Martika&Aischa Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 Szmery na sercu .....Nie NIE zostało wstrzymane podawanie leków nasercowych - do końca życia Vetmedin. Dostaje również Novocardię i Furosemid. W poniedziałek będę u Misia i zapytam wetów o jego klatkę piersiową. Jeśli będzie trzeba poprosimy o wykonanie dokładnych badań. Problemy z kręgosłupem ma i to widać gołym okiem. Quote
malizna78 Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 W takim razie nie zapeszam i czekam na informacje odnośnie wyjazdu Misia w nowe miejsce. Mam nadzieje, ze to miejsce domowe, bo wiemy już, że do innego sie bieduś nie nadaje. Rozumiem, że jednak Misio nie podsukuje i załatwia potrzeby na zewnątrz? To dobra informacja. Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 Nie Misiu jest psiakiem czystym i suchutkim. Wszystko co psie załatwia w należyty sposób ;) Quote
Mysza2 Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 A ja cały czas bazarek robiłam i dopiero teraz zobaczyłam że tu tyle osób tak "troszczy" się o Misia. Szkoda że tak nie było od początku. Nie chcę być złośliwa, ale jest sporo wątków psiaków na dogo, na których wiatr tylko hula i nikt nie zapyta o ich zdrowie, badania, jak je ze schronu wyciągnąć, leczyć, diagnozować. Bardzo to miłe że nagle Misiek jest w takim centrum zainteresowania. Quote
malizna78 Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Nie Misiu jest psiakiem czystym i suchutkim. Wszystko co psie załatwia w należyty sposób ;)[/QUOTE] Super! To bardzo dobra wiadomośc. dziękuję. Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 [quote name='malizna78']W takim razie nie zapeszam i czekam na informacje odnośnie wyjazdu Misia w nowe miejsce. Mam nadzieje, ze to miejsce domowe, bo wiemy już, że do innego sie bieduś nie nadaje. Rozumiem, że jednak Misio nie podsukuje i załatwia potrzeby na zewnątrz? To dobra informacja.[/QUOTE] Malizno my tu wszyscy zgromadzeni życzymy sobie hoteliku domowego z ogrodem dla Misia i pozostałych dogomaniackich staruszków. Wygodnej kanapy :) Super opieki :) Ale na razie możemy sobie o tym niestety tylko pomarzyć :( Sprawdzamy warunki w hotelikach i szukamy ale uwierz NIE jest to takie proste. A na hotelik za 500 zł miesięcznie Nas niestety nie stać :( Taka smutna i przykra rzeczywistość! Quote
malizna78 Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Malizno my tu wszyscy zgromadzeni życzymy sobie hoteliku domowego z ogrodem dla Misia i pozostałych dogomaniackich staruszków. Wygodnej kanapy :) Super opieki :) Ale na razie możemy sobie o tym niestety tylko pomarzyć :( Sprawdzamy warunki w hotelikach i szukamy ale uwierz NIE jest to takie proste. A na hotelik za 500 zł miesięcznie Nas niestety nie stać :( Taka smutna i przykra rzeczywistość![/QUOTE]Wierze Do tego trzeba doliczyc koszty lekow. Vetmedin sam nie jest tani. Quote
Kocurek Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Cioteczki....przejrzyjcie ten watek....tak na wszelki wypadek.... http://www.dogomania.pl/threads/188887-Domy-tymczasowe-i-hoteliki-które-trzeba-omijać Quote
Martika&Aischa Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 [quote name='Kocurek']Cioteczki....przejrzyjcie ten watek....tak na wszelki wypadek.... http://www.dogomania.pl/threads/188887-Domy-tymczasowe-i-hoteliki-które-trzeba-omijać Dzięki cioteczko zaraz dokładnie poczytam. Quote
