Agnieszka_K Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 ona jest taka kochana... teraz to już musi się maleńkiej udać - na pewno ludzie będą pomagać, oby tylko transfuzja się przyjęła Quote
Jasza Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Przepraszam, szukamy DT , mała Joszka ma 4 kilo, w DT może zostać do 30 czerwca, w schronisku nie da sobie rady, to szkielecik, ledwie po kroplówkach.. http://www.dogomania.pl/threads/209653-Żyjący-szkielecik.-4-kg-psiego-nieszczęścia./page3 Quote
oktawia6 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 ciekawe co u malutkiej...kupiłam co mogłam na bazarkach dla niej-oskubałam się jak licha kaczucha:evil_lol: TAYGA: PODAJ MI SWOJE DANE DO PRZELEWU PROSZĘ! MUSZĘ SWÓJ BAZAREK DOPILNOWAC. Quote
tayga Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Wkleiłam link do Allegro na wydarzenie FB Quote
baszon Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Czekam na maleńką i ratuję pieska , którego piętro wyżej ktoś zostawił w mieszkaniu samego :( Piesek od wczorajszego popołudnia płacze... nie spałam całą noc i dumałam, co zrobić... Mieszkam w tym mieście od niedawna i nie znam sąsiadów... Ale poszłam do sąsiadki mieszkającej obok psiny i.. co dwie głowy, to nie jedna... Ja zawiadomiłam administratora budynku (co było wyczynem, biorąc pod uwagę porę -niedziela rano ;) ), sąsiadka, należąca do cudnego haskiego mieszańca zadzwoniła do prezes TOZ (na szczęście zna ją osobiście :) ) , czekamy do popołudnia i kontaktu administratora z właścicielami psa , jak się nie uda, pani z TOZ wchodzi do mieszkania z policją. Psina płacze cały czas, a moje serducho jest na granicy wytrzymałości... Mam nadzieję, że psiurek znajdzie niedługo ukojenie ... Nie chcę osądzać ludzi, może coś się wydarzyło, zawsze dbali o pieska, zresztą mają jeszcze drugiego w typie bernardyna i przez te 3 miesiące jak mieszkam w tym budynku, nie było żadnych incydentów... Zobaczymy, co było powodem takiego umęczenia psa, lepiej, żeby to był ważny powód, bo wybieram się do nich ... Quote
Guest Elżbieta481 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Nie obawiasz sie ich reakcji?Ja się wybrałam do sąsiadki w spr.ich Pitbulki-nie była miła ta rozmowa.. E/W Quote
baszon Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 no, ale trzeba wiedzieć, co się stało... a może trzeba im pomóc...? mają niepełnosprawne dziecko... Albo uświadomić , że robią krzywdę stworzeniu... Nie wiem, mam wrażenie, że tam coś się wydarzyło,niedobrego.... ale może się mylę... oby nie. A rozmowa nie będzie ani łatwa ani przyjemna, jesli do niej wogóle dojdzie... A z reakcjami ludzi, bardzo różnymi i dziwnymi zdążyłam się już oswoić ... trzeba jednak działać, z tym, że ja na razie niczego nie zakładam, to tylko moje domysły... Najważniejsze, żeby psiurek przestał płakać i był już bezpieczny, bo mi serducho pęknie...:( Cały czas go słyszę, a moje sierściuszki są niespokojne... Quote
baszon Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 No, dzwonił administrator... Własnie po raz kolejny upadła moja wiara w człowieka... Właściciele wczoraj raniutko pojechali na drugi koniec Polski na wesele.........!!!!!!!!! Ludzie!!!! Ja mam coraz bardziej otwarte oczy ze zdumienia i zdziwienia, a najmłodsza juz nie jestem.... Nie zostawię tego, ostrzę pazury i uruchamiam tę ciemniejszą stronę mojego "ja"... Quote
