Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='AgaZ']Czytam i widzę,że nic się nie zmieniło,nie jest dobrze jest źle.Mózg zużywa ostatki energii ,nie ma jak się zregenerować,jak wyciszyć,brak snu zabija jego mózg.Gdy Wega była taka nakręcona lekarz zawsze powtarzał musi spać,bo wyczerpie się mózg! Noemik dlaczego Ty nic z tym do cholery nie robisz,czyatm i jestem wściekła!Los twojego psa w Twoich rękach,mieszkasz w Krakowie czy tam jest jeden wet dostępny??? Dlaczego nie kombinujesz jakiegos relanium czy czegoś,dlaczego Ty liczysz ,że mu to przejdzie samo? luminal nie jest psychotropem ,on nie potrzebuje jakiegos maksimium nasycenia w organiźmie,on działa tak jak srodki uspakajające - zaraz natychmiast.Naprawdę wątpię szczerze,że po luminalu jest taki nakręcony,on potrzebuje jeszcze jednego leku.

Dlatego działaj,nie załamuj się ,tylko działaj,zrobilaś jeszcze za mało!

Szczerze powiedziawszy na Twoim miejscu nie wahałabym się raz zwiększyć dawkę luminalu do calej tabletki,i wtedy jest nadzieja na sen!

Wega po psychotropach (Mizodin ,Diphromal) nie była pobudzona tylko PIJANA,dlatego musiałam odstawić.

BŁAGAM Cię działaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

AgaZ,
mam wielka prośbę, postaraj się nie reagować tak histerycznie, bo może mylnie mam wrażenie, że ty na mnie krzyczysz! Jestem zmęczona i przewrażliwiona, więc na pewno mi się wydaje.:roll:

moja pani weterynarz powiedziała, że Luminal MUSI się we krwi wysycić. I najwyraźniej tak się stało, bo od soboty nie ma ataków!!! Elik dostaje maksymalna dawkę dla psa przy wadze 28 kg. Nie wolno mi dawać mu więcej niż 2 x 0,5 tabletki na dobę. Co więcej, jutro spróbuję, wg zalecenia wetki, zmniejszyć dawkę o połowę.

Psychotrop czy nie, Luminal może mieć między innymi efekty uboczne, takie jak: senność, pobudzenie, dezorientacja hiperkineza, nerwowość, bezsenność, niepokój. zalecam przeczytanie ulotki.
To właśnie dzieje się u Elika - diagnoza mojej wetki.

Poza tym, skoro ja spałam 4 godziny tej nocy, to myślę, że on też, bo bym się obudziła, gdyby było inaczej. Skoro ja żyję po 4 godzinach snu, to myślę, ze z Elikiem tez nie jest tragicznie

Wetka odradziła środki nasenne, co by go bardziej nie ogłupiały. Będę jeszcze pytać, czy mogę mu coś dać, może coś ziołowego? Ale też ze względu na mnie, bo jestem wykończona, i wiele bym dała, żeby przespać całą noc.

Oczywiście, Kraków jest duży, weterynarzy wielu. W czasie jednego z ataków zadzwoniłam do lecznicy, która podobno ma też pogotowie i jeżdżą do psów. powiedziałam o co chodzi, i czy mogliby przyjechać, to pani powiedziała, że oni jeżdźą, po wcześniejszym umówieniu wizyty (ręce mi opadły).:angryy:

Jeśli stracę zaufanie do lecznicy Amavet, to będę leczyć Elika gdzie indziej. Dopóki tak się nie stanie, tam będę chodzić z Elikiem. Do dr Bakowskiego i do pani Sylwii.
(podejrzewam, ze przez telefon rozmawiałam z tym rudym kretynem, niekompetentnym technikiem, przed którym przestrzegałą mnie kiwi...)

Naprawdę, uwierzcie mi, robię co mogę. Dlatego proszę nie zarzucać mi, że siedzę, nie robię nic i czekam aż mu przejdzie...

Posted

Kochana Noemik - tak dzielnie walczy i Eliczek też ale po swojemu.
Noemik może przed świętami zachacz jakiegoś weta z pytaniem o coś dodatkowego na sen - bo w święta pewnie macie jakiś dyżur w lecznicy, ale weci za poradę napewno będą kasować 2 razy drożej.
Z tego co pamięam jutro dawkę zmniejszasz ale nie wiemy jak na to Eliczek? Oby po zmniejszeniu dawki się poprawiło i było dobrze, ale mimo wszystko zapytaj weta o coś na sen dla Elika - bo Ty pewnie zaśniesz ze zmęczenia więc dla Cibie nie trzeba leków;)
Bardzo mi się marzy aby Wasze święta były spokjne i leniwe;)
Trzymaj fason dzielna kobito:loveu:

Posted

agaz , mam podobne wrazenie, u twojej suki padaczka zakonczyla sie tragicznie ale u innych psow nie wiec prosze cie nie wmawiaj noemik ze zrobila za malo, bo robi co moze, kazdy pies jest inny i kazdy przypadek. oczekujemy dobrych rad, doswiadczen,ale bez przesady...
wprowadzajac histerie nie pomagasz.............

