samoglow Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Jeden nazywal sie AMIZEPIN. Drugi musze sprawdzic w domu. Quote
noemik Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 według wszellkich znaków na niebie i ziemi jest poprawa. ale nie cieszę się jeszcze, co by nie zapeszyć. zaczęła się druga doba bez ataków. dobrze. ELik jestmw beznadziejnej formie, przede wszystkim psychicznej. źle. według niego spacery są bez sensu, boi się jak diabli, lepiej zostać w domu, a załatwić się można, jak dużej nie ma w domu. już to wcześniej przerabialiśmy, przetrzymamy i tym razem. ale podobać mi się nie musi to, co zastaję po powrocie z pracy i rano po wstaniu... o nie.:sadCyber: Quote
ma_ruda Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Moja Fraszka miała atak dzisiaj w nocy:-(. Znowu po ok. 6 tygodniach dlatego nie wiem czy moge go przypisać tej fatalnej pogodzie? Dzisiaj też była w nienajlepszym humorku. Cały czas kiedy przygotowywałam się do wyjścia do pracy wylegiwała się na moim fotelu (normalnie ma taki zwyczaj raczej wieczorem) i taka ją zostawiłam, gdy wychodziłam. Ale wcale się nie dziwię- sama gdybym mogła najchetniej dzisiaj nie ruszałabym się z miejsca. Quote
samoglow Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 To drugie lekarstwo, ktore podawalam, to MIZODIN. Quote
noemik Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Eliś już dobrze, strasznie się cieszę, że kryzys mamy za sobą. dziękujemy cioteczkom za dobre myśli. wieczorem wkleję zdjęcie szczęśliwego Elicjusza. Quote
mar.gajko Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 No to trzymamy kciuki, coby się ten stan utrzymał. I bida się juz nei męczyła tymi atakami. Quote
noemik Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 od dziś jesteśmy już tylko w czwórkę. :( Stefanek dziś odszedł, moje szczurze słoneczko. Maniusiu, Stefkowy braciszku, zaopiekuj się nim, dobrze? czemu wszyscy mi umierają? :( Quote
karusiap Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 noemik napisał(a):od dziś jesteśmy już tylko w czwórkę. :( Stefanek dziś odszedł, moje szczurze słoneczko. Maniusiu, Stefkowy braciszku, zaopiekuj się nim, dobrze? czemu wszyscy mi umierają? :( bardzo bardzo mi przykro:( Stefanku Quote
mar.gajko Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 noemik napisał(a):od dziś jesteśmy już tylko w czwórkę. :( Stefanek dziś odszedł, moje szczurze słoneczko. Maniusiu, Stefkowy braciszku, zaopiekuj się nim, dobrze? czemu wszyscy mi umierają? :( Boże, jak mi przykro. ['] Stefanku. Trzymaj się słoneczko. Quote
noemik Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Moje Elisiątko znowu ma ataki. ku..wa noc mamy oboje nieprzespaną. Ostatnie 36 godzin koszmarne. Miał przynajmniej 14 ataków. trzymajcie kciuki, cioteczki, za mojego psa, który tak cierpliwie pomaga mi tymczasować kociuchy. Quote
karusiap Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Biedny Elik...biedna noemik... ale dacie rade,jestescie bardzo silni. Kasiu trzymam mocno kciuki,ucaluj dzielne sloneczko:) Quote
noemik Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 dziękujemy za kciuki, my też mamy nadzieję, że niedługo Eliś poczuje się lepiej. My, to znaczy: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=08d8bbdfb168572e"][IMG]http://images33.fotosik.pl/401/08d8bbdfb168572em.jpg[/IMG][/URL] od lewej: Smolik, Meiga, Gizmo (szuka domu) i Pingwin. Quote
noemik Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 ostatnio bardzo nam smutno nasza Meigusia kochana powedrowała za TM...:-( nam bez niej koszmarnie jest źle... Quote
mar.gajko Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Co tam u Ciebie. Życie przygniotło? Całkiem? Quote
noemik Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 cześć Mariolku, przygniotło i zdeptało. powoli otrzepujemy się z kurzu i zbieramy do życia. tymczasuje teraz u nas Nina - pojawiła się tak jakby zastąpić Meigę, choć to niemożliwe. ALe może to tak w innym futerku dla mnie ukojenie? Poza tym rodzeństwo Hania i Hugo też tymczasują. Ale oswajają się powoli. Eliś dostał jakiegoś uczulenia - obwódki koło oczu ma różowe jak prosiak. Jak Ty się masz, zaglądam do Ciebie do wątku i zastanawiam się, co u Ciebie... Quote
mar.gajko Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Przeżyłam, choć myślałam, że nie uda się:diabloti: Jestem zarąbana życiem, pracą, hotelem. Jesczze jakoś to wytrzymuję, ale już, sądze niedługo. Poza tym ... w normie. Quote
Jagienka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Ostatnio o Was myślałam. Kasia, jak sobie radzicie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.