EVA2406 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 baszon napisał(a):No, dzwonił administrator... Własnie po raz kolejny upadła moja wiara w człowieka... Właściciele wczoraj raniutko pojechali na drugi koniec Polski na wesele.........!!!!!!!!! Ludzie!!!! Ja mam coraz bardziej otwarte oczy ze zdumienia i zdziwienia, a najmłodsza juz nie jestem.... Nie zostawię tego, ostrzę pazury i uruchamiam tę ciemniejszą stronę mojego "ja"... No żeż, kur..............pojechali na wesele.....................:angryy::angryy::angryy: To takie proste................zostawić psa i jazda.................:mad::mad::mad: Ja kolejny rok nie pojadę na urlop, jak nikogo nie znajdę do opieki nad moim stadkiem, a to takie proste.................................:shake: Quote
tayga Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Dodzwoniłam się do kliniki i porozmawiałam z Panią doktor!!! Wczorajsze wyniki Mini nadal wskazywały głęboką anemię, erytrocyty poniżej normy (jeśli dobrze zrozumiałam 3,0). I cukier 400 (przy normie 100). Wczoraj miała przetaczaną krew. Troszkę je, ma dobry humor, tuli się do wszystkich. Utrzymują się zaburzenia neurologiczne - lekki brak koordynacji ruchu. Pani doktor potwierdziła zapaść przy znieczuleniu pierwszego dnia. Jutro lub we wtorek zostanie podjeta próba zdiagnozowania uszkodzeń główki. Według lekarzy te uszkodzenia są mechaniczne, nabyte niedawno (na pewno nie przy porodzie). Po pełnej diagnozie ocenią jakie szanse ma Mini na komfortowe, normalne życie w przyszłości. Ostatnie zdanie jakie usłyszałam... STAN STABILNY! MINI DZIELNIE WALCZY, CHCE ŻYĆ... BARDZO CHCE. Quote
baszon Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Walcz, sunieczko miła! Cały sztab zakochanych w Tobie cioteczek będzie Cię wspierał, maleńka! Przytulam kochaną głowinkę :) :) :) Quote
Iljova Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Witam wszystkich serdecznie. Nie będę pisała o tym co w pierwszym poście bo nie mogę przynajmniej w tej chwili nie dam rady, poprostu nie jestem w stanie.... Mini trzymaj się mam nadzieje, że dane bedzie Ci cieszyć się życiem w swoim wspaniałym domku w przyszłości. Quote
faith35 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Trzymaj się Isia :) Dasz radę, z bazarków groszem się sypnie, jesteś dzielna, wytrwasz, masz w koło siebie już teraz tylko dobrych, wspaniałomyślnych ludzi, którzy wraz z Tobą walczą o Twoje życie!!! :) Quote
Agnieszka_K Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 jakie świetne wieści!!!:multi: bardzo się cieszę Isiu maleńka kochana trzymamy wszyscy za Ciebie kciuki!:thumbs::thumbs::thumbs: Quote
ŚWIAT Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Dobrze że mała wraca do zdrowia.A ja gdybym miała bejsbola i tego który jej tą krzywdę zrobił blisko siebie to nie ręczyłabym za moją reakcję. Quote
oktawia6 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 baszon napisał(a): Nie zostawię tego, ostrzę pazury i uruchamiam tę ciemniejszą stronę mojego "ja"... ha ha ja dawno to już zrobiłam włączyłam i teraz już nawet wyłączyc nie mogę, hah. Dobrze, że zareagowałaś! Nie bój się "co powiedzą" czy też czego może nie powiedzą. widziałam już na FB te nowe wieści z kliniki Tayga. Dziękuję za Twoje dane-już wysłałam za 1 pojemnik a jutro puszczam za książkę dla niuni z innego bazarku jeszcze w kolejnym brałam udział dla malutkiej-tamten troszkę dłużej trwa. Quote
EVA2406 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Walcz malutka sunieczko !!!! Wygraj tę walkę o życie dla siebie i dla nas. Quote
quatro Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Isiu ale masz tu kochane cioteczki :) musisz im to wynagrodzić zdrówkiem Quote
iwonamaj Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Trzy dni mnie nie było i bardzo bałam się zajrzeć na wątek malutkiej...Będzie dobrze, prawda? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.