BERKANO Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 wybaczcie, że dopiero teraz wpadłam. Wczoraj wróciliśmy do domku po 1 w nocy i nie miałam sił klikać po klawiaturce. Ogólnie transport calkiem sympatycznie nam minął- Misio przez całą drogę kombinował, jak by tu przejść przez okno tzn szybę na dwór ;-) I chodził po mnie i kopał mnie i kitę mi do pyska wkładał i nią mnie okladał, bo ogonek to Misiek ma fajnisty i puszysty ;-):-) Cały samochód wymagał intensywnego prania, przez co TZ jeszcze bardziej niż zwykle się na mnie wściekał hihihi To, co zobaczyliśmy po przyjeździe do Czarodziejki zaparło mi dech w piersi- stado schorowanych, pokręconych i uhahanych po psie pachy wielkoludów ot tak wpuszcza do siebie nowego członka stada, któremu przewodziła młodziutka, drobniutka kobietka- Czarodziejko robiłaś na nas ogromne wrażenie!!! Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy, bo jesteś jedną z najbardziej niesamowitych osób, jakie w całym swoim życiu spotkałam. A najbardziej szokującym dla mnie był SPOKÓJ, który zarówno w stadzie, jak i w Twoim domu panował. Opiekunka musiała siedzieć z Iglakiem aż do naszego powrotu, bo psisko po każdej próbie wyjścia z domu zaczynało się dusić z histerii i tak smutno darł pyska, że wymiękła ;-) A Igorek calusią noc spał jak zabity i ani razu nie esesmanił, że chce do pościeli i grzecznie spał na swoim łóżeczku ;-) Całuję Was wszystkie i trzymam kciuki za szybkie uszczęśliwienie Miśka. Quote
Martika&Aischa Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 BERKANO napisał(a):wybaczcie, że dopiero teraz wpadłam. Wczoraj wróciliśmy do domku po 1 w nocy i nie miałam sił klikać po klawiaturce. Ogólnie transport calkiem sympatycznie nam minął- Misio przez całą drogę kombinował, jak by tu przejść przez okno tzn szybę na dwór ;-) I chodził po mnie i kopał mnie i kitę mi do pyska wkładał i nią mnie okladał, bo ogonek to Misiek ma fajnisty i puszysty ;-):-) Cały samochód wymagał intensywnego prania, przez co TZ jeszcze bardziej niż zwykle się na mnie wściekał hihihi To, co zobaczyliśmy po przyjeździe do Czarodziejki zaparło mi dech w piersi- stado schorowanych, pokręconych i uhahanych po psie pachy wielkoludów ot tak wpuszcza do siebie nowego członka stada, któremu przewodziła młodziutka, drobniutka kobietka- Czarodziejko robiłaś na nas ogromne wrażenie!!! Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy, bo jesteś jedną z najbardziej niesamowitych osób, jakie w całym swoim życiu spotkałam. A najbardziej szokującym dla mnie był SPOKÓJ, który zarówno w stadzie, jak i w Twoim domu panował. Opiekunka musiała siedzieć z Iglakiem aż do naszego powrotu, bo psisko po każdej próbie wyjścia z domu zaczynało się dusić z histerii i tak smutno darł pyska, że wymiękła ;-) A Igorek calusią noc spał jak zabity i ani razu nie esesmanił, że chce do pościeli i grzecznie spał na swoim łóżeczku ;-) Całuję Was wszystkie i trzymam kciuki za szybkie uszczęśliwienie Miśka. Bardzo się cieszę że dotarliście cali i zdrowi :) I jeszcze raz bardzo dziękuję za transport Misiaczka :) Ogromne głaski dla kochanego Igorka :* Quote
Lu_Gosiak Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 dziewczyny sory ze zaśmiecam - ale szukam pilnie czegos dla tego staruszka - ktory traci nagle DT i jak wroci do schronu to chyba serce Mu peknie w sekundzie: http://www.dogomania.pl/threads/193259-PILNA-OPERACJA-RATUJĄCA-ŻYCIE!Pomóż!!!!-Potrzebujemy-DT-i-srodków-na-operację. Quote
Nadziejka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 :crazyeye::loveu:cudowne opowiesci o Misiu Tuptusiu:cool2::scared:jestes w raju malentasku! :loveu::multi: Quote
Onaa Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Jak dobrze że Misiu ma tak dobrze :). Pozdrawiam Czarodziejkę i całe jej Stadko :). Quote
Martika&Aischa Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Czarodziejko a jak oczka Misia ? nie protestuje przy zakraplaniu ? Quote
Beatkaa Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Też jestem ciekawa jak z tym zakrapianiem oczek Misiaczka..:) Quote