Fundacja BERNARDYN Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Szmery na sercu .....Nie NIE zostało wstrzymane podawanie leków nasercowych - do końca życia Vetmedin. Dostaje również Novocardię i Furosemid. W poniedziałek będę u Misia i zapytam wetów o jego klatkę piersiową. Jeśli będzie trzeba poprosimy o wykonanie dokładnych badań. Problemy z kręgosłupem ma i to widać gołym okiem. "Gołym okiem" to popatrzeć mogłam sobie ja. Prosiłam o przekazanie naszej fundacji Miśka. Zostałby dokładnie zdiagnozowany i mieszkałby w domu. Dokładnie, czyli oprócz biochemii, która nie podlega dyskusji, miałby wykonane rtg stawów i kręgosłupa, jeśli są widoczne "na oko" zwyrodnienia i usg narządów wewnętrznych. O badaniu kardiologicznym nie będę nawet pisała, bo to oczywiste. Z jakiegoś powodu nie został przekazany naszej fundacji i bardzo dobrze, jeśli gdzieś indziej ma mieć zapewnioną właściwą opiekę. Ale po tym, co tutaj jest pisane to wątpię. Odnoszę wrażenie, że ktoś ma do mnie żal, że został zmuszony do zabrania psa i poświęcenia jemu należytej uwagi. Dla mnie ten pies jest ważny i chciałabym, żeby chociaż z tego wątku wynikało, że dla osób decydujących o jego życiu również. Jeśli nadal oficjalnie będą zbierane pieniądze na Miśka to jako przedstawiciel organizacji proszę o informację, gdzie czasowo przebywa pies. Quote
malizna78 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Fundacja BERNARDYN']"Gołym okiem" to popatrzeć mogłam sobie ja. Prosiłam o przekazanie naszej fundacji Miśka. Zostałby dokładnie zdiagnozowany i mieszkałby w domu. Dokładnie, czyli oprócz biochemii, która nie podlega dyskusji, miałby wykonane rtg stawów i kręgosłupa, jeśli są widoczne "na oko" zwyrodnienia i usg narządów wewnętrznych. O badaniu kardiologicznym nie będę nawet pisała, bo to oczywiste. Z jakiegoś powodu nie został przekazany naszej fundacji i bardzo dobrze, jeśli gdzieś indziej ma mieć zapewnioną właściwą opiekę. Ale po tym, co tutaj jest pisane to wątpię. Odnoszę wrażenie, że ktoś ma do mnie żal, że został zmuszony do zabrania psa i poświęcenia jemu należytej uwagi. Dla mnie ten pies jest ważny i chciałabym, żeby chociaż z tego wątku wynikało, że dla osób decydujących o jego życiu również. Jeśli nadal oficjalnie będą zbierane pieniądze na Miśka to jako przedstawiciel organizacji proszę o informację, gdzie czasowo przebywa pies.[/QUOTE] No tak. Przyznam, ze choc wczoraj pytałam to dziś mi wyleciało z głowy, że przecież proponowaliście dom Misiowi. Nie rozumiem więc tajemnicy związnej z poszukiwaniem DT czy asekurowania się, że hotelik domkowy, to marne szanse. ze wzgledu na stan kasy chociażby. A przeciez Fundacja proponowała dom za te same pieniadze co czarodziejka. O to fundacja własnie pierwsza zainteresowala się dobrem Misia, nakazując czarodziejce umieszczenie go w domu. Quote
Martika&Aischa Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 [quote name='Fundacja BERNARDYN']"Gołym okiem" to popatrzeć mogłam sobie ja. Prosiłam o przekazanie naszej fundacji Miśka. Zostałby dokładnie zdiagnozowany i mieszkałby w domu. Dokładnie, czyli oprócz biochemii, która nie podlega dyskusji, miałby wykonane rtg stawów i kręgosłupa, jeśli są widoczne "na oko" zwyrodnienia i usg narządów wewnętrznych. O badaniu kardiologicznym nie będę nawet pisała, bo to oczywiste. Z jakiegoś powodu nie został przekazany naszej fundacji i bardzo dobrze, jeśli gdzieś indziej ma mieć zapewnioną właściwą opiekę. Ale po tym, co tutaj jest pisane to wątpię. Odnoszę wrażenie, że ktoś ma do mnie żal, że został zmuszony do zabrania psa i poświęcenia jemu należytej uwagi. Dla mnie ten pies jest ważny i chciałabym, żeby chociaż z tego wątku wynikało, że dla osób decydujących o jego życiu również. Jeśli nadal oficjalnie będą zbierane pieniądze na Miśka to jako przedstawiciel organizacji proszę o informację, gdzie czasowo przebywa pies.