Mysza2 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 bela51 napisał(a):Bardzo sie ciesze !:lol: A Misiek na zdjęciach to całkiem inny pies ! Chyba go podmienili w tej lecznicy:evil_lol: chyba tak:), a jak Czarodziejka nam przyśle zdjęcia to pewnie kita do góry też będzie :):) Quote
Czarodziejka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Misiorek już po kolacji, ale nie zjadł wiele. Samo mięsko, a miał i skrzydełko, wątróbki, żołądki i wołowinę. Jest biedak chudziutki, więc wymaga dobrego jedzonka, ale jak widać marchewki i makaron mu nie pasują. Dogotowałam dla niego i Sako, który też dziś przyjechał trochę kaszy do zmieszania, żeby się łatwiej przestawiły ze schroniskowego jadła na moje. Sako zjadł wszystko i wyjadł jeszcze to, co zostawiła Daszka, a Misio tylko najsmaczniejsze i wychlipał rosołek. Potem sierotek poszedł, rozłożył się pod bramą i już gotowy do spania, ale zaprowadziłam go do bezpiecznego ogródka. Ma tu kocyk pod wiatą i wodę. Psy nie będą go w nocy obszczekiwać, kiedy zechce mu się kuśtykać po ogrodach. Quote
Martika&Aischa Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 Czarodziejka napisał(a):Misiorek już po kolacji, ale nie zjadł wiele. Samo mięsko, a miał i skrzydełko, wątróbki, żołądki i wołowinę. Jest biedak chudziutki, więc wymaga dobrego jedzonka, ale jak widać marchewki i makaron mu nie pasują. Dogotowałam dla niego i Sako, który też dziś przyjechał trochę kaszy do zmieszania, żeby się łatwiej przestawiły ze schroniskowego jadła na moje. Sako zjadł wszystko i wyjadł jeszcze to, co zostawiła Daszka, a Misio tylko najsmaczniejsze i wychlipał rosołek. Potem sierotek poszedł, rozłożył się pod bramą i już gotowy do spania, ale zaprowadziłam go do bezpiecznego ogródka. Ma tu kocyk pod wiatą i wodę. Psy nie będą go w nocy obszczekiwać, kiedy zechce mu się kuśtykać po ogrodach. Tak się cieszę:multi: Mój kochany staruszek :loveu: Mam nadzieję że Misiu szybko znajdzie w hoteliku przyjaciół :loveu: Śpij słodko mój kochany psiaku :* No i się wzruszyłam i płaczę jak dziecko :-( ale to ze szczęścia tylko i wyłącznie:loveu: Quote
Czarodziejka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 On jest bardzo cichutki i wycofany. Nawet na kolację nie przyszedł, a Sako tymczasem dreptał wraz z innymi przy werandzie. Musiałam go znaleźć - przy bramie, obudzić i zaprowadzić do garażu, żeby zjadł sobie kolację i popił. Po kolacji wrócił pod bramę, żeby nikomu nie wadzić, więc ponownie go za tę piękną obróżkę i do ogródka. Teraz sobie leży przyklejony do płota na trawce. Kocyk jakoś nie znalazł uznania ;) Quote
bela51 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Misiu chyba nie moze uwierzyc w swoje szczescie. Boi sie, ze sie obudzi i czar prysnie. Biedny staruszek... Quote
himba Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Czarodziejka napisał(a):On jest bardzo cichutki i wycofany. Nawet na kolację nie przyszedł, a Sako tymczasem dreptał wraz z innymi przy werandzie. Musiałam go znaleźć - przy bramie, obudzić i zaprowadzić do garażu, żeby zjadł sobie kolację i popił. Po kolacji wrócił pod bramę, żeby nikomu nie wadzić, więc ponownie go za tę piękną obróżkę i do ogródka. Teraz sobie leży przyklejony do płota na trawce. Kocyk jakoś nie znalazł uznania ;) Kochany Misio! Pewnie się dziwi, tyle się dzieję. Jak już uwierzy człowiekowi, to jego mądre ślepia będą pełne miłości:roll: Quote
ania > Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 przeczytałam cały wątek i już na samym początku poczułam wielka sympatie do Miśka :loveu: a na końcu takie cudowne wieści! tylu dobrych ludzi którzy mu pomogli, prawdziwy z niego szczęściarz! niech ci się Miśku cudownie żyje! :multi: Quote
Martika&Aischa Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Czarodziejka napisał(a):On jest bardzo cichutki i wycofany. Nawet na kolację nie przyszedł, a Sako tymczasem dreptał wraz z innymi przy werandzie. Musiałam go znaleźć - przy bramie, obudzić i zaprowadzić do garażu, żeby zjadł sobie kolację i popił. Po kolacji wrócił pod bramę, żeby nikomu nie wadzić, więc ponownie go za tę piękną obróżkę i do ogródka. Teraz sobie leży przyklejony do płota na trawce. Kocyk jakoś nie znalazł uznania ;) Tak, tak Misiu to bardzo spokojny psiak :) weterynarze nie mogli się go nachwalić :) zresztą wszyscy pacjenci odwiedzający lecznice już zdążyli poznać Misia :) To bardzo, bardzo sympatyczny psiak :)Mam nadzieję że z czasem się otworzy i będzie biegał z resztą psiaczków :) Quote
Onaa Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Ze wzruszeniem czytam posty Czarodziejki. Teraz Misiu ma wszystko na co zasługuje każda żywa istota. Quote
Nadziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 :iloveyou::modla:cudne wiesci juhuuuuuuuuuuu , Misiulowe szczescie widac odrazu , ale cudeczka dzialacie kochani! az sie chce skakac az po chmuryyyyy:multi:Misiaczku serdunko - bedzie juz tylko dobrze! Quote
