Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Kołtunik dziękuje za zaproszenie i wybierze sie jak będzie ciepło i dokoptuje sobie jeszcze ciocię Agnieszkę do towarzystwa! Pohopsiamy po pięknym żorskim rynku! Bo teraz Kołtuś jest trochę przeziębiony i biedaczek dostał zastrzyk - płakał , że go było słychać na parę kilometrów! ( prawdziwy mężczyzna ha, ha )
A kto nie zna Kołtusia to jego wątek ! zapraszam!
http://www.dogomania.pl/threads/204125-Rudi-Kołtun-już-w-nowym-domku!-)
Tylko UWAGA ! Znów jakis pirat ( skromnie nazywając!) wstawił miedzy zdjęcia Kołtysia cycate baby !

Edited by Karina R
Posted

[quote name='Zoli36']No rzucaj!


Goool!!!










[quote name='Zoli36']Dam jej buziaczka :-)


Gdzie jest kotek?


[quote name='majqa']Boshhh, jakie rozczulające zdjęcia... normalnie autentycznie mi się niejedna łza zakręciła... :loveu:
Jestem przeszczęśliwa, że Milusia tak wspaniale trafiła :loveu:



[quote name='Karina R']Kołtunik dziękuje za zaproszenie i wybierze sie jak będzie ciepło i dokoptuje sobie jeszcze ciocię Agnieszkę do towarzystwa! Pohopsiamy po pięknym żorskim rynku! Bo teraz Kołtuś jest trochę przeziębiony i biedaczek dostał zastrzyk - płakał , że go było słychać na parę kilometrów! ( prawdziwy mężczyzna ha, ha )
Biedny :( To niskopodwoziowiec i przy takich mrozach moment chwyta zimno.
Na odwiedzinki na pewno się piszę :)

[quote name='Karina R']A kto nie zna Kołtusia to jego wątek ! zapraszam!
http://www.dogomania.pl/threads/204125-Rudi-Kołtun-już-w-nowym-domku!-)
Tylko UWAGA ! Znów jakis pirat ( skromnie nazywając!) wstawił miedzy zdjęcia Kołtysia cycate baby !
Bo Kołtuś to prawdziwy facet! :lol:
Baby już wywalone ;)

Posted

No to teraz czas na moje zdjęcia. Nie wszystkie wyszły, bo to male zwiercone :)

"To mój kącik, z moim dinusiem i... bluzką cioci Aguchy" :lol:


"Tutaj jest kawałek mojego Piotrusia"



"Muszę poznać nowe miejsce, żeby móc biegać z zamkniętymi oczami" :)


"A tutaj mój Karolek szykuje coś pachnącego"


"... i nawet się ze mną podzielił!"

Posted

majqa napisał(a):
Zawyłam... to się nazywa opatrzenie komentarzem zdjęć. :-)

I tak nasz potwór z agresywnymi zapędami zachowywał się po niecałej godzinie w nowym miejscu :)
Jedynie po moim wyjściu troszkę się zawstydziła, ale to tylko na parę h. Później było z kopyta do przodu i ta galopada nadal trwa! Niebywałe :loveu:

Posted

Pogromczyni piłeczek :loveu:
[video=youtube;nJs9-IRWKsY]http://www.youtube.com/watch?v=nJs9-IRWKsY&feature=youtu.be[/video]

"Milka lubić bananki"
:lol:
[video=youtube;WLzEJi2Ynl0]http://www.youtube.com/watch?v=WLzEJi2Ynl0[/video]

Posted

Na podstawie li tylko tych filmików.... to stworzonko jest urodzone do szkolenia, nauki sztuczek itp. w tym znaczeniu, że jest nieprawdopodobnie zorientowane na człowieka, chcące go zadowolić, a w tym, co robi znajdujące ogromne zadowolenie. Szczery podziw, szczery... :-)

Posted

zerduszko napisał(a):
Ale ona malusia! A z ta piłka, to trzeba popracować żeby łapała i przynosiła ;)