[/QUOTE] Pani Ewo rozmawiałyśmy telefonicznie i zostałam poinformowana przez Panią że pies jest leżący i robi pod siebie. "Że trzeba mu sprawdzić zwieracze." Powiedziałam Pani że o niczym takim mnie NIGDY hotel nie poinformował. Misiek przyjechał i jest suchutki swoje potrzeby załatwia tak jak powinien. Załatwiłam natychmiast transport i ściągnęłam Misia do nas. Bo to ja go zgarnęłam z ulicy i chciałam dla niego jak najlepiej. Wyszło jak wyszło więc psiak z powrotem wrócił do NAS!!! Psa odebrałam przed godziną 21 w piątek i zawiozłam do Kliniki. Jest sobota a Pani Nam zarzuca że NIE ma jeszcze wszystkich badań i hotelu z kanapą ???? Żalu NIE mam bo NIE mam o co wręcz przeciwnie bardzo się cieszę że Misiu wrócił i możemy mieć wpływ na jego dalsze losy!!! Quote
epe Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Pani Ewo rozmawiałyśmy telefonicznie i zostałam poinformowana przez Panią że pies jest leżący i robi pod siebie. "Że trzeba mu sprawdzić zwieracze." Powiedziałam Pani że o niczym takim mnie NIGDY hotel nie poinformował. Misiek przyjechał i jest suchutki swoje potrzeby załatwia tak jak powinien. Załatwiłam natychmiast transport i ściągnęłam Misia do nas. Bo to ja go zgarnęłam z ulicy i chciałam dla niego jak najlepiej. Wyszło jak wyszło więc psiak z powrotem wrócił do NAS!!! Psa odebrałam przed godziną 21 w piątek i zawiozłam do Kliniki. Jest sobota a Pani Nam zarzuca że NIE ma jeszcze wszystkich badań i hotelu z kanapą ???? Żalu NIE mam bo NIE mam o co wręcz przeciwnie bardzo się cieszę że Misiu wrócił i możemy mieć wpływ na jego dalsze losy!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Martika&Aischa Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 [quote name='epe']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] I na podstawie tej właśnie informacji się załamałam i postanowiłam że Misiek musi wrócić z powrotem skąd wyjechał! Informacje były sprzeczne co do jego stanu : Diana mówiła że Misiek jest czyściutki Fundacja że jest psem robiącym pod siebie. Komplet wyników przeprowadzonych badań oraz opinię weterynarza wstawię na wątek jak tylko je otrzymam. A teraz bardzo proszę wszystkich tak bardzo zainteresowanych dalszymi losami naszego Misia o pomoc w szukaniu mu odpowiedniego miejsca. Bo jak narazie zostałyśmy z tym problemem z Myszą2 same! Ale krzykaczy całe mnóstwo zarówno na wątku Misia jak i na FB. I jeszcze jedno zdementuję : Wpis z FB że Misio na pewno z powrotem wróci do Raju - Nóż się w kieszeni otwiera a wyobraźnia ludzka NIE zna granic!!! Quote