Syla Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 BERKANO napisał(a):wybaczcie, że dopiero teraz wpadłam. Wczoraj wróciliśmy do domku po 1 w nocy i nie miałam sił klikać po klawiaturce. Ogólnie transport calkiem sympatycznie nam minął- Misio przez całą drogę kombinował, jak by tu przejść przez okno tzn szybę na dwór ;-) I chodził po mnie i kopał mnie i kitę mi do pyska wkładał i nią mnie okladał, bo ogonek to Misiek ma fajnisty i puszysty ;-):-) Cały samochód wymagał intensywnego prania, przez co TZ jeszcze bardziej niż zwykle się na mnie wściekał hihihi To, co zobaczyliśmy po przyjeździe do Czarodziejki zaparło mi dech w piersi- stado schorowanych, pokręconych i uhahanych po psie pachy wielkoludów ot tak wpuszcza do siebie nowego członka stada, któremu przewodziła młodziutka, drobniutka kobietka- Czarodziejko robiłaś na nas ogromne wrażenie!!! Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy, bo jesteś jedną z najbardziej niesamowitych osób, jakie w całym swoim życiu spotkałam. A najbardziej szokującym dla mnie był SPOKÓJ, który zarówno w stadzie, jak i w Twoim domu panował. Opiekunka musiała siedzieć z Iglakiem aż do naszego powrotu, bo psisko po każdej próbie wyjścia z domu zaczynało się dusić z histerii i tak smutno darł pyska, że wymiękła ;-) A Igorek calusią noc spał jak zabity i ani razu nie esesmanił, że chce do pościeli i grzecznie spał na swoim łóżeczku ;-) Całuję Was wszystkie i trzymam kciuki za szybkie uszczęśliwienie Miśka. Dziękujemy BERKANO za relacje i transport.TZtowi na pewno szybko przejdzie złość.Znamy to...:evil_lol: Quote
anula42 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 jak sie cieszę że Misiek już bezpieczny:multi: Quote
Czarodziejka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Martika@Aischa napisał(a):Czarodziejko a jak oczka Misia ? nie protestuje przy zakraplaniu ? Troszkę się szarpie, ale nie on jeden ma poczucie gwałtu na starym ciele. Sako ma na siłę czyszczone uszy, a Daszka opatrywaną łapę. Gdybym była mientka, to by wszystkie pogniły z brudu i ran. Quote
Beatkaa Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Prowadzenie takiego hoteliku to nie lada sztuka...wiadomo.Misiu to dla Twojego dobra !;) Quote
Beatkaa Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Ale cisza u Misiaczka :(:( Co tam słychać u naszego kochanego? ;) Quote
anula42 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 jak tam Misiu się miewasz? na pewno dobrze ci jest u Czarodziejki Quote
Czarodziejka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Misiorek ma się dobrze, bardzo jest lękliwy i boi się ludzi, któzy znienacka nadchodzą. Musiał być bity, bo nawet podniesiona ręka powoduje, że przysiada. Ale tulimy go, ośmielamy, dokarmiamy. Misio szuka sobie bezpiecznego kątka. Teraz śpi za studnią, ale lubi też leżeć pod drzwiami. Foteczki z dzisiejszego ranka ;) Taki sierotek, ale ogonkiem już macha wdzięcznie, kiedy się go woła. Quote
himba Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Ooooooooo !to nie jest ten sam pies,który widnieje na pierwszych fotkach, ten to wymuskany starszy pan, który ma swoje kaprysy,cudownie mieć świadomość,że ten kochany pies skazany na śmierć na ulicy, teraz dumnie choć lękliwie łazi sobie szczęśliwy i bezpieczny:multi:KOCHAM WAS ZA JEGO URATOWANIE, KOCHAM CIE MISIU:roll::kiss_2::kiss Quote
Martika&Aischa Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Mój kochany Misiorek :loveu: Tak się cieszę że jest bezpieczny i znów zaczyna wierzyć w człowieka :loveu: Quote
Felka z Bagien Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Misiu,jak to dobrze,że wypatrzyły cię dobre duszki i psi anioł nad tobą czuwał.Wspaniałe foty,wspaniały Miś:loveu::loveu::loveu:.Wspaniałe dziewczyny:loveu: Quote
Beatkaa Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Misiulek..prawdziwy dziadzio :loveu::loveu: Skarbek nasz! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.