Malusia Milusia :)
Przypadkiem odkryty talent.

majqa napisał(a):
Na podstawie li tylko tych filmików.... to stworzonko jest urodzone do szkolenia, nauki sztuczek itp. w tym znaczeniu, że jest nieprawdopodobnie zorientowane na człowieka, chcące go zadowolić, a w tym, co robi znajdujące ogromne zadowolenie. Szczery podziw, szczery... :-)

Zapatrzona i wdzięczna... poza tym - okrutnie łasa :lol:
Może z tej mąki będzie chleb? :)

Posted

Milka była odrobaczana preparatem OPTIVERMIN . W tej chwili nie jestem w stanie określić daty podania leku , bo AtaK go u mnie kupiła i nie wiem kiedy go psu podała .

Posted

Szami napisał(a):
Milka była odrobaczana preparatem OPTIVERMIN . W tej chwili nie jestem w stanie określić daty podania leku , bo AtaK go u mnie kupiła i nie wiem kiedy go psu podała .


23 stycznia :)

Posted

Szami napisał(a):
Milka była odrobaczana preparatem OPTIVERMIN . W tej chwili nie jestem w stanie określić daty podania leku , bo AtaK go u mnie kupiła i nie wiem kiedy go psu podała .


ataK napisał(a):
23 stycznia :)

Proszę podać dawkę i sposób aplikacji - powtarzać czy nie i po jakim czasie?
Z Milki wychodziły robale, a ma ona styczność z dziećmi.

Posted

Milusia wczoraj została pierwszy raz sama w domku, całe 3 godziny i... zero problemu, była grzeczniutka, wszystko na swoim miejscu, nic nie ruszyła:multi: A do tego dosyć szybko się wszystkiego uczy. Musimy popracować nad spacerami, bo to dzicz na wybiegu na razie:painting:, no i nadgryzła smycz, co to ją drażniła, ze zapięta była do szeleczek, a ja jeszcze po worek ze śmieciami sięgałam przed spacerem:placz: Smycz nie byle jaką, ale jak widać, nie ma to jak wolność...
Wzmocnimy i płakać nie będziemy:shake:


A wczoraj na wieczornym spacerku usłyszałam pytanie od przechodnia ze swoim pieskiem: "co to za rasa?" Ha nasza Milka rasy mlecznej:cool2::sweetCyb:

:Dog_run:

Posted

Zoli36 napisał(a):
(...) no i nadgryzła smycz, co to ją drażniła, ze zapięta była do szeleczek (...)

Na jakiej smyczy uczysz ją spacerowania? Jak to robisz, czyli co dokładnie robisz?
Pytam, bo może uda mi się coś podpowiedzieć.
Pozdrawiam serdecznie i Ciebie i Mega Rasową Mileńkę. :-)

Posted

Mam 5 metrową flexi i myślę, żeby kupić też zwykłą. Ona na tej długiej szaleje jak torpeda, tam i z powrotem, albo w kółko, jest bardzo żywiołową sunią:lol:

Lekko ją przyciągam, jak ma iść grzeczniej, ale biega zaraz dalej...

Posted

Zoli36 napisał(a):
Mam 5 metrową flexi i myślę, żeby kupić też zwykłą. Ona na tej długiej szaleje jak torpeda, tam i z powrotem, albo w kółko, jest bardzo żywiołową sunią:lol:

Lekko ją przyciągam, jak ma iść grzeczniej, ale biega zaraz dalej...

