Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ciekawe co u malutkiej...kupiłam co mogłam na bazarkach dla niej-oskubałam się jak licha kaczucha:evil_lol:

TAYGA: PODAJ MI SWOJE DANE DO PRZELEWU PROSZĘ! MUSZĘ SWÓJ BAZAREK DOPILNOWAC.

Posted

Czekam na maleńką i ratuję pieska , którego piętro wyżej ktoś zostawił w mieszkaniu samego :( Piesek od wczorajszego popołudnia płacze... nie spałam całą noc i dumałam, co zrobić... Mieszkam w tym mieście od niedawna i nie znam sąsiadów... Ale poszłam do sąsiadki mieszkającej obok psiny i.. co dwie głowy, to nie jedna... Ja zawiadomiłam administratora budynku (co było wyczynem, biorąc pod uwagę porę -niedziela rano ;) ), sąsiadka, należąca do cudnego haskiego mieszańca zadzwoniła do prezes TOZ (na szczęście zna ją osobiście :) ) , czekamy do popołudnia i kontaktu administratora z właścicielami psa , jak się nie uda, pani z TOZ wchodzi do mieszkania z policją. Psina płacze cały czas, a moje serducho jest na granicy wytrzymałości... Mam nadzieję, że psiurek znajdzie niedługo ukojenie ...
Nie chcę osądzać ludzi, może coś się wydarzyło, zawsze dbali o pieska, zresztą mają jeszcze drugiego w typie bernardyna i przez te 3 miesiące jak mieszkam w tym budynku, nie było żadnych incydentów... Zobaczymy, co było powodem takiego umęczenia psa, lepiej, żeby to był ważny powód, bo wybieram się do nich ...

Guest Elżbieta481
Posted

Nie obawiasz sie ich reakcji?Ja się wybrałam do sąsiadki w spr.ich Pitbulki-nie była miła ta rozmowa..
E/W

Posted

no, ale trzeba wiedzieć, co się stało... a może trzeba im pomóc...? mają niepełnosprawne dziecko... Albo uświadomić , że robią krzywdę stworzeniu... Nie wiem, mam wrażenie, że tam coś się wydarzyło,niedobrego.... ale może się mylę... oby nie.
A rozmowa nie będzie ani łatwa ani przyjemna, jesli do niej wogóle dojdzie...
A z reakcjami ludzi, bardzo różnymi i dziwnymi zdążyłam się już oswoić ... trzeba jednak działać, z tym, że ja na razie niczego nie zakładam, to tylko moje domysły... Najważniejsze, żeby psiurek przestał płakać i był już bezpieczny, bo mi serducho pęknie...:( Cały czas go słyszę, a moje sierściuszki są niespokojne...

Posted

No, dzwonił administrator... Własnie po raz kolejny upadła moja wiara w człowieka... Właściciele wczoraj raniutko pojechali na drugi koniec Polski na wesele.........!!!!!!!!!
Ludzie!!!! Ja mam coraz bardziej otwarte oczy ze zdumienia i zdziwienia, a najmłodsza juz nie jestem....
Nie zostawię tego, ostrzę pazury i uruchamiam tę ciemniejszą stronę mojego "ja"...

Posted

baszon napisał(a):
No, dzwonił administrator... Własnie po raz kolejny upadła moja wiara w człowieka... Właściciele wczoraj raniutko pojechali na drugi koniec Polski na wesele.........!!!!!!!!!
Ludzie!!!! Ja mam coraz bardziej otwarte oczy ze zdumienia i zdziwienia, a najmłodsza juz nie jestem....
Nie zostawię tego, ostrzę pazury i uruchamiam tę ciemniejszą stronę mojego "ja"...


No żeż, kur..............pojechali na wesele.....................:angryy::angryy::angryy:
To takie proste................zostawić psa i jazda.................:mad::mad::mad:
Ja kolejny rok nie pojadę na urlop, jak nikogo nie znajdę do opieki nad moim stadkiem, a to takie proste.................................:shake:

Posted

Dodzwoniłam się do kliniki i porozmawiałam z Panią doktor!!!
Wczorajsze wyniki Mini nadal wskazywały głęboką anemię, erytrocyty poniżej normy (jeśli dobrze zrozumiałam 3,0). I cukier 400 (przy normie 100).
Wczoraj miała przetaczaną krew.
Troszkę je, ma dobry humor, tuli się do wszystkich.
Utrzymują się zaburzenia neurologiczne - lekki brak koordynacji ruchu.
Pani doktor potwierdziła zapaść przy znieczuleniu pierwszego dnia. Jutro lub we wtorek zostanie podjeta próba zdiagnozowania uszkodzeń główki.
Według lekarzy te uszkodzenia są mechaniczne, nabyte niedawno (na pewno nie przy porodzie).
Po pełnej diagnozie ocenią jakie szanse ma Mini na komfortowe, normalne życie w przyszłości.
Ostatnie zdanie jakie usłyszałam...
STAN STABILNY! MINI DZIELNIE WALCZY, CHCE ŻYĆ... BARDZO CHCE.

Posted

Witam wszystkich serdecznie.
Nie będę pisała o tym co w pierwszym poście bo nie mogę przynajmniej w tej chwili nie dam rady, poprostu nie jestem w stanie....
Mini trzymaj się mam nadzieje, że dane bedzie Ci cieszyć się życiem w swoim wspaniałym domku w przyszłości.

Posted

Trzymaj się Isia :) Dasz radę, z bazarków groszem się sypnie, jesteś dzielna, wytrwasz, masz w koło siebie już teraz tylko dobrych, wspaniałomyślnych ludzi, którzy wraz z Tobą walczą o Twoje życie!!! :)

Posted

Dobrze że mała wraca do zdrowia.A ja gdybym miała bejsbola i tego który jej tą krzywdę zrobił blisko siebie to nie ręczyłabym za moją reakcję.

Posted

baszon napisał(a):

Nie zostawię tego, ostrzę pazury i uruchamiam tę ciemniejszą stronę mojego "ja"...

ha ha ja dawno to już zrobiłam włączyłam i teraz już nawet wyłączyc nie mogę, hah. Dobrze, że zareagowałaś! Nie bój się "co powiedzą" czy też czego może nie powiedzą.

widziałam już na FB te nowe wieści z kliniki Tayga. Dziękuję za Twoje dane-już wysłałam za 1 pojemnik a jutro puszczam za książkę dla niuni z innego bazarku jeszcze w kolejnym brałam udział dla malutkiej-tamten troszkę dłużej trwa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...