Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

andegawenka napisał(a):
Moja niebieskie.Gdy kwitnie zwabia rój owadów pobierających nektar, ale pszczół nie widziałam. Muszę troche jej podokuczać, bo slimaki muszlowe lubią się pod nia skryć.

A właśnie dostaliśmy od osoby, która ma kilka uli, a kwiaty sadzi praktycznie tylko dla pszczół ;) Co więcej, spróbowałam pyłku kwiatowego zebranego przez pszczoły :)

evel napisał(a):
Jakaś nieogarnięta jestem ostatnio - mnie również była bardzo miło Ciebie poznać na wystawie i mam nadzieję, że na jakimś spędzie się jeszcze spotkamy ;)

Twoja kocica jest przepiękna po prostu, nie mogę się na nią napatrzeć :loveu:

Szczerze mówiąc... ja też nie mogę się na nią napatrzeć ;) uwielbiam ją za jej wygląd i to, że jest we mnie wpatrzona trochę jak pies ;) i wybaczam jej codzienne poranne pobudki :mad:

panbazyl napisał(a):
no piękne te psio-kocie wyprawy :)
To co - kiedy zlot? jutro jestem w biurze, na 3.05 jakoś sie umówiłam z sąsiadami z następnej wsi na prywatne konsultacje w sprawie ich projektu, a poza tym jestem u siebie :)

A mnie właśnie przeraziło zachowanie Miśka względem psów na ich terytorium... i tą wielką Mikę (widoczną na poprzedniej stronie) "atakował" (bo nie dotknął jej zębami) ze strachu przed jej wielkością... hmm. Nie wiem, co z tym fantem zrobić...
A ja mam wolne tylko 1.05 i 3.05, ale tyle się naleniłam, że nawet mi to nie przeszkadza ;)


A tu, co robiłam przed wystawą: http://daguerrotype.blogspot.com/2012/04/cmentarz-na-lipowej.html ;)

Edited by daguerrotype
  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

ja ten cmentarz uwielbiam - jakkolwiek to zabrzmiało :) To było miejsce naszych wagarów w plastyku, miejsce plenerów fotograficznych jak również miejsce gdzie poznawaliśmy i nadal poznaję historię. Uwielbiam zwłaszcza część prawosławną i starą katolicką - jesienią jest tam tak kolorowo (no znów chyba dziwnie to może być odebrane ;) ) w każdym razie zdjęcia zawsze wychodzą tam rewelacyjne.

Posted

daguerrotype napisał(a):


nie smiałam zapytać o link do bloga:roll:

panbazyl napisał(a):
ja ten cmentarz uwielbiam - jakkolwiek to zabrzmiało :) To było miejsce naszych wagarów w plastyku, miejsce plenerów fotograficznych jak również miejsce gdzie poznawaliśmy i nadal poznaję historię. Uwielbiam zwłaszcza część prawosławną i starą katolicką - jesienią jest tam tak kolorowo (no znów chyba dziwnie to może być odebrane ;) ) w każdym razie zdjęcia zawsze wychodzą tam rewelacyjne.


tez jestem miłośniczką tego cmentarza, tym bardziej że połowa rodziny tu lezy i baaaaardzo dawno temu chodziłam alejkami grzecznie za raczkę z moim narzeczonym...

Właśnie zburzyli kino Kosmos, kiedyś miejsce pracy mojej teściowej...:mad: Interes prywatny niszczy Lublin!!!!

Posted

andegawenka napisał(a):
nie smiałam zapytać o link do bloga:roll:



tez jestem miłośniczką tego cmentarza, tym bardziej że połowa rodziny tu lezy i baaaaardzo dawno temu chodziłam alejkami grzecznie za raczkę z moim narzeczonym...

Właśnie zburzyli kino Kosmos, kiedyś miejsce pracy mojej teściowej...:mad: Interes prywatny niszczy Lublin!!!!

bloog rewelka :)
Znam firmę co burzyła to kino.... niestety.... ech. I szkoda mi budynku, miejsca i kawałka historii - przeciez to byl już zabytek. Ech. I ile ludzkich historii z nim związanych. Ale łatwo zburzyć. Dlatego też wyjechałam z Lblna - teraz jak jestem "w mieście" to raczej szukam fajnych stron i zaczynam się nimi cieszyć jak dziecko. Robię sobie sesje fotograficzne, mini plenery, szukam niezwykłości - odkrywam na nowo mój Lublin. Ale kina szkoda, zwłaszcza tego kina.

Posted

Tym razem starczyło mi czasu tylko na część prawosławną. Szczerze mówiąc byłam w wielkim szoku, widząc, jak bardzo to wszystko popada w ruinę. Ale te stare groby zatopione w zieleni przypomniały mi najpiękniejszy cmentarz na jakim byłam - żydowski w Krakowie.

Posted

żydowski w Lublinie (ten na Czwartku) też jest ładny - tylko ja tam nigdy NORMALNIE przez bramke nie weszłam, zawsze przez mur - po słupie elektrycznym (bo przez taki zrujnowany dom bałam się z powodu zawsze obecnych tam narkomanów). Ale najbardziej "odlotowy" cmentarz na jakim byłam to na Ukrainie - jakie tam były nagrobki, po prostu rewelacja! (łażenie po starych cmentarzach to moja pasja). Każdy inny, no cudeńko - a wszystko na małej wsi zabitej dechami...