Aha... no to już jest jakaś jasność, zatem...
Spróbuj czegoś takiego...
1. W domku, jak jesteście, ubierz sunię w szeleczki i doczep do nich kawałek - powiedzmy sznureczka/ wstążki według uznania, byle w Twoim odczuciu to coś dawało odczuwalny mini ciężarek. Niech ona go nie widzi ale poczuje, że ma coś na pleckach więcej niż tylko szeleczki, czyli krótki odcinek.
2. Z chwilą, gdy zobaczysz, że zabawia się z Wami i przestaje reagować na to coś... czyli to pewno będzie kwestia kilku dni, zamień krótki sznureczek na coś nieco dłuższego, by sunia nie mogła tego chwycić ale by widziała powiewający koniuszek kątem oka. Jak to ogarniesz, w trakcie zabaw, normalnego funkcjonowania suni w domku, łap za ten koniec, delikatnie przytrzymaj sunię i każde, występujące wtedy pożądane zachowanie (czyli wszystko, co nie wiąże się z paniką, szarpnięciem) nagrodź - głaski, słowo, gratisik. Jeśli nastąpi szarpnięcie puść i nie reaguj na to, najważniejszy jest tu brak reakcji na jej jakiekolwiek okazanie dyskomfortu.
3. Jak to doprowadzisz do perfekcji, czyli dyndające coś przestanie absorbować sunię, a przytrzymania, króciutkie przytrzymania przestaną ją przyprawiać o niechęć itp... jesteś niemal "w domu".
4. Wyprowadzaj sunię wyłącznie na zwykłej, niezbyt masywnej smyczy, flexi out (koniecznie, bo flexi zawsze stwarza napięcie, to typ smyczy, która zawsze jest naprężona, do tego nie uczy zwierzęcia zachowywania dystansu, uczenia się tego dystansu oddalania się od właściciela, bo raz to jest 50cm, za chwilę, zależnie od tego jak ją przyciśniesz jest to 100cm, innym razem 75cm, pies jest wtedy ciągle zdezorientowany). Tu właśnie widzisz, na 5 metrowej smyczy sunia rwie, po czym sięga swoich możliwości i Ty ją do siebie przyciągasz, sądząc, że pójdzie z tego właśnie powodu bliżej i grzeczniej; nick bardziej mylnego, ona znów będzie chciała się wyrywać).
5. Kolejno, wyjdź na krótki spacer z tą nową, zwykłą smyczą w miejsce niezbyt rozpraszające sunię, czyli taka randka: Ty, sunia, szelki, smyczka, a jako gratisy: ciepłe słowa, głaski, smaczki i co Ci tam jeszcze przyjdzie do głowy z miłych nagród.
I tu też zabawa:
- idziecie na luźnej smyczy po czym sunia ją napina. Ty stajesz, ona, pewno zaniepokojona zacznie cudować, a Ty, bez ściągania smyczy a jedynie poprzez zanęcenie czymś/ sobą suni, musisz ją zmobilizować, by do Ciebie podeszła. Podejdzie - nagroda. Znów ruszacie - i np. przez krótki odcinek widzisz sunię idącą na luźnej smyczy, zrównujesz z nią krok, nagradzasz (przypomnę: nagroda to nie tylko smaczek, to to, co sunia uznaje za nagrodę, jak choćby pogłaskanie i dobre, znane jej słowo). Znów idziecie, sunia napina smycz, aż osiąga pełnię napięcia, stajesz, a ona sama do Ciebie wróci lub też pewno stanie, przestając ciągnąć, znów ruszacie na powrót. Zamotałam z tym opisem ale chodzi mi o to, że sunia uczy się kojarzenia: ciągnę jak parowóz - jest kara, bo ja chcę iść a pańcia staje, siłą rzeczy staję i ja; nie ciągnę, smycz jest luźna, wciąż idziemy, pańcia zadowolona, a ja dodatkowo jeszcze łapię plusy (głaski, pieszczota słowa, smaczki).

Posted

No właśnie w tym tkwi cały sukces, o czym pisałam... ona wpatrzona jest w Was jak w obrazek, zrobi dla Was wszystko, a to piękne rokowanie.
Jeśli, gdzieś w tym moim bełkocie jest jakaś niespójność, za którą z racji zmęczenia, przepraszam, pisz/ pytaj śmiało.
Ja wietrzę sukces. :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...