Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Przechodzi nad nami fala straszliwej duchoty. Jest parno i burze wciąż wiszą w powietrzu. Część z moich staruszków bardzo ciężko ten dzień przechodziła. Natomiast Misio....poczuł chuć do pięknej młodziutkiej Hery i pół dnia rzewnie piskał chodząc za nią i próbując podgarnąć pod siebie jej zwinne wysterylizowane ciałko.
A Martika mi prawi, że on jest taki bardzo starutki, że może i 15 lat mieć 8)
Poza tym bardzo jest cięty na małego Beja. Zazdrosny na amen i gotów do walki. Klapka na muchy go nie rusza, można przylać i wcale nie czuje, żadnego respektu, zero strachu, normalnie braveheart ;) Reszta, włącznie z moim dzieckiem, na widok uniesionej klapki na muchy robi wszystko, co każę. A Misio ma to w głębokim poważaniu. A że klaps klapką jest praktycznie nieodczuwalny, to Misio uznał, że właśnie zalicza należny mu, przydziałowy masaż i rozpoczął rozkoszne drapanie podbrzusza tylną łapą 8)


:cool3: Misiaczek nam zdrowieje i to mnie cieszy :lol: I na amory mu się zebrało niegrzeczniuchowi jednemu :cool3: Misiaczku Ty nie podskakuj mi tam do Beja bo Cię chłopak w końcu pogoni i wtedy pisku i lamentu nie będzie końca :evil_lol:
Uwielbiam czytać wiadomości o naszym staruszku kochanym :loveu:

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bela51 napisał(a):
Dziewczyny, Carmen umarła:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(


Czy to się nie skończy ???????
Co się stało?
Żegnaj Maleńka, przytul się do Duke 'a
  • .
    :( :( :(

  • Posted

    Boże Czarodziejko ja aż się bałam wejść na wątek naszego Misia po tej serii smutnych wiadomości :(:(:( Serce mi aż zamarło jak zobaczyłam Twój wpis ....myślałam że i Misiu nie dał sobie rady :( Sunieczki kochane Carmen Frideczko i Duk biegajcie szczęślwi po drugie stronie mostu ....wszyscy się tam spotkamy ..........

    Posted

    Biorąc pod opiekę psy stare, wyniszczone i chore zdaję sobie sprawę, że mogą odejść w każdej chwili. Wierzę jednak, że odchodzą szczęśliwe i w miarę bez bólu. Żyją do ostatniej chwili, a potem zasypiają. Wierzę też, że Bóg ma jakiś plan wobec nich i nagrodę za cierpienie, więc idą w lepsze od moich ręce. Carmen mimo duchoty i osłabienia obszczekała kuriera jak należy, poleżała sobie w ulubionych miejscach. Na kolację nie przyszła, poszła tylko napić się troszkę wody, a zaraz potem ułożyć się na swoim posłanku w garażu. Zasnęła. Frida od rana była na pełnych obrotach, chociaż łepek się trząsł i łapki odmawiały posłuszeństwa. Słyszałam jej podszczekiwanie...Zasnęła plecy w plecy z Aronem, który chyba nawet nie poczuł, że FRida już nie żyje. Psy leżały wokół niej w chłodnym garażu jakby nic się nie stało. Ja też myślałam, że ona sobie drzemie.

    Misio jest w dobrej formie. Dostaje antybiotyk i z pyska już tak nie cuchnie. Upały znosi bez zarzutu drzemiąc najczęściej w drugim garażu w kątku pod drabiną. Lubi być polewany wodą i bardzo się o to prosi. Taki zmoczony szedł do garażu na piach i było mu dobrze.

    Posted

    :( to strasznie przykre gdy psiak odchodzi :( Ale tak jak pisze Czarodziejka jedynym pocieszeniem dla nas jest to że idą po NOWE, lepsze życie .....Kiedyś się wszyscy spotkamy a tam przywitają nas nasze kochane psiaki które odeszły merdającymi ogonkami ......z całego serca w to wierzę .......Cieszę się że Misio daje sobie radę z upałami i coraz lepiej z ząbkami .....Trzymaj się Misiorku :*

    Posted

    Kochana myszka, kiedy widzi, że wkładam rękawiczki i zabieram się do pracy w ogrodzie natychmiast też ma robotę - łazi mi tu i tam i nie da się przegonić. Kiedy go odepchnęłam, to warknął i mnie chwycił, poczym jako baranek łagodny nakazał się do piersi przytulić :loveu:

    Guest Elżbieta481
    Posted

    Boże jedyny-jak on jest spragniony uczucia..Żeby to tak nasz Gucio-ten to czasem ma dość przytulanie..
    Waldek

    Posted

    Misiu nasz kochany to taka duża przytulanka z ostrym zębem ;) Potrzebuje miłości bo nigdy jej nie miał i teraz czerpie całymi garściami uczucia w raju Czarodziejki :loveu:
    Cioteczki kochane wczoraj Misiowy sponsor podarował naszemu kochanemu staruszkowi 200 zł deklaracji stałej na hotelik oraz 500 zł na lekarstwa :lol: Z całego serduszka dziękujemy bo Misiowy sponsor to prawdziwy PSI ANIOŁ :loveu:

    Posted

    Misio nie widzi Morisa, bo gdyby go kątem oka przyuważył, to marszczy pysk, kieł wysuwa i rzuca się całą siłą swego wiekowego ciała, żeby zmiażdżyć przeciwnika. Moris natomiast wcale do układnych nie należy. Jak walka to walka ;) Mam jednak ogromne uznanie dla jego inteligencji, ponieważ zawsze mu powtarzam, że Misiek jest stary i głuchy i tylko na nim mogę polegać w kwestiach merytorycznych. I Moris patrzy mi w oczy i słucha i nigdy nie zlekceważył komendy. Misiek natomisat gwałci wszystkie, bo nie dość, że nie słyszy, to słuchać też nie zamierza. Warchoł kochany. Moris odczeka, aż Miś się utuli i bokiem, tyłem, cichcem i już też jest utulony. A Misiek warchoł nigdy nie odpuści, kiedy widzi, że komuś się szczęści. Idzie zgarbiony, warczący i gotów bić.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...