Posted

panbazyl napisał(a):
bloog rewelka :)
Znam firmę co burzyła to kino.... niestety.... ech. I szkoda mi budynku, miejsca i kawałka historii - przeciez to byl już zabytek. Ech. I ile ludzkich historii z nim związanych. Ale łatwo zburzyć. Dlatego też wyjechałam z Lblna - teraz jak jestem "w mieście" to raczej szukam fajnych stron i zaczynam się nimi cieszyć jak dziecko. Robię sobie sesje fotograficzne, mini plenery, szukam niezwykłości - odkrywam na nowo mój Lublin. Ale kina szkoda, zwłaszcza tego kina.


Podobno Stary nie ma sie gdzie podziać...a tu o! kasacja.

Fides79 napisał(a):
https://lh4.googleusercontent.com/-M7OF7fc6Uc4/T51OM3y7lsI/AAAAAAAAB0c/0zGuzYqqjk8/s640/DSC_0692.JPG aaa jaka zielona trawa i jak ładnie w zgodzie piesek z kotkiem spacerują :p

co do cmentarza żydowskiego to zapraszam do Łodzi ;)


Mozna normalnie wejść? zawsze chciałam zobaczyć...

Posted

Mozna normalnie wejść? zawsze chciałam zobaczyć...


można, pod warunkiem, że nie ma akurat jakis ważnych obchodów albo nie przypada święto żydowskie
z reguły płaci sie niewielką kwotę za wstęp, ale w każdą pierwsza niedziele miesiąca wejscie jest za darmo
to największy tego typu obiekt (nadal czynny) w Europie

Posted



Wzięliśmy dziś Miśka nad rzekę, gdzie zaliczył kąpiel chłodzącą. W ramach wdzięczności w drodze powrotnej wytarzał się w brudnej ziemi ;)
A mi upał póki co nie przeszkadza, bo, gdy robi się za gorąco, chowam się w domu, gdzie jest chłodniej :) a na dworze jest zielono, kwitnąco i pięknie... wreszcie! ;)

Posted

odwiedzam sąsiadów :) wirtualnie na razie, bo mam jeszcze kilku gości u siebie.
Jest tak ślicznie gorąco :) wstałam dziś o 5.30 (nie wiem co mi się stało, ale mam tak odkąd jest ładna pogoda, normalnie to tak koło 8 to moja pora wstawania...)

Posted

Ja dziś wstałam o 7, poszłam z Miśkiem, fajnie było, jeszcze chłodnawo ;)
Teraz już zaliczyliśmy kąpiel w rzece i tarzanko w suchych liściach i spacer w upale ;) Też mamy gości, przyjechał mój szwagier z Londynu i jego dziewczyna a moja bliska koleżanka (spiknęli się na naszym weselu). W weekend zaliczamy komunie po sąsiedzku. Może w przyszły weekend bym się do Was wprosiła, ale bez męża, bo on studiuje weekendami. I znów nie mam czasu na dogo zaglądać!

Andegawenka: gdzieś go już widziałam, na razie chyba się wstrzymam. Tukan, którego jechałam poznać do schronu znalazł nowy dom, więc kamień spadł mi z serca!

Posted

daguerrotype napisał(a):
Ja dziś wstałam o 7, poszłam z Miśkiem, fajnie było, jeszcze chłodnawo ;)
Teraz już zaliczyliśmy kąpiel w rzece i tarzanko w suchych liściach i spacer w upale ;) Też mamy gości, przyjechał mój szwagier z Londynu i jego dziewczyna a moja bliska koleżanka (spiknęli się na naszym weselu). W weekend zaliczamy komunie po sąsiedzku. Może w przyszły weekend bym się do Was wprosiła, ale bez męża, bo on studiuje weekendami. I znów nie mam czasu na dogo zaglądać!

Andegawenka: gdzieś go już widziałam, na razie chyba się wstrzymam. Tukan, którego jechałam poznać do schronu znalazł nowy dom, więc kamień spadł mi z serca!

wpraszaj się :) bez problemu. U mnie zaczyna się problem jak mam ok 15+ osób a tak do tej liczby jeszcze ogarniam jakoś. No i najwięcej psów ile u mnie bylo to chyba 6, ale teraz to żaden problem, bo sama mam 4.... :) więc przyjezdne zawsze będą w mniejszości ;)
Po wyjeździe dziś ostatnich gości poszliśmy sami w gości - a co :) do sąsiadów z drugiej wsi. Było bardzo milo :) wróciliśmy przed 20, jak po niebie latały pioruny i grzmiało. Nie powiem, że się nie bałam tego, szliśmy pieszo, więc cały pokaz piorunów mieliśmy przed sobą.

Posted

Dziś bestia usiłująca złapać kuropatwę (pierwsze dwa zdjęcia), a potem próbująca wymyślić, gdzie odleciały ;)









Posted

Muszę Wam przyznać, że jestem straszną sierotą... tydzień temu wzięłam na spacer aparat bez karty, a teraz ostatnio aparat z ustaiweniami bardzo wysokiego ISO, których zapomniałam zmienić i zdjęcia wyszły tragiczne. Ale powiedzmy, że lepsze to niż nic ;)





Posted

no co chcesz? nie jest jeszcze tak tragicznie :) A tak przy okazji, to się cieszę, ze nie tylko ja zabieram ze sobą sprzęt na którym nie ma miejsca juz na karcie na więcej fot a foty oczywiście nie zrzucone na laptopa. To budujące, że nie tylko ja tak mam :)

Posted

Żeby nie było miejsca na karcie... ale ja wzięłam aparat, a karta została w komputerze :P najlepsze jest to, że potem pół godziny wracaliśmy w deszczu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...