Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zycze wiec duzo zdrowia twojemu jamnikowie bo jak zachoruje to bedzie mial pecha, jesli bedziesz chodzic na brodowicza
pani ktora adoptowala nore wlasnie tam leczyla swoja poprzednia suczke
suka nie zyje rzecz jasna

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przeprowadzal tez dosc skomplikowana operacje mojego Elvisa. przezyl :) dziekuje za opinie, na pewno kiedy moj pies zachoruje nie pojde tam, bo nie jestes pierwsza osoba ktora mi to mowi :) duzo osob chwali lecznice w ktorej byla noemik, a jej relacja jest zgola inna

Posted

moze po prostu mialam pecha? tez powinnam sie byla zapytac o te antybiotyki - moje wytlumaczenie - niedoswiadczenie, a ich? :roll:
probuje sie tam teraz dodzwonic po wyniki. zajete.
jak on bedzie potrzebowal dalej tych antybiotykow, to ja im pokaze.:mad:
i nastepnym razem upre sie isc do bakowskiego, i tyle. on podobno jest najlepszy.

Posted

Ojej ale zamieszanie z tymi antybiotykami! Przecież wet powienien Ci powiedzieć, to zupełnie bez sensu, już nawet na kasei im nie zależy? Bo przecież tak jak piszesz, zastrzyk to aż 40 zł.

Heh Noemik, doradzałam Ci wyciąganą smycz... ale widziałam dziś taką grubszą na 8 metrów w zoologicznym, ale kosztuje aż ponad 120 zł:crazyeye:

Posted

heh, black_sheep, bylam wczoraj w sklepie, tez widzialam, 8 m, gruba tasma, ponoc niezniszczalna ;), 116 zl. musze to przemyslec.
mnie nie interesuje czy im na kasie zalezy czy nie, ale jak Elik ma wyzdrowiec jak kuracja antybiotykowa przerwana? oj, chyba sie tam na kogos zezloszcze mocno...:angryy: :angryy: :angryy:

Posted

Chodziło mi o to, jak ma im zależeć na zwierzętach, skoro nawet za pieniądze nie chce im się ich leczyć;( To dolujące. Ja byłam z Denisek u jedego weta, (bo ma kulke na brzuchu) i powiedział: operacja, koszt ok 100 zł. Byłam u drugiego, długo badał, raczej jemu ufam bardziej: tłuszczak, zupełnei nie groźny... Może jak zmienisz weterynarza, będzie lepiej:)

Posted

kiwi, dzieki za linka, napisalam do ulvhedinn.:)
mam wyniki badania moczu Elika. są złe. odczyn zasadowy, osad mętny, szczawiany wapnia... (mi to nie za dużo mówi).
jutro idziemy na usg i rentgen. ech, martwiem siem trochem. :(

Posted

u mnie to już stan chronicznego martwienia się, dodatkowo mam jescze problemy z bratem, ech, szkoda gadać.
ale z Elikiem musi być wszystko dobrze i tyle.

poszłabym dziś na to usg i rentgen, ale dzis mam sama swoją wizytę u lekarza, jednego i drugiego, więc niestety Elik dopiero jutro.

poza tym, dziś na centralnej naprawiają rentgen, bo coś nie działa.

tak na marginesie, znowu nie sika, od wczoraj rano.

mam nadzieję, że jutro powiedzą mi co mam robić, by był zdrowy, i tym razem zadam masę pytań! (o tamte antybiotyki też).

Acha, Ola, na chwilę obecną mój wyjazd do schronu w sobotę zawieszam, jeśli z Elikiem jest niedobrze, to ja chcę mu poświecić cały czas, jakim dysponuję, żeby był zdrowy. Ale nie kraczę, na razie tylko uprzedzam. Jak by nie było, zapraszamy na spacer w sobotę popołudniu. :)

właśnie czytam o szczawianach wapnia, jesli Elik ma kamienie (okaże się jutro), to tych szcawianowych nie da się rozpuścić... trzymajcie kciuki, cioteczki... teraz to się już boję.:nerwy:

Posted

szczawianowe sie chyba operacyjnie usuwa. to chyba nie kamienie - moj Bartek ma i jak ma atak to wymiotuje przede wszystkim (bo jak nerki nie filtruja to ten caly syf zatruwa organizm). oprocz tego dolegliwosc charakteryzuje sie strasznym bolem, mysle ze Elik by go sygnalizowal. no i B spadala temperatura ciala, nawet do 34 :crazyeye: odpukac od poltora roku mamy spokoj. ale jak przyszedl pierwszy raz do mnie do domu poznac moich rodzicow zarzygal pol mieszkania a ojciec go na pogotowie musial zawiezc :cool3: potem mial atak w wakacje - bylam caly czas przy nim to wiem jak to wyglada ;)

Posted

Elik ma orzeczony piasek w woreczku moczowym (to jeszcze w schronisku). Ale jutro okaże się czy te szczawiany nie tworzą u niego kamieni. Szczawiany wapnia widać na zdjęciu rentgenowskim, podobno są jeszcze inne kryształki, których nie widać.
Mój Gabryś ma kamicę nerkową, Ola, ja też wiem, jak on wygląda jak ma atak. matko kochana, a swoją drogą w Zakopanym mają sympatyczne pogotowie... (jedna z naszych nocnych, hehe, weekendowych atrakcji...)
mój biedny psiak...

Posted

Noemik , zapisz sobie wszystkie pytania , które chcesz zadać weterynarzowi na kartce , ja z nerwów wszystko zapominam więc tak robię , biorę też ze sobą notes i wszystkie zalecenia lekarza notuję. Łatwiej też jest potem jeśli konsultujesz diagnozę z innym lekarzem. Czasem jeśli lekarz ma czas , jest mało pacjentów , to proszę , żeby sam opisał wszystko , łącznie z lekami podanymi , jesli nie wpisuje do książeczki.
Trzymam kciuki za Was !

Posted

dzwonilam do wujka -ludzkiego lekarza ;) i mowi ze takie wyniki moczu to nic groznego moga wskazywac wlasnie na piasek lub kamyczki :) ale jesli piasek ma orzeczony to wlasnie takie beda.

Posted

zaraz zwalniam się z pracy i pędzę po Elika i idziemy do dr Bakowskiego na rtg/usg.
pani, która odebrała telefon poleciła mi wziąć ELika na ręcę, żeby po drodze do weta broń boże nie sikał. :megagrin: :megagrin: :megagrin:
jak sobie wyobrażam siebie z Elikiem na rękach, raczej moze na barana bym go musiała wziąć, to zaczynam rżeć ze śmiechu.:lol: :lol: :lol:
anyway, to już dziś.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...