Fundacja BERNARDYN Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Ja zostałam poinformowana, że pies jest leżący, czy też słabo chodzący i robi pod siebie. Dlatego w rozmowie telefonicznej powiedziałam, ze trzeba sprawdzić odruchy zwieraczy, ze względu na możliwość problemów neurologicznych. Problemy neurologiczne u starych psów to częsta przypadłość, a skąpomocz np. może być spowodowany kamicą. Posikiwanie to np. chory, przeziębiony pęcherz, Itd. Proszę pisać nam tutaj o wszystkim, co dotyczy Miśka, bo jest on psem medialnym i chyba cieszy się, że ma tyle fanów. Na stare lata będzie rozpieszczany i dopieszczany, czego jemu z całego serca życzę. P. S. A te stawy to prześwietlić i sprawdzić sugerowane zwyrodnienia, bo może trzeba podać jakiś środek przeciwzapalny i przeciwbólowy, te sprawy lubią być bolesne. Quote
Fundacja BERNARDYN Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 I przy okazji: stan wielu psów nie potwierdza informacji, jakie na ich temat uzyskałam. Jedne rzeczy były bagatelizowane, inne wyolbrzymiane. Nie wszystko byłam w stanie ocenić "gołym okiem". Jeśli zależy nam na psie i jest szczera wola pomocy Miśkowi to na pewno nie będzie między nami żadnych zatargów. Serdecznie pozdrawiam. Quote
malizna78 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Martika@Aischa'] A teraz bardzo proszę wszystkich tak bardzo zainteresowanych dalszymi losami naszego Misia o pomoc w szukaniu mu odpowiedniego miejsca. Bo jak narazie zostałyśmy z tym problemem z Myszą2 same! [/QUOTE] Nie rozumiem. Przecież pani Ewa w dalszym ciągu pisze, że chce zaopiekowac się Misiem/ Miałby być w domu za cene taka jak u czarodziejki, Dlaczego piszesz, ze zostałyście same? Dlaczego Misiu nie może tam jechać? Szukacie a dom jest. Dobrze, że wyniki są dobre. A jak widac, to nie Fundacja sobie zmyśliła. Tak, jak czas pobytu Groma. Fundacji przekazano,ze jest od 4 lat a był od dwóch i troszkę. Ale to dobrze przecież, że nie jest tak, jak sie obawiano? Quote
Martika&Aischa Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 Pani Ewo żalu żadnego NIE mam wręcz przeciwnie i cieszę się że Misiu mógł wrócić z powrotem pod naszą opiekę. Na wielu wątkach niestety panuje zbiorowa histeria a informacje sprzeczne. Proszę mi wierzyć że los tego psiaka leży mi na sercu. I powiem szczerze że czasami taki "ten właśnie rozgłos" zamiast dużo uławiać to utrudnia. Mnóstwo na portalach nienawiści i pomówień niestety. Ja w aferach nie mam zamiaru brać udziału. Quote
Martika&Aischa Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 [quote name='malizna78']Nie rozumiem. Przecież pani Ewa w dalszym ciągu pisze, że chce zaopiekowac się Misiem/ Miałby być w domu za cene taka jak u czarodziejki, Dlaczego piszesz, ze zostałyście same? Dlaczego Misiu nie może tam jechać? Szukacie a dom jest. Dobrze, że wyniki są dobre. A jak widac, to nie Fundacja sobie zmyśliła. Tak, jak czas pobytu Groma. Fundacji przekazano,ze jest od 4 lat a był od dwóch i troszkę. Ale to dobrze przecież, że nie jest tak, jak sie obawiano?[/QUOTE] Malizno z całym szacunkiem ale Ty ciągle czegoś NIE rozumiesz :) My NIE mamy żadnych Pretensji do Fundacji po prostu zdecydowałyśmy że Misiek wraca z powrotem do NAS i będziemy robiły wszystko aby znaleźć mu odpowiedni hoteik i super opiekę. Ale na to potrzebujemy kilka dni nie da się tak od tak pstryknąć a drzwi super hotelików się otwierają. Misio z Łodzi przyjechał w piątek i NIE będziemy go z powrotem do Łodzi ciągnęły. I jeszcze raz powtarzam : NIE MAMY ŻADNYCH PRETENSJI DO FUNDACJI BERNARDYNÓW - Zostałyśmy poinormowane że psa trzeba odebrać i zmienić mu miejsce pobytu i to zrobiłyśmy. Quote
