zuzlikowa Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 (edited) [quote name='Martika@Aischa']Dlatego niecierpliwie czekam na pelna relacje z wizyty fundacji. Bardzo sie ciesze ze sie odbyla i psiaki sa w dobrej kondycji :)[/QUOTE] Które są w dobrej kondycji?... Misio też? Też niecierpliwie czekam. Edited February 20, 2012 by zuzlikowa Quote
Charly Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 (edited) tutaj już są pierwsze relacje [quote name='Fundacja BERNARDYN']Witam wszystkich. Nazywam się Ewa Jarosławska i reprezentuję Fundację BERNARDYN. Dzisiejsza wizyta u p. Diany miała na celu sprawdzenie stanu fizycznego i psychicznego psów, przebywających na terenie posesji oraz warunków bytowych, w jakich przebywają i na tej podstawie podjęcia decyzji odnośnie dalszego postępowania jako organizacja. Na podstawie stanu zastanego oraz rozmowy z p. Dianą zostało wspólnie ustalone: - dalsze prowadzenie "domu tymczasowego" odbywać się będzie pod opieką i nadzorem Fundacji BERNARDYN, do czasu zakończenia remontów i modernizacji, które mają za zadanie dostosowanie obiektu do stanu właściwego dla działalności, jaka docelowo ma być prowadzona na terenie, - do czasu zakończenia ww obiekt będzie domem tymczasowym dla: psów zdrowych (bez widocznych oznak chorobowych), przeznaczonych do adopcji, waga do 35 kg, nie agresywnych dla ludzi i innych psów, spokojnych i potrafiących żyć w zgodzie z innymi psami, - zostanie podpisane porozumienie między p. Dianą a lekarzem weterynarii w zakresie opieki medycznej nad psami, przebywającymi czasowo pod jej opieką, każde zwierzę będzie miało prowadzoną przez lekarza kartotekę, - w umowach zawieranych między prawnym opiekunem psów a domem tymczasowym będzie znajdował się zapis o konieczności przeniesienia psa w inne miejsce w przypadku choroby, niedyspozycji, itp, które wymagają warunków bytowych i opieki innej niż ta, którą jest w stanie zapewnić p. Diana, - jeśli do kolejnego okresu zimowego dla psów, które aktualnie przebywają pod opieką p. Diany i wymagają specjalnej troski (stare, niepełnosprawne, przewlekle chore) nie zostaną stworzone warunki zabezpieczające przed zimnem to zwierzęta te muszą zostać przeniesione w inne miejsca. Aktualnie funkcjonujące pomieszczenia nie spełniają ww funkcji, natomiast będą spełniały po wprowadzeniu modernizacji. Stan zastany podczas dzisiejszej wizyty: - u żadnego psa nie występowały znamiona zagrożenia życia, - każdego psa obejrzałam dokładnie, nie stwierdziłam u żadnego odleżyn, ran po pogryzieniu lub innych wynikających z zaniedbania, cześć zwierząt była mokra od deszczu, - na terenie poza pomieszczeniami wygospodarowanymi w oddzielnym budynku i częściowo przystosowanymi dla psów znajduje się duży ogrodzony wybieg/zagroda z budami, dodatkowo kilka bud ustawionych w różnych miejscach posesji oraz kojec, w budach nie było odpowiedniej wyściółki, - na terenie przebywało 16 psów, bez konieczności izolowania osobników agresywnych, zwierzęta żyją zgodnie w stadzie, Stan psychiczny psów nie budził moich zastrzeżeń. Ze względu na warunki bytowe nie dostosowane do prowadzenia tzw hospicjum dla zwierząt oraz realne możliwości opieki p. Diany nad większą ilością psów specjalnej troski uzgodniono: - Lutuś został odebrany przez Fundację BERNARDYN, - Misiek zostaje przeniesiony do domu p. Diany, - Sokół we wtorek jedzie do lecznicy na badania (konsultacje, rtg stawów biodrowych i kręgosłupa, morfologia), sugeruję dalszy sposób opieki uzależnić od diagnozy jaką postawi lekarz, - Szarik w moim odczuciu powinien zostać przeniesiony w warunki domowe (dom parterowy z ogrodzonym terenem, blisko rodziny, pies wspaniały i jeśli do przyszłej zimy nie znajdzie się dla niego takich warunków to nasza fundacja jest gotowa przyjąć go do siebie