Posted

no, dodzwoniłam się.
Wetka powiedziala, żeby już dziś wieczór zmniejszyć dawkę, oraz że przepisze Elikowi hydroxyzynę, tylko jeszcze sprawdzi, czy to się nie kłóci z Luminalem, a jeśli tak, to Relanium w tabletkach. Jak Elik będzie strasznie nadpobudliwy, jak np. teraz, to mam mu to podać, zeby trochę odpoczął.
Znacie tą hydroxyzynę?

Posted

Ela_and_Krzys, dzięki. Mam nadzieję, że trochę stonują zachowanie Elika, pozwolą mu spokojniej spać.


AgaZ, nie zrozum mnie źle, jestem Ci bardzo wdzięczna, że poświęcasz swój czas i doradzasz mi, co robić. naprawdę. Tylko trochę spokojniej, proszę.

Posted

noemik napisał(a):
no, dodzwoniłam się.
Wetka powiedziala, żeby już dziś wieczór zmniejszyć dawkę, oraz że przepisze Elikowi hydroxyzynę, tylko jeszcze sprawdzi, czy to się nie kłóci z Luminalem, a jeśli tak, to Relanium w tabletkach. Jak Elik będzie strasznie nadpobudliwy, jak np. teraz, to mam mu to podać, zeby trochę odpoczął.
Znacie tą hydroxyzynę?



sorry,ale dla mnie próba telefonów do weta to trochę mało....

Nie zamierzam na Ciebie napadać,ale proszę raz napadłam i zaraz jakieś konkrety w poście i nawet się dodzwoniłaś...:evil_lol:
Spoko,spoko ja wcale nie jestem taka straszna martwię się po prostu o Elika! Mam nadzieję w końcu przeczytać cos pozytywnego,coś o opanowaniu sytuacji,bo to ,że ataków nie ma jest super niestety to nie wszystko.Obserwuj jego zachowanie po zmniejszeniu luminalu,musisz czuć i wiedzieć,gdzie przyczyna jego pobudzenia,bo przyczyny mogą być dwie.A moja histeria bierze się stąd,że obstaję nie za skutkami ubocznymi luminalu.Rozumiesz mnie troszeczkę i nie gniewasz się???:loveu:

Pozdrawiam i życzę dużo sił Tobie,a przede wszystkim Elikowi w pokonaniu tego upiora jakim jest padaczka.

Posted

Rozumiem Cię, Aga. Serio. Nikt tak jak ja nie chce, żeby Elik wyzdrowiał. Dlatego spróbuj też zrozumieć mnie.

Ja też się martwię, Aga, ale ja jestem tutaj, widzę co się z Elikiem dzieje, gdyby trzeba było zawieźć Elika do lecznicy, to bym to zrobiła. Choćbym miała go tam zanieść. Ale w tej chwili nie ma takiej koniecznośći, wszystko jest pod kontrolą. Na tyle na ile moze być.

Ale, ale, dodzwoniłam się, bo:
- po pierwsze mam więcej czasu, żeby wisieć na telefonie do skutku, bo dziś mam wolne, a wczoraj i przedwczoraj byłam w pracy.
- moja wetka była dziś uchwytna w lecznicy.

Czasem mogę tylko próbować dodzwonić się do lecznicy.


Zobaczymy co się bedzie działo po zmniejszeniu dawki.

No i ta hydroxyzyna, zobaczymy.

Posted

noemik nie poddawaj sie
wiem ze tylko Ty wiesz jak to ciezko bo jesteś z tym problemem caly czas
ale trzeba wierzyć że wszystko minie jak zły sen
Mam nadzieję że Poczta Polska nie zawiedzie i przyśle Anioły z dobrymi fluidami :loveu:

Posted

Witaj Noemik!
Psu potrzebny jest spokój, a Tobie chyba udziela się jego rozdrażnienie. Martwi mnie, że Twój pies ma problemy z wypróżnianiem się. Myślę, że może to skomlenie to reakcja na ból w jego organiźmie. Co lekarze mówią - dlaczego on nie sika, i nie złatwia się. Zachowanie psa sugeruje, że dzieje się coś z centralnym układem nerwowym. Rozmawiałam dziś z moim wetem i powiedział, że Luminal i sol. erlemajeri to najlepsze (w miarę nie drogie leki i utrzymujące sie długo w organiźmie- wystarczy podawać 2 razy dziennie) na padaczkę. Leczenie padaczki sprowadza się do zmniejszenia częstotliwości występowania ataków. Spróbuj spytać Twojego weta dlaczego Twój pies ma problemy z wypróżnianiem się ( bo nie znalazłam tego w Twoim wątku). Optymalną dawkę dla psa ustala się długo - właściwie to trzeba by badać poziom barbituratu we krwi. Dawka 2mg na 1 kg wagi ciała to nie jest najwyższa dawka. Skojarzenie Luminalu z sol. erlemajeri proponowało mi kilku weterynarzy. I przy tym pozostałam dodałam tyko zioła i mój pies (odpukać) jest 7 miesięcy bez ataku. Zioła też już odstawiłam.W ciągu ostatnich 16 miesięcy miał tylko 2 ataki, ale nadal podaję mu leki.
Nie wiem jak Ci pomóc.
Pozdrawiam

Posted

dzień dobry, nie do 12tej ani nawet do 9tej, ale spaliśmy od 23ciej do 6tej. :multi:
Elik już prawie nie piszczy. prawie, czasami bardziej piszczy czasem mniej, ale nie jest już tak, że cały czas.
Nie wiem czemu on tak długo się nie załatwia, ale wczoraj była i koopa i siku, tyle że w domu.
W dalszym ciągu to pozostaje naszym największym problemem.
Wetka też nie wie czemu Elik nie załatwia się jak inne psy.
Badania moczu miał dobre, poza tym, że ma piasek.

Ale przed padaczką NIGDy nie załatwił się w domu.

chyba spróbuję dziś manewru z pieluchą. tylko muszę kupić.

Poradźcie mi jak go oduczyć załatwiania się w domu?

Posted

On załatwia się w domu,bo został podrażniony atakami układ nerwowy,nigdy niewiadomo co się dzieje tak naprawdę w mózgu psa po takim wycieńczeniu.Najważniejsze ,że chłopak zregenerował się trochę snem i będzie z górki.Wszystko wróci do normy tylko potrzeba czasu i cierpliwości,wychodź z nim często na trawkę w końcu przypomni sobie ,gdzie psy się załatwiają.

Mój pies po jednym ze stanów nie wiedział,gdzie ma iść się napić,gdzie iść jak ją wołam itd Tu prawdopodobnie była ciut inna przyczyna (lek),ale bywało też bardzo dziwnie.

Powodzenia

Posted

AgaZ napisał(a):
On załatwia się w domu,bo został podrażniony atakami układ nerwowy,nigdy niewiadomo co się dzieje tak naprawdę w mózgu psa po takim wycieńczeniu.Najważniejsze ,że chłopak zregenerował się trochę snem i będzie z górki.Wszystko wróci do normy tylko potrzeba czasu i cierpliwości,wychodź z nim często na trawkę w końcu przypomni sobie ,gdzie psy się załatwiają. (...)

ja to wszystko staram się rozumieć naprawdę.
ale my tego czasu mamy już naprawdę mało, zeby Elik przypomniał sobie, gdzie sikać i koopkać. Od 2 stycznia nie będzie mi miał kto pomóc w domu...

aacha, dalej piszczy. znowu non-stop.
moze jego coś boli, cholera???
ręce mi opadają...

ratunku.

poza tym, znowu grozi mu zapalenie dróg moczowych, już to przerabialiśmy. On strasznie długo nie sika. Znowu. Nie wiem czemu tak jest. Od początku z sikaniem Elika był problem. O potrafi trzy dni trzymać... i w drodze do weta na cewnikowanie się załatwić...:(

Może trzeba jednak usg i rtg zrobić, mimo że wyniki badania krwi są dobre... sama już nie wiem, zapętliłam się.

Posted

ojej, moze powiedz mu ze jak sie nie wysika to pojdzie do weta na cewnikowanie?
jeju, oemik, nie wiem jak ci pomoc, do 2 stycznia jeszcze jest troche czasu, powinno byc coraz lepiej...

Posted

Dominika, ja mu to czas powtarzam, a on nic.:shake:
teraz martwi mnie to jego piszczenie, moze jego cos boli?:???:
bylismy na spacerzem oczywiscie sie nie zalatwil.

moja rodzina juz otwarcie mowi, ze nie bedzie mogl u mnie zostac.
ze mam go komus oddac...:zly7: niech mnie cmokna, matolki...

ja sie nie zgadzam, mam gdzies to, co oni mowia!

ale on MUSI mi pomoc!
jakbym mogla, to bym sie za niego zalatwiala na spacerze, naprawde! Ale to sie tak nie da przeciez...
grrr.:angryy:

niech sie zdarzy cud w te swieta...:modla: :modla: :modla:
bo mi serce peknie...:cry: :cry: :cry:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...