malizna78 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Malizno z całym szacunkiem ale Ty ciągle czegoś NIE rozumiesz :) My NIE mamy żadnych Pretensji do Fundacji po prostu zdecydowałyśmy że Misiek wraca z powrotem do NAS i będziemy robiły wszystko aby znaleźć mu odpowiedni hoteik i super opiekę. Ale na to potrzebujemy kilka dni nie da się tak od tak pstryknąć a drzwi super hotelików się otwierają. Misio z Łodzi przyjechał w piątek i NIE będziemy go z powrotem do Łodzi ciągnęły. I jeszcze raz powtarzam : NIE MAMY ŻADNYCH PRETENSJI DO FUNDACJI BERNARDYNÓW - Zostałyśmy poinormowane że psa trzeba odebrać i zmienić mu miejsce pobytu i to zrobiłyśmy.[/QUOTE] Matiko, z całym szacunkiem, teraz Ty nie zrozumiałaś. Więc widzisz, że można? Ja nigdzie nie napisałam, nigdzie! ze macie o coś pretensje czy żal do Fundacji. Zapytałam wprost: dlaczego Misiowi szukacie czegoś skoro Pani Ewa chce go wziąć? Chce zabrać go do domu, leczyć i kochać. Tego nie rozumiem. Bo jak to zrozumieć? Prosisz o pomoc w szukaniu, masz zal ze sama jesteś a dom stoi obok i czeka. Dobry dom. Sprawdzony. Pytam. Dlaczego to odrzucasz? Dlaczego szukacie CZEGOS Misiowi, skoro już jest? Quote
Fundacja BERNARDYN Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 i bardzo się z tego cieszę. Szybko, konkretnie i z korzyścią dla Miśka. I nie martwcie się, na pewno znajdziecie fajne miejsce, tempo akcji faktycznie zawrotne. Pytań proszę nie odbierać jako bezpośrednie ataki. Wszyscy jesteśmy zdenerwowani sytuacją i niestety emocje często biorą górę nad rozsądkiem. Wrzucajcie zdjęcia Miśka, piszcie o swoich problemach, jeśli takie wystąpią. Ten portal nie powinien być jedynie nieustającym pasmem sukcesów, bo w życiu jest różnie. Quote
Martika&Aischa Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 Bo szukamy czegoś na miejscu. Chcemy mieć w miarę stały dostęp do psa i kontrolować sytucję. Czy naprawdę tak trudno Ci to zrozumieć ???? Kończę ten temat bo drążysz drążysz tylko nie widzę celu. Quote
epe Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Malizna znowu w żywiole!:diabloti: Czy Ty uważasz,że tylko Fundacja Bernardyn istnieje? Tu gdzie Misio wrócił, na swoje miejsce, jest wiele organizacji,które moga go wziąć pod swoje skrzydła:cool3: Skoro jak piszesz Misio jest "medialny", to tym bardziej będzie "rozchwytywany'? W końcu zbierać pieniądze na "medialnego psa" jest łatwiej, niż na zwykłego szaraka schroniskowego - nieprawdaż? Quote
Fundacja BERNARDYN Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Bo szukamy czegoś na miejscu. Chcemy mieć w miarę stały dostęp do psa i kontrolować sytucję. Czy naprawdę tak trudno Ci to zrozumieć ???? Kończę ten temat bo drążysz drążysz tylko nie widzę celu.[/QUOTE] i to mnie przekonuje w zupełności. Chcieć mieć blisko siebie swojego psa :loveu: Quote
malizna78 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Martika@Aischa']Bo szukamy czegoś na miejscu. Chcemy mieć w miarę stały dostęp do psa i kontrolować sytucję. Czy naprawdę tak trudno Ci to zrozumieć ???? Kończę ten temat bo drążysz drążysz tylko nie widzę celu.[/QUOTE] Juz rozumiem. Nie, nie jest mi trudno tego zrozumieć. Tyle, że moje pytania pomijałaś od kilku dni. Teraz już wiem i ta odpowiedź mi wystarcza. Nie drąże bez celu, jak piszesz. Skoro prosicie o pomoc w szukaniu. To ważna informacja. Szukamy miejsca w okolicy Sosnowca. Trzeba więc to wyraźnie określić i ewentualnie napisać w ogloszeniach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.