Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bela51 napisał(a):
Bardzo sie ciesze !:lol: A Misiek na zdjęciach to całkiem inny pies ! Chyba go podmienili w tej lecznicy:evil_lol:

chyba tak:), a jak Czarodziejka nam przyśle zdjęcia to pewnie kita do góry też będzie :):)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Misiorek już po kolacji, ale nie zjadł wiele. Samo mięsko, a miał i skrzydełko, wątróbki, żołądki i wołowinę. Jest biedak chudziutki, więc wymaga dobrego jedzonka, ale jak widać marchewki i makaron mu nie pasują. Dogotowałam dla niego i Sako, który też dziś przyjechał trochę kaszy do zmieszania, żeby się łatwiej przestawiły ze schroniskowego jadła na moje. Sako zjadł wszystko i wyjadł jeszcze to, co zostawiła Daszka, a Misio tylko najsmaczniejsze i wychlipał rosołek. Potem sierotek poszedł, rozłożył się pod bramą i już gotowy do spania, ale zaprowadziłam go do bezpiecznego ogródka. Ma tu kocyk pod wiatą i wodę. Psy nie będą go w nocy obszczekiwać, kiedy zechce mu się kuśtykać po ogrodach.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Misiorek już po kolacji, ale nie zjadł wiele. Samo mięsko, a miał i skrzydełko, wątróbki, żołądki i wołowinę. Jest biedak chudziutki, więc wymaga dobrego jedzonka, ale jak widać marchewki i makaron mu nie pasują. Dogotowałam dla niego i Sako, który też dziś przyjechał trochę kaszy do zmieszania, żeby się łatwiej przestawiły ze schroniskowego jadła na moje. Sako zjadł wszystko i wyjadł jeszcze to, co zostawiła Daszka, a Misio tylko najsmaczniejsze i wychlipał rosołek. Potem sierotek poszedł, rozłożył się pod bramą i już gotowy do spania, ale zaprowadziłam go do bezpiecznego ogródka. Ma tu kocyk pod wiatą i wodę. Psy nie będą go w nocy obszczekiwać, kiedy zechce mu się kuśtykać po ogrodach.

Tak się cieszę:multi: Mój kochany staruszek :loveu: Mam nadzieję że Misiu szybko znajdzie w hoteliku przyjaciół :loveu: Śpij słodko mój kochany psiaku :*
No i się wzruszyłam i płaczę jak dziecko :-( ale to ze szczęścia tylko i wyłącznie:loveu:

Posted

On jest bardzo cichutki i wycofany. Nawet na kolację nie przyszedł, a Sako tymczasem dreptał wraz z innymi przy werandzie. Musiałam go znaleźć - przy bramie, obudzić i zaprowadzić do garażu, żeby zjadł sobie kolację i popił. Po kolacji wrócił pod bramę, żeby nikomu nie wadzić, więc ponownie go za tę piękną obróżkę i do ogródka. Teraz sobie leży przyklejony do płota na trawce. Kocyk jakoś nie znalazł uznania ;)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
On jest bardzo cichutki i wycofany. Nawet na kolację nie przyszedł, a Sako tymczasem dreptał wraz z innymi przy werandzie. Musiałam go znaleźć - przy bramie, obudzić i zaprowadzić do garażu, żeby zjadł sobie kolację i popił. Po kolacji wrócił pod bramę, żeby nikomu nie wadzić, więc ponownie go za tę piękną obróżkę i do ogródka. Teraz sobie leży przyklejony do płota na trawce. Kocyk jakoś nie znalazł uznania ;)

Kochany Misio! Pewnie się dziwi, tyle się dzieję. Jak już uwierzy człowiekowi, to jego mądre ślepia będą pełne miłości:roll:

Posted

przeczytałam cały wątek i już na samym początku poczułam wielka sympatie do Miśka :loveu: a na końcu takie cudowne wieści! tylu dobrych ludzi którzy mu pomogli, prawdziwy z niego szczęściarz! niech ci się Miśku cudownie żyje! :multi:

Posted

Czarodziejka napisał(a):
On jest bardzo cichutki i wycofany. Nawet na kolację nie przyszedł, a Sako tymczasem dreptał wraz z innymi przy werandzie. Musiałam go znaleźć - przy bramie, obudzić i zaprowadzić do garażu, żeby zjadł sobie kolację i popił. Po kolacji wrócił pod bramę, żeby nikomu nie wadzić, więc ponownie go za tę piękną obróżkę i do ogródka. Teraz sobie leży przyklejony do płota na trawce. Kocyk jakoś nie znalazł uznania ;)

Tak, tak Misiu to bardzo spokojny psiak :) weterynarze nie mogli się go nachwalić :) zresztą wszyscy pacjenci odwiedzający lecznice już zdążyli poznać Misia :) To bardzo, bardzo sympatyczny psiak :)Mam nadzieję że z czasem się otworzy i będzie biegał z resztą psiaczków :)

Posted

:iloveyou::modla:cudne wiesci juhuuuuuuuuuuu , Misiulowe szczescie widac odrazu , ale cudeczka dzialacie kochani! az sie chce skakac az po chmuryyyyy:multi:Misiaczku serdunko - bedzie juz tylko dobrze!

