Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ali to starszy pies- Nowofunland z rodowodem, ma ok 8 lat. Był zachcianką mojego kuzyna. Mieszka w kojcu. Na spacer wychodził może raz na tydzień. Cierpi na zaćmę, dlatego bardzo szybko znudził się mojemu kuzynowi (nie ma wystaw- nie ma uprawnień- nie ma kasy). Jedyną osobą, która jako tako interesowała się jego losem był mój wujek: od czasu do czasu przeczesał mu sierść, pobawił się, pracował nad posłuszeństwem. Niestety tragedia dotknęła całą rodzinę, choć mam wrażenie, że psa szczególnie. Wujek zmarł :-(
Pytałam ciotkę, co by powiedziała na oddanie Alika, ma duże szanse na dobry dom, a za wujem i tak będzie tęsknił. Próbowała rozmawiać z synem, synową (czyli oficjalnymi opiekunami psa)- nie chcą słyszeć o psie, ale nie oddadzą. Próbowałam przekonać ją chociaż, żeby pozwoliła mi wyprowadzić go na spacer- też nie. Mówi, że nie dam sobie z nim rady, Ali podobno nie słucha nikogo, ciągnie do wody (doprawdy dziwne jak na nowofunlanda), nie zgadza się:mad:.
Cała reszta mojej rodziny (która i tak uważa mnie za wariatkę ze względu na moje zamiłowanie do psów) przekonuje mnie, że Ali jest przyzwyczajony do takiego życia i żeby dać mu już spokój, nie wdawać się w rodzinne kłótnie. prawie dałam się przekonać, ale zaraz pomyślałam sobie o tym co musi teraz Ali czuć, jak bardzo musi tęsknić za jedyną osobą, która okazywała mu uwagę :shake:.
Szykuję się na osobistą rozmowę z moim kuzynem i jego żoną. Niedługo w ich domu pojawi się drugie dziecko i tym bardziej Ali będzie im "ciężarem" Proszę pomóżcie mi znaleźć inne argumenty, żeby ich przekonać do oddania psa. Żeby chociaż pozwolili mi spróbować poszukać mu dobrego domu. Jestem na nich tak strasznie zła, ale chcę rozmawiać spokojnie. Pomóżcie, napiszcie coś mądrego, bo ja już mam co raz większy mętlik w głowie.


PS. Może powinnam założyć ten wątek w dziale o niufach, ale tu będzie miał mam nadzieję "większe branie" ;)

Posted

Na przekonywanie co do oddania psa bym nie namawiała, o dobry dom jest trudno, szczególnie dla psa dużego i w dosyć podeszłym wieku( niufy nie żyją tyle co małe psiaki). Spróbowałabym ich przekonać do tego, że będziesz wyprowadzać psiaka na spacery. Skoro oni uważają, że nie poradzisz sobie z psem, to dlaczego nie dadzą ci możliwości tego sprawdzić? zrobiłabym tak: umówiła się z jakąś koleżanką, która ma pojęcie o psiakach i ich szkoleniu, powiedziała rodzince, że Ali pójdzie z tobą i dobrym szkoleniowcem na spacer, który pokaże ci jak zapanować nad psem etc. Bo kto, jak nie szkoleniowiec zapanuje nad psem? dodatkowo powiedziałabym im, że urodzi im się drugie dziecko, które będzie wymagać ogromu czasu, pies siedzący 24h na dobe może zacząć przejawiać agresje w stosunku do rodziny, a szczególnie do dzieci, warto więc, żeby przemyśleli twoją propozycje, szczególnie, że interesujesz się psami, "siedzisz"w tym temacie i nie jest ci to obce, więc wiesz o czym mówisz

Posted

Skontaktuj się jak najszybciej z psimi ratownikami www.psiratownicy.pl albo fundacją pasterze www.pasterze.com.pl!!! Oni na pewno znajdą dobre argumenty do takiej rozmowy.

Nowofundland to pies który bez kontaktu z człowiekiem gaśnie w oczach. Ten wielki miś w domu nie plącze się pod nogami, śpi blisko człowieka, kocha pieszczoty. Jego powołaniem jest praca z człowiekiem i dla człowieka. Nie ma chyba większej radości dla Niufa niż zadowolona mina pana po dobrze wykonanej pracy. Czasami (tak jak mojemu około 9-letniemu Niufowi) odbija i zaczyna zachowywać się jak szczeniak :evil_lol:
Ten pies jest stworzony do mądrej psio - ludzkiej miłości.

P. S. Gdybym ja wychodziła z mieszkania raz w tygodniu to też by mi odbiło.

Posted

Dzięki dziewczyny za rady.
Najgorsze, że oni w ogóle nie widzą problemu. Uważają, ze pies ma dobrze bo:
a) ma co jeść
b) ma kojec
c) nie jest na łańcuchu

Eh... taka wiejska mentalność. Najbardziej dziwię się żonie mojego kuzyna, którą miałam za osobę świadomą. Niestety, pomyliłam się. Być może gdyby to był inny pies, bardziej niezależny, nie martwiłabym się tym tak bardzo. To, że nowofunland szczególnie potrzebuje kontaktu z człowiekiem wiem nawet ja, chociaż znawcą rasy nie jestem. A co dopiero ktoś, kto decyduje się na niufa i jest gotowy wydać na niego kilka tysięcy. Ciekawa jestem która hodowla oddała im psa :angryy:

Posted

Dokładnie i dodatkowo ciężko jest rozmawiać, bo mimo wszystko to twoja rodzina,jeszcze obcym ludziom można nawtykać, ale w tak delikatnych sprawach z rodziną trzeba delikatnie, choć wiem,że o to trudno. Może siądź z nimi przed komputerem i pokaż zdjęcia jak powinien wyglądać szczęśliwy niuf? albo dowiedz się z jakiej psiak jest hodowli, skontaktuj z hodowcą i poproś,aby porozmawiał z twoją rodzinką,przegadał im i wytłumaczył

Posted

No właśnie, jeśli ma rodowód, to może warto skontaktować się z hodowcą, może w jakikolwiek sposób pomoże... Gdyby udało Ci się wyciągnąć go na spacer (trzymam za to kciuki) to zaopatrz się w łańcuszek (niekoniecznie, dobre niufowe łańcuszki są zazwyczaj drogie, może być zwykła obroża) i kantarek (największy rozmiar albo przedostatni, z cienkich pasków bo taki jest najwygodniejszy) i sobie na pewno poradzisz... Jest za daleko ode mnie (sądzę, że w Kaliszu, tak?) więc nie mogę w żaden inny sposób pomóc. Jeśli pies ma kołtuny, to nie wycinaj (skóra się może zaparzyć), najlepiej rozszarpać je palcami albo porozcinać filcakiem.. Nie słuchaj rodziny, można przyzwyczaić się do wszystkiego (no, prawie), ale przecież życie nie polega na przyzwyczajaniu się do złych warunków... Spróbuj jeszcze namówić ich do oddania psa. Napisać o tym psie na molosach?

Posted

bobroska dziękuję za chęć pomocy. Dziś pojadę z nimi rozmawiać. Zobaczę w jakim stanie jest teraz Ali i co powiedzą jego opiekunowie. Możesz napisać na molosach. Założyłam mu wątek na psich ratownikach. Szczerze mówiąc łańcuszka trochę się boję, ale lecę zaraz kombinować kantarek i linkę. Będę chciała z nim popracować na terenie ogrodu, może wtedy łatwiej będzie ich przekonać, ze nie taki diabeł straszny ;)
Dzięki dziewczyny za każdą poradę. Ali zasługuje na zainteresowanie.

Posted

No i (za przeproszeniem) d.upa. Nie pojechałam, bo nikogo nie było w domu. Za to ciotka przyjechała dziś do mojej mamy. Rozpoczęłam temat, ale nawet nie dokończyłam zdania, a już słyszałam "nie! nie! nie!". Jak już dopchałam się do słowa zaproponowałam, że przyjadę, popracuję trochę z Alikiem na dworze, w ogrodzie, nie będę go wyprowadzać bez ich zgody. Odpowiedź pozwolę sobie zacytować
"Nie będziesz go przekabacać na swoją stronę"
I poległam. Nawet nie wiedziałam, że można mieć takie podejście. Potem poszła cała litania, jak to pies ma dobrze, bo ma co jeść i jak chce to się położy w cieniu i ma kojec zawsze otwarty, robi co chce- SAM. Nic nie dawały moje próby tłumaczenia, ze przecież nie są w stanie go wyprowadzić, wyczesać, pobawić się z nim, bo jak sama powiedziała "on nikogo nie słucha". Ważne jest, zeby go nie przekabacić na moją stronę...
W rozmowach z ciotką się poddaję. Jedyna nadzieja w tym, ze chociaż żona mojego kuzyna zechce ze mną porozmawiać. Jeśli nie, to już nie wiem co dalej....

Posted

Współczuję Ci, bo sytuacja jest na pewno trudna... Linkę? Do kantarka najlepsza jest smycz z dwoma karabińczykami, jeden do kantarka, jeden do obroży. Jak pies idzie ładnie to skracasz część smyczy obrożową, a kantarkowa sobie luźno zwisa.

Posted

Ręce opadają :-( Czytam i nie mogę uwierzyć jak ludzie potrafią być krótko wzroczni. Jedzenie jest, buda jest, wielki plac do wybiegania to czego Niuf może chcieć więcej?!
A on chce obecności człowieka!!! TOZ nic nie pomoże bo krew się nie leje i kości nie ma na wierzchu.
Trzymam kciuki za rozmowę z żoną kuzyna!!!

Posted

Zwykle brak wiadomości to dobre wiadomości, ale nie w tym wypadku. Nie odbierają telefonów, a ja w tym tygodniu nie mam czasu, żeby tam pojechać. Ale na pewno nie zostawię sprawy. Będę informować jak tylko coś uda mi się ustalić.

Posted

nIUFY SĄ SUPER!
Naprawde szkoda mi Alika.Naprawde nie da się ich namóić?
Odpowiednia tresura pod czujnym okiem psiego psychologa może zdziałać cuda!
Powiedz im to.Po za tym Niufy są bardzo mądre i pojętne...
I dobrze walcz o swoje!
I jak będziesz coś wiedziała to pisz!

Posted

Niestety nic :( Byłam tam w tamtym tygodniu po kryjomu, ale nikogo nie było w domu, a Ali nawet nie wyszedł się pokazać. Młodzi wyjechali na wakacje a ciotka nie zmieniła stanowiska :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...