dagg Posted November 25, 2011 Author Posted November 25, 2011 andegawenka napisał(a):Podpiszcie proszę :-(:shake: http://www.photoblog.pl/marilynrosa/108551677/pies-i-petarda.html Podpisałam, ostrzegam, że pod linkiem znajduje się drastyczne zdjęcie okaleczonego psa... :( Quote
Fides79 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 daguerrotype napisał(a):Nie, to mój 1,5 roczny Bazyl, widoczny już do pierwszej strony ;) upsss, ale gafa :oops::oops::roll: https://lh3.googleusercontent.com/-DoQZ3n3QBEE/Ts_DQ1KUR5I/AAAAAAAABLk/CLfpm8Q5t-o/s512/DSC_0203%252520kopia.jpg siedzące szczęście :p Quote
eria Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Wpadłam z rewizytą, przepiękny uśmiech ma Twój Misiek ! https://lh3.googleusercontent.com/-DoQZ3n3QBEE/Ts_DQ1KUR5I/AAAAAAAABLk/CLfpm8Q5t-o/s512/DSC_0203%252520kopia.jpg I koci rudzielec też bardzo urodziwy, choć koty miłością mą nie są ;) I trzymam kciuki za pudlicę :) Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 a witaj :) do Sobieskiej Woli to sobie rowerem latem jeździmy (bez psów, bo dla nich to za daleko asfaltem), ale od nas spokojnie dobiegna na Szabałową Górę (koło Kociego Majdanka, za Felinem, a wracamy przez Stefanówkę, Wygnanowice). zaraz na swojej galerii wrzucę klika nowych fot. A tak w ogóle - to mieszkamy na Szlaku Jana III Sobieskiego :) To tu pomieszkiwał, spotykal sie z Marysienką - w Pilaszkowicach przecież ona mieszkała, tu tez pisała słynne listy do niego. Quote
dagg Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Nie mam pojęcia, gdzie jest Szabałowa Góra :) Generalnie mieszkam tu dopiero od roku (przywiało mnie za chłopem), przyjechałam z Gdyni i tak szczegółowo nie znam, ale oczywiście znam Pilaszkowice (ostatnio usłyszałam, że chodzą aż tam plotki jakie udane było nasze wesele, które odbyło się w sierpniu tego roku), Wygnanowice też, no i Gardzienice, przejeżdżamy przez nie w drodze nad jezioro (jeździmy nad Krasne). Ostatnio zainteresowałam się trochę historią tych stron, nie wiedziałam, że Marysieńka mieszkała w Pilaszkowicach, ale znam obydwa dworki, ten mniej okazały znajduje się dokładnie na przeciwko naszego domu :) Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 to może kiedyś do nas zawitacie? A Szaba łowa Góra to jedno z wiekszych wzniesień na tym terenie (po lewej stronie jak jedziesz na Piaski gdzieś na wysokości Wygnanowic). W Gdyni co prawda rodziny nie mam, ale Wejherowo, Sopot, Bolszewo - tam troche jest moich :) ja też tu nowa, co prawda nie aż z tak daleka, ale już jakiś czas na tym wygwizdowie mieszkam. U mnie droga w lesie się kończy, sklepu nie ma (jedynie te objazdowe są). Quote
dagg Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Jak to, sklepów nie ma, a teatr jest? :P A to u nas metropolia nie lada, bo mamy aż dwa sklepy ;) Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 no w mojej wichurze nie ma :) a teatr jest :) 1,5 km od mojej chałupy. Doktorat o nich napisałam. Quote
andegawenka Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 panbazyl napisał(a):no w mojej wichurze nie ma :) a teatr jest :) 1,5 km od mojej chałupy. Doktorat o nich napisałam. Chciałam Ci przesłać link do Miśka, ale nie mogłam Cie odnaleźć:smile: Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 andegawenka napisał(a):Chciałam Ci przesłać link do Miśka, ale nie mogłam Cie odnaleźć:smile: A Misiek mnie znalazł :) dzięki za pamięć - co w razie na przyszlośc - zawsze znajdziesz mnie na wystawy zagraniczne albo na labrdory (7 grupa), wejście przez link w zdjęciu Quote
dagg Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 O, proszę, a to rozmawiałyście o nas? :) Quote
andegawenka Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 daguerrotype napisał(a):O, proszę, a to rozmawiałyście o nas? :) panbazyl napisał(a):nie, nie zdążylyśmy...... nie rozmawiałyśmy, ale jakoś pasujecie do siebie....obie mieszkacie na wsi a teraz to prestiż... Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 andegawenka napisał(a):nie rozmawiałyśmy, ale jakoś pasujecie do siebie....obie mieszkacie na wsi a teraz to prestiż... taaa.... olbrzymi :evil_lol: choc musze się wam przyznac, że za czasów lubelskich nie bylam na tylu spektaklach i koncertach co za czasów wiejskich.... I to na bardzo wysokim poziomie. I tylu koncertów czy muzycznych spotkań co u mnie w chałupie na wsi to ja w Lbl nie mialam :) a poza tym - psy mogą spokojnie sie wykupic na własnym trawniku i nie musze sluchac wrzaskow dzikich bab. Quote