Beatkaa Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Miśku nasz kochany :loveu::loveu: Jeszcze we wtorek Twój los wyglądał całkiem inaczej...a dziś?Dziś jesteś w cudownym miejscu,masz cudowną opiekę i tyle dobrych ciotek i wujkow czuwających nad Tobą !!!!! :iloveyou::iloveyou: PS.Przelałam za hotelik(czerwiec) - 140zł.;) Quote
himba Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Nie ma jak dobre wieści !! Misiaczku kochany masz nowe życie !! uśmiechnij się:lol: ja się cieszę bardzo:multi:, szkoda,że nie mogę cie pogłaskać i pójść z tobą na spacer. Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Misior, to mała bestyjka i agresorek wobec reszty świata ;) Julki ojciec przyjechał i jak zwykle przekroczył magiczną bramę, a tam czaiły się spróchniałe kiełki naszego Misia i wykiełkowały w kierunku nogi gościa. Misiek jest podobny do Misi, więc nieświadomy roszady ojciec zwalił wszystko na Miśkę i jeszcze był oburzony, że po aferze z kotem puszczam ją wolno. Misia rozszarpała kociczkę na strzępy... A to Misio po nocce odżył i się tu kuśtykając i chwiejąc panoszy. Ustawia, podwarkuje i pilnuje terenu ;) Anula42....kobieto, ty to masz gest...Dostałam pełną opłatę za miesiąc pobytu Misia u mnie. Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Beatkoo, właśnie widzę, że przelałaś mi pieniądze, ale Anula42 była pierwsza ;) Wygląda na to, że Misio ma opłacony pobyt do końca lipca. Quote
Beatkaa Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Misiek poczuł się już chyba pewniej,ale to nawet dobrze :) Tak,czyli następny przelew zrobię na początku sierpnia ;) Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Beatkaa napisał(a):Misiek poczuł się już chyba pewniej,ale to nawet dobrze :) Tak,czyli następny przelew zrobię na początku sierpnia ;) Zgadza się ;) Wielkie podziękowania dla Anuli42! Quote
bela51 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Moja sp.Babcia mowila w takich sytuacjach " nie patrz dziadowi na nogi ". Cokolwiek mialo to znaczyc , ale do przewracającego sie Misia pasuje jak ułał.:lol: Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Miś pięknie zjadł swoje piguły. Syropek podam do kolacji. Obie saszetki Royal Canin też zjadł mi z ręki dzieląc się troszkę z resztą stadka. Leży sobie przy bramie pod dębem :) Quote
arim Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Misiu mi wybaczy,toż to jego kolega i w takiej samej sytuacji jak był Misiek. www.dogomania.pl/threads/209696-Stary-pies-w-lesie Dziewczyna prosi o grosik na karmę.Przygarneła Lorda jako 30 zwierzę.Zajrzyjcie i doradzcie coś. Quote
Beatkaa Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Czarodziejka napisał(a):Miś pięknie zjadł swoje piguły. Syropek podam do kolacji. Obie saszetki Royal Canin też zjadł mi z ręki dzieląc się troszkę z resztą stadka. Leży sobie przy bramie pod dębem :) Jaki grzeczniutki nasz Misiek...:):) Quote
Martika&Aischa Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Tak bardzo się cieszę z tak dobrych wiadomości :) Moje kochane psisko :* Quote
bela51 Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Beatkaa napisał(a):Jaki grzeczniutki nasz Misiek...:):) Jesli pominiemy fakt podgryzania łydek gosci...:evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Piguły zjadł w kabanosie, a godzinkę temu była kolacja, którą zjadł prawie do końca. Dziś był ryż na rosole z mięsem drobiowym i dodatkowo z białą kiełbasą nabytą okazyjnie. Chuderlaki dostały więcej gotowanej kiełbasy. Misio zjadł wszystko mięsko, a zostawił zaledwie odrobinkę ryżu. Dojadł po nim Duke ;) Po kolacji przyszedł się wtulić, bo siedziałam z boku i pilnowałam, żeby nie był onieśmielony jeść w towarzystwie tych, co już w tempie ekspresowym wchłonęli swoje porcje. Potem sobie Misio potupał, ale wszystko już układało się do snu, więc tupający nowicjusz doprowadzał do szału zwłaszcza Beja, który bulgotał ze złości, a za nim rezta. Zaprowadziłam więc Misiątko do ogródka i tam sobie może dowoli tupać ;) Quote
Martika&Aischa Posted June 18, 2011 Author Posted June 18, 2011 Czarodziejka napisał(a):Piguły zjadł w kabanosie, a godzinkę temu była kolacja, którą zjadł prawie do końca. Dziś był ryż na rosole z mięsem drobiowym i dodatkowo z białą kiełbasą nabytą okazyjnie. Chuderlaki dostały więcej gotowanej kiełbasy. Misio zjadł wszystko mięsko, a zostawił zaledwie odrobinkę ryżu. Dojadł po nim Duke ;) Po kolacji przyszedł się wtulić, bo siedziałam z boku i pilnowałam, żeby nie był onieśmielony jeść w towarzystwie tych, co już w tempie ekspresowym wchłonęli swoje porcje. Potem sobie Misio potupał, ale wszystko już układało się do snu, więc tupający nowicjusz doprowadzał do szału zwłaszcza Beja, który bulgotał ze złości, a za nim rezta. Zaprowadziłam więc Misiątko do ogródka i tam sobie może dowoli tupać ;) Oj tak tak Miś uwielbia tupać ;) Dobranoc Misiaczku i pozwól spać swoim towarzyszom ;) :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.