i zapewnić domowe warunki). Pies jest zadbany, sztywność przednich łap, kilka zaleczonych śladów po chorobie skóry, bez ognisk zapalnych. Zostanie wykonana morfologia i pobrana zeskrobina do badania, - Kajka zadowolona, w dużej zagrodzie z innymi psami, ma swoją budkę. Wygląda ładnie i zdrowo, zadbana. Radosna, liżąca po twarzy i zachęcająca do zabawy. Ze względu na usunięte zmiany nowotworowe uzgodniono konsultacje wet i dodatkowe badania (morfologia i biochemia krwi, rtg płuc i usg narządów wewnętrznych). Ponieważ do usg trzeba wygolić brzuch to sugeruję poczekać aż trochę będzie cieplej. W przypadku zdiagnozowania nowotworu należałoby zmienić miejsce pobytu, - Homera chętnie bym widziała w domu, jednak jest emocjonalnie związany z opiekunką. Kolejną zimę musi jednak spędzić w lepszych warunkach, Pozostałe psy opiszę jutro lub, jeśli nie będę posiadała wystarczających informacji, po kolejnej wizycie u p. Diany, za tydzień. Uzgodniono: - jutro wszystkie budy będą wyścielone grubo słomą - jedna buda zostanie wstawiona do "garażu" Wszystkie psy mają książeczki zdrowia z aktualnymi szczepieniami ochronnymi i obowiązkowymi. Proszę Państwa! Można zgodzić się ze sposobem przeprowadzenia prze naszą organizację tej interwencji lub nie. Przyjęte jest, że w większości przypadków wchodzi się bez mała szturmem i przy okazji niszczy wszystko na swojej drodze. Moim zamierzeniem było zatroszczyć się o zwierzęta, które aktualnie przebywają pod opieką p. Diany i pomóc prawnym opiekunom podjąć właściwe decyzje odnośnie ich dalszego losu oraz mieć wpływ na los zwierząt, które w przyszłości będą znajdowały się czasowo pod opieką tego domu tymczasowego. Oczywiście jedynie do czasu zrealizowania omawianej inwestycji. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania, jeśli takie będą zadawane. Ze względu na dobro psów przebywających u p. Diany i rozwojowy charakter sprawy prosimy o pytania jedynie merytoryczne. Pozdrawiam serdecznie.[/QUOTE] Bardzo bardzo dziękuję fundacji Bernardyna za tą relację. Wiemy na teraz, że hospicjum, tak jak dotychczas funkcjonowało, nie jest miejscem dla psów chorych. W tym sensie hospicjum nie jest. Czy ktoś ma więcej informacji, dlaczego Misio został przeniesiony do domu? I czy stalo się to na wniosek bernardynów? Edited February 20, 2012 by Charly Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 Ogromne podziękowania dla Fundacji Bernardynów za relację i wizytę. Misio został przeniesiony do domu bo to stareńki pies i wymaga domowych warunków. Quote
Beatkaa Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Tak,dziękujemy za relację.Dobrze,że Misiu jest w domu. Quote
gonia66 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='Charly'] Bardzo bardzo dziękuję fundacji Bernardyna za tą relację. Wiemy na teraz, że hospicjum, tak jak dotychczas funkcjonowało, nie jest miejscem dla psów chorych. W tym sensie hospicjum nie jest. Czy ktoś ma więcej informacji, dlaczego Misio został przeniesiony do domu? I czy stalo się to na wniosek bernardynów?[/QUOTE] Niestety..tak jak wszyscy przypuszczali..miejsce u Czarodziejki nie nadaje się jako przystań dla schrorowanych, starutkich psiaków...Wiemy też, ze przeniesienie Misia do domku stało sie na wniosek Bernardynów (jak ja lubię tą Fundację:):):))...gdyż stan Misia nie jest taki dobry, jak pisano nam na wątku..:(:( Szkoda mi tylko, że największe mrozy ale takie prawdziwe mrozy te psiaki (z Sakusiem na czele) musiały zamarzać...i dziwię się, ze Czarodziejka nie wiedziała o tym, że zwierzęta w takim stanie NIE MOGĄ PRZEBYWAĆ W TAKICH WARUNKACH...:( keiej późno niz wcale...to prawda, ale ja byłam pewna, że Czarodziejka nie może za żadne skarby zabrać psa do domu...dlatego nie wzięła tych dwóch Starowinek kiedy na zewnatrz dochodziło do -30stopni:(:(...nie umiem sie z tym pogodzic żadną miarą... Ale dobrze, że już choć dla Misia się zmieniła sytuacja...