nia powiedzialam jej kilka slow co o tym sadze a ona ze psu sie krzywda nie dzieje, ze ona ma matke sparalizowana a ja sie psem przejmuje itp idp i zaczela sie smiac na glos jacy to my (moj Tzt tez sie wlaczyl do romowy) jestesmy wrazlili :angryy: :angryy:

Posted

Pianka napisał(a):
Trzeba nosić zawsze ze soba wałek i walic każdego faceta, który się tak zachowuje:razz:

Szkoda psa..


Noo zaopatrzę się chyba :)

Paulina_mickey napisał(a):
wiesz, chyba też kiedyś widziałam tego chłopaka z tym psiakiem. Szczeniak nie wiecej niż pół roku, taki brązowy z białymi znaczeniami, dokładnie juz nie pamiętam gdzie. Koleś załozył mu obroże jak na najgorźniejszego psa na świecie do tego straszny kaganiec i wielka smycz:shake:
szpan na odległość, a szczeniak nie wiedział czego sie od niego wymaga, gość trzymał go przy nodze nawet na chwile nie pozwalał odejśc od siebie. Okropne jest to że własnie takie psy mają ludzie kompletnie nie odpowiedzialni, którzy o psach tak na prawde nic nie wiedzą:angryy:i daleko im do zrozumienia choćby najprostszych zasad obowiązujących w "psim świecie"...


Ehhh powybijać takich. Ten szczeniorek ode mnie jest czarno biały.

agaciaaa napisał(a):
Ludzie tacy już są.... ja ostatnio słysze takie rzeczy, że ręce opadają :shake: i NIC nie da sie z tym zrobić :roll: bo to ich psy... i wydaje im sie, że moge sobie z nimi robić co chcą :angryy:


Właściwie, można pogadać, ale co ja się w gadki będę z żulem wdawała :(

Marta_Ares napisał(a):
ech straszne jacy ludzie potrafia byc okrutni.

Szkoda biednego astka ktory niczym nie zawinil.

tak bardzo podobaja mi sie te psy, niestety nie moge sobie na niego pozwolic :-(

Ja ostatnio bylam z tztem w tesco w przejsciu miedzy jednymi a drugimi drzwiami siedziala przywiazana malutka, wystraszona krouszynka. szczeniaczek taka "sarenka" gora 2miesiace mial i byl tam sam przywiazany. Godziene bylam w tesco jak wychodzilismy on nadal tam siedzial:angryy: jak sie pozniej okazalo jego wlascicielka pila kawke kolo nas i dobrze sie bawila. Zaczekalismy ze szczeniakiem na nia powiedzialam jej kilka slow co o tym sadze a ona ze psu sie krzywda nie dzieje, ze ona ma matke sparalizowana a ja sie psem przejmuje itp idp i zaczela sie smiac na glos jacy to my (moj Tzt tez sie wlaczyl do romowy) jestesmy wrazlili :angryy: :angryy:


No właśnie, tacy ludzie to mnie najbardziej drażnią. Ta ich lekkomyślność i beztroska, pies to pies kot to kot i nic więcej. Pies to sprzęt do pilnowania kot do łapania myszy, na tym kończy się ich rola...

Dziś jak szłam do szkoły znowu widziałam tego aścika... Rano było strasznie zimno i padał deszcz. Idę do sklepu po bułacza i patrzę siedzi ta malizna przywiązana do kratki, telepie się jak galareta, a "pan" stoi w sklepie i piwko pije :angryy: i przycziłam że to sunia... matko kochana, żeby tylko jej nie wykorzystywali wiadomo do czego :shake: aż strach pomyśleć...


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...