Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Andegawenko: sam z siebie to raczej w drugą stronę zawsze biega, a przecież nie będę wrzucać zdjęć ogona ;)

Panbazyl: u mnie ciężko, bo przed pracą wożę teścia na rehabilitację, a potem do roboty i w domu o 21:30, ale na szczęście przyszły tydzień już normalny, więc może znajdę więcej czasu na dogomanię. A wracając do pudli to, moim skromnym zdaniem, żadna rasa nie ma piękniejszego ruchu :loveu:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

daguerrotype napisał(a):
Andegawenko: sam z siebie to raczej w drugą stronę zawsze biega, a przecież nie będę wrzucać zdjęć ogona ;)

Panbazyl: u mnie ciężko, bo przed pracą wożę teścia na rehabilitację, a potem do roboty i w domu o 21:30, ale na szczęście przyszły tydzień już normalny, więc może znajdę więcej czasu na dogomanię. A wracając do pudli to, moim skromnym zdaniem, żadna rasa nie ma piękniejszego ruchu :loveu:


no jak to, a boksery? :p

Ogon Misiek tez ma piekny:iloveyou:

Posted

a ja mialam miec wolne w tamtym tyg czwartek i piatek - i co? i pstro.... w biurze siedziałam, bo trzeba bylo. No to w zamian mialam miec wolne wczoraj i dziś (bo inni mieli) - i co?? ano to samo - uch. Wrrrryyyy. nie będe komentować. Nie żebym nie lubila tam być, bo lubie, ale obiecane miałam, tyle, że to mój chłop obiecywał (kurczelebele - jest moim szefem - zgroza!) i na obiecankach jak zwykle się kończy....
ale za to jutro robię w biurze rozetki na lubelska wystawę dla labkow i ogarów - jak już beda gotowe to się pochwalę.

Posted

evel tym razem mnie nie będzie, akurat muszę pojechać do Lbl w sobotę, więc w niedziele muszę wreszcie trochę poleniuchować ;) co by nie zwariować i psa gdzieś zabrać zamiast siebie tylko ;)

andegawenko, heh, ale pudle płyną po prostu i jest to piękne :loveu:

panbazyl, przekichane z takim szefem! ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Ha! Kiedy ja mam zaległe foty :) ale tylko kociszonów ;)
I w ogóle muszę zaznaczyć, że w zeszłym tygodniu obchodziliśmy pół roku, od kiedy przynieśliśmy kociczkę (czyli od 06.12.) i muszę przyznać, że wyhodowaliśmy potwora ;) Przyjmuję, że, gdy ją braliśmy miała jakieś 4 miesiące, więc teraz ma około 10 miesięcy.
Czy pada deszcz, czy jest tylko rosa, codziennie rano budzi mnie miauczący jeż :diabloti:

Generalnie najczęściej nazywamy ją "Rozdarciuchem"




I kocie przytulasy (w chwilach, gdy nie mordują się nawzajem :roll:)



Posted

evel napisał(a):
Po takich zdjęciach mam ochotę porwać Twoje koty i na nie PACZEĆ :evil_lol:

Heh, na żywo jest też czego posłuchać ;)

Ty$ka napisał(a):
Wymiękłam :loveu: Uwielbiam kociambry, mogę patrzeć na nie godzinami... ale w sposób jakie Twoje śpią - genialne :D

Szczerze mówiąc coraz rzadziej im się to zdarza, bo najczęściej... drą ze sobą koty ;)

Posted

Nie ukrywam, że mam do rudych słabość :) uznałam, że w moim domu zawsze już będą koty (uwielbiam je :loveu:), ale będę przyjmować wszelkie maści, bo najcudnowniejszy charakter i tak miał mój zwykły szaroburasek, a moje rude jakieś wrednawe :diabloti:

Posted

Uwaga zasmiecam wątek apelem, który dostałam na pw:roll:

"to znowu ja.
Mam serdeczną prośbę do Ciebie o zamieszczenie mojej informacji na wątkach lubelskich-nie wiem kto jest z Kraśnika.

Kto mieszka w Kraśniku, albo jeździ w okolice Kraśnika (lubelskie)?
Mój szef jechał z Krasnegostawu do Kraśnika drogą842. 10km przed Krasnikiem, między Zakrzówkiem a Pułankowicami zatrzymał się, ponieważ zobaczył koczującego psa (mix setera).
Rzucił mu kiełbasę i w tym momencie pojawiła śliczna suka, bardzo podobna do tego psa, z 4 szczeniętami. Cała dzika rodzina podobno urokliwa.
Szef rzucił im surową polędwicę w kawałkach i próbował złapać szczeniaki.
Suka warczała na niego, a dzikusy uciekały w zboże.
Jeśli ktoś przejeżdża tamtędy, proszę, zwrócić uwagę na to miejsce i chociaż karmę niech wysypie.
Jest to szczere pole, jadąc od Kraśnika po lewej stronie. Pies siedział przy samej drodze, przy uschniętej jabłoni.
Dziękuję Pzdr kaśka "