dagg Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 andegawenka napisał(a):nie rozmawiałyśmy, ale jakoś pasujecie do siebie....obie mieszkacie na wsi a teraz to prestiż... Hahaha! a to dobre :) dawno się tak nie uśmiałam ;) chyba wolałabym prestiż gdyński, ale tam nie dalibyśmy rady sie utrzymać chyba, dwoje humanistów :roll: a tu mamy dom za darmo, bez kredytów i opłat... panbazyl napisał(a):taaa.... olbrzymi :evil_lol: choc musze się wam przyznac, że za czasów lubelskich nie bylam na tylu spektaklach i koncertach co za czasów wiejskich.... I to na bardzo wysokim poziomie. I tylu koncertów czy muzycznych spotkań co u mnie w chałupie na wsi to ja w Lbl nie mialam :) a poza tym - psy mogą spokojnie sie wykupic na własnym trawniku i nie musze sluchac wrzaskow dzikich bab. Ooo, to u Was naprawdę kulturalnie. A Ty też na czymś grasz? Mój mąż gra na gitarze, ja kiedyś grałam na saksofonie, ale niestety doznałam kontuzji... wargi i nie mogę już grać :placz: Quote
andegawenka Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 panbazyl napisał(a):taaa.... olbrzymi :evil_lol: choc musze się wam przyznac, że za czasów lubelskich nie bylam na tylu spektaklach i koncertach co za czasów wiejskich.... I to na bardzo wysokim poziomie. I tylu koncertów czy muzycznych spotkań co u mnie w chałupie na wsi to ja w Lbl nie mialam :) a poza tym - psy mogą spokojnie sie wykupic na własnym trawniku i nie musze sluchac wrzaskow dzikich bab. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: moje dzieci pytają co u sąsiadów było na obiad....;)Na wsi mieszkają dopiero dwa lata...:p madrale:diabloti: Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 andegawenka napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol: moje dzieci pytają co u sąsiadów było na obiad....;)Na wsi mieszkają dopiero dwa lata...:p madrale:diabloti: ja tam nie pytam, za to sąsiedzi doskonale wiedzą co jest u mnie, nawet jak ja tego nie jestem świadoma co mam.... Quote
andegawenka Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 daguerrotype napisał(a):Hahaha! a to dobre :) dawno się tak nie uśmiałam ;) chyba wolałabym prestiż gdyński, ale tam nie dalibyśmy rady sie utrzymać chyba, dwoje humanistów :roll: a tu mamy dom za darmo, bez kredytów i opłat... Ooo, to u Was naprawdę kulturalnie. A Ty też na czymś grasz? Mój mąż gra na gitarze, ja kiedyś grałam na saksofonie, ale niestety doznałam kontuzji... wargi i nie mogę już grać :placz: Nie śmiej się , mieszczuchy to teraz gorsza kategoria...mówię o mieszkańcach bloków.....serio, serio... gdzieś czytałam....:p ...a Gardzienice sławniejsze niż Lublin:siara: Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 ja ostatnio gram na nerwach róznym instytucjom, albo osobom ;) Ale w domu mamy dośc sporo instrumentow (nawet oryginalny ksylofon prosto od Afrykanczyków). Mnie słon na ucho nadepnął i to dośc solidnie.... fakt - na wsi za wode płacisz za rok tyle co w Lbl za miesiąc.... Podatki to tu farsa.... Jedynie elektryka tyle co wszędzie. Tyle tylko, ze musisz sobie zadbać o wszystko we własnym zakresie - poczawszy od czegoś na opał a skonczywszy na końcowce rury od kanalizacji. Ale to ma swoje zalety - i to wielkie. No i zawsze w sezonie świeże warzywa (z nadzieją, ze psy nie obsikały a jesli tak, to własne). My tez humaniści.... obłęd. Quote
dagg Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Oj tak, w sumie życie tu jest tanie. To ten jeden ogromny plus, który sprawia, że tu jesteśmy, ale wspomnieni sąsiedzi, którzy wszystko wiedzą... wciąż nie potrafię się przyzwyczaić do tego wściubiania nosa w nie swoje sprawy :/ Quote
panbazyl Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 wiesz jakie ja fopy tu popełniam nadal? Ostatnia, chyba największą było to, że wracając ze środowego jarmarku w Piaskach nie spytałam sąsiadki z którą wracałam co kupiła.... I ona w końcu aż otworzyla swoje siatki, prawie ze wepchnęła mnie do środka owych siatek i kazała wszystko podziwiać..... hmmm.... Quote
dagg Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 hahaha, a to ja sobie zapamiętam na przyszłość, żebym podobnej gafy nie strzeliła ;) ja ze swoich nie zdaję sobie sprawy, ale pewnie cała wieś - tak :diabloti: Quote
panbazyl Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 no obejrzalam sobie kilka (nascie) zdjęć :) wiesz - podobnie mamy :) Musiemy zrobic jakieś większe spotkanie dogomaniakow z okolicy. Co Wy na to okoliczni dogomaniacy? Quote
dagg Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Fajnie by było, ja tu nie mam żadnych znajomych... Ale biedny Misiek ma chorobę lokomocyjną :roll: i nam wymiotuje w samochodzie .. Quote
panbazyl Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 oj tam, te kilka kilometrów da radę (co w razie worek w pogotowiu). My samochodu nie mamy (!). Pakuj sie i przyjeżdżaj jak znajdziesz troche czasu. Jeszcze grudzień mam luźny, potem od stycznia bedę miala więcej zajęć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.