(Sakusiowi już wcześniej się udało...ale to, ze Misiu jest w domu...poniekąd zawdzieczamy Sakusiowi i dzielnym ciotkom, ktore zawalczyły o lepszy los dla naszych staowinek):):):) Dziękuję Fundacji Bernardyn również bardzo gorąco....:):) A MIsiowi życzę lepszych i cieplejszych dni....:):) Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 Goniu pragnę Ci przypomnieć że nasz staruszek Misiu to weteran więc jak nowy nigdy już nie będzie :) Ma 16 lat i ma prawo niedomagać ...czuć się źle. Fundacja zadecydowała że ze względu na to Misio musi zamieszkać w domu i tak się stało z czego nie ukrywam naprawdę się cieszę. Quote
bela51 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Witaj Misku, fajnie, ce Ci sie pofarciło i masz teraz blisko do kuchni. Martiko, jakie wielkie zainteresowanie teraz sie zrobiło Twoim podopiecznym, jakos przedtem mało kto tu zaglądał... Quote
Cantadorra Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='bela51']Witaj Misku, fajnie, ce Ci sie pofarciło i masz teraz blisko do kuchni. Martiko, jakie wielkie zainteresowanie teraz sie zrobiło Twoim podopiecznym, jakos przedtem mało kto tu zaglądał...[/QUOTE] Dokładnie :) A jakie Szarikiem :) Wcześniej to taaaakie pustki były :) Mam nadzieję, że Szar dzięki temu znajdzie dom. Quote
gonia66 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Goniu pragnę Ci przypomnieć że nasz staruszek Misiu to weteran więc jak nowy nigdy już nie będzie :) Ma 16 lat i ma prawo niedomagać ...czuć się źle. Fundacja zadecydowała że ze względu na to Misio musi zamieszkać w domu i tak się stało z czego nie ukrywam naprawdę się cieszę.[/QUOTE]Martika a wiesz jak ja się cieszę??? Jak weszłam na wątek Misia na pierwsz strone ( a weszsłam, bo chciałam poczytać o wszystkihc psiakach u Czarodziejki), to juz nigdzie chyba indziej nie poszłam, bo już zdjęcia na pierwszej stronie mnie powaliły...wiedziałam, że to starowinka...ledwo chodzi..i wyobraźnia podpowiadała resztę...:(:( Dlaczego?? No po lekturze Sakusia podpowiadała..ale to Cie chyba nie dziwi...mnie dziwiło, że Wy się nie martwicie...:(:( Nie ukrywajmy...gdyby nie ta , jak to nazywa Czarodziejka "histeria"...Sakusia by nie było a Misio spałby dalej na dworze w budzie bez słomy(!!!!! ale z poduszkami), albo w nieogrzewanym garażu (więc to to samo, albo gorzej)...DLACZEGO??CZARODZIEJKA NIE WIEDZIAŁA CO JEST DOBRE DLA PSÓW?? Wiedziała...ale...i tu odp każdy udzieli sobie sam..:( Dobrze, że już...MISIO MA SZANSĘ na lepsze życie...DO WCZORAJ JEJ NIE MIAL:(:(:(:( Więc teraz wszyscy możemy sie cieszyć i czekać na fajne wieści..a do Misia bede zagladała, bo najblizsze mojemu sercu od zawsze sa starowinki.... Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 Takiego Misia znalazłam : Tak czuje się u Czarodziejki : Jest różnica prawda ??? :) Quote
gonia66 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Jasne, ze jest...Misio jest słodki...i taki Misiowaty:):) ale zwróć proszę uwagę, że to jest zdjecie z pięknego dnia, słonecznego października, który był w ubiegłym roku wyjątkowo cieplutki...Sakuś też miał piękne zdjęcia z tego okresu:(:( BArdzo czekam na zdjęcia aktualne ( po zimie i to jakiej zimie!!!!), która nie była łaskawa ani dla zwierząt ani dla ludzi.... Czarodziejka je już dośc dawno obiecała...wiec mam nadzieję, ze dzis się pojawią...aparat juz ma, czytałam na jakimś innym wątku:):) Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 Tak Goniu też czekam na zdjęcia :) Od października jednak dużo czasu minęło a Misio z miesiąca na miesiąc nie jest niestety coraz młodszy tylko coraz starszy :( Wiem jednak z relacji Pani Ewy że nic złego się nie dzieje i to mnie cieszy najbardziej :) I życzę Misiowi aby żył NAM jak najdłużej w jak najlepszym zdrowiu :) bo tego nam i jemu z całego serca życzę. Quote