Posted

Miśku nasz kochany :loveu::loveu: Jeszcze we wtorek Twój los wyglądał całkiem inaczej...a dziś?Dziś jesteś w cudownym miejscu,masz cudowną opiekę i tyle dobrych ciotek i wujkow czuwających nad Tobą !!!!! :iloveyou::iloveyou:

PS.Przelałam za hotelik(czerwiec) - 140zł.;)

Posted

Nie ma jak dobre wieści !! Misiaczku kochany masz nowe życie !! uśmiechnij się:lol: ja się cieszę bardzo:multi:, szkoda,że nie mogę cie pogłaskać i pójść z tobą na spacer.

Posted

Misior, to mała bestyjka i agresorek wobec reszty świata ;) Julki ojciec przyjechał i jak zwykle przekroczył magiczną bramę, a tam czaiły się spróchniałe kiełki naszego Misia i wykiełkowały w kierunku nogi gościa. Misiek jest podobny do Misi, więc nieświadomy roszady ojciec zwalił wszystko na Miśkę i jeszcze był oburzony, że po aferze z kotem puszczam ją wolno. Misia rozszarpała kociczkę na strzępy... A to Misio po nocce odżył i się tu kuśtykając i chwiejąc panoszy. Ustawia, podwarkuje i pilnuje terenu ;)

Anula42....kobieto, ty to masz gest...Dostałam pełną opłatę za miesiąc pobytu Misia u mnie.

Posted

Moja sp.Babcia mowila w takich sytuacjach " nie patrz dziadowi na nogi ". Cokolwiek mialo to znaczyc , ale do przewracającego sie Misia pasuje jak ułał.:lol:

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Miś pięknie zjadł swoje piguły. Syropek podam do kolacji. Obie saszetki Royal Canin też zjadł mi z ręki dzieląc się troszkę z resztą stadka. Leży sobie przy bramie pod dębem :)


Jaki grzeczniutki nasz Misiek...:):)

Posted

Piguły zjadł w kabanosie, a godzinkę temu była kolacja, którą zjadł prawie do końca. Dziś był ryż na rosole z mięsem drobiowym i dodatkowo z białą kiełbasą nabytą okazyjnie. Chuderlaki dostały więcej gotowanej kiełbasy. Misio zjadł wszystko mięsko, a zostawił zaledwie odrobinkę ryżu. Dojadł po nim Duke ;) Po kolacji przyszedł się wtulić, bo siedziałam z boku i pilnowałam, żeby nie był onieśmielony jeść w towarzystwie tych, co już w tempie ekspresowym wchłonęli swoje porcje. Potem sobie Misio potupał, ale wszystko już układało się do snu, więc tupający nowicjusz doprowadzał do szału zwłaszcza Beja, który bulgotał ze złości, a za nim rezta. Zaprowadziłam więc Misiątko do ogródka i tam sobie może dowoli tupać ;)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Piguły zjadł w kabanosie, a godzinkę temu była kolacja, którą zjadł prawie do końca. Dziś był ryż na rosole z mięsem drobiowym i dodatkowo z białą kiełbasą nabytą okazyjnie. Chuderlaki dostały więcej gotowanej kiełbasy. Misio zjadł wszystko mięsko, a zostawił zaledwie odrobinkę ryżu. Dojadł po nim Duke ;) Po kolacji przyszedł się wtulić, bo siedziałam z boku i pilnowałam, żeby nie był onieśmielony jeść w towarzystwie tych, co już w tempie ekspresowym wchłonęli swoje porcje. Potem sobie Misio potupał, ale wszystko już układało się do snu, więc tupający nowicjusz doprowadzał do szału zwłaszcza Beja, który bulgotał ze złości, a za nim rezta. Zaprowadziłam więc Misiątko do ogródka i tam sobie może dowoli tupać ;)

Oj tak tak Miś uwielbia tupać ;) Dobranoc Misiaczku i pozwól spać swoim towarzyszom ;) :*

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...