Posted

daguerrotype napisał(a):
Nie ukrywam, że mam do rudych słabość :) uznałam, że w moim domu zawsze już będą koty (uwielbiam je :loveu:), ale będę przyjmować wszelkie maści, bo najcudnowniejszy charakter i tak miał mój zwykły szaroburasek, a moje rude jakieś wrednawe :diabloti:

ja mialam w życiu tylko 2 koty - ZIutka - platynowo-rudego persa i srebrnego zwykłego kota - taki jak burasek, tylko srebrny. Tylko, ze tego srebrnego to mialam będąc dzieckiem. Z nim związana jest dość ciekawa historia, bo jako kociaka znalazlam go w podworskim parku (bylam wtedy gdzieś w 1 czy 2 klasie podstawówki). Już od małego przygarnialam zwierzaki :) Mieszkaliśmy wtedy na Mazowszu w okolicach Płocka. Po jakimś czasie rodzice postanowili w końcu wrócić do Lublina (wakacje między 3 a 4 klasą). Zapakowaliśmy meble i cały dobytek, w tym onkowatego i kota i wio do Lublina. Zwierzaki i my - dzieci - zostaliśmy odwiezieni do dziadków pod Lublin na całe wakacje. Po wakacjach wróciliśmy do Lublina ale bez zwierzaków (mieszkaliśmy wtedy u babci w maluśkiej kawalerce - 3 osoby dorosłe i 2 dzieci...) i czekaliśmy na "przydział mieszkania". Potem przyjechal do nas pies, ale kot zostal na wsi, bo się mój dziadeczek w nim zakochal po uszy - on który nie lubil do tej pory kotów z tym dzielil się wszystkim z talerza. Ale po naszym wyjeździe kot zginął. Po prostu przepadł. Mogło to być tak gdzieś pod koniec września, może w połowie. Potem Święta Bożego Narodzenia. Jesteśmy na wsi i wołamy koty - bo były wtedy też i inne koty. I koty przyszły, ale coś nagle moja ciotka zaczyna akcję typu - a skąd ten kot???? A uciekaj sobie do domu, sio na podwórko. No wrzask. I co się okazało? Że ten "obcy" kot to nasz Mruczek. Pojawil się nagle w Święta. A że w czas świąteczny ludzie wtedy wysyłali sobie jeszcze kartki pocztowe to doszła do moich rodziców kartka z życzeniami od sąsiadów z Mazowsza obok których mieszkaliśmy i małym dopiskiem, że po wakacjach pojawił się u nich nasz Mruczek, powyjadał wszystkie gołębie z gołębnika i zniknął. Oni nie mogli się pomylić, bo znali tego kota bardzo dobrze.
Teraz sobie wyobraźcie - odległość Lublin-Płock (kot jechał w zakrytej torbie, nie mógł nawet patrzeć gdzie jedzie) i ten zwierzak który idzie przez ileś tam rzek, po drodze Wieprz, Wisła i jakieś mniejsze, do tego mista, ulice, co prawda autostrad nie było wtedy. Kot wrócił. I byl najukochańszym kotem który mógł jeść z kanapek kiełbasę.

Posted

Naprawdę wierzyć mi się nie chce :crazyeye: niesamowita historia i, że nic mu się po drodze nie stało!

Pamiętam jak mój dziadek opowiadał jak miał psa, który jeździł po Trójmieście kolejką SKM i zawsze wracał do domu ;)

Co do antypatii do kotów, to mój mąż mi uparcie wypomina, że kilka lat temu mówiłam, że tylko psy są fajne a koty be i w ogóle nie da się ich nic nauczyć, tyle, że nie mogę mu przetłumaczyć, że nigdy nie miałam z kotami zbyt wiele do czynienia.
Zresztą, do czasu, kiedy nie przynieśliśmy Bazyla koty nie nocowały tu w domu, ale ja i moje "miejskie" podejście trochę pozmienialiśmy. Ba! Kotów nie wolno wypuszczać na noc, obowiązkowo do domu i wszyscy tego przestrzegają :razz: także da się zmienić podejście nawet na wsi :)

Tyle, że któreś z moich uroczych mruczków urządziło sobie kuwetę w donicy z ogromnym filodendronem i w pokoju takie aromaty zapanowały, że kwiatek wywędrował na podwórko ... :mad:

Posted

[quote name='panbazyl']ta historia jest jak najbardziej prawdziwa, choć już ma swoje lata. Teraz to by o tym trąbili w TV.

Zdałam sobie sprawę z tego, że masz rację! :)

Dziś na szybko migawka z wieczornego spaceru , a psa, z którego robiłam idiotę wrzucę jutro :)

Posted

Misiek jest przeuroczy - podobają mi się takie małe kudłaty psiaki, choć sama bym chyba zwariowała przy pielęgnacji sierści :lol: Ale kociambry biją wszystko na głowę - uwielbiam koty :loveu: Fajnie Wam, że macie takie tereny spacerowe ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...