róża35 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Uszanujmy decyzje Fundacji Bernardyn,najważniejsze ,że wszystko jest pod kontrolą i niech tak zostanie. Quote
Lucyja Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Myslę, że jesli ktos uważa, że Misio jest w nieodpowiednim miejscu, zawsze może Misia adoptować i dać mu w swoim domu najlepsze warunki. Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 [quote name='Lucyja']Myslę, że jesli ktos uważa, że Misio jest w nieodpowiednim miejscu, zawsze może Misia adoptować i dać mu w swoim domu najlepsze warunki.[/QUOTE] Tak dokładnie ciocia :) jeśli ktoś pragnie polepszyć warunki Misiowi i dać mu domek i kawałek zielonej trawki bardzo prosimy :) Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 [quote name='Charly']Ja opiekuję się slepym pieskiem i suczką trzyłapką i niestety więcej nie mogę wziąć z przyczyn niezależnych ode mnie. A gdybym mogła, to pewnie by już miejsca dla Misia nie było. Niestety. Ja myślę, że można mu szukać innego miejsca. Ale Wy tego musicie chcieć.[/QUOTE] Charly Misio miał właścicieli niestety rodzina "patologiczna" był bity, poniewierany i tak całe życie. Uwierz mi że gdyby ktoś chciał przyjąć staruszka Misia do siebie była bym szczęśliwa. Misio jest trudnym psiakiem ......gburnym nie wiele mu pasuje ....nie potrzebuje towarzystawa innych psiaków. Jest samotnikiem. Dobrze czuje się u Czarodziejki i podczas wczorajszej wizyty wtulił się w nią i tak przetrwał aż wizyta się zakończy. Taki po prostu jest. Quote
Martika&Aischa Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 I z tego co się dowiedziałam w chwili gdy Misio z racji wieku zacznie się "sypać" zostanie przeniesiony pod opiekę Fundacji. Jeśli trzeba będzie bo tak się nie stanie osobiście po niego pojadę i go zabiorę. Gdzie ? Nie wiem. Ale zrobię wszystko żeby NIE cierpiał i się nie poniewierał. Quote
Lucyja Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Misio nie miał łatwego życia i myslę, że wreszcie, tak po psiemu, on jest poprostu szczęsliwy tu gdzie jest. Quote
gonia66 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='Martika@Aischa']I z tego co się dowiedziałam w chwili gdy Misio z racji wieku zacznie się "sypać" zostanie przeniesiony pod opiekę Fundacji. Jeśli trzeba będzie bo tak się nie stanie osobiście po niego pojadę i go zabiorę. Gdzie ? Nie wiem. Ale zrobię wszystko żeby NIE cierpiał i się nie poniewierał.[/QUOTE] To jest druga dobra wiadomość dzisiaj...to jestem trochę spokojniejsza ale czekam niecierpliwie na zdjęcia...ciekawe czy Fundacja nie zrobiła...:):) Quote
Martika&Aischa Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 Dostałam telefon .......decyzją lekarza weterynarii Misiu musi zostać przeniesiony do domu. Jest jak to określili "stary" Nie może zostać u Czarodziejki. Diana ma w domu płytki i Misio sobie na nich nie radzi. Albo pojedzie do domu albo zostanie uśpiony :( " Bo usypianie starych psów jest humanitarne":shake: Dostałam kontakt od Charly do hotelu Kasi Przystał zaraz tam napiszę. Przychodzi mi jeszcze na myśl w tej chwili hotel dla staruszków u Anji w Tomaszowie Mazowieckim. Quote
Beatkaa Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 U Kasi Przystał odpada..nie ma miejsca.:( Szukamy dalej,do Emiś też napiszemy. Quote
wapiszon Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 A jak stoi z finansami Misiu? Pytanie poważne. I jak z utrzymaniem czystości i chodzeniem na smyczy. Quote
Beatkaa Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Misiek ma miejsce zaklepane w hoteliku Terier...